Po mojemu to wygląda troszkę inaczej ( coś wzorem polerowania w 1:1 nowego lakieru) Pomalować na kolor jaki się chce, dać jedną warstwę lakieru błyszczącego, ewentualne kalki drugą warstwę i trzecia delikatnie przeszlifować papierem 2500 i dać kolejne dwie warstwy nie za grube. wszystko zmatowić papierem 2500( oczywiście szlifujemy po przynajmniej tygodniu od malowanie, w zimę śmiało położyć element na kaloryfer będzie tylko lepszy efekt) i po zmatowieniu polerujemy przy użyciu past Tamki u odpowiedniej kolejności. Efekt bombowy i odchodzi problem paprochów bo jeżeli ktoś bardzo chce może szlifować co każda warstwę lakieru ( matować) i paprochy będą zeszlifowane. Ale nie wiem czy to dobry pomysł raz go zastosowałem jak na razie i się podoba. Tylko uwaga na ostre krawędzie w modelu bo można łatwo to przetrzeć.