JJ62
Użytkownicy-
Liczba zawartości
349 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez JJ62
-
Słyszałem taką samą opowieść w moich stronach, więc przypuszczam że to fake i putinowska narracja. Nie powtarzajmy tego proszę, bo o to orkom chodzi.
-
Mam podobne plany co do Tomcata z ugiętą przednią golenią, ale tu mam dylemat czy GWH czy Hasegawa (model ma 25 lat, a poziom trzyma i... tylko za 95 PLN). Academy idzie dla mnie w dziwnym kierunku stosując przy wysokiej składalności i dokładności różne drogi na skróty: składanie bez kleju (F-18 i F-4) czy uproszczenia jak F-14. Każdy ma swoją politykę...
-
Ale instrukcja przewiduje tylko w pozycji zamkniętej (tak wykonano podstawę do oszklenia)
-
Dlatego, jeśli coś się trafi taniej w dzisiejszych czasach to warto: ja za swojego F-14B GWH dałem 230 PLN w MH (promka 1 dniowa). Obawiam się, że takie ceny już nie wrócą
-
Ja też mam ten nowy wypust F-14A Academy i F-14B nie kupię , ale głównie dlatego, że dla mnie jest to jednak zawód, mimo że model na wysokim poziomie - dużo uboższa wersja w porównaniu do F-14B z GWH (wspomniane już komory podwozia, całkowity brak mechanizacji skrzydeł, zamknięta kabina, podwozie przednie w jednej pozycji itp.). A cena wcale nie taka super: ostatnia w MH to 159 PLN, tak że teraz nie zdziwiłbym się gdybyśmy dostali cenę inflacyjną w okolicy 200 PLN. To już niedaleko GWH...
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
JJ62 odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Myślę, że tą drogą idzie Academy, Airfix i Revell z modelami możliwymi do złożenia bez kleju, zachowując przy tym wysoką jakość. Czyli duzi gracze rynkowi, czyli tacy, których stać na takie wypusty. Niestety często cena jest dość wysoka (vide F-18F Academy - droższy niż Hasegawa, może i lepszy?) -
Aha, i jeszcze: Academy 94 części, Hasegawa 121 części (bez podwieszeń)
-
Wydaje się to trudno porównywalne. F-18F Academy jest modelem możliwym do złożenia bez kleju, dla mniej doświadczonych modelarzy (mnie rażą zwłaszcza duże gniazda na montaż klap podwozia, pylony połączone na stałe do zbiorników paliwa, małą ilość opcji uzbrojenia). Wymiarowo jest chyba ok, niezły kokpit, b. dobre kalkomanie Cartografa. Hasegawa to... Hasegawa, czyli wymiarowo ok. , ale "skopane" wloty powietrza do silników (zieje czarna dziura ze szczegółami budowy modelu - gorzej niż F-18C/D). Bardzo dobry pomysł to mocowanie usterzenia poziomego, które pozwala na zamontowanie na samym końcu budowy. Generalnie, jeśli chcesz zbudować szybko i efektownie to Academy, jeśli ma to być wierna replika z własną koncepcją podwieszeń (które musisz kupić) to Hasegawa.
-
Może masz rację, a może będzie inaczej, nikt nie wie co wymyślą nasi wojskowi/politycy (zrobią tak jak się im powie u Wielkiego Brata). Przykład Japończyków jest dla mnie wymowny... Co do Duńczyków to, cytując za Agencją Lotniczą Altair z 2020 roku: "Cały samolot będzie pomalowany farbą ciemnoszarą FS 36170. Jednak w odróżnieniu od większości użytkowników, duńskie F-35A będą nosiły znaki rozpoznawcze zgodne z dotychczasową tradycją – czerwono-białe na kadłubie i skrzydłach oraz sztandar Danii (Dannebrog) na stateczniku pionowym. Czerwony to klasyczny FS 31136, a zamiast bieli zastosowany zostanie kolor jasnoszary FS 36375. Oznaczenia eksploatacyjne i bezpieczeństwa naniesione będą czcionką US Navy Long Beach. Numer taktyczny naniesiony będzie czcionką USAF Amarillo w kolorze jasnoszarym FS 36375 – na zewnętrznych powierzchniach stateczników pionowych (wys. 250 mm) i na górnej powierzchni kadłuba przed gardzielą wlewu paliwa i na osłonach wnęki podwozia przedniego (wys. 100 mm). Wszystkie farby będą miały odpowiedni skład, pozwalający zachować własności stealth".
-
Prawda to jest, a w szczególności: Były nieoficjalne enuncjacje, że na F-35 znaki rozpoznawcze mogą być nanoszone tylko specjalną farbą , której sygnatura termiczna mieści się w określonym spektrum (zobaczcie znaki japońskie i holenderskie na Lightningu)
-
Jeszcze raz bardzo dziękuję za wyjaśnienie tej kwestii, tym bardziej że materiałów dot. uzbrojenia F-111 wcale nie jest tak dużo ( nie jest to tak medialny SP jak inne eF-y. Mam obie wersje modeli z Hobby2000 i zacznę się chyba rozglądać za drugim F-111F. Co do Twojego stwierdzenia: Zgoda, ale dodałbym jeszcze inną 111 - Heinkla. Jest też chyba the best. Przypadek?
