Miło widzieć znowu po dłuższej nieobecności Pozwolę sobie - pod tym modelem - na jeden zbiorczy komentarz do ostatniej serii Twoich prac. W malowaniu pędzlem doszedłeś do mistrzostwa, dalszy krok to już aerograf (oczywiście jeśli ktoś uznaje wartość cieniowania, miękkiego przejścia kolorów etc). Cieszy wzrastająca gotowość do waloryzacji, doróbek i przeróbek, tym bardziej, że fajnie Ci to wychodzi (ta wieżyczka naprawdę dobrze wygląda ) Tym bardziej zastanawia mnie tylko, dlaczego nie sięgasz po dedykowane blaszki, pozwoliłyby uzyskać jeszcze lepszy efekt. Na tych przykładach serii Staghoundow uwidacznia się to szczególnie - RPM jest jednak bardzo toporne, sam to widzisz, skoro starasz się to niwelować - "cienkować" włazy, zmieniać uchwyty etc. Ale w ten sposób nie wszystko przecież się uda naprawić np w tym przypadku osłony kół, zasobniki.. Blaszki z Parta - mimo pewnych zastrzeżeń i wątpliwości merytorycznych, w tym również przy Staghoundach - te problemy z topornością modelu w dużej mierze załatwiają.
Ta uwaga oczywiście tylko na zasadzie możliwości poprawy dobrej pracy. Ale z drugiej strony, czemu nie miałaby stać się jeszcze lepsza