-
Liczba zawartości
2 412 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
29
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez KRL
-
Czytam i jestem zaskoczony, zawsze myślałem że te wszystkie elementy dodatkowe kupowane jako nazwę to ulepszacze są spasowane i wykonane znacznie lepiej niż to co mamy w zestawie. Moje doświadczenie z elementami żywicznymi jest żadne i to co czytam nastraja mnie raczej negatywnie, Solo proszę podpowiedz mi czy to standard i reguła czy raczej przypadek i ogólnie kupując element żywiczny powinienem się spodziewać, że będzie spasowany dobrze?
-
Bardzo fajna 18'ka, prezentuje się naprawdę dobrze. Dysze możesz spokojnie poprawić delikatnie bez maskowania a jak chcesz maskować to możesz w kartce papieru wyciąć okrągłe otwory i nasunąć od tyłu na dysze w ten sposób zrobisz sobie maskowanie jeszcze lepiej to wyjdzie i łatwiej będzie to zrobić gdy otwory wytniesz w kawałku jakiegoś materiału.
-
Niestety mechanizacja jest marnie widoczna zarówno w łaciatym kamuflażu z brązem na czele jak i w jednobarwnym i to faktycznie trochę mnie martwi. To pierwszy samolot w mojej karierze w którym wszystko skleiłem w pozycji otwartej. Myślałem nawet by zrobić coś co nie jest zgodne ze stanem faktycznym ale wyglądałoby naprawdę dobrze. W tym kamuflażu który jak wspomniałem jest także na Su-30 czy Su-34 przy uchylonych slotach widać czerwony pasek na krawędzi skrzydeł pod slotami. Wracając do śladów eksploatacji czy idąc głębiej w ślady uszkodzeń powłoki - jak widzicie nie jestem fanem tego rodzaju wątpliwych upiększeń modeli. Dla mnie model to model samolotem nigdy nie będzie i zdecydowanie bardziej podoba mi się w tej "czystej" formie. Natomiast nie mogę sobie zarzucić braku próby zrobienia kroku dalej, próbowałem i jakie jest finał tej próby widzicie. Ciesze się bardzo z tego warsztatu ponieważ wyciągam z niego a przede wszystkim z budowy tego modelu ważną lekcję i upewniłem się w którą stronę powinienem zmierzać przy budowie swoich modeli. Skupiam się na budowaniu modeli tych samolotów które 1. Opuściły fabrykę w niezbyt odległym czasie. 2. Zostały odnowione w ostatnim czasie. 3 Zostały potraktowane szczotą i wodą z detergentem do mycia. Ok, wracamy do sedna sprawy czyli modelu Aktualnie wygląda to tak: Myślę że ze wszystkimi czerwonymi dodatkami w postaci gwiazd, numerów bocznych i innymi kalkami będzie wyglądać to przyzwoicie. Dodatkowo podwieszenie uzbrojenia powinno nadać charakteru choć w tym zestawieniu kolorystycznym samolot wygląda jakby to ująć "groźnie". Na koniec popracuję nad spodem bo faktycznie Su-25 potrafią być dość mocno utytłane. Więc dodam odrobinę śladów na spodzie. Teraz biorę się za wykończenie wlotów powietrza i lakier bezbarwny.
-
Ale do tego jeszcze trochę czasu, muszę skończyć lakierowanie wszystkich dupereli a później zabiorę się za brudzenie. Część brudzenia wykonuję przed bezbarwnym i kalkami a resztę po, więc na pewno dojdzie tam trochę zacieków. Z drugiej strony korzystając z sugestii Spitona trzeba patrzeć na fotki a na fotkach Su w tym konkretnym kamo (jest ich sporo) śladów eksploatacji jak na lekarstwo.
