Skocz do zawartości

zakurzony

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    193
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez zakurzony

  1. Czas na serię radziecką. Na pierwszy ogień KW-85 z PST plus blaszki Parta/NH detail. Pierwszy raz miałem też okazję użyć gąsek OKB Grigorov - same superlatywy: detal rewelacyjny, fajnie się układają Jedyne (drobne) zastrzeżenie związane jest ze słabym wiązaniem klejem CA, ale być może wynika to z elastyczności użytej żywicy. W każdym razie przy stosowaniu mojej ulubionej metody składania, tj. najpierw oddzielnie koła razem z gąsienicą i całość łączona z kadłubem dopiero po pomalowaniu i brudzeniu - namęczyłem się ponadstandardowo. Sam model PST według mnie nie najgorszy, rodzinę KW rzeczywiście mają na poziomie. Tym razem zdjęcia jaśniejsze, bez zabrudzeń na matrycy
  2. Jak zwykle u Ciebie świetna (i sensowna) waloryzacja i bardzo fajny pomysł na scenkę. Podoba się!
  3. Podziw za zapał i cierpliwość w tak nieortodoksyjnej skali - ani to porównywać, ani ustawić w zbiorze, ani wystawić w zawodach, po prostu czysta modelarska pasja Za to z pewnością warto chwalić; w swojej skali świetny
  4. Ciekawa konwersja, oryginalny model, podoba się
  5. zakurzony

    BMW R75 1:9 revell

    Dla mnie też rewelacja. Szczegolnie odcienie i modulacja kolorów. Natura nie zrobiłaby tego lepiej
  6. Spodobał się, nawet bardzo
  7. Też nie rozumiem zastrzeżeń co do barw, dla mnie malowanie świetne, i od strony wierności realiom i w zakresie techniki wykonania. (jedynie "ośniegowanie" na samym modelu mnie nie do końca przekonuje, malo naturalne i trochę na siłę). Generalnie, w mojej ocenie, kolejny Twój bardzo dobry model.
  8. Wszystkie nowe modele na plus, najbardziej podoba się ten, więc w jego watku zbiorcza pochwała Pasujące mym gustom brudzenie i obicia oraz - mimo oczywistego przy pędzelkowym malowaniu braku cieniowania - faktura malunku.
  9. Kolejny raz jestem pod bardzo pozytywnym wrażeniem. Widziałem resztę rodziny na Fieście - wielce przypadła do gustu - ale ten najładniejszy z rodzeństwa detale - wiadomo, mistrzostwo, a tu jeszcze świetnie zrobione niełatwe malowanie. Gratulacje!
  10. Na oko pamięci nie ma 5 cm, ale mogę się mylić, bo oko na wakacjach, a model został w domu a co do małego stytrania wnętrza - to przyznaje: chciałem bardziej zrobić model "schludny" niż realistyczny. Ot, pofolgowanie lenistwu po przeżyciach z modelami Esci i RPM :
  11. Dziekuję za opinię Byłbym ostatnim, ktory szukałby usprawiedliwienia za ten model (tak jak juz pisałem - wersja relaksacyjna, prosto z pudła ), ale w tym przypadku pole do wzbogacenia wnętrza było wąskie. Pojazd jest zaiste niewielki (wielkość osobowej terenówki) i wnętrze jest w realu takie wlasnie .. sieroce Troche można sie było wykazać przy stanowisku kierowcy, ale na tych średnich zdjęciach i tak tej pracy nie widać. Ewentualne podrasowanie tylko poprzez dodatkowe bambetle, ale przyznam, źe ani za nimi - na modelu "indywidualnym", nie dioramowym - nie przepadam, ani w ich malunku nie czuję sie biegły. Pozdrawiam
  12. Dziękuję za dobre słowo Acz moje modele z pewnoscią nie są bezbłędne Rzeczony babol rzucił się swego czasu w oczy i nawet podlegał próbie poprawienia, ale ta kalka wyjątkowo opornie, i jak widać bezskutecznie, się jej poddawała. A przy sesji (mam nadzieje, że lepszej) kolejnych modeli będę pamiętał o Twojej prośbie o zdjęcia detali. Pozdrawiam
  13. C.d. nadrabiania zaległości. Tym razem raczej ciekawostka niz jakieś wyrafinowane danie. Amerykańska amfibia podawana prosto (prawie) z pudła. Model żywiczny z Extratechu, naprawdę bardzo porządny, zarówno jeśli chodzi o detale, jak i jakość odlewów. Tym bardziej szkoda, że Extratech zaprzestał produkcji żywic w 72 (choć najwyraźniej formy przejął Hauler, bo zaczynają się pod jego marką pojawiać modele z - chyba - dawnej stajni Extratechu). Zdjęcia z tej samej pechowej sesji co Scout Car, a zatem zbyt ciemne i z brudem na matrycy. Ale obiecuję poprawę już przy kolejnej okazji
  14. Wielkie dzięki za wskazówki i czynną pomoc Na nowym zdjęciu model od razu bardziej mi się spodobał Niestety korzystanie z PS jest ponad moje zdolności, używam zwykłego fotoedytora w Windowsie. Tak więc rozjaśnić dam radę, a co do wyczyszczenia brudu będę musiał po prostu pilnować "czystości" samego aparatu.
  15. Dziękuję za poztywne słowa. Esci polecam jako wehikuł czasu do modelarskiej prehistorii (i docenienia tego, co aktualnie mamy do dyspozycji) oraz szkołę pokory, ale i żródło satysfakcji, gdy się tę szkołę przetrwa Acz im więcej się mojej galerii przyglądam, tym bardziej dochodzę do wniosku, że przy zdjęciach się nie postarałem. Tak jak wskazał Piotr, ewidentnie "Więcej światła"!. Wprawdzie korzystam z dwóch mocnych lamp, ale namiot bezcieniowy niweluje efekt. Ewidentnie konieczne dodatkowe żródło światła, co jednakże nastąpi pewnie dopiero po przeprowadzce.
  16. zakurzony

