Skocz do zawartości

Qz9

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 190
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Qz9

  1. ale ja nie pisałem o dodatkach 3D jakie AH robi. pisałem o nitach. HGW zaczynało od ~32PLN za komplet dawno dawno temu dzisiaj to jest ~100PLN i więcej. O nitach od Edka to już w ogóle nie ma co gadać, cięzko je znaleźć za mniej niż 250 PLN Zresztą w dyskusji o cenie zestawu temat "dodatków" u Edka był poruszany. Często nie da się bez nich zbudować dobrze wyglądającego modelu - pisze dobrze a nie poprawnego bo to nie zawsze idzie w parze - dodatki nie zawsze są poprawne merytorycznie, zdarzają się kiksy.
  2. Nie ma. Podobno mają jeszcze wydać rozpoznawcze wersje z Merlinem ale nie wiadomo kiedy. Griffony kilka razy już właściciel określał jako nieinteresujące. Ale kto to wie co oni zrobią? Mają już tyle modeli opóźnionych i obiecywanych, że nikt już tego chyba nie ogarnia
  3. Nie wiem czy mam wysokie oczekiwania, na pewno nie lubię marnować pieniędzy na średniej jakości produkty, tym bardziej, że te wszystkie dodatki są dzisiaj przeraźliwie drogie. Jakieś 10 lat HGW było jedyne, dzisiaj są dużo lepsze rozwiązania dostępne. AH ma zrobione te nity bardzo delikatnie i ostro, HGW w porównaniu z nimi wygląda „brutalnie”. Nie zrobisz nimi tej jakości detalu jaki jest w Hurrim od ręki dostępny.
  4. Po prostu źle dobrany wash- ciemny do wszystkiego daje za mocny efekt. Zbyt mocno podkreślone są nity wypukłe jaki i wgłębne. a co do nitów wypukłych to zanim Japończycy zaczęli robić wgłębne to praktycznie na większości modeli w 48 były wypukłe. Jeśli ktoś jeszcze pamięta firmę Otaki to stosowali taki miks wypukłe nity, wgłębne linie już w latach 70tych. Technologia wtedy była inna, więc wyglądało to troszkę dziwnie ale działało.
  5. Doświadczenie. Mają mało powtarzalne kształty- delikatnie mówiąc to średnio okrągłe są, lubią się źle przyklejać i odchodzić pojedyńczo przy zrywaniu, psując efekt. Archer robił o wiele lepsze ale juz go nie ma , teraz jeśli juz coś brac to tylko quinta - niestety mają tylko linie dostępne, nie maja tak jak HGW setów na konkretny samolot. Zaleta jest, że pod farbą wyglądaja jak półokrągły nit. Jeśli ktoś chciałby HGW uzyć do modelu AH to trezba by zedrzeć wszystko wypukłe, tak bardzo by sie różniły, przy quincie można dobrać - mają w każdej skali inną średnice nitu i są w przeciwieństwie do HGW równe.
  6. Nity HGW niestety nadają się tylko do wyrzucenia na śmietnik. Są beznadziejne.
  7. Nity nie są problemem, tylko technika odtwarzania jest droga i upierdliwa. a co do malowania to też żaden problem, towarzysze pancerni dawno to ogarnęli
  8. W UE nie można. poległy razem z tackami i widelcami jednorazowymi. w Europie, pewnie można kupić na Ukrainie
  9. Szukanie błędów w tym modelu prowadzi do nikąd, przy tym poziomie detali jakie zostały wykonane model jest nieprzerabialny dla nawet bardzo utalentowanych modelarzy. Ewentualne dłubanie w bryle związane z odtwarzaniem faktur byłoby jakims koszmarem. Także szkoda tracic czas i wysiłek na szukanie igły w stogu siana.
  10. Weekend nie jest żadnym odnośnikiem. Edek robi tak modele, że na blaszce są elementy, których nie ma w plastiku. Profipack to punkt wyjścia, bo to pudełko, w którym jest pełny zestaw. Weekendy podrożały proporcjonalnie najbardziej, oczywiście pod płaszczykiem, ze kiedyś były 2 malowania a teraz 4. W normalnej dystrybucji zero profipack to dziś koszt 171PLN. Dodaj do tego kółka z żywicy i masz cenę AH. I żadne pitolenie tego nie zmieni. Nowe modele są cholernie drogie. U wszystkich producentów. Sprawdźcie ile kosztują Mirage w 48 Karaś czy Halberstadt Cl.II według aktualnego cennika.