-
Komputer odebrany z serwisu - niestety wszystkie moje fotki modeli, instrukcje i inne prywatne informacje odleciały wraz z dymem jaki poszedł z komputera który się ugotował. Widać faktycznie zapomniałem o dmuchaniu komputera. Koniec wstępu i przechodzę do konkretów i odpowiedzi na zarzuty i ewentualne pytania. Zacznę od tego, że ja także wzoruję (lub jak kto woli) staram się wzorować na fotkach konkretnych samolotów ale nie jednego konkretnego egzemplarza zwykle wynajduję sobie kilka fotek danego samolotu i staram się odtworzyć to co ciekawego jest na tych fotkach, więc bywa w tym konkretnym wypadku nawet tak było, że zsumowałem wady z kilku Su-25. Niestety straciłem fotki więc jedyne co mogę wam pokazać to to co chciałem wkleić od razu czyli porównanie wzoru z modelem - to pozostało mi w aparacie). O ile dobrze pamiętam to był samolot z numerem bocznym 71 nie chce mi się dziś znowu brnąć w czeluści sieci i znów godzinami szukać. Na szybko znalazłem jeszcze inną sztukę, może tego tu nie widać bo numer jest zatarty ale wedle opisu był to nr.73 Jak widać to co na tym samolocie jest to nie tylko wady powstałe na wskutek działania warunków otoczenie, zresztą z mojej praktyki zawodowej wynika, że tych wad jest stosunkowo mało najwięcej wad to uszkodzenia mechaniczne a dopiero później powstają w tym miejscach uszkodzenia powstałe na wskutek działania UV, zmian temperatur etc. Tak więc to co mi wyszło to pikuś oczywiście w największej mierze spowodowany brakiem umiejętności tworzenia wad od 20 lat staram się z nimi walczyć i dobierać technologię tak by w rzeczywistości nie powstawały a dokładniej by maksymalnie ograniczyć ich powstawanie. Ok. tyle działo się do poniedziałku wieczorem i zakończyłem na takim etapie. Wtorek rozpoczął się dla mnie przed 6.00 rano siedziałem na fotelu i oglądałem to co zrobiłem do tej pory i ...................... no właśnie nie bardzo byłem zadowolony i to nie tylko z powodu otarć i uszkodzeń choć tu jasno muszę stwierdzić, że to nie mój styl nawet najlepiej zrobione uszkodzenia kojarzą mi się z czymś co nie wyszło i wymaga naprawy. Jednak największym problemem były kolory - nie cierpię brązu szczególnie takiego czekoladowego - wiem, że ten samolot ma taki kamuflaż ale mnie coś tu nie pasowało. Czekałem na to co podpowie mi syn i żona ale im bardzo podobało się to co na modelu było czyli te wszystkie uszkodzenia. Siedziałem oglądałem model minuty leciały i......................... męska decyzja - zmywam. Po 20 min model znów był w stanie przed lakierowaniem a więc pozostał jedynie szary podkład. Tak przy okazji jeżeli będziecie kiedyś musieli lub będziecie chcieli usunąć powłokę wykonaną za pomocą produktów wodorozcieńczalnych na które rzecz jasna nie nałożyliście jeszcze powłoki zamykającej (lakier bezbarwny) śmiało możecie usunąć ją za pomocą jakiegoś płynu używanego w kuchni do usuwania tłuszczu ale takiego w w atomizerze - polecam cif powłoka schodzi znakomicie i nie uszkodzi tego co pod spodem. Ja na szczęście mam środki działające jeszcze sprawniej więc zmycie wszystkiego nie stanowiło żadnego problemu pomimo, że do kolorów zawsze dodaję aktywatora. Żona i syn jak zobaczyli model po operacji usuwania powłoki lamentowali bez końca i ten stan utrzymuje się im do dziś. Natomiast ja powróciłem do myśli którą miałem na początku jaki wybrać kamuflaż. Wybór od początku był między tym co oryginalnie i co zostało usunięte a tym co widziałem na własne oczy podczas pokazów lotniczych MAKS W Rosji. Jeden samolot już w tym kamuflażu mam tak więc drugi będzie w sam raz a nawet mam już pomysł na trzeci. Wersje UB także występują w tym kamuflażu z dwoma kolorami na spodzie jasnym szarym lub tym który moja żona nazywa majtkowym niebieskim i ja właśnie ten drugi aplikuje na model. Mimo jednolitego dość trudnego koloru postanowiłem zrobić na nim jakieś DELIKATNE ślady zużycia ale przede wszystkim chcę uzyskać kontrast podobny do tego który jest na tych samolotach oryginalnie. Przypomina to miejscami jakby przydymienie bielą fachowo nazywa się to kredowaniem powłoki. Czytanie już pewnie was męczy więc dobijam do brzegu. Część majtkowa wygląda tak: Resztę pokażę wieczorem.