    Chevrolet C15TA

    Rzadko oceniam modele w " nie mojej" skali - zasady detalowania, cieniowania czy brudzenia jednak inne - ale w tym przypadku nie umiem sobie odmówić wyrazów uznania. Świetny model, z rewelacyjnie zrobioną plandeką. Żelazna kandydatura do wzorcowego tutorialu
  17. W końcu wykokosiłem się z publikacją efektów ostatnich miesięcy. Na pierwszy ogień Scout Car - model już na zawsze dla mnie szczególny, jako że obdarzył mnie moim pierwszym w życiu wyróznieniem modelarskim, na tegorocznej WFF Co do samego modelu Esci rozwodzić się pewnie nie warto - koń, jaki jest każdy wie i powiela tradycyjne problemy tego logo. Ale jest jedyny w tej skali. Podstawowy kłopot to niewymiarowość sylwetki pojazdu, złe kąty przy masce silnika powodują, że model jest bardziej "pękaty" niż rzeczywisty pojazd. Poza tym abstrakcyjne koła, grubość ścianek etc Na plus - część detali. Łatałem i klepalem tę bazę czym mogłem - udało mi się zdobyć żywiczne poprawki od cpl Overby's (acz trzeba do nich podejść krytycznie i praktyczne zastosowanie ma tylko część), skorzystałem częściowo z fotoblaszek od halftracka, a przede wszystkim szlifowałem, strygałem i szpachlowałem. Niestety zapomniałem obfotografować objekt przed malowaniem. Model próbuje odwzorować pojazd z Pułku Ułanów Karpackich służacy jako podium dla gen Pattona w czasie jego wizyty w II Korpusie w 1943 (acz w wersji "bojowej", z uzbrojeniem i wyposażeniem ). Niestety pojazd znany z jednego zdjęcia (albo mi się udało znależć tylko 1 zdjęcie - u Magnuskiego "Wozy bojowe PSZ 1940-1946"), więc spora część (np rozmieszczenie wewnątrz) to raczej moja inwencja twórcza. Kalki z ToRo Model. Dopiero przy hostowaniu zdjęć zauważyłem plamy na obiektywie Nie mowiąc już o paru babolach i kwestiach do poprawienia, jak zawsze wtedy dopiero widocznych
  18. zakurzony

    BTR-60 PB ICM 1/72

    Kolejny znakomity model A jeszcze bardzo dobra podstawka i świetne figurki. Tradycyjnie już, klasa sama w sobie
  19. Też odebrałem uwagę o mniejszej częstotliwości pokazywania kolejnych modeli jako pastwiącą się nad naszym gronem miłośników 72 Zgłaszam więc już bliski termin wrzucenia w końcu jakichś galerii i z mojej strony (swoją drogą, z jakich stron hostingowych korzystacie po wywrotce Photobucketa? co sądzicie o fotosiku?) A co do samego modelu - jak na opisane problemy, a nawet bez względu na nie, model bardzo przyjemny w odbiorze, detale się bronią, malowanie jak zwykle bardzo dobre. Merytorycznie się nie wypowiem, bo się na współczesnych nie znam. Jedyna uwaga dotyczy wrażenia lewitowania tylnego lewego koła (rozumiem, że spoczywa na kamieniu, ale wrażenie pozostaje, może warto "dodać" trochę nawierzchni na podstawce). Ale genaralnie git
  20. Chetnie pisałbym się na nabycie obu nowych zestawów kalek w 1:72. Kupiłem poprzednie i sobie chwalę
  21. Już zdążyłem pochwalić podczas warsztatu, ale efekt końcowy zasługuje na kolejne pochwały Świetny model w każdym aspekcie
  22. Nie sposób nie polubić takich wynalazków, tym bardziej w dobrym wykonaniu Gratulacje i za sam pomysł, i za efekt!
  23. Przejście w rejony współczesnej pancerki bardzo udane! Detal całkiem elegancki, malowanie wyszło Ci swietnie, karabin nie rzuca się na szczęście w oczy I specjalne pochwały za wpędzenie w wyrzuty sumienia pracowitością i częstotliwością wrzucania nowych modeli. Czuję się w końcu zmobilizowany
  24. Pozwolę sobie włączyć się ad vocem - jeszcze S-Model ma spory wybór francuzów - i oba hotchkissy, i R-35 i somua'e. Mimo, że "fast assembly", to o niebo lepsze niż RPM. A płyny Micro też polecam, acz niestety bywają kalkomanie, które nawet na nie są "odporne", np. właśnie w RPM Co zaś się dotyczy wątku głównego - dołączam się do grona pochlebców malowania, realistycznie zrobiony niełatwy przecież kamuflaż
  25. Ogromne "dziękuję" za tak precyzyjny i obszerny opis teraz tylko znaleźć wenę na jakiegoś eleganckiego rdzewiaka i do dzieła
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.