Jump to content

KRL

Moderators
  • Content Count

    2,092
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    15

Everything posted by KRL

  1. Dziś fabryka ruszyła chwilkę po 7 rano. Prace rozpoczęły się od przygotowania elementów i kadłuba do lakierowania tym razem postanowiłem zmatować delikatnie wszystkie elementy papierem P-1200. Chodziło mi o delikatne zróżnicowanie odcieni paneli tak by już były drobne różnice kolorystyczne. Fotki nie oddają tych różnic zbyt dokładnie ale ogólnie model wyglądał jak by miął na sobie już delikatny kamuflaż. Potem przyszedł czas na Pre Shading obejrzałem nie zliczoną ilość fotek Tornado 46-29 i nie żadnym nie ma większych śladów eksploatacji poza przydymionym statecznikiem (standard spowodowany odwracaczami ciągu). Reszta to dość czysty samolot, fotki tuż przed zmianą kamuflażu także nie ujawniają większych śladów zużycia, więc postanowiłem ostatecznie, że model także nie będzie posiadał zbyt wiele śladów eksploatacji jak i też nie będę podkreślał linii podziału. Jednak jakoś trzeba zróżnicować powierzchnie tak by samolot nie przypominał plastikowej zabawki, wykonam więc PS o dość grubej wyraźnej kresce z białymi punktami tak by były dobrze widoczne pod kamuflażem. W kolejnym kroku oklejam grzbiet kadłuba i statecznik pionowy gąbka do felców o której wspominałem na początku warsztatu i nakładam pierwszy z kolorów na grzbiet kociaka. Dzięki gąbce uzyskam delikatne rozmycie (taki odkurz) tak by kolor nie kończył się ostrym odcięciem - tak to wygląda w oryginale. Dodatkowo oklejka szeroką taśmą by nie było odkurzu na reszcie modelu. Grzbiet kociaka gotowy: Teraz parę godzin żmudnej pracy i oklejanie pomarańczu kwadracikami a później kolor jasny szary.
  2. Tornado opuszcza wydział przygotowania płatowca i przechodzi na wydział przygotowania podłoża i lakierowania. Dziś zająłem się tzw. "śmietnikiem" czyli wszelkiego rodzaju dodatkami: Zbiorniki, rakiety, zasobniki, golenie podwozia, pylony i klapy zamykające luki podwozia. Dopieściłem szlifowanie kadłuba poprawiłem odrobinę linię podziału i jak wspomniałem wyżej przesunąłem Tornado na lakiernię. Na koniec całość otrzymała szary podkład Epoxydowy, aplikowany aero. Zdecydowałem się na produkt 2K (chemo-utwardzalny) ze względu na bardzo dużą ilość wyklejania (maskowania) jaka mnie czeka przy wykonywaniu kamuflażu. Taki podkład daję gwarancje, że nic się nie podniesie czy nie zejdzie wraz z taśmą maskującą. Dodatkowo będę będę używał poza produktami WB także produktów na bazie rozcieńczalnikowej więc nie będzie groźby konfliktu produktowego. Jutro zaczynam od Pre shading'u i aplikacji pierwszego z kolorów. Będę starał się wszystko na bieżąco pokazywać.
  3. Dziś w domu byłem dość wcześniej więc mogłem ostro wziąć się za składanie Tornado. Rozpocząłem od wyszlifowania krawędzi natarcia skrzydeł i złożenia mechanizmu sterowania skosem. Sporo pracy trzeba było wykonać by usunąć nadlewki na zębach mechanizmu skosu tak by pracował on w miarę gładko i cicho. Następny krok to przygotowanie usterzenia poziomego: Od razu podjąłem decyzję iż nie pozostawię usterzenia poziomego w wersji ruchomej. Po pierwsze usterzenie brzydko odchyla się na zewnątrz i końcówki odstają od kadłuba a dodatkowo elementy są na tyle delikatne, że nie wróże im zbyt długiego działania więc sklejając kadłub w całość wkleję na stał usterzenie. Zamkniecie kadłuba nie było zbyt skomplikowane elementy góra i dół pasują do siebie prawidłowo - jedynie tył w okolicach usterzenia poziomego będzie wymagał naprawdę sporej ilości szpachli. Sklejony kadłub powędrował i tu UWAGA do piecyka (tak robię od dawna ustawiam piecyk na temp max.45 stopni i wkładam model na folię alu. Przyspiesza to schnięcie w czasie którego rozpocząłem walkę ze szpachlowaniem przedniej części modelu. Ponieważ szpachlowania