Witam, model prosto z pudełka w temacie i skali kompletnie nie leżącej w moich zainteresowaniach. Model wykonałem dla syna, którego udział w budowie ograniczył się do popędzania mnie w składaniu. Efekt- źle spasowany przód maski, świecące gdzie nigdzie kalki ( efekt kładzenia lakieru na świeżo położone kalkomanie). Jedyna waloryzacja to pasy w kabinie i opuszczona szyba od strony kierowcy. Malowanie takiej powierzchni jaką jest szoferka w 1/24, dyszą 0,2 mm to tak jak czyszczenie basenu szczoteczką do zębów. Synowi się podoba autko, mnie trochę mniej – wolę swoje samoloty w skali 1/72.
Pozdrawiam