Kierunkowskaz jest pomalowany na pomarańczowo - faktycznie słabo widoczny... Odbłyśników nie malowałem - fakt i teraz jest to już nie do poprawienia... Z tym, że oryginał od góry na reflektorze ma namalowany czarny pas, żarówki wklejone są na MicroCristalClear, który wobec sporego miejsca i ilości zostawił pod spodem mleczne wypełnienie... A od dołu trzeba będzie trochę przykurzyć... Zostaje zniwelować "widoczność" na ile się da...
Moje zdanie - książka pokazuje z jakimi problemami musieli zmagać się żołnierze I Zmiany PKW Afganistan. Pokazuje też, że jednostka nie znaczy nic w świecie gry o władzę zarówno w kręgach wojskowych jak i polityki... Wystarczy, że napiszę, że żołnierze sądzeni po zdarzeniach w NagarKehl byli pierwszymi polskimi żołnierzami oskarżonymi o zbrodnię wojenną na cywilach - a tak naprawdę nikt poza "państwem Polskim" nie chciał/nie miał zamiaru ich sądzić... Ani ONZ, ani NATO, ani Amerykanie, ani Afgańczycy... Ktoś rozpętał aferę, szukając okazji do "wypłynięcia", nie zważając na konsekwencje zarówno dla Armii, kraju, czy samych żołnierzy i ich rodzin...
Wiem i z całym sercem byłe/jestem po Ich stronie, tak samo jak jestem po stronie tych, których "opluto" gdy zapytali dlaczego na "misje" a w zasadzie wojnę wysyłani są w hammerach gdzie w miejscu roiło się od min, a hammery były typu wycofywanego w USArmy (gołe nieopancerzone). Oni byli z Bielska. Ich opluto i nit nie przeprosił, to samo o Karbali gdzie odmawia się im należytego szacunku, a film ? wyciszono, zamiast nagłośnic .... Itd, itd... I koniec tej parszywej polityki.
Czyli książkę warto kupić... tak samo polecam "Misjonarza z Dywanowa" zwłaszcza przedostatni wydany tom i opis potyczki, wg. mnie najlepszy opis jaki dotychczas czytałem .....
pozdrawiam ..