Skocz do zawartości

p11c

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 004
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez p11c

  1. p11c

    FT 17 1:35 MENG

    Taka moja jedna uwaga. Koła napinające sa drewniane ze stalową piastą i obręczą. A u ciebie to wszystko jest w jednym kolorze. W dodatku cały jest ubłocony a same koła od środka czyściutkie. Troszkę mi to nie pasuje,
  2. Szykuje się większa imprez historyczna 17 września, dwudniowa. Jest ktoś chętny ???
  3. A ja tam jestem pod wrażeniem lokomotywki
  4. Niestety eksponaty z Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą pojechały do domu. Dzięki wystawie wydobyto z czeluści ich magazynów nowe skarby. Np. do wrześniowego nieśmiertelnika komandora ppor. Romana Kanafoyskiego, dołączył jego brat z okresu pobytu w oflagu, oraz dokumenty wojenne i powojenne. Na zdjęciach część tego co pozostała, na tle pewnego okrętu zupełnie nie związanego z naszą opowieścią ale jednak imponującego na swój sposób. W sumie nie wiem czy łącznie te eksponaty nie stanowiły największy zbiór pamiątek po FP w Polsce?
  5. A ja tam wole te robione ręcznie. Fototrawione są ładniejsze ale są jakby sztuczne, jak jakaś produkcja seryjna. A te ręczne to piękna modelarska robota.
  6. Nie martw się. Okręt będzie u mnie przez miesiąc. A sama wystawa potrwa z dwa tygodnie. Jako dodatkową atrakcję, powiem że w środę przyjedzie do mnie wystawa FP z Muzeum MW w Gdyni i tym sposobem będę miał największą wystawę okrętów i marynarzy rzecznych w Polsce Serdecznie zapraszam do zwiedzania.
  7. Staram się, Jak widzisz zdjęcia są w bardzo dobrej rozdzielczości. Osobiście je skanowałem z oryginałów, które będą wystawione na wystawie poświęconej 20 leciu 13 GALICYJSKIEGO PUŁKU PIECHOTY KRAKOWSKIE DZIECI. Należą do kolekcji Fundacji Rodziny Sosenko z Krakowa. Fotki zostały mi udostępnione dzięki uprzejmości Pana Marka Sosenki i mam też zgodę na ich publikację. Jeden z eksponatów będzie też ozdabiał nasze spotkanie w Dobczycach. Będzie to model U-bota, wykonany całkowicie z metalu w latach 70-tych. Ma około 3 m długości i pełną mechanizację, silniki elektryczne, sterowanie ręczne sterami wysokości i kierunku. Aby móc w pełni zobaczyć jego zalety, należałoby wpuścić go do sporego akwenu wodnego wraz z nurkiem, który płynąc obok mógłby nim sterować. Dla tych co nie przyjdą świętować 97 rocznicy Święta Flotylli Pińskiej, fotki zamieszczę na forum po spotkaniu. Ot i cała historia zdobycia tych fotek,
  8. Kilka zdjęc z kolekcji Pana Marka Sosenko przygotowywane na pewne 20-lecie
  9. Kamo wzorowane na monitorkach, w końcu to podobnej wielkości jednostka. Walcze teraz z okienkami/ A co do projektu to narysowałem go juz chyba z rok temu, tylko chyba zrezygnuje z ckm-u, nie jestem przekonany czy był on montowany na stałe. Na razie spieszę sie na wystęwę wiec jest sporo niedokładności ale po wystawie wszystko poprawię.
  10. Tak to na razie wygląda
  11. Jutro dam nowe fotki Mątwy. Wiem, że ogromna większość z was nie jest w stanie przyjechać na to skromne świętowanie. Dla tego mam ogromna prośbę. Wejdźcie na stronę Biblioteki w Dobczycach. https://www.facebook.com/biblioteka.dobczyce/?fref=nf Albo na ich stronie http://www.biblioteka.dobczyce.pl/ Napiszcie komentarz, że popieracie idee, napiszcie cokolwiek, niech wiedzą że czytacie i wspieracie. Na przyszłość będzie mi po prostu łatwiej coś podobnego zorganizować, o nic więcej nie chodzi. Niech widzą, że to nie wymysł lokalnego działacza, ale coś większego, co ma odzew w całej Polsce a i czasami poza nią. Jak zainteresowanie będzie spore to może uda mi się namówić lokalną telewizję internetową na jakąś relację. Pozdrawiam wszystkich pozytywnie zakręconych. Nie ukrywam, że bardzo na was liczę. Jacek