-
Dzięki serdeczne! Model zostanie zdjęty z rejestru statków powietrznych , jak tylko powstaną nowe z Hobby2000 - już czekają Ale oznacza to, że błędy są również w Hobby2000 ...
-
To proste: żeby nie rozwijać nowego wątku.
-
Czy mógłbyś przybliżyć ten montaż zewnętrznych belek podwieszeń pod kątem? Mam jeszcze stareńkiego F-111A Hasegawy z początku lat 90-tych (Humbrol, pędzel itp.), zrobionego wg instrukcji, tzn. na zewnętrznych belkach są bomby Durandal bodajże. Czyli że jest to nieprawidłowo?
-
Żeby już trochę z innej beczki (chociaż niezupełnie): znalazłem arkusz kalkomanii Print Scale do statków powietrznych Federacji Rosyjskiej straconych w czasie wojny 2022. Pomysłowe, nie ma co
-
Panowie, na litość Boską, czy ktoś nawołuje do wymazywania z pamięci takich typów? Chodzi mi tylko o brak zgody na posługiwanie się wizerunkiem tego typa dla celów promocyjnych i zwiększenia sprzedaży. A mówić trzeba zawsze! Czy czulibyście się dobrze będąc w salonie Mercedesa lub BMW, w którym byłaby reklama: Samochodem naszej marki jeździł np. Himmler (bezpośredni przełożony naszego "bohatera".
-
Już zupełnie na koniec, bo nie ma sensu się spierać o niespieralne: naprawdę nie rozumiesz różnicy między inicjatorem i organizatorem największej zbrodni w dziejach ludzkości (nie spierajmy się o liczby i daty innych zbrodni) a jakimiś fanatykami jego partii, których jednak trudno nazwać rzeźnikami? Nie ta liga, Co do Goringa to uczucia mam ambiwaletne, całe szczęście nie robię sp z I WŚ. A np. teraz relaksacyjnie robię HS-129 z Pavli (straszny model, nadawałby się do kosza gdyby nie jego przeznaczenie do treningu malowania )
-
Napisałem już kilka postów wyżej, że nie mam problemu z wykonywaniem modeli z krzyżami i swastykami (i gwiazdami czerwonymi też), więc gęby mi nie dorabiać proszę . Co do Heydricha: skupiłeś się na Czechach, a on zapisał się w historii przede wszystkim Holocaustem, pomysłem i wykonaniem "ostatecznego rozwiązania". I tylko za to mówię jego sylwetce na pudełku NIE! Widzisz tę subtelną różnicę? Bo pozostali, wymienieni przez Ciebie dla mnie są obojętni (a jak malowanie ciekawe to sam może bym zrobił)
-
Ja sam nie mam z tym problemu. Robię modele z krzyżami i swastyką bez oporów, ale podpieranie sprzedaży zbirem nr 1 z SS to już chyba coś innego. Wiesz przecież jak czułe są nacje, które wymieniłem na jakąkolwiek relatywizację Holokaustu.
-
No chyba kolego zna alternatywną historię Protektoratu Czech i Moraw, w której nie było masowych rozstrzeliwań, wywózek Żydów do obozu w Terezinie itp. Przepraszam, że na forum modelarskim piszę w tak poważnym tonie, ale nie wolno milczeć i zafałszowywać historii zła, bo za parę lat przeczytam tu o modelach samolotów w barwach WWS, na których latali dzielni piloci denazyfikujący faszystów ukraińskich.
-
Chyba jednak z firmą KP i jej właścicielem jest coś nie tak. Robić model samolotu na którym latał organizator konferencji w Wannsee i jeden z twórców "ostatecznego rozwiązania kwestii żydowskiej"? Wiem, że to tylko modelarstwo, ale dla mnie to już gruba przesada i jednak mam nadzieję że pan Muzikant strzelił sobie w kolano i prawnicy z Izraela i USA już o to zadbają ...
-
Chyba tak, na ich stronie jest to pokazane. Jak to było w historii: żadnych marzeń Panowie. F-16 z tego nie będzie Chciałem po prostu pokazać w którą stronę zmierzają niektórzy producenci.
-
Żywic chyba też
-
Trochę schodząc z Poloników - zobaczyłem na sąsiednim forum zajawkę o nowym wypuście Fine Molds: japońskiej przeróbce F-16, oznaczonej jako F-2. Nie znam się specjalnie na współczesnym lotnictwie kraju kwitnącej wiśni, ale szczęka opadła... To jakiś kosmos:
-
tu bym był ostrożny: nie wiemy jak było, ISIS potrafił robić różne sztuczki, np. wysadzić czołg po unieruchomieniu, aby pokazać swoją moc