jest sporo od razu postanowiłem, że nie będę używał klasycznej szpachli modelarskiej 1K tylko użyję szpachli 2K, tu wyjaśniam bo miałem kilka zapytań na PW o to co oznacza 1K i 2K. - 1K to produkt jednokomponentowy nie posiada utwardzacza. - 2K to produkt dwukomponentowy posiada utwardzacz. Używam szpachli typu Light widać ją na fotce jest godna polecenia ale szpachli tego rodzaju jest tak wiele, że każdy znajdzie coś dla siebie. Szpachli modelarskich 2K nie polecam głównie ze względu na cenę za opakowanie dobrej markowej szpachli modelarskiej 2K zwykle ok 100gr trzeba zapłacić ok 30-50zł a szpachla dostępna w wielu sklepach typu Light będzie kosztowała ok 50zł za opakowanie 1,8kg. Wracając do modelu przejrzałem sporą ilość fotek egzemplarza, który odtwarzam i nie widać tam żadnych uskoków na dziobie więc wyszpachlowałem dość spore ubytki i jeszcze większe nierówności. Czekając aż szpachla dobrze wyschnie wyszlifowałem usterzenie pionowe. Dziób i usterzenie jest przygotowane do sklejania czas wyjąć z piekarnika resztę kadłuba i wziąć się za szpachlowanie. Oczywiście w oczekiwaniu na wyschnięcie szpachli skleiłem kilka dodatkowych części, wloty, golenie podwozia i parę duperelek przy usterzeniu. Na dziś starczy tego dobrego Tornado nabrało już właściwego kształtu i stwierdzam że po ostatnich moich modelach ten to straszne maleństwo. Na tą chwilę Tornado wygląda tak: Jutro wyszpachluję miejsca łączenia dziobu z kadłubem i poprawie kilka miejsc za pomocą klasycznej szpachli modelarskiej 1K. Jutro model będzie gotów do podładowania a mi zostało przemyśleć sprawę kolorów i ewentualnego sposobu lakierowania i brudzenia. Jest to samolot pokazowy zwykle są one lakierowane bezpośrednio przed pokazami na jakich będę wystawiane i śladów eksploatacji jest na nich jak na lekarstwo. Z drugiej strony zrobienie modelu w ten sposób pozostawi go bardzo plastikowym więc trzeba pomyśleć jak go nie co ożywić. Dziś mi się przyśni Tornado - taką ma nadzieję
  4. Faktycznie mówiłeś mi właśnie o tym konkretnym produkcie, trzeba było słuchać kolegi już by dotarł i nie męczyłbym się z tym co mam - choć też daje radę. Swoją drogą musi być bardzo rzadki skoro ma takie właściwości penetrujące.
  5. Już jestem przekonany sklep MH jutro na mnie zarobi nie wiele ale zawsze + szpachla Tamki to będzie parę złoty.
  6. Tak właśnie słyszałem tylko przyznam szczerze, że nie do końca wierzyłem że to działa. Ale jak jest potwierdzenie zamawiam jutro.
  7. Tak właśnie słyszałem, że ten Extra Thin jest ponoć genialny. Muszę faktycznie spróbować szczególnie przy skali 1:32 byłoby to wygodne.
  8. Klej to: Tamiya 87113 Limone Cement Klej łapie szybko ale obrabianie elementów to coś zupełnie innego. Mikolaj75 - czyli tak ma być? Przejrzę foty.
  9. Dziś nie mogę spędzić zbyt wiele czasu przy Tornado, więc postępy są marne. Jednak coś tam poskładałem, rozpocząłem od skrzydeł -niestety nie zastosowałem patentu jaki wymyślił Revell na ruchome pylony. Pomysł nie jest fortunny ponieważ pylony odchylają się na boki po 0,5 cm dodatkowo w skrajnych pozycjach robi się blisko 3mm szpara miedzy pylonem a skrzydłem które nie jest płaskie. Kolejnym problemem byłoby polakierowanie tych elementów - nad pylonami i ich mocowaniem popracuję później o ile w ogóle będą podwieszone. Reasumując skrzydła + kompletne usterzenie i pylony są sklejone - w przypadku większych elementów używam kleju Tamki który nie paruje tak szybko i można spokojnie nałożyć go na większe elementy. Klej schnie oczywiście wolniej ale po 12h można swobodnie obrabiać elementy. Na koniec wkleiłem "nos" jak wspomniałem wcześniej element ten jest fatalnie spasowany jest po prostu zbyt mały i trzeba będzie uzupełnić ro szpachlę w tym wypadku nie użyję szpachli modelarskiej tylko klasycznej szpachli 2K w wersji Light. Tyle na dziś.
