Qz9
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 210 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Qz9
-
Nie musi a akryl Italeri to jeszcze do niedawna było to samo co pactra w słoiczkach dostępna w Polsce, ten sam amerykański producent. Maja swoje rozcieńczalniki i retader od vallejo nie działa z ich chemią.
-
Co do shitstormu, to akurat to nie jest rozcieńczalnik. Dokładnie taki sam wynalazek jest dostępny z gunze. To jest osnowa farby do uzupełnienia jesli podeschnie w słoiku i trzeba ratować farbę - więc jest w cenie farby . Wszystkie citadele rozciencza sie wodą, takż ew przeliczeni na ml to najtanszy dostepny rozcienczalnik.
-
nadaja się ale nie współpracuja z LT Świetne farby ale zdecydowanie do pędzelkowania i malarstwa figurkowego a to zupełnie co innego niz malowanie aerografem.
-
Technicznie bardzo modelarsko, level hard. Przebarwienia na szarościach, i kredowania jak to się podobno fachowo mówi super ale wydaje mi się, że na Miga potrzebna jest inna technika. One po prostu tak nie wyglądają. Lubię mocno zmęczone samoloty ale migacz tak nawet w ML w Krakowie nie wygląda po ładnych kilku latach stania pod chmurką. Kolorystyka jest zupełnie inna na Migach , do tego wycieki sa bardziej kolorowe. 29ty lubi pluć na rudobrązowo pod silnikami z drenaży, pierwsze z brzegu zdjęcie to pokazuje:
-
Academia do pudełka podobno Mauve zapakowala, przy akmniej tak twierdza w Czechach
-
normalne Tamki XF te niby "akrylowe" w okrągłych słoiczkach, bardzo dobrze rozcieńcza sie wódką a zupełnie beznadziejnie wodą.
-
Ludwiku Dornie, Psie Sabi, nie idzcie ta droga
-
hehe wyszło mi 0 czyli perfekcjnie czytam kolory pomimo peselu z 7 na poczatku i byciu facetem
-
Pojawiaja się właśnie paski z wysokim CRI, bo chińczycy zaczeli je robić. charaketrystyka jest taka, że jest nieżle (chociaz ten niebieski pik nie jest dobry) ale jesli możesz poczekac to wstrzymaj sie jeszcze z pół roku, prawdopodobnie za chwile pojawią się masowo i duzo taniej takie rozwiązania. Sa juz pierwsze żarówki z CRI>95, co prawda na razie zastepniki halogenów GU10 ale myslę, że jeszce ze 3 miesiące i pojawią się normalne E27. Wysyp produktów powinien byc koniec maja taże od pażdiernika powinny byc dostepne.
-
W strzykawce jak ci zostanie to wystarczy wypchnac z niej powietrze i zatkac wylot kulka z plasteliny. Nawet miesiąc postoi bez zaschnięcia. Jak dorabiasz kolorki na jakies male podmalowki to zalatwia sprawę przechowywania. Jak by zgęstnialo to troche rozcieńczalnika i alleluja i do przodu. no imzasadniczo, zeby nie bylo klopotow to jak cos mieszasz w aero bezposrednio, to zawsze najpierw rozcienczalnik, potem farba
-
Pytanie czy to nie jest sytuacja, że maja niesprzedany zapas i przepudełkowali, żeby nowość odgrzać? |To jest ciężki kloc więc drukowane podwozie to ???? w dodatkach żywicznych z Kazana jeśli dobrze pamiętam jest poprawne działko, bo rzeczywiście zrobili mało podobne w modelu. Nie iwadomo jaka jakość druku ale dysze są fdajne z Amigo i Reskita więc wybór jest chociaż to drogie dodatki bo i te dysze wielkie. Cena toi pewnie będzie ze 2 x golec, więc cenowo tez szału nie ma specjalnie tym bardziej, że warto jeszce kalki wymienić, bo te w pudełku były "takiese"
-
Niczego takiego nie napisałem, nie wciskaj mi niczego w usta...jak mawiał klasyk. po prostu odmierzanie co do kropelki i barwy spektroskopem dobierane nie maja sensu, przy technikach malowania jakich sie dzisiaj używa- caly proces starzenia i nakladania sladow eksploatacji zmiania kolor wyjsciowy a modelarz ma nad tym tylko częściowa kontrolę, bardziej chodzi o oddanie wrażenia kolorystycznego niz super dokladnych kolorow. Zreszta sama dyskusja o jedynych prawdziwych odcieniach jest bardzo umowna, z powodu braku dokładnych próbek kolorów do większości obiektów jakie robią modelarze plus nieuniknionej w warunkach polowych improwizacji. Zaczynasz od rozcienczenia 3 części rozcieńczalnika 1 czesc farby i malujesz. Jak idzie dobrze to jedziesz, jak pluje albo zatyka rozcieńczasz bardziej do momentu az aero kładzie taką warstwę jak chcesz. Czy to zrobisz pipeta, strzykawką czy na oko wlewając do aero z buteleczki to jak ci wygodniej. Cala zabawa polega na tym, że każdy kolor rozcieńcza sie troszkę inaczej, bo pigmenty powodują ze farba ma różne właściwości. Nie jest to robota lakiernika, który maluje duże obiekty jednolitą warstwą, tylko kreowanie wymyślonych scenek, światłocienie, szczegóły, iluzja. Jak to robic, to na ten temat są dziesiątki książek i czasopism a jedyna droga, żeby to umieć to niestety nie wiedza inżynierska tylko kilka litrów przepsikanej przez aero farby. Inaczej się nie da.