-
Jutro powinienem odebrać lapka z serwisu to wkleję fotki przez telefon warsztatu prowadzić nie potrafię. Mogę natomiast zapewnić, że zaskoczę was czy in plus nie wiem, zobaczymy.
-
Panowie, niestety dziś padł mi komputer a dzieje się naprawdę wiele w związku z modelem od rana klutnie i płacz. Wyjaśnię później teraz jako ciekawostkę napiszę co dowiedziałem się po oddaniu kompa do serwisu. Pan w serwisie powiedział cytuje. "Szanowny panie komputer trzeba od czasu do czasu dmuchać" Tak więc jak nie chcecie kłopotów to czas na dmuchanie komputera. Ja tym czasem jadę do domu walczyć z modelem.
-
Czas na malutkie uzupełnienie i małą zajawkę co tam wychodzi z tego rysowania, pękania, zacierania i innych śladów niszczących powłokę lakierniczą. Co ciekawe zwykle zajmuję się tworzeniem i opracowywaniem technologii aplikacji nowych powłok a nie ich degradacją ale co nie jeden strażak podpalał by później gasić. Rozpocząłem od nałożenia filtra który pełni rolę międzywarstwy która w dalszych pracach będzie mi mówić dokąd mogę przecierać powłokę i pozostałe kolory. Następnie powoli nakładam resztę kolorów czyli trzy zielony, brązowy i ciemny piaskowy ale zawsze w dwóch odcieniach pierwsza warstwa tonowana białym i druga właściwa. Wszystko nakładam na mokro tak bym mógł wklejać folię oraz zacierać folią aluminiową tworząc przecierki i odpryski. Wszystko aplikuje dwoma aerografami pierwszy z dyszą 0,2 - używam go do przejść między kolorami - nie lubię używać plasteliny więc by nie pozostawiać zbyt dużego odkurzu używam do tego aero z dyszą 0,2. Resztę wypełniam kolorem aero z dyszą 0,3 Na tą chwilę jestem na takim etapie niszczenia i postarzania powłoki: W tej chwili kolory są jeszcze intensywne ale na koniec wszystko potraktuje Tone Controler'm z delikatnym dodatkiem szaro-żółtego koloru tak by wszystko przytłumić. Spowoduje to, że kolory będę mniej wyraziste i nada efekt sprania kolorów. Oczywiście w dalszej części ślady eksploatacji wycieków i zwykłego brudu którego w warunkach Rosyjskich lotnisk nie brakuje. Ok, tyle na tą chwilę biorę się dalej za niszczenie lakieru.
-
Jedziemy z tematem dalej. Urlop i nie prawdopodobna ilość turystów na plaży spowodowała, że czas wolny spędzam przy modelu i w cale nie żałuję bo całkiem przyjemnie jest. Podkład nałożony - musiałem dokonać kilku poprawek i uzupełnić parę ubytków które ujawniły się po nałożeniu podkładu. Tym razem używałem podkładu 2K Epoxy - zamierzam dość mocno kombinować w dalszej części lakierowania więc muszę mieć pewne podłoże ponieważ będę wykonywał bardzo dużo operacji oklejania oraz użyję techniki znanej z Airbrush'a - czyli lakierowania na folię (tak będę starał się uzyskać efekty spękania i odchodzenia warstw lakieru). Su w podkładzie wygląda całkiem zacnie. Z bliska wygląda to tak: Jak widać szew na kadłubie i gondolach jest nie widoczny - oznacza to, że da się wypełnić takie ubytki za pomocą samego podkładu - oczywiście odpowiednio dobranego. Teraz część kolejna czyli Pre Shading - zamierzam wykonać bardzo kontrastowy czyli mocna czerń i biel. Ponieważ zamierzam pracować na kolorach nie kryjących tylko transparentnych PS musi być bardzo mocny tak by po aplikacji kilku warstw lakieru dalej był w jakimś stopniu widoczny. Na tak przygotowany model nałożę na całość transparent brązowy i dopiero na tak przygotowany model będę nakładał kamuflaż wykorzystując miejscami folię by uzyskać od razu ślady odpadania powłoki i przetarć. Jednak o tym może wieczorem jak coś już popchnę do przodu.
