Skocz do zawartości

7urgen

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 383
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez 7urgen

  1. Sympatyczny figur. Męczy tylko brak paska od lornetki. Poza tym Całkiem fajny "Lis Pustyni".
  2. Wielkie dzieki, cieszę się że się podoba. Kurtka wzoru Luftwaffe (tarnjake M42 ), z wzorem tzw. "rozmytym" (sumpfmuster 43). Dużo powszechniejsze były kurtki z wzorem splitertarn "B", był to wzór uzywany tylko przez LW (spadaki i dywizje polowe) ale obecnie nie ma na rynku poprawnych, są tylko robione bzdury z wzorem splitertarn "A" czyli wojsk lądowych. Ta przynajmniej jest poprawna choć nie były częste.
  3. Natomiast jeżeli chodzi o stronę wizualną to zgodzę się z przedmówcą, ogólnie robi miłe wrażenie.
  4. Najlepszym rozwiązaniem na takie sytuacje jest zawsze archiwalne zdjęcie. To zawsze ucina dyskusje. Oczywiscie, nawet na "moim podwórku" znam osobe która na argument prawdy historycznej odpowiada "ale mi sie tak podoba" albo "nie mam zdjecia które potwierdza ale nie ma tez dowodu że tak nie bylo" tylko że wtedy zawsze zostaje niesmak i temat do krytyki... Mi sie zdarzyło złożyc dwie takie figury i są mi solą w oku w mojej kolekcji i nie chwalę się nimi za bardzo.
  5. Znaczy sama wersja D już pokazuje ze to poźny okres. Tak samo dywizja która powstała w pózniejszym okresie. Co do malowania to można dyskutować, pod koniec wojny, gdy zaczeło brakować wszystkiego czasem przypominano sobie o szarościach. Natomiast kwestia podczepienia "20tki" to juz inna bajka.Wyposażenie i oznakowanie wskazuje na rozpoznanie i to działko ma sie nijak do tego pododdziału. Ale z drugiej strony znów temat końca wojny gdzie tak naprawdę ciągnięto tym co było dostępne i nie zważano z jakiego pododdziału był pojazd. Fajnie by było znaleźć jakąś pictografię na potwierdzenie takiej mikstury.
  6. P.S. Silniczek bez glowic i klawiatura obok mnie rozwalila...
  7. Super! Piekna robota! Masz tylko blad w podpisie zdjecia (bodaj) 6 i 7. To jest 223, nie 222.
  8. Dla mnie mint! Na reflektory zwrocilem uwage dopiero po komencie Bazylms'a no i raczej ma racje.
  9. A skoro padła magiczna nazwa Bovington Camp... Może ktoś sie tam wybiera na wycieczkę? Może by jakieś spotkanko urządzić? Klimat niezły, akurat dla modelarzy (tych raczej militarnych). Dla zachęty...
  10. No, tylko musiałbym najpierw wziąść kredyt (żeby to kupić), kupić garaż (żeby to gdzieś trzymać) i ubezpieczyć (żeby nie płakać jak ukradną). Ale armortek nie jest jedyny. Jest tego w pip... Że sie tak brzydko wyrażę. Tylko że armortek ma sławę (dzięki m.in. Bovington Camp) no i całkowicie metalowy jest. Podałem linki w swoim pierwszym poście w tym wątku do swojej społeczności na Google+, tam możesz zobaczyc jak Jacek walczy z pojazdami w tej skali.
  11. No cóż, a ja z uporem maniaka dalej swoje... Od maleńkości uczono nas że koszulę zakłada się przez głowę. Upór w wykonywaniu tego w ten sposób kosztował mnie zniszczenie dwóch koszul... Do figur rzecz jasna. Tak więc w tym przypadku, trzeba zapomnieć o wiedzy nabytej i uczyć sie od nowa. Koszulę zakłada się przez nogi i to z usuniętymi dłońmi z przedramion. A to jest powód dla jakiego należy usunąć dłonie. Generalnie zwsze się w coś zaplątuja i przeszkadzają a że szwy nie są tak piękne i gładkie jak w naszych ubrankach z firmowymi metkami (wszywanymi w tej samej szwalni w Chinach niezależnie od loga na nich widniejących), to jest to duże ułatwienie. A po założeniu koszuli dłonie wracaja na swoje miejsce... Przyszedł czas na spodnie. Tropikalne spodnie LW są obszerne i ich założenie nie nastręcza żadnych problemów, robi sie to w sekundy. Tu było troszeczke dłużej bo wciągane przez buty spadochroniarskie których nie miałem potrzeby ściagać a i nawet w związku z doświadczeniami nie ryzykowałbym. Ruchome połączenia stóp z goleniami bardzo źle znoszą ciągniecie. A teraz trzeba zapiąc pasek... Przeciagniecie nowego paska przez klamerke to zawsze zajecie wymagajace anielskiej cierpliwości, dobrej pensety i szkła powiększającego. A szlufki to juz robota tylko dla pensety. I tak z grubsza pan ubrany po wczorajszej sesji wieczornej.
  12. Bardzo fajny temacik, i dużo włożonej pracy która napewno będzie owocować rozwijaniem umijętnosci. A abstrachyując od tematu a nawiazujac do wypowiedzi Bazylms'a to widziałem w latach 90tych dioramę przedstawiającą jakąś scenkę rodzajową z Wietnamu gdzie wpasowane centralnie było bonsai rośliny z azji... To niewątpliwie ożywiło (!) dioramę i podniosło (i to sporo) jej wartość
  13. Dla mnie bomba... Pomysł, wykonanie a przy mojej pasji zdjecia archiwalne to juz szczyt marzeń.
  14. No dzięki... Ja juz na ten temat nic nie napiszę bo obiecałem sobie komentować tutaj ludzką pracę, wysiłek, talent i pasję (w sensie pozytywnym) a nie ludzkie zachowania (z socjologicznego punktu widzenia). Robię swoje, narazie wokół tego niewiele sie dzieje (na tym forum przynajmniej) ale jest szansa że kiedyś Action Figures wyjdą z banicji, może nawet kiedys tego dożyję.
  15. Szacun, kawal pieknej roboty. Zgadzam sie z przedmowca - irokez i teplariusz powoduja ze dolna szczeka opiera sie o klawiature....
  16. Rewelka!!! "Takie palce to majatek".
  17. Nie sprzeczam sie wtedy z wiedza praktyczna...
  18. P.S. Gdybys chcial ciagnac temat "Maczkoiwcow" to mam kilka barzo rzadkich zdjec pojazdow kompani saperskiej... Chyba ze masz cos wspolnego z GRH Breda to wtedy macie juz te zdjecia ode mnie.
  19. Piéknosci!
  20. No tutaj bym sie sprzeczal. do poprawek sluza pierscienie. A tutaj nie wspolgra kat podniesienia wiec wg. twojej teorii tylko do strzelania do samolotu ktory zbliza sie (lub oddala) w osi strzalu, a co ze strzelaniem kolizyjnym- poprzecznym do osi lotu? Poza tym trajektoria pocisku jest zakrzywiona w dol a nie do gory a celownik mierzy wyzej niz os lufy. Poza tym model zaje...fajny!
  21. Wczoraj miałem doła więc była praca w zaciszu domowym i bez fleszy... Dzisiaj zrobiłem kilka fotek tego co się posunęło i tego co zrobiłem dzisiaj. Hełm załozony na szlokominiarkę, dedykuję tą czynność wszystkim tym którzy uważaja że to "TYLKO zakładanie szmatek" (to żaden przytyk do kogokolwiek, zwyczajnie nie żyję na bezludnej wyspie, a to forum nie jest jedynym miejscem gdzie cokolwiek publikuję na ten temat i wiem jak ludzie myślą). Czynnośc trwała około godziny... Tak, tak, nie przecierajcie oczu, prawie godzinę. Ułożenie tego wszystkiego żeby wygladało w miarę naturalnie nie jest takie łatwe Do tego dragon czasami zaskakuje niska jakościa wykonania niektórych elementów, przy jednym z 5ciu dociągań paska pod brodą poszedł pasek stabilizujacy za prawym uchem i dodatkowa robota gotowa. Ostatecznie wyglada to tak- Oczywiście efekt końcowy będzie lepszy gdy dolna część szlokominiarki schowa sie pod fligerką i kurtką zimową. Około 30 minut walki ze spodniami zimowymi. Jedna figurę już mam w zimowych sortach LW i chciałem w tej bardziej wyeksponować buty skórofilcowe które wg. mnie na to zasługują. Tak więc intensywne podwijanie grubych, ciasnych nogawek, mocno spasowanych na cholewach buta. Przyjałem metodę podobna do obsadzania poduszki pneumatycznej zawieszenia (mechanicy wiedzą o czym piszę) i jakos poszło. Wkładanie P38 do "dziewiczej" kabury to sztuka nie łatwa, wymagająca determinacji i wyczucia i mogąca się skończyć zniszczeniem tego pierwszego. Prawie zawsze wysuwa nam sie suwadło zamka i najlepiej mu na to pozwolic, trzeba mieć tylko wyczucie żeby broń nie weszła głębiej niż suwadło może sie wysunąć. A na koniec zwyczajnie je wsunąć do pozycji - zmaknięte. Przed zamknieciem kabury trzeba pamietać o złozeniu kurka bo jeżeli zostanie w pozycji - naprężony, może to być ostatnia chwila jego istnienia. Zabawa z MG34 jest juz łatwiejsza, duża "zabawka" i niektóre rzeczy jak w realu- "Brak jednego naboju" w skrzynce amunicyjnej ma być uzupełniony ostatnim nabojem w taśmie aby wizualnie osiągnąc efekt ciągłości taśmy-
  22. Skoro wciąż czekam na fanty, to postanowiłem ruszyć pas. Regulowałem narazie na oko, dokładnie będzie ustawiony jak już wszystko co ma być na figurze sie na niej znajdzie ale że z doświadczenia wiem że ruszyć fabrycznie nowy pas nie jest łatwo przeto postanowiłem spedzić kilka minut na tej czynności. Pas zaciśniety z bolcem zabezpieczajacym w klamrze- Pas wysuniety z klamry, bolec zabezpieczajacy poniżej, teraz można zacząć regulować długość-
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.