  11. Akurat to kniaź niech się nie odzywa, po ostatnim dowaleniu cen, bo podwyżką tego nie nazwałbym. Ceny edka są lepsze, na pewno… doliczył zdzierca ile trzeba dodatkowo wywalić na ich żywice i blachy, żeby mieć taki poziom detalu jak ten Hurri? Na dzień dobry koła żywiczne +30 zeta do ceny. Jakby piscili swojego to zaraz by sie okazalo, że trzeba śmiglo z żywicy, klapy, wydechy, cockpit i dwa razy tyle co zestaw wyjściowy. A nie wróć, przecież nawet nie wiedzą jakiej średnicy powinny być koła i za małe robią. A teraz w prążki już bo drukują z drukarek na złej rozdzielczości i do tego jeszcze banany wysyłają klientom. Oj swędzi go swędzi ten model strasznie
  12. Co do drobnicy się nie zgodzę do końca. Kratownica kadłuba i tablica przyrządów zdecydowanie na plus w stosunku do tego co zazwyczaj można znaleźć w pudełkach. Mam źywiczne wydruki w pudełku ale działka jednak z mastera wezmę.
  13. Ja właśnie wyjąłem mój z paczkomatu i otworzyłem pudełko. Mogę tylko powtórzyć, że Marcin Ciepierski jest geniuszem i żaden z ponad 400 modeli w 48 jakie mam w składziku nawet nie zbliża się do Hurriego w kategorii „pierwsze wrażenie po tym jak wyjąłem skrzydlo z woreczka.” Co do grubości krawędzi spływu i zmian geometrii to tak luljan ma rację, jest ogromny problem. Jak się ktoś uprze żeby odchudzić, to będą mu w tym przeszkadzać kołki stabilizujące ( właściwie to takie kropeczki stabilizujące), bo nie da się tak zeszlifować, żeby ich nie usunąć. A jak wiadomo wszem i wobec, model bez kołków jest niemożliwy do zmontowania. w związku z tym, mamy jaskrawy przykład tego jak bardzo AH. oszukała wspołmodelarzy i musi pęknąć, żeby luljan mógł kupić a na poważnie to z dokładnością do 1/10 mm krawędź spływu wygląda jak na zdjęciu GrzeMa. Dodatkowo warto zauważyć, ze akurat na krawędzi jest skrzydło i klapa, wiec są dwie podwójne grubości za żeberkami, hurricane nie ma cienkich krawędzi spływu. ps: do pomiaru nie trzeba nic wycinać z ramki, skrzydła są ustawione spływami na zewnątrz
  14. Jeszcze potnij skrzydło na plasterki
  15. Staroć, niestety mało fikuśny - toporne linie i detale. Ale jak ktoś musi to powrót po 10 latach miły.
  16. Bajki waść opowiadasz. Akurat w tym wypadku, wszystko sie pięknie zejdzie i wyprofiluje na przejściu skrzydło kadłub. Gorsze niż Airfix to nie będzie a tam to działa bez problemu. Wrzuć na luz i przestań wymyslac kolejne problemy. Akurat to jest takie miejsce, że każdy projektant musi trochę oszukac i znaleźć kompromis między skalą a wytrzymałością modelu. Jak by zrobili cieńkie to albo nie dałoby się wtrysku zrobić dobrze wypełnionego albo trezba by gdzieś coś zaokrąglić, żeby wyglądało na cieńkie a było grube. pomijam już to co Grzesiek pokazał - krawędzie spływu bardzo nielicznych samolotów sa cieńkie i ostre i nie dotyczy to samolotów z IIWŚ, jesli juz to takie żyletki jak F-104, gdzie nawet nakładki były na krawędzie, żeby obsługa sie nie kaleczyła.
  17. Szukasz dziury w całym. A nie , przepraszam, teraz się mówi, że atencjusz z ciebie Żadna geometria ci nie ucieknie, dolny płat jest prosty ze wzniosem, nie ma żadnych załamań, jest w jednym kawałku. Problem to był w P.11, trzeba było pogłówkować jak to zrobić, żeby schować zmienione skosy na załamaniach ale też da się, jak sie komuś chce i potrafi dłubać. Tutaj to dwa proste kawałki plastiku, żaden problem.
  18. jaka fajna dyskusja jak już ktoś mówi o grubości krawędzi splywu to polecam łaskawej uwadze P.11c z IBG w 32. Tam jest dopiero „filigranowe” a w Hurriku w przeciwienstwie do P.11 to zaden problem zeszlifować, jeśli jest ciut za grube. Jednak wtrysk ma swoje ograniczenia technologiczne Merytorycznie to jutro będę miał w ręce, będzie można ocenic
  19. Qz9