-
Solo, pozwolę sobie na odrobinę wazeliny. Cieszę się, że mogę obserwować twoje warsztaty bo jest czego i od kogo się uczyć, więc zaczynaj już kolejny warsztat.
-
Absolutnie trzymasz formę i model prezentuje się świetnie. Największe wrażenie robi na mnie fakt że to wszystko w skali 1:72 a tam wszystko jest takie malutkie. Jednak muszę też zwrócić uwagę na dwie rzeczy, które według mnie odbiegają poziomem od reszty choć to dalej wysoki poziom. Więc to tylko małe minusiki w mojej ocenie ale wiesz ty już prezentujesz taki poziom, że można doszukać się tylko drobnych niedociągnięć. Dysze silników szczególnie ich środek i pierścienie przed dyszami. Moim zdaniem spód jest nie co słabszy niż góra mam na myśli brudzenie - szczególnie zbiorniki.
-
Super będę miał model jedyny w swoim rodzaju. Dzięki
-
A skąd zamawiasz kalki ja właśnie muszę zamówić coś do nowego nabytku dość nietypowego i tam kalek brak.
-
O masz faktycznie musisz pałać niezwykłym uczuciem do samolotów Rosyjskich. Masz na skłądzie kilka bardzo fajnych smolotów spełniających twoje wymagania choć nie wszystkie jednocześnie. Ale widzę tam BAC Lightning nie często spotykany na modelarskich półka i łatwy w budowie choć nie w pustynnym kamo.
-
Maraton modelarski w ten weekend dobiega końca. W zasadzie wszystkie elementy są sklejone i przygotowane do podkładaowania. Tym razem skorzystałem z podwozia z ramek jest to wynik mojej niechęci do tych detali metalowych które bardzo trudno i długo się skleja może to wina mojego kleju. Trumpeter jednak tym razem golenie w ramkach odlał z jednego kawałka więc te detale nie odbiegają od metalowych a nawet wyglądają lepiej, mam tylko nadzieję iż w przyszłości nie rozjadą się pod ciężarem modelu w pełnym uzbrojeniu. Przesuwam Su z budowy płatowca na lakiernie i od jutra rozpoczynam proces aplikacji powłoki lakierniczej. Pozostaje przy pierwotnym kamuflażu jednak cały czas rozważam efekt końcowy. Mimo, że nie przepadam za brudasami to w tym samolocie może to wyglądać całkiem fajnie ale trzebaby nie tylko zrobić go brudnego ale przede-wszystkim bardzo mocno "złachanego" Czyli dużo przebarwień i miejsc gdzie powłoka jest powycierana itd. Coś w ten deseń. Przyznam tylko, że zawsze mam obiekcje w kwestii tych niedoskonałości powłoki jak ogląda to ktoś kto nie wie jakie są trendy to mówi że chyba tu coś nie wyszło.
-
Nie przejmuj się też tak mam, schodzę do piwnicy i nie wiem co sklejać tym bardziej, że zwykle zakupy robię na jednym z zagranicznych portali aukcyjnych hurtowo i mimo krótkiego czasu nazbierałem już sporo modeli. Jednak chodzi za mną śmigłowiec.
-
Mnie te wyrzutnie UB się nie bardzo podobają tym bardziej że jak sugeruje instrukcja jak są montowane to od razu x4, zamienię więc R-77 KMGU-2.
-
Powoli zaczynam zastanawiać się nad kamuflażem i wszystkim tym co nastąpi później. W zasadzie kadłub już skończony wszystkie anteny, pylony są na miejscu na razie nie wkleiłem rurek pitota ale mam obawy czy podczas lakierowania i prac z nim związanych nie strącę ich przypadkiem. Pozostawię więc wklejenie tych detali na później. Biorę się za uzbrojenie postanowiłem podwiesić zestaw który pewnie w warunkach realnych nie jest konfigurowany ale znalazłem fotkę z pokazów lotniczych w następującym zestawieniu. PTB-1150 x2 KH-29T x2 KH-25ML x2 R-77 x2 R-60MK x2 Teraz czas na fotki, musicie przyznać że pylony pod skrzydłami robią wrażenie. Fotki przedstawiają model przed podkładowaniem.