  12. Dziś Slavko był u mnie i mam nadzieję, że potwierdzi gotowość przygotowań. Jak świętować to świętować. Serdecznie zapraszam,
  13. To ja już tutaj czegoś nie rozumiem W oparciu o ogólnie dostępne dane i swój projekt modelu kartonowego w skali 1/25, przygotowałem poglądowy rysunek. Widać na nim kontury wieży, zielone kontury zarysu NKM, szarą podstawę wieży z jej pierścieniem oporowym i wymiary odległości jakie dzielą NKM od podstawy wieży. Do tego, trzeba pamiętać, że wieża zwężała się ku górze, tak więc na wysokości ramion dowódcy w ogóle już nie było miejsca na nic. O ile sam NKM może i dałoby się jakoś wcisnąć do środka (pozostaje kwestia utrudnionej wymiany magazynka ładowanego od góry, no chyba, że przy otwartym włazie), to obsługa działka, przy tak małej ilości miejsca jest niewykonalna. To oczywiście tylko moje analizy i spostrzeżenia, jakie przeprowadziłem podczas projektowania modelu kartonowego. Sam początkowo chciałem, by model kartonowy miał NKM, ale jak skleiłem wieżę i wsadziłem tam makietę NKM'a, od razu stwierdziłem, że montaż tej broni byłby w rzeczywistości szaleństwem. W sumie to bardzo ciekawa dyskusja, na tematy dość często ignorowane przez modelarzy i rysowników. Wszystko na zasadzie bezmyślnego powielania. Takie małe moje kamyczki do tej dyskusji: 1. Na rysunku jest chyba nkm A, a były jeszcze wersje B, C, D. Zwłaszcza wersja D może być interesująca i najbardziej rozwojowa z lufą o 15 cm krótszą. Planowane były tez wersje z zasilaniem taśmowym i za pomocą magazynka 2. wieża najwyraźniej jest niedopracowana, jakby zdjęta z TKW, ale pamiętajmy że pierwsza wieża do 7TP też była podobna i podobne były problemy. Raczej stawiam na to, że docelowo, gdyby doszło do produkcji seryjnej wyglądałaby całkiem inaczej, 3. Pewnie ten czołg miał mieć nkm 20 mm, ale nie w tej wieży i nie ten karabin. Do tej wieży mógł wejść co najwyżej nkm D. Gdybym ją sam robił pewnie, albo zrobię bez uzbrojenia, albo z nkm tyle że w innej wieży, albo jedno i drugie w dwóch wersjach. Raczej wykluczam wersje tylko z ckm.
  14. Jak to czytam i oglądam to sam naprałem ochoty na ten modelik. Doskonale wiem ile wymagało to wszystko pracy i podziwiam, Chciałbym jeszcze zobaczyć jak sobie poradziłeś z gąsienicami. Na razie za dużo projektów w realizacji ale chyba wrócę do tematu .
  15. Setki modeli nie będzie, ale to jeszcze nie setna rocznica. Zapraszam serdecznie zarówno tych co mają blisko jak i daleko, Na pewno będzie kilka ciekawych eksponatów z Muzeum Bitwy nad Bzura oraz ze zbiorów Sławka. np. oryginalne hełmy FP.
  16. Raczej nie. Dyskutowałem wielokrotnie z autorem tej kartonówki i w wielu kwestiach się nie zgadzam. Głownie jeśli chodzi o napęd oraz nadbódówki. Teraz wiem że jest też błąd w części podwodnej, więc praktycznie wszystko się nie zgadza. W moim modelu tez jest błąd pod wodą ale nie wiem czy będę to poprawiał. Na pewno było ostre przejście burty z dnem jednostki a u mnie jest zaokrąglone,
  17. W każdym razie, na razie koniec teorii, to pierwsze fotki mojej Mątwy. Całość wykonana jak zwykle bardzo ekologicznie. Konstrukcja kadłuba ze starego banera reklamowego, pokład to zapałki, a burty to blaszki z puszki po piwie. Prawa burta to goła blacha a lewa to blacha ale pokryta farbą podkładową.
  18. Świetne informacje, systemowe, doceniam to. Tylko jedna korekta. Ta ilość 160 jest pewna co do krypy. To nie przypuszczenie. Dokładnie tyle komór minowych jest na krypie K-5. Przyglądnij się dokładnie i policz.
