-
Liczba zawartości
346 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Aleksander z Zalasu
-
PZL W-3 SP-FXA, Answer 1:48
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Galerie
Jeśli można wiedzieć jakie muzeum i jaki Sokół? Co do noszy, to w modelu użyłem noszy Fermo, ale zmodyfikowanych tak, by z daleka przypominały nosze z jakimi śmigłowiec od nas odleciał do profesora Religi. -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
To ja poproszę o jeden komplet rozwiązania problemu w skali 1:48. -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
Niektóre okna boczne można tylko zamalować odpowiednio. Ogólny gabaryt jest taki sam, tylko okna są podzielone na dwie części. W głuszcu jest chyba podzielone, więc odpowiednie maskowanie wystarczy. Aktualnie walczę z dodatkowym oknem w wersji VIP. Jak wyjdzie, zobaczymy przy egzemplarzu 1018. Ale rozważę pomysł zrobienia tych okien -
Gniotliwe PZL MI-2 w 1/72 - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział bart207skw → na temat → Warsztat
Masz już jakieś konkretne malowania? Wojskowe czy cywilne? -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
Dzięki Leonowi, udało zrobić się przymiarkę noska do kadłuba 1:72. Zgodnie z planem, pasuje. -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
Ale nakładają się na siebie błędy: odczytu oryginału przez producenta modelu, błąd przy skalowaniu (zawsze jakiś % odchyłki jest), błędy w produkcji (tolerowanie wymiarów form, skurcz plastiku itp.), po mojej stronie błąd w tworzeniu modelu 3D, błąd przy skalowaniu (kolejne % wynikające z zaokrąglania miejsc po przecinku), rozdzielczość drukarki i takie tam niezauważalne drobnostki. Ale suma tych drobnostek może być już znacząca. To co pisałem o podwoziu to jest błąd 2mm na modelu, w rzeczywistości to było by 96mm, z daleka nie widzi się tego, ale kółek już nie przyczepisz :-). Ale jak pisałem wcześniej, ponieważ z firmą Answer, prawdopodobnie korzystamy z podobnych źródeł, w 1:48 pasuje dobrze. W zasadzie to jedyny element który wymaga dobrego spasowania to jest nosek, reszta jest już swobodna. Ale to już wybieg w przyszłość, przyszły 0606 siedzi jeszcze w pudełku. -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
Lista kolejkowa utworzona. Proszę tylko o cierpliwość, niektóre elementy muszę dopracować, bo np. lufa karabinu w 1:48 jest już ledwo widoczna, a w 1:72 może już jej nie być widać. No i jest jeszcze kwestia taka, że w skali 1:48 to ja elementy przymierzałem do kadłuba modelu, pasowały na ogół (ale podwozie musiałem poprawić, bo rozstaw punktów mocowania podwozia się nieznacznie różnił o jakieś 2 mm). Modelu 1:72 nie nabyłem jeszcze, bo to już nie na moje place, więc nie wiem jak będzie z pasowaniem wydruków z modelem. Logika mówi, że należało by nabyć W-3 w 1:72 jako manekina, ale instynkt samozachowawczy odradza nawet pytania się żony o pozwolenie na kolejny zakup . -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
Myślę że nie będzie trudno mnie namówić. Tylko że to może trochę czasu zająć, drukarka zakupiona na własne potrzeby nie jest aż nadto wydajna. -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
Da się przeskalować. Niektóre elementy mogą wymagać przeprojektowania (bo drukarka wypluje pręcik 0.1 mam, ale przy usuwaniu podpór lub przy dalszej obróbce modelu wręcz na pewno się połamie :-), ale to da się zrobić. Ogólnie to mam parę gadżetów do W-3 i SW-4. Teraz np. próbuję zrobić fotele pilotów. -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
Tak, wyroby własne. Przy czym to nie wszystkie elementy, część jeszcze się poprawia i drukuje -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
Mała aktualizacja. EC-MJJ dostał farbę. Teraz zaprawki bo jak zwykle nie dopatrzyłem gdzie maskowanie nie przylegało należycie, lub poszło za dużo farby. To bardzo wyraźne to jest na maskowaniu szyby, więc problem zniknie po jego zdjęciu. 5X-MAG otrzymał swój dziubek. No i przymierzyłem na nim fotele VIPowskie przeznaczone do 1018: Wygląda obiecująco. Tymczasem dotarły kolejne dwa, ostatnie już modele. Przyszłe W-3WA VIP oraz W-3PL Głuszec. -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
