łsobota
Użytkownicy-
Liczba zawartości
671 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez łsobota
-
Wspomniane przez Ciebie Rufe i Kyofu to oczywiście myśliwce. Mi natomiast chodziło tylko o wodnosamoloty rozpoznawcze, które miały być używane z pokładów okrętów nawodnych. Owszem można by jeszcze napisać, że z w miarę często używanych samolotów z "E" w nazwie na początku nie ma jeszcze Laury (E11A - zrobiono 17 szt.), Glena (E14Y - zrobiono 126 szt.) czy Slima (E9W - zrobiono tylko 35 szt.), ale pierwszy to łódź latająca, a dwa pozostałe skonstruowano z myślą o okrętach podwodnych.
-
Trochę Twojego kolegę poniosło. Japończycy nie używali znowu jakiejś zastraszającej ilości typów wodnosamolotów rozpoznawczych. W sumie to w latach 1932 - 1945 używali 8 typów. Rysunek pochodzi z "Japanese light cruisers of World War II" wyd. Squadron/Signal Chyba nie za wiele jeżeli rozłożyć to na 13 lat rozwoju lotnictwa i dodać do tego fakt, że część z nich była przeznaczona do dalekiego rozpoznania (np. E7K czy E13A) a część do bliskiego zwiadu i korygowania ognia artylerii (np. E8N, F1M - ten miał jeszcze za zadanie zwalczać samoloty rozpoznawcze nieprzyjaciela, chociaż jeśli mnie pamięć nie myli to i Wildcata udało im się zdjąć). A i serie w których je wypuszczano nie należały do specjalnie krótkich (zwłaszcza jak weźmie się pod uwagę, że były to samoloty, które głównie miały stacjonować na okrętach, a tych jak wiadomo liczba była ograniczona, ewentualnie zapewniać rozpoznanie w miejscach, gdzie nie było normalnych lotnisk): E4N2 - 153 szt. E7K1, E7K2 - 530 szt. E8N2 - 755 szt. F1M2 - 1118 szt. E13A1 - 1418 szt. E16A1 - 256 szt. E15K - tu wyjątkowo (tzw. wyjątek potwierdzający regułę) wyprodukowano tylko 15 egzemplarzy, z czego do jednostek liniowych trafiło aż... 6 samolotów. No ale to był już koniec wojny
-
Teraz to wszystko jasne - zwyczajna gra światła Swoją drogą to chyba nie był najszczęśliwszy pomysł na umieszczanie w takim miejscu karabinu maszynowego (podobnie zresztą było choćby w B6N), gdyż jego przydatność była chyba niewielka (słaba widoczność, małe pole ostrzału). Sam otwór oczywiście mógł być przydatny do robienia chociażby zdjęć z dużej wysokości, ale do prowadzenia ostrzału to już śmiem wątplić. A i jeszcze linki anteny. Wyszły naprawdę bardzo delikatne, może nawet za bardzo. Ale gdybyś przeciągnął je jeszcze czarną lub srebrną farbą powinno być OK.
-
Model jak zwykle przepiękny, gratuluję Piotrek Napisz tylko co to za plama widoczna na spodzie, na ostatnim zdjęciu (na wysokości kadłubowego hinomaru)?
-
Tak z ciekawości, można się dowiedzieć co zamierzasz sklejać (skala i producent). Przyznam, że mi także od jakiegoś czasu chodzi po głowie ten cudak, ale trochę się go obawiam (mam model Octopusa w 1:72 - czyli typowy short run). A jeżeli chodzi o malowanie to mam trzy typy: ratowniczy z Alaski (czyli zaprzątająca myśli Maćka wersja OA-12), Argentyński, albo "filmowy" z "Prywatnej wojny Murphy'ego". ps. jeżeli chodzi o kolory wnętrza, to instrukcja Octopusa podaje Interior Green (FS 35141, ANA 611) dla J2F-6 / OA-12 oraz Aluminium dla J2F-5.
