Skocz do zawartości

Aleksander z Zalasu

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    358
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Zawartość dodana przez Aleksander z Zalasu

  1. Ja po dwakroć pytam - dlaczego nie pytać? - dlaczego takie numery ?
  2. Oczywiście. 290 mm długość x 110 mm wysokości x 70 mm szerokości. Poniżej zdjęcia drugiego egzemplarza. Przepraszam nie wyjściową matę, ale taka tylko obejmuje całość.
  3. Tu nie ma co się nie zgodzić. Poniżej zdjęcia gotowych wydruków jeszcze przed zbytnią ingerencją.
  4. O tej trzeciej opcji celowo nie wspomniałem zostawiam sobie furtkę bezpieczeństwa. Ale nie jest źle
  5. Myślę że dało by radę. Plików nie udostępniam. Tylko obawiam się że tanio i szybko nie będzie , za to nie ma instrukcji montażu (aczkolwiek to tylko parę części których nie da się przykleić w złe miejsce).
  6. PZL Taurus to dość skomplikowany temat, oprócz osłon napędu są jeszcze inne różnice względem Mi-2 i PZL Kania, inny dziubek, tylna część kadłuba, belka ogonowa. Krótko mówiąc to tylko centralna część kadłuba i wirnik nośny jest taki sam jak w Mi-2/PZL Kania. Co gorsza, nie ma dokumentacji na te zmiany, a i zdjęć jest tyle co kot napłakał. Także byłaby to bardzo swobodna interpretacja tematu. Po za tym powstała tylko makieta, nigdy nie było śmigłowca. Też o tym myślałem, ale ze względu na jednorazowość tematu (no może potrójna jednorazowość, gdyż drugi model jeszcze sobie robię, a trzeci dałem w profesjonalne ręce modelarskie - myślę że jak obdarowany zechce się pochylić nad tematem i pokaże efekt, to okaże się że w projekcie drzemie duży potencjał), zdecydowałem się na wydruk oszklenia. Decyzję swą argumentuję tym że: - jest to jednorazowy temat - nigdy nie tłoczyłem osłonek i oszklenia = totalne zero doświadczenia - ze względu na powyższe nie wiem nawet czego (narzędzi) bym potrzebował by wytłoczyć, a jak się pobieżnie orientowałem w temacie, to nie bardzo widziałem doposażenie warsztatu w sprzęt do tłoczenia Ale jak napisałeś, dysponuję definicją 3D szyb, więc zrobienie kopyta nie było by problemem, w sumie to nawet do kartonowego modelu 1:33 można by zrobić kopytka. Na "obronę" wersji szyb drukowanych, napiszę że same szybki wyszły klarowne, dopiero obróbka i wstawianie ich w kabinę/drzwi zepsuło przejrzystość. Najpewniej delikatna powłoka lakieru akrylowego na szybie nie lubi być dotykana i ogólnie lubi zbierać brudy. Dodatkowo, ze względu na elastyczność szybek (co poniekąd też jest ich plusem) i ugięcia podczas montażu spowodowała uszkodzenia samej powłoki lakieru, który zapewnia właśnie klarowność szybki. Na ślady kleju nie mam obrony.
  7. Nad 1:72 popracuję, ale dopiero jak skończę projekt PZL Kania, a właściwie konwersję Mi-2 do Kani w zakresie zespołu napędowego. Czyli niedługo .
  8. To by wyjaśniało dlaczego mi nie banglało, po prostu źle odczytałem barwy narodowe w odcieniach szarości :-). Cóż, tak zostanie bo jak poprawiać zacznę to jeszcze bardziej skopię, a i zapasu kalkomani już nie mam.
  9. Pierwszy prototypowy model śmigłowca PZL SW-4 w skali 1:32 własnego projektu i wydruku 3D. Złożony po to by, oprócz satysfakcji własnej z modelu, upewnić się że da się go złożyć. Ogólnie da się złożyć, nawet szpachli nie trzeba za wiele. Najbardziej obawiałem się oszklenia. Zdecydowałem się wydrukować z żywicy przeźroczystej wiedząc o problemach z przeźroczystością takich wydruków. Ostatecznie przy tej wielkości szyb i grubości 0.5 mm tafli udało się uzyskać satysfakcjonującą (przynajmniej dla mnie) przeźroczystość, którą to w czasie montażu szyb w modelu udało mi się skutecznie zaprzepaścić. No i te łopaty ... tak to jest jak się odkłada do sezonowania bez zwrócenia uwagi na kierunek obrotu WN, przez co się wygięły do góry. Mam nadzieję, ze z czasem wygną się do dołu. Sam montaż przebiegł bez większych problemów, nawet szyby wpasowały się do otworów okiennych nieomalże bez docinania. Wykonanie modelu? Sędzia modelarski w postaci Chata GPT podsumował: "Ambitny projekt zniszczony przez pośpiech i brak kontroli nad podstawami: oszklenie i klej". Podsumowując, głównym celem wykonania modelu było sprawdzenie jego "sklejalności", czy wszystko do siebie pasuje co zostało potwierdzone, oraz sprawdzenie technologii montażu (np zastosowanie zaślepek oszklenia w czasie malowania modelu i późniejszą ich podmianę na docelowe oszklenie. Zapraszam do małej galerii na półce przy ścianie (ze względu na gabaryt modelu). Trochę budowy: Ukończony model:
