Achoj! Wakacje właśnie się skończyły ! W związku z tym większą część wczorajszego dnia spędziłem przy „modelarskim stole”, no i trochę podziałałem. Zapraszam do poczytania i pooglądania!
Pająk stoi już o własnych nogach!
Kilka godzin musiałem uczyć go chodzić, bo kiepsko mu to wychodziło. No, ale tak jak mówiłem, nauczyłem go trudnej sztuki chodzenia i dał radę jakoś się doczłapać na sesję zdjęciową. Niektóre nogi są oderwane od podłoża. To zaplanowane działanie. Model będzie stał na klimatycznej podstawce, odnóża nie mogę być w jednakowej pozycji, bo wyglądało by to po prostu SŁABO…
Jeszcze tylko chwila relaksu na plaży…yyy… znaczy się w piekarniku i będzie można położyć podkład! No, a później malowanie. Te czerwone placki po pomalowaniu, również będą czerwone, aczkolwiek będą miały inny odcień. Dam im również jasno niebieski wash. Natomiast resztę maszyny kroczącej SpiderX planuję pomalować na taki zgniły żółty, przełamany rdzą. Ciężko mi to teraz wytłumaczyć, bo na opisywaniu barw znam się tyle co przeciętny Kowalski, oczywiście, bez urazy dla osób o tym nazwisku!!! Jeśli macie jakieś pytania to walcie śmiało!
Acha, pogrzebałem trochę w moich pudłach z „modelarskimi śmieciami” i znalazłem kilku zołdaków, którzy po przeróbkach posłużą mi za…sami domyślcie się patrząc na ostatnie zdjęcie