-
No i malutki poczciwy Glen (E14Y) Widzę Piotrek, że ostro ruszyłeś z robotą Tak trzymaj - sam nie mam ostatnio czasu na klejenie moich ulubionych "Japończyków" to przynajmniej popatrzę na coś ciekawego. Bo oryginał był naprawdę pięknym samolotem, a jego model w Twoim wykonaniu jak zwykle będzie ekstra. Już się nie mogę doczekać galerii A tu ładnie podkolorowane zdjęcie na zachętę (chociaż zdecydownie w innym malowaniu) do dalszej pracy: (zdjęcie pochodzi ze strony http://blog.livedoor.jp/irootoko_jr/ )
-
Dioramę już kiedyś widziałem. Od razu skojarzyła mi się z twórczością Pietera Bruegel'a (starszego) - np. jego "Triumfem śmierci". Całość robi piorunujące wrażenie, ale przychylam się do opinii Gerda, że:
-
Instrukcji nie mam, ale jeżeli chodzi o malowanie to zdecydowanie aluminium. Białego Japończycy w zasadzie nie używali, nie licząc malowań kapitulacyjnuch z 1945. ps. instrukcję do Alfa właśnie znalazłem tutaj. Myślę, że się przyda
-
[PACYFIK]Nakajima Ki-43 'Hayabusa' (Oscar) 1/48 Arii
łsobota odpowiedział hanadam → na temat → Wojna na Pacyfiku
Ooo, jedna z moich ulubionych maszyn Jakie malowanie przewidujesz? ps. jakbyś potrzebował jakiś materiałów do Sokoła to daj znać -
[Pacyfik] Douglas TBD-1 Devastator, Airfix 1/72
łsobota odpowiedział awiatik → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
"Yellow wings" są bardzo fajne, ale skoro projekt nosi nazwę "Pacyfik" to raczej odpadają -
Udało mi się dzisiaj przysiąść jeszcze na chwilę i zająć się działami oraz wspomnianym już masztem. Jeżeli chodzi o działa to waloryzacja polegała na odcięciu plastikowych luf tuż przy końcach fartuchów (tym razem nie robiłem ich sam, bo to co dał producent w zupełności mnie zadowala) i wstawieniu w ich miejsce igieł: Jutro podmaluję jeszcze fartuchy oraz same lufy i powinno być OK. Maszt podobnie jak ten na nadbudówce dziobowej zrobiłem ze sklejonych ze sobą igieł (zostawię na noc, żeby spoina porządnie stwardniała i delikatnie ją przeszlifują): Poprzeczkę zrobiłem nieco dłuższą niż była, ponieważ ta pudełkowa po przejrzeniu zdjęć oryginału wydała mi się nieco za krótka. Na koniec jeszcze zdjęcie porównawcze masztu pudełkowego i tego zrobionego z igieł: Tak więc część założonego planu na weekend została wykonana. Jutro będę miał cały dzień na zrobienie relingów. Powinno się więc udać.
-
Proszę bardzo Na razie dokończyłem malowanie drobiazgów na pokładach oraz pomalowałem burty: Wprawdzie niewiele tego, ale zawsze to krok przybliżający do szczęśliwego końca A, żeby ten odcinek nie wyglądał tak ubogo, dołączam dwie fotki przedstawiającą dotychczas skończone (lub prawie skończone) elementy poskładane do kupy (na sucho - stąd wszelkiego rodzaju szpary i krzywizny), pozwalające się zorientować w ogólnym wyglądzie okrętu: W ten weekend chciałbym przykleić relingi, zająć się szczytem masztu z dźwigiem i jak czas pozwoli zajmę się działami 140mm. Tak więc następna porcja zdjęć będzie w poniedziałek lub wtorek.
-
Wieże wyszły piękne, chociaż podzielę opinię Wallace'a, że fartuchy powinny być trochę bielsze (a może to wina balansu bieli na zdjęciach?), a komin zapowiada się naprawdę super!
-
Fakt, dość ciekawy widok, ale to zasługa projektantów z Aoshimy, którzy zaproponowali taki podział technologiczny. Maszt szlifowałem po sklejeniu, ale zdjęcia pokazały, że trzeba go jeszcze trochę przetrzeć, co oczywiście zrobię. Natomiast hinomaru nie będę już poprawiał, bo pędzlem i tak lepiej tego nie namaluję (a z kalkomaniami w tej skali nie mam ochoty się użerać). Na zdjęciach faktycznie widać dość mocno nieforemne i postrzępione kółka ale na żywo z odległości kilkunastu centymetrów wygląda to jak idealny okrąg. Dzięki Jędrek Katapulta to już u mnie standardowo wyrób LR. W tej skali jeszcze ładniejszych nie widziałem.