Trochę zmieniłem model wirnika, popychacze sterowania trochę odchudziłem jeśli dobrze pamiętam do 0,8 mm średnicy, jeszcze tylko wydruk i przymiarka. No i oddzieliłem część stałą od obrotowej, dzięki temu będzie można wirnik obracać i demontować. Montaż łopat w tym przypadku jest lepszy wytrzymałościowo, ze względu na większą powierzchnię łączenia ramienia piasty i łopaty. W PZL SW-4 jest mniejsza łopata to i mniejsze siły występują. W tak zwanym międzyczasie nastąpiło położenie pierwszej warstwy koloru, następnie jej ściągnięcie i szpachlowanie szpar uwidocznionych przez malowanie. W trakcie dosychania farby, kadłub 5X-MAG został uzupełniony o brakujące elementy. Oj korci by z niego W-3PL zrobić, tyle że już środek pomalowany jest :-). -
PZL W-3 () 1:48 Answer - warsztat zbiorczy
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Warsztat
Ponieważ piasta wirnika z zestawu wydaje mi się zbyt wysoka i cienka, zrobiłem swoją. Zapatrzony w zdjęcia w sieci wymodelowałem piastę z takim efektem końcowym: Przymiarka do modelu (osłony zespołu napędowego tylko przyłożone do przymiarki: Montaż łopat będzie analogiczny jak w zestawowej piaście. Natomiast po za zestawowym wałem WN i przekładnią, resztą elementów z ramki nie może być użyta. -
W oczekiwaniu na kalkomanię, zrobiłem piastę Wirnika Nośnego. Ponieważ zestawowe wirniki mi nie wychodzą, to na podstawie dostępnych zdjęć, zrobiłem swoją piastę: Wyszła trochę mydlarnie, ale nie jest źle. Wymaga to obróbki łopat WN, ale to tylko przeszlifowane na wymiar, nic trudnego. Przymiarka na makiecie zespołu napędowego: Jest dobrze, tylko że wirnik raczej nie będzie obrotowy. Będzie możliwość demontażu WN np na czas transportu, będzie można go trochę obrócić, ale nic więcej. Pozycja łopat względem kadłuba jest ustalona na twardo. Przymiarka na modelu. Tu się schody zaczynają, ponieważ zastosowałem pierwszy wydruk zespołu napędowego, nie najlepszego (tylko taki wtedy miałem), wał WN się wcześniej ułamał i trzeba go dorobić. Po przymiarce, widzę że trzeba zwiększyć wycięcie w osłonie przedziału przekładni, bo piasta mieści się na wcisk. Być może jest to wynik naciągania zestawowej osłony na zespół napędowy, albo są to różnice wynikające z błędów przy skalowaniu zarówno przez producenta modelu, jak i moich. Ale to pikuś, pilnik w garść i nie będzie nawet widać. Ogólnie model zaczyna kumulować drobne niezauważalne błędy, co z tej sumy wyjdzie to zobaczymy. Na razie zbieram na nim doświadczenia do budowy kolejnych egzemplarzy. Jednak nic z tego nie będzie. Wypruję moduł zespołu napędowego i wstawię nowy. Okropnie to wygląda
-
Niniejszym otwieram wątek dotyczący budowy/składania modeli śmigłowca PZL W-3 o nazwie handlowej Sokół. Budowę trzech modeli zacząłem kilka tygodni wcześniej, lecz dopiero teraz stwierdziłem iż czas co nie co pokazać. A nuż widelec podpowiecie ciekawe techniki modelarskie . Docelowo chcę zrobić pięć Sokołów (na szczęście zarząd finansowy zgodził się na ten projekt ): 32.02.10 SP-FXA (budowa zakończona, mozna w galerii zobaczyć efekt) 37.10.12 EC-MJJ 37.10.09 5X-MAG 36.10.18 1018 36.06.06 0606 Pierwsze trzy zostały rozpoczęte jak pisałem kilka tygodni temu, na początku szły równolegle aż do momentu kiedy pojawiły się różnice w konfiguracji. Na pierwszy ogień wykończeniowy poszedł SP-FXA (zakończony), obecnie najbardziej zaawansowany jest EC-MJJ, w dalszej kolejności czeka kadlub przyszłego 5X-MAG. Modele będą z pudełka, jedynie kalkomania będzie jako dodatek i co nieco własnej twórczości 3D. EC-MJJ - planuję zrobić z dodatkowym wyposażeniem w postaci kosza na zbiornik Bambi, podwieszenie zwenętrzne, wyposażenie wnętrza do tego jeszcze własnego wydruku pyłofiltry, gdyż nie potrafię zestawowych ładnie złożyć. Aktualnie kadłub prawie zamknięty, ostatnie szlify szpachli (mam wrażenie, że kolejne wypraski są gorszej jakości). Wnętrze - próba przybliżenia do oryginału na podstawie materiałów od Helixa z wątku Adamsky'ego, nosze niekoniecznie jak w oryginale, ale coś podobnego: Widok ogólny na stan obecny: I do spółki z kadłubem przyszłego 5X-MAG (który obecnie służy jako manekin do przymiarek moich pomysłów) A może i szósty Sokół? same wloty bez pyłofiltrów .... wypisz, wymaluj prototyp ....