    ALBATROS D.V 1:48 Eduard

    to są przewody synchronizacji kmów, idą od końcówki z tyłu silnika pod kmy od spodu. W oryginale to było w takim oplocie, trochę wygląda jak dwa razy cieńsza karbowana rura od odkurzacza .
  20. Wlasnie wyladowaly u mnie 2szt w 48
  21. Dawno dawno temu czyli gdzieś ok roku 2005 były powszechnie dostępne tzn, że można było kupić w Hannantsie. Contrail nazywał się producent. Dzisiaj to już białe kruki, lata całe tego nie widziałem nigdzie.
  22. Z tą pięknościa to przesadziłeś, to jednak garbaty brzydal jest
  23. nie ma sie o czym dyskutować, kniaź ma takie zaległości w wypuszczaniu obiecanych modeli, że jakoś nie wierze w Mustanga w nikczemnej skali szybciej niz za 3-4 lata. Chyba, że będzie jakis cud jak z małym meśkiem E - czyli wspólna forma z innym czechem.
  24. To dla kolejkarzy. To i tak taniocha, niedawno pomalowane i wykonczone gotowce polskich samochodów czy traktorow były za ~350 zeta a kolejka chetnych taka, że w zasadzie sprzedawały sie w dniu ogloszenia sprzedazy. Dzisiaj na forach kolejowych leją się żale na spekulantów, którzy wykupują w dniu otwarcia modele i potem sprzedają „nadwyżki” z podwojną przebitką. Z modelu za 450 zeta robi się 900 a za lokomotywę EU07 za 1234 chcą 2500. I znajdują chętnych… to naprawdeinna skala kosztow. W plastiku model za 400 zeta jest krancowo drogi, lancaster z bordera za 2800 to kosmos a tam w miarę nowo opracowana lokomotywa to od 3000 się zaczyna.
  25. Nie kuś producentów... Jak odejdziemy od modeli dla biedaków to popatrzcie sobie co się dzieje np w kolejkach. Lokomotywa SM42 z Piko była do kupienia za ~400PLN jak ja wprowadzali na rynek mniej więcej 10 lat temu. Dzisiaj ten sam model w nowym malowaniu kosztuje ponad 900. SU46 dwa lata temu w najdroższej wersji z dżwiekiem kosztował ok 1000 dzisiaj nowy wypust ma cenę 1700PLN. Jak sie popatrzy na nieosiągalny aerograf za 500PLN dla przeciętnego modelarza a koszt skromnego zestawu w polskich barwach typu lokomotywa i 4 wagony ~2500PLN to modelarstwo plastikowe jest tanią zabawą
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.