-
Po długiej przerwie w końcu znalazłem trochę czasu (i chęci) i przysiadłem wczoraj do Jintsu. Złożyłem i pomalowałem katapultę, wodnosamolot, maszt (szczytówkę najpewniej zamienię na zrobioną z igieł) i dźwig (użyłem pudełkowego bo w swoich zapasach fotorawionek niestety nie znalazłem nic o odpowiednim kształcie) na śródokręciu, wyrzutnie torpedowe a do tego pomalowałem drobiazgi na pokładzie, które powinny być szare a zostały zamalowane podczas nakładania linoleum oraz złożoną całe miesiące temu nadbudówkę dziobową, w której zamieniłem pudełkowy, plastikowy maszt na cieńszy, zrobiony z igieł: Całość prezentuje się tak: (odcinek zaznaczony na czerwono będę uzupełniał wyciąganą nad płomieniem ramką) Sam model chciałbym w miarę szybko skończyć (tak więc nie będzie już kilkumiesięcznych przerw) bo po głowie chodzi mi już coś większego - Yamashiro, Musashi albo Junyo. Tak więc dzisiaj albo jutro chciałbym pomalować kadłub i zająć się tym czego najbardziej nie lubię - relingami. Wkrótce następne zdjęcia
-
Bardzo ładnie prezentuje się to "maleństwo" Przyczepiłbym się jedynie do nienawierconych luf artylerii głównej (łatwe do poprawienia) i nieco za grubych masztów na dziobie i rufie (już chyba nie do ruszenia bez ingerencji w olinowanie). Może jeszcze mógłbyś zaczernić (albo "ciemnozaszarzyć") okienka na nadbudówce - nadałoby to jej nieco trójwymiarowości. Ale i tak całość prezentuje się bardzo okazale ps. już chyba wiem jaki będzie mój następny okręt. Jak tylko znajdę czas na skończenie zaczętego jakiś czas temu Jintsu wygrzebię z szafy właśnie Yamashiro
-
Ja bym dał jedną w górę drugą poziomo.
-
Tak sobie siedzę i po cichu obserwuję ten temat, ale jak zobaczyłem wieże, to stwierdziłem, że się odezwę - wprawdzie mój wpis nie wniesie nic wartościowego do tematu, ale myślę, że słowa zachwytu dodadzą Ci sił do dalszej pracy. SUPER!!!!
-
Nakajima B5N2 "Kate" ; Hasegawa 1/72 (1991 a.d.)
łsobota odpowiedział hanadam → na temat → [L]Galerie
Kółko można zawsze dopasować ze złomu modelarskiego, oszklenie zmienić na nowe (lub przemalować po kąpieli w cleanluxie) - osobiście proponowałbym owiewkę vacu np. Pavli - zwłaszcza, że stanowisko strzelca jest otwarte (a z tego co pamiętam pudełkowe oszklenie jest dość grube). Dołóż jeszcze linkę anteny i będzie super. Zresztą już teraz model mi się podoba, zwłaszcza jego malowanie wyszło na plus i wyróżnia go z pośród zwyczajowych (nie licząc drobnych wyjątków jak np. ten prezentowany powyżej) zieleni i szarości lotnictwa IJN. A przy okazji pamiętasz jakimi malowałeś farbami? ps. oglądając Twój model aż mnie podkusiło, żeby napocząć któregoś z przechowywanej przeze mnie w szafie trójki, ale rozsądek mówi, że by tego nie robić (brak czasu i za dużo rozgrzebanych modeli). Ciekawe co zwycięży - pokusa czy rozsądek -
Można by prosić o jakieś zbliżenia, bo chciałbym go sobie dokładniej pooglądać (sam mam w najbliższych planach "39-tkę" tyle, że mniejszej skali i z zestawu Fine Molds'a), a kliknięcie na zdjęcie niestety prowadzi donikąd (tzn. prowadzi na stronę fotosika, a ta akurat mnie nie interesuje ). Obicia wyglądają fajnie, ale obawiam się, że trochę przesadziłeś z ilością, bo maszyna kpt. Yasuhide Baby nie była aż tak "obdarta" z farby: Ale sam efekt wyszedł jak najbardziej OK
-
Piękna robota Piotrek! Błyszczenie w żaden sposób nie przeszkadza, a wręcz przeciwnie - nadaje całości jakiegoś niepowtarzalnego uroku. Gratuluję
-
Fajnie wygląda ta kratownica. Silnik żywiczny duuużo lepszy od pudełkowego. Niby niewiele go widać, ale model dużo zyska na tej wymianie. Bagażnik jak rozumiem będzie otwarty? Czy coś będzie w środku? Proponuję kanapki i butelki z piwem
-
Cieszę się Dzisiaj zamknąłem kadłub i dokleiłem skrzydła. Tak jak przypuszczałem po przymiarkach na sucho trzeba będzie trochę szpachlować spód (miejsca zaznaczone na czerwono): (ta zielona smuga, to farba która weszła w reakcję z Extra Thin'em). Poza tym wszystko bardzo ładnie się złożyło (jak to zwykle u Fujimi bywa) i wystarczy samo przeszlifowanie linii łączenia:
-
A to niekoniecznie Chociaż w przypadku Ju-87 akurat jest tak jak piszesz.