  10. Dziś prace w końcu ruszyły z miejsca, jak wspominałem na początku wypraski wyglądają przyzwoicie. Model wydaje się dość prosty i mało zdetalizowany wszelkiego rodzaju gadżetów w postaci blaszek i żywic bark co mnie akurat zupełnie nie martwi. Dziś wykonałem wnętrze kabiny a dokładniej panele instrumentów pokładowych, które są bardzo proste i do samodzielnego pomalowania (nie ma kalek czy innych gadżetów). Panele są proste a wnętrze kabiny szare więc kabina nie wygląda jakoś nadzwyczajnie jednak przy zamkniętej osłonie kabiny a taka będzie w Tornado nie ma to większego znaczenia o ile nie jest się maniakiem odwzorowania szczegółów. Po złożeniu wnętrza kabiny i luku podwozia skleiłem dwie połówki przedniej części kadłuba - spasowanie części bez zarzutu. Dodam, że kolejny raz przy obciążaniu przedniej części kadłuba nie wykorzystałem kleju i odważników a zwykłej plasteliny - sprawdza się świetnie. Wcześniej klej CA wysychał mi długo a raz zdarzyło mi się że mi wyciekł przez luk podwozia natomiast plastelina sprawdza się genialnie i można ją dowolnie formować. Po złożeniu połówek kolejny raz upewniłem się że wszystkie detale które są zaprojektowane tak by można było ukazać wnętrze (osłona radaru) przy próbie zamknięcia ich nie wyglądają najlepiej. Tak jest i tu, krótko mówiąc "dziób" nie pasuje do reszty i trzeba będzie sporo szpachlować by wyrównać brakujący materiał. Dziś na tym koniec prac nad Tornado.
  11. Czas wkleić kilka fotek mojego ostatniego modelu to kolejny mój model z numerem 64 ten numer ma dla mnie duże znaczenie ze względów osobistych, więc jak tylko pojawia się możliwość sygnowania modelu tym numerem to takowy pojawia się tak jak w tym wypadku. Osoby które miały okazje odwiedzić festiwal w Elblągu mogły zobaczyć model Su na żywo. Model wydany przez Trumpetera i muszę tu od razu dodać, że żaden dotychczasowy model jaki skleiłem nie był tak łatwy do złożenia jak Su. Elementy pasowały do siebie bez większych problemów a wykonanie ruchomych powierzchni sterowych okazało się bardzo proste. Ogólnie model sklejało się doskonale i mogę polecić ten model z czystym sumieniem każdemu kto ma BARDZO DUŻĄ półkę. Jedyna wpadka Trumpka to proponowane kolory, które nie mają za wiele wspólnego z tymi oryginalnymi jakie były na tej maszynie - szczególnie w przypadku koloru niebieskiego. Na szczęście dokopałem się do informacji o kolorach i mogłem odtworzyć to co było na oryginale. Kamuflaż okazał się także zdecydowanie bardziej wymagający niż wykonanie szaro-szarych malowań jakie do tej pory zrobiłem. Wykonanie brudzenia czy Lini podziału jest naprawdę trudne ponieważ na tych jasnych kolorach wszystko wydaje się strasznie ciemne i bardzo mocno się wybija jak choćby linie podziału przygotowałem do tego szarego wash'a i okazał się zbyt intensywny. Następnym razem będzie lepiej tym bardziej, że zamierzam jeszcze skleić Su-27B i Su-30MKK Proforma dodam, że model jest kolejnym i zapewne nie ostatnim moim modelem z pudełka, kamuflaż wykonany z ręki. Dodam, że model wymaga naprawdę sporo miejsca a MiG-21 w skali 1:32 postawiony obok wygląda jak maluszek.
  12. Rozpocząłem wątek warsztatowy z Tornado, więc zapraszam do oglądania. Fakt na razie jeszcze nie zdążyłem nic wydłubać w weekend był festiwal w Elblągu a wieczorami szykowałem koledze kask na Mistrzostwa Polski. Dziś miałem rozpocząć pracę ale miałem bardzo sympatyczne spotkanie w modelarskim gronie (pozdrawiam kolegów) ale jutro wieczorem na pewno pojawią się pierwsze foty.
  13. Dzięki WIELKIE - ja właśnie rozpocząłem poszukiwania w domu miejsca na Su Wisa - do Su - przydałby się jakiś pojazd gaśniczy nie podstawiłbyś tego fajnego co parkuje u ciebie
  14. Dziś wyjątkowy dzień dla mojej 18'ki - fotka admina i na festiwalu w Elblągu otrzymała wyróżnienie. Dziękuję jeszcze raz wszystkim.
  15. Dziękuję wszystkim za pozytywny odbiór mojej pracy, co do wielkości faktycznie nie jest mały choć jak obok postawię Su-27UB to 18'ka staje się kruszynką.