  19. Tego nie wiem czy posiadali czy nie, raczej stawiam na ewentualną pomyłkę ich użycia a nie na celowe działanie. Jeśli ich użyto to z nieświadomości tego co było ewentualnie w magazynach. Myślano o zwykłych minach a użyto gazów. W końcu relacja mówi o minowaniu mostu, a ciężko zniszczyć most za pomocą iperytu. Ale po kolei, 1. też wątpię aby była to bojowa jednostka gazowa, co napisałem wcześniej 2. Stara jak stara, po modernizacji i wymianie blach może pływać i sto lat. Jak już pokazałem jeden z okrętów z tamtego okresu pływa do dziś, więc to pojęcie względne, starzeje się głownie silnik i napęd a te dano nowe, 3. Co do ilości min to upieram się stanowczo, że na Matwie na 100% nigdy nawet nie przewidywano 160 min typu Rybka. Po prostu nie było na to miejsca i już. Zobacz na plan krypy K-5 zobacz gdzie miały być miny. A następnie wsadź w ten plan, silnik, pędniki, zbiornik paliwa itd, itp. zastanów się nad tym logicznie. Zastanów się nad taktyką stawiania 160 min na Prypeci. Jeśli to wszystko sobie sensownie ułożysz to wtedy napisz jak, a powrócimy do tematu.Bo to że wszyscy powielają tę ilość jak mantrę, zupełnie do mnie nie przemawia. 4. Sala operacyjna to troszkę napisane na wyrost, Była sala lekarska, gabinet lekarski do doraźnej pomocy. 5. Jeśli próby gazowe były ściśle tajne to ciężko abyśmy teraz znaleźli o tym wzmiankę. Często nie możemy znaleźć podstawowych informacji. Jak budowano replikę TK to jechano do Belgradu aby go pomierzyć, inaczej się nie dało. To że czegoś nie ma to nie znaczy, że tego nie było. Ja tylko napisałem, że Mątwa idealnie by się nadawała na takie testy, gdyby chciano je przeprowadzić, Do testowania tej lub innej broni. np. min przeciwdesantowych, które też testowano we FP przez oddział minowo-gazowy. I też ich nie wprowadzono do użycia, a info o nich jest śladowe. 6. No i skąd ten gazominer we FP ??? i oddział minowo gazowy . 7. bardzo liczę tez na w/w książkę i na zawarte tam informację o użyciu jej przez Rosjan. To zaminowanie jej przez Polaków, też nie do końca wyjaśnione, mowa o jakiś pułapkach zamiast o wysadzeniu, nie spotkałem się tez z protokołem jej przejęcia. Masz rację, wszystko to spekulacje, ale za dużo ich jak na ten jeden okręt. Żaden inny nie ma tyle zagadek i niedomówień. Z jednym na pewno się zgadzam. W 39 r był to zwykły okręt baza, co najwyżej z jakimiś pozostałościami wcześniejszych prób, nic więcej. Reszta to po prostu Mątwa,
  20. Ja daleki jestem od twierdzenia, że była to typowa jednostka do ataku gazowego. Wg, mnie to było coś na kształt laboratorium do testów i to w czasach pokoju. Można składować tam rożne rodzaje broni i bez konieczności przepakowywania popłynąć nimi gdzieś na poligon nie wzbudzając niczyjego podejrzenia. Może to były miny gazowe, albo atak falowy za pomocą moździerzy, a może testowanie zwykłych min czy też karabinu przeciwpancernego. Bardziej jednostka podległa pod ministerstwo niż pod wojsko. Wszystko to są tylko przesłanki, ale myślę że jest w nich więcej prawdy niż samobójczych torpedach. Te drugie to chyba typowa akcja kontrwywiadowcza mająca na celu zmylić przeciwnika, wprowadzić zamieszanie poprzez zapuszczenie fałszywego króliczka. Coś jak gumowe czołgi w D-Day. A Mątwa to mocno zakamuflowana akcja, której dokumentacja została albo zniszczona, albo w najlepszym przypadku wpadła w ręce Rosjan.
  21. Dodaj do tego takie fakty lub sugestie, które się pojawiają : 1. właśnie to że Polesie jest idealnym terenem do takich ewentualnych prób, ze względu na małe zaludnienie, duże obszary bagienne itp 2. bardzo duża tajemnica związana z FP , większa niż w stosunku do innych rodzajów broni 3. na Mątwie była sala operacyjna ( raz o tym wzmiankowano ) 4. brak nadbudówek idealnie umożliwia uszczelnienie kadłuba
  22. W historii II Rp jest kilkakrotnie informacja o broni gazowej. 1. Oskarżenie Niemców o to że zaminowaliśmy jeden most minami gazowymi 2. próby strzelania pociskami gazowymi przez monitory FP 3. informacja o tym że produkowaliśmy pociski gazowe do moździerza 81 mm
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.