Jeżeli chcesz osiągnąć mój „poziom miszczostfa”/„ligę modelarstwa” to wystarczyłoby posłuchać się rad paru osób bo generalnie to moje modele są mocno średnie.
Po kolejnej stronie porad śledzących wątek, które (czytając Twoje odpowiedzi) uważasz za napaść na Ciebie jedyne co przyjmujesz z radością to linki bezpośrednie.
Nie dziw się, że po takim wstępie ludziom się odechciewa...
Poczytaj może sobie Twój wątek od początku starając się stanąć z boku. Czy po kilku stronach ignorowania konstruktywnych uwag sam byłbyś zachęcony do pomocy?
I brnąłeś tak dalej... strojąc focha bo tak wtręty o „pro” można odbierać.
Dopiero na siódmej (z dziewięciu) stronie wątku określiłeś że masz w nosie tzw. merytorykę.
W obiecującym wstępie nic o tym nie było, a po „kilogramie” fajnych dodatków można było sądzić, że właśnie o merytorykę i fajny model Ci chodzi.
Wstęp do warsztatu.
Napisz nam gdzie tu określenie tego o czym pisałeś w cytacie z 7 strony?