-
Jeszcze jest brzydal ale bardzo fajny A-10
-
Bez problemu zrobię tam okienka, zresztą takowe tam są.
-
Jaguar też fajnie wygląda w takim kamo.
-
Dokładnie też mam ochotę na pustynny kamuflaż i nawet mam pomysł. A tobie Solo polecam Su-27 lub pochodne samolot piękny i kamuflaży do wyboru do koloru.
-
Na dziś fabrykę zamykam ale nim to zrobię napiszę i pokaże wam jak wygląda Su na tą chwilę. Późne popołudnie upłynęło pod znakiem skrzydeł. Tym razem klapy i sloty otwarte. Usterzenie poziome i pionowe sklejone w standardzie bez wychylonych powierzchni sterowych. Czas na zmianę łódki w samolot na początek gondole silników i tu mogę śmiało napisać, że nie pasują idealnie szczególnie w dolnej części i miejscu łączenia z kadłubem - widać słodko nie może być trzeba trochę powalczyć z pilnikiem. Po gondolach przyszedł czas na niewklejenie tego elementu który spowoduje że z łódki zrobi się samolot. łączenie statecznika z kadłubem wymaga sporej ilości szpachli jak widać na fotce. Dzień zakończony na dodaniu usterzenia poziomego i wielgachnych skrzydeł, muszę przyznać że samolot wygląda naprawdę interesująco. Będzie też potrzebował sporo miejsca na półce nie jest zbyt długi za to rozpiętość skrzydeł jest imponująca tak samo jak 10 węzłów do podwieszenia uzbrojenia. Jutro rozpoczynam dzień wcześniej ale nie od sklejania a od pasji która jest nr. 1 czyli wyścigów motocyklowych ale za raz po biorę się za anteny, antenki, klapki, pylony i inne dodatki.
-
Jeszcze będę kład podkład na całość i po nim jak coś będzie to poprawie tak by przed lakierowaniem nie mieć już żadnych ubytków czy innych nie pożądanych efektów.
-
Dziś rano rozpocząłem modelarski IRON MAN. Taki modelarski weekend czyli minimum 20godz. ciężkiej modelarskiej przyjemności. Dzień dziś rozpocząłem od czynności za którymi specjalnie nie przepadam czyli szpachlowanie i jego dalsze konsekwencje. Chcąc być dokładnym to szpachlowanie zastąpiłem nakładaniem podkładu HB (grubo powłokowego). Ten system opracowałem już na wlotach i zdaje świetnie egzamin. Podkład z racji na lepkość o wiele lepiej penetruje szczeliny w dodatku po wyschnięciu obrabia się znacznie łatwiej niż szpachla co przy tylu liniach podziału i nitach jest wielkim ułatwieniem. Jeżeli będziecie chcieli spróbować tej metody pamiętajcie tylko, że większość podkładów wypełniających nie nadaję się do położenia direct na tworzywa zarówno elastomery jak i plastomery trzeba więc zwrócić uwagę na to jakim podkład użyć lub wcześniej położyć inny podkład jako promotor adhezji. Teraz do dzieła podkład nałożony - pędzelkiem i na kilka minut wędruje na balkon. Zwykle większość elementów staram się wyszpachlować przed sklejeniem ponieważ przy modelach w tej skali łatwiej się manipuluje mniejszymi elementami niż później całym sklejonym modelem. Czas na obróbkę - dziś ze względu na linie podziału i podkład wszystko obrabiam na mokro i bardzo drobnym papierem P1500 tak by jak najmniej zetrzeć linii podziału. Tak to wygląda po obróbce - linie pozostały a efekt jest zadowalający, później na całość przyjdzie jeszcze podkład. Teraz oklejam wszystkie miejsca które mogą być później zapryskane podkładem i biorę się za składanie pozostałych elementów ponieważ na wieczór chciałbym mieć w większym stopniu złożony cąły kadłub z usterzeniem i skrzydłami.