  16. Dokładnie taki będzie. Bardzo będzie odbiegał od reszty moich modeli. O tym nie pomyślałem ale faktycznie zawsze lubiłem klocki Lego, więc może to przyczyna mojego wyboru.
  17. O tak, mam wrażenie, że to dość ciekawe i nie tak oczywiste kamo jak te tygrysie pasy czyli taki tygrys nie tygrys. Dodatkowo fajne wyzwanie bo trzeba będzie trochę czasu spędzić na maskowaniu.
  18. Mała podpowiedź - takie połączenie lakiernictwa z geometrią ale może sie też kojarzyć z komputerami.
  19. Czas rozpocząć budowę modelu okolicznościowego - w tym miesiącu mija 6 miesięcy odkąd rozpocząłem przygodę z modelarstwem. W związku z tym na warsztat trafia model nie często prezentowany na forum Tornado ECR w dodatku w okolicznościowym kamuflażu z jednym ale? Oryginalnie Revell wypościł ten model w kamuflażu Tigermeet 2001/02 ja jednak zmienię ten kamuflaż na inny okolicznościowy i to jest właśnie to ale. Nie przepadam za tymi dla mnie festyniarskimi kamuflażami tygrysimi ale Tornado pojawiał się w takowym jednak nie co mniej festyniarskim wydaniu. Na razie nie uchylam rąbka tajemnicy - choć kto się interesuje pewnie szybko odnajdzie kamo które zamierzam wykonać. W dodatku kamuflaż ten w całości trzeba będzie wykonać ręcznie (brak kalek etc). Powinno to także wydłużyć proces budowy modelu a to cieszy moją drugą połowę, która twierdzi że przy moim tempie sklejania przewiduje bankructwo z początkiem 2016r. W temacie samego modelu to mogę w tej chwili przybliżyć nie co temat samych wyprasek, które wyglądają porządnie natomiast mają bardzo "płytkie"linie podziału w porównaniu do modeli które składałem ostatnio. Tak więc od poniedziałku ruszam ostro do pracy a w weekend ładuję baterię w Elblągu na wystawie modeli.
  20. Jakiś czas temu miałem krótką przygodę ze skalą 1:48 i miałem okazję popełnić takiego Raptora z Italieri - całkiem przyjemnie się składał jedyne co wymagało więcej czasu to w kamuflażu wykonanie ramki dookoła skrzydeł i usterzenia.
  21. Kurcze jak tak dalej pójdzie to stracę prymat w szybkości budowania modeli, przynajmniej to mi pozostaw. Kabina jak na coś tak małego wygląda zacnie ale w twoim wykonaniu to nie może dziwić.
  22. Dodam, że o ile dam radę spakować dwa modele 18'ka będzie do zobaczenia na żywo w Elblągu.
  23. Od wczoraj szukam na forum modelwork galerii mojego F-18E i właśnie dotarło do mnie, że takowej galerii nie zamieściłem na tym forum. Tak więc naprawiam błąd i wklejam kilka fotek modelu skończonego kilka tygodni wstecz. Na moją półkę z modelami trafia kolejna ukończona F’ka tym razem do modeli sygnowanych na początku literą F w skali 1:32 dołączył najmłodszy wiekiem a w zasadzie najmłodsza z moich F’ek- 18’ka. Model pochodzi od Trupetera jest złożony prosto z pudełka bez żadnych dodatków w postaci żywic, blaszek etc. Najwięcej pracy było z wlotami powietrza, które wymagają sporo zabiegów z pasowaniem i jeszcze więcej szpachli. Jak już wspominałem przy innych sklejanych przeze mnie modelach części waloryzujące mnie kompletnie nie kręcą i nie widzę sensu dokładania kasy do tego co otrzymałem w pudełku od Trumpka z jednym małym wyjątkiem. Jak będę jeszcze raz podchodził do tego modelu to na pewno dokupię lepiej wykonane dysze te z zestawu są naprawdę przeciętne. Muszę także zauważyć, że w porównaniu do F-14’ki Trumpka spasowanie w tym modelu stoi na zdecydowanie lepszym poziomie a osłona kabiny w końcu wygląda i pasuje tak jak powinna pasować. Mam też wrażenie, że nie co lepszej jakości są kalki tym razem a położenie tych długich czerwonych pasków oddzielających czerń i szarość wymagało naprawdę WIELKIEJ cierpliwości i przez chwile rozważałem prostszą dla mnie wersję czyli oklejenie i pryśnięcie czerwonym kolorem. Stwierdziłem jednak, że takie ćwiczenie i nauka przyda się na przyszłość. Tyle w kwestii samego modelu z czystym sumieniem mogę go polecić. Czas na fotki:
  24. MiG-23MF, Trumpeter 1:32 MiG-29UB Revell 1:32 MiG-21MF Trumpeter 1:32
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.