  10. Tak, 1:48 to Aeroplast. Co do 1:32 muszę najpierw dokończyć go składać, by upewnić się że da się go złożyć .
  11. Na obrazku poniżej masz trzy skale, przy czym 1:72 to tak na dziko drukowany, bez przygotowania
  12. Tylko może zamknij owiewkę, bo śniegu do środka napada
  13. Cześć. Szukasz czegoś konkretnego, czy ogólnej geometrii?
  14. A tfu! Gdzie mi tu z konkurencją wlatasz! Chociaż z drugiej strony, jakby jaki Włoch zobaczył wrażego Black Hawka wyeksponowanego na naszej nieoficjalnej wystawie modelarskiej...... to co prawda premii nie dostanę (wliczyłbym to w koszty modelu), ale humor bym im popsuł To kiedy będzie dostępne?
  15. TAK JEST! Dziękuję za wydanie mi polecenia.
  16. Tak, to jest to miejsce. To jest informacja o modelu i jego brakach. Ale stwierdzenia takie jak np. (to tylko przykład) Co wnoszą do oceny jakościowej modelu? Takie bocznikowanie tematu sprawia że informacja o brakujących kolektorach ginie w tym śmietniku.
  17. Jak mawiali starożytni Polanie: Dobry Plastyk nie jest zły.
  18. A ja patrzę i widzę, że kolejny raz rozmowa zbacza na tory polityki firmy wydającej modele, zamiast trzymać się nowych modeli i ich recenzji. To samo było w wątku z nowościami IBG, Arma Hobby i w jeszcze którymś, który moderator musiał zamknąć bo rozmowa wymknęła się z pod kontroli. Tu powinno być krótko i na temat: pojawiło się to i jest takie lub takie sobie. Marudzenie (nie mówię że to jest złe) o podejściu firm do klientów powinno być w oddzielnym wątku.
  19. Numer zestawu podałem z arkusza kalkomanii . Mam zestaw 1:48. Wypraski są OK, składają się bez nadmiernej ilości szpachli. Może łączenie skrzydeł z kadłubem jest wątpliwe, ale nie wiem czy sam jakiegoś błędu nie popełniłem. Kalkomanie też mają pomylone niektóre numery, trzeba do instrukcji i numeracji kalek podejść z pewną dozą ostrożności.
  20. Akurat dziś nakładałem kalki na Spitfire MkIX w malowaniu samolotów cyrku Skalskiego (zestaw D-170 jeśli dobrze pamiętam). Kalki delikatne, łatwo się łamią. Nawet kilka godzin po nałożeniu potrafią się rozrywać przy pociągnięciu pędzla nasączonego płynem zmiękczającym. Z drugiej strony jak się rozerwie to jednak łatwo ułożyć z powrotem w całość.
  21. Dobrze że oddzieliłeś zdjęcia referencyjne od zdjęć modelu, to ułatwiło odróżnienie co jest oryginałem a co modelem.
  22. Ja obstawiam że to jest grunt. Niektóre elementy po prostu się gruntuje bez dalszego malowania. Jak się wejdzie do środka belki ogonowej śmigłowca PZL W-3 to też wszystko jest w żółtym gruncie. A czemu żółty? Bo taki był jedynie słuszny w tamtej epoce WŁ-02.
  23. 100% zgodności. Autor prosił o opinie/sugestie, niech teraz zagospodaruje wg własnego uznania otrzymane porady
  24. Ten sam problem mają wszyscy modelarze dysponujący drukarkami 3D. My też pracujemy, mamy rodziny i mało czasu na hobby. Owszem można znaleźć kogoś, kto wydrukuje pojedynczy zestaw, ale dla niego też to będzie jak w zacytowanym fragmencie Twojej wypowiedzi. Tylko ja bym się nie odważył udostępniać plików 3D, bo traci się nad nimi kontrolę i jest ryzyko, że na pracy autora zacznie zarabiać jakaś firma. Jest jeszcze opcja: autor projektu sprzedaje swoją pracę profesjonalnej firmie, która wypuści model na rynek. Tutaj jest poruszony nieco inny problem, bo jeśli ktoś chce podzielić się swoją pracą za odpowiednią gratyfikacją, to musi poświęcić trochę wysiłku na druk i wysyłkę. Jeśli chce zrobić to pro publico bono, wtedy jest łatwiej, bo można projekt wypuścić w internet i radźcie sobie sami . Podsumowując: Chcesz zarobić na swojej pracy, musisz podjąć dodatkowy wysiłek lub sprzedać projekt profesjonalistom. Chcesz się podzielić swoją pracą z innymi za darmo - dajesz ludziom projekt 3D (ale ktoś może wtedy zacząć pasożytować na pracy autora) Trzecia opcja to zamykamy temat, nie ma wydruków, nie ma udostępniania plików, nie ma nic, rozchodzimy się do domów, nie było tematu RWD-9 . Jest ryzyko że moja wypowiedź może zostać odczytana negatywnie, lub jako atak. Nie jest moim zamiarem atakowanie nikogo, ani podważania autorytetu. To jest tylko moja, nikogo nie wiążąca opinia . Z lotniczym pozdrowieniem
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.