-
W piatek była w plastmodelu swieza dostawa AMK
-
zapomnij o sidoluxie, używaj normalnego lakieru bezbarwnego. najlepszy jest X-22 z tamyi dla mało wymagających i GX113 gunze dla wymagających.
-
nie kupuj świetlówek foto bo to nie ma sensu juz dzisiaj. Wielkie i nieporęczne, trze ado nich lampek z grunym gwintem i wala po oczach bo wystaja spod kapeluszy. mało która lampka biurkowa jest juz dzisiaj na gwont E27 a do tego taka swietlowka foto to ma min 25-30 cm długości.
-
Nie ma współczynnika CRI bo tam są wymienne świetlówki i w zależności od tego jakie włożysz takie będzie swiatło. Fabryczne sa bylejakie chińskie szajsy i trzeba je od razu wymienić. Co do lamki z IKEA to kupujesz dwie lampki o pieknej nazwie FORSÅ i do tego do kompletu dwie żarówki: https://www.kanlux.com/pl/produkt/29629/XLED-G45-E14-6W-NW-M i masz bardzo dobrze i bardzo równomiernie oświetlone miejsce pracy. Te ledówki świecą praktycznie jak zwykła żarówka dookólnie, więc lampka pracuje optymalnie i nie oślepia. Ważne, żeby miec dwie lampki, wtedy masz bardziej równomiernie oświetloną powierzchnię. razem będzie to cię kosztowac jakies max 150 zeta, czyli duzo mniej niż dziadowski Vellemann
-
raczej nie zwłaszcza w relacji cena/jakość
-
Przespałes temat cążek z jednostronnym cięciem DSPIAE ST-A sa powszechnie uważane za najlepsze w tym typie
-
P-26c jesli aktualny to biore
-
Jesli harriery z kinetica sa po 249 a te 57 to jest netto ( do EU 67,5 €) to jak latwo sobie policzyć okolo 340 pln - u nas vat wyzszy bo 23%
-
Upraszczając to jednak łatwiej i lepiej aerografem...
-
Tyle potrafię zrobić, używam do LP retardera Tamki i działa Tylko, że to dalej jest nieównomierne. Jak ktoś ma iwatkę, to kiedyś ( nie wiem czy teraz nadal, chyba nie) każda miała dołączoną kartkę w pudełku na której tuszem były zrobione esy floresy. Idealnie jednolite cieniutkie kreseczki. I coś takiego chciałbym umieć uzyskać
-
Akurat z tego co pokazałeś na tych zdjęciach to jest zupełnie inny wniosek. Problemem nie sa cieńkie linie. Można aerograf zalać rozcienczona farba i cieńkie linie się zrobią, nawet słabym chińczykiem. Problemem jest jak uzyskać JEDNORODNE w miarę cieńkie linie. A tego pomimo lat prób nie potrafię. Ostatnie ćwiczenie jakie pokazałeś czyli punktowe to już w ogóle poza moim zasięgiem. A chciałbym tak umieć i np wycieniować sobie punktowo cockpit przy składaniu zamiast maskować taśmami... Jedyne medium jakim mi to się udaje są tusze. Kupiłem kiedyś kilka kolorów Indian Ink z Winsora i tam takie rzeczy bez problemu. Farbą modelarska pomimo prób chyba wszystkich marek jakie można dostać nigdy nie udało mi sie zbliżyć do tego co można zrobić tuszem
-
To nie jest walka z wiatrakami. Właściwe rozcieńczenie/cisnienie i dobra dysza robi robotę. Cała zabawa sprowadza się do tego, że im lepsza atomizacja tym mniejszy odkurz i niejednorodność strumienia. Akurat malowanie modeli jest jednym z najbardziej wrednych malowań, bo podłoże niczego nie chłonie. Jesli chcecie malować ekstremalnie cieńkie kreseczki z minimalnym odkurzem, to rzeczywiście tutaj kłaniaja się wynalazki typu Custom micron czy Sotar. Ale tak naprawde to jest kwestia nabitej łapy i umiejętności. Gdzieś na YT był film jak argentyńczyk malował Iwata HP-AH miniaturowe portrety na zapalniczkach Zippo. z cieniowaniem itp. To jest juz kwestia umiejętności malarskich w którymś momencie. Nie wiem ilu z modelarzy potrafiłoby ołówkiem czy kredkami coś takiego machnąć. To jednak ma przełożenie na wyglad modelu, nawet jak najbardziej głośni modelarze temu zaprzeczają. Bo akurat słabiutko pomalowanych za to powycieniowywanych w jakