Dzięki za zwrot "człowieki", bo "barbie" i "lalki" już mi się przejadły... Wiesz, kwestia ceny jest subiektywna, ja w 3 lata zebrałem 54 figury, kumpel w Polsce który dopiero zaczyna a który tak samo jak ja zajmuje się również nie tania rekonstrukcją, w pół roku złożył trzy sylwetki ale znam kolesia który żyjąc i pracując w Polsce dorobił się kolekcji 300 już chyba teraz figur a składa je z najdroższych na rynku komponentów. Poza tym składa (co by się pewnie Wam bardziej już podobało) pojazdy w tej skali. Myślę jednak że każdy kto miałby ochotę na mała przygodę z czymś takim może sobie pozwolić na jedną figurę stojącą gdzieś na półce, to naprawdę fajny efekt. Sam składałem kilkukrotnie takie pojedyńcze sztuki na zamówienie a teamtyka jest bardzo szeroka. Od historycznych figur militarnych i niemilitarnych, poprzez postaci filmowe do wspólczesnych figur militarnych i policyjnych.