-
Boeing 767-300 PLL LOT Zvezda 1/144
Aleksander z Zalasu odpowiedział kowal76 → na temat → [L]Galerie
Dzięki za wiedzę. W samolotach pasażerskich nie jestem znawcą, raczej siedzę w śmigłowcach, tam kwestia zabrudzeń eksploatacyjnych różnie wygląda. Jeden użytkownik dba o czystość tak, że przychodząc na remont główny maszyna wygląda jak nowa, inna po roku wygląda jakby ją przy koszeniu trawy przypadkiem znaleźli :-). Wracając do modelu, to zacieki mi nie przypasowały, bo nigdy takich nie widziałem na samolotach. A to że nie widziałem nie znaczy że ich nie ma w końcu nie chodzę po płytach postojowych, a na pułapie już nie widzę -
Boeing 767-300 PLL LOT Zvezda 1/144
Aleksander z Zalasu odpowiedział kowal76 → na temat → [L]Galerie
Model mi się podoba. Miło popatrzeć na cywilną maszynę, tak ich mało. Średnio mi się widzą brudzenia/przecieki na spodzie kadłuba, ponieważ to źle by świadczyło o stanie samolotu oraz o przewoźniku i raczej samoloty pasażerskie lśnią jak wiadomo co komu i kiedy :-). Ale to tylko moje wrażenie. Skala 1:144 zawsze mnie przerażała. Ostatnio nawet na 1:72 już nie patrzę, bo nie widzę. -
PZL W-3 SP-FXA, Answer 1:48
Aleksander z Zalasu odpowiedział Aleksander z Zalasu → na temat → Galerie
Leon, da się zrobić -
Model śmigłowca PZL W-3 nr fabryczny 32.02.10. Historia śmigłowca rozpoczyna się w 1987 roku, kiedy to podjęto decyzję o uruchomieniu produkcji 10 śmigłowców drugiej serii, której głównym odbiorcą był Aerofłot. Egzemplarz nr 10 miał być przekazany do Wojewódzkiego Centrum Kardiologii w Zabrzu, w skrócie mówiono dla Religi, zwany też był reanimacją (aczkolwiek z reanimacją to raczej nie miał zbyt wiele, patrząc na profil działalności profesora Religi). Gdy juą śmigłowiec nauczył się latać, służył jako SP-FXA dla wspomnianego Centrum, później, zapewne z przyczyn finansowo logistycznych został wcielony do WKTS Lublin, gdzie latał jako karetka. Wtedy też zaczęła się jego przygoda z gaszeniem pożarów w Hiszpanii. Niestety, jak na karetkę był zbyt duży i wymagający, ale jeden jego sezon gaśniczy zapewniał paliwo dla karatek na cały rok - twarda ekonomia. Ostatecznie pożegnał się z Lotniczym Pogotowiem Ratunkowym i jako EC-JPJ gasił pożary w barwach HASA. Na emeryturę odszedł jako pomoc naukowa dla studentów Politechniki Rzeszowskiej. Można by rzec że cały czas niósł pomoc, jako karetka, strażak i na końcu nauczyciel. Model powstał jako prezent/podziękowanie dla kolegi, który niedługo odchodzi na emeryturę. Na pytanie jaki śmigłowiec najlepiej wspomina, wskazał właśnie na pierwszą reanimację, gdyż był to pierwszy śmigłowiec nad którym instensywnie pracował w zakresie konfiguracji wyposażenia i wykończenia. Takie jego dziecko można by rzec. Co do modelu, to cóż, bardziej mi się podobał na etapie półmontażu, gdyż wtedy jeszcze nie nawarstwiły się drobne, niezauważalne błędy w pojedynczych częściach. Po złożeniu w całość już nie wyglada tak fajnie. Z malowaniem też nie było tak prosto, miałem do dyspozycji rysunek ze schematem oryginalnego malowania, lecz jak popatrzyłem na zdjecia egzemplarza, to owszem, ogół się zgadzał, ale szczegóły już nie, np. oryginalnie miało być logo eskulapa a było logo Centrum kardiologii i takie tam drobnostki. Z własnych dodatków, oprócz kalkomani dołożyłem trochę wyposażenia kabiny transoprtowej takie jak wózek z noszami. Ponadto, ze wzgledu na brak w zestawie jednego pyłofiltra (w ramce po prostu nie było części, została jakby wyłamana wraz z kanałami zalewowymi) dorzuciłem pyłofiltry własnej roboty (na zdjęciu pokazałem jeszcze przed montażem zespołu napędowego innego modelu będącego w budowie PZL W-3A EC-MJJ)
-
Gdyby nie Twój wpis, to nie zauważyłbym tych płytek. Jakoś byłem w stanie skupić się na modelu, nie jest to jakiś problem. Ogólnie zauważyłem, że na tym forum coraz więcej poświęca się uwagi tłu niż modelom. Owszem, tło czasem razi i zniekształca model, ale w tym przypadku mi nie przeszkadza. No ale ja to może z tych dziwnych jestem.
-
Aktualizacja. Kabina złożona, szpachla położona (moduł napędowy trochę był rozpukł kadłub, gdybym robił kolejny egzemplarz, to trzeba by inaczej go zaprojektować). Farba położona: Teraz jeszcze do malowania przedziałów i dodatki, kamery, głowica obserwacyjna, anteny i podwieszenie uzbrojenia. Co prawda nigdy z uzbrojeniem nie latał, ale ciekawiej wygląda. Chociaż z pływakami można by go zrobić, z pływakami latał. Teraz najtrudniejszy etap, czyli napisy RUAS, Solo i nazwa korpo. No i znaki rejestracyjne, chyba zdecyduję się na SP-PSZ, mimo że już są nieaktualne, ale mam już SP-PS, a Z łatwo dorobić.
-
Przedziały silnikowy i przekładni wpasowane do kadłuba. Trochę rzeźbienia było, trochę szpachli trzeba było zużyć, trochę trzeba jeszcze doszlifować, ale coś tam wygląda. Na wypadek, gdyby jednak robota okazała się niewypałem, przymierzyłem też osłony które zakryją porażkę
-
Model An-2 w aktualnym malowaniu aeroklubu Świdnik. Model rozpoczęty i ukończony w 85% w pierwszym kwartale 2024roku, po długiej przerwie dokończony w grudniu 2024. W trakcie przerwy warsztat swój uzupełniłem o lepsze jakościowo materiały do maskowania, i aerograf z prawdziwego zdarzenia, no i zdobyłem trochę więcej umiejętności . Przez to widzę że teraz zrobiłbym Antka lepiej. Że względu na gabaryty modelu, ciężko o dobre tło do zdjęć, stąd galeria na tle ściany. Kalkomanie od sprawdzonej firmy PZL Adamsky .
- 1 odpowiedź
-
- 13
-
-
To jest makieta. Szczegóły priv. Dziękuję za zdjęcia wnętrza, zapomniałem już, że nowa tablica przyrządów była od czwartej i siódmej maszyny czwartej serii. Teraz mogę zrobić zarówno SP- PSZ jak i makietowego 0401. Co wyjdzie to się jeszcze okaże. Tymczasem po całym dniu dłubania, przedziały silnikowy i przekładniowy nabierają kształtu:
-
Osłony wycięte zgrubnie. Na dalszym etapie będzie wymagana obróbka wykańczająca by spasować z resztą. Teraz, jak już się otworzyło przedziały, to trzeba je wypełnić. Na podstawie dostępnych w sieci zdjęć silnika i przekładni, podejmuję próbę wyrzeźbienia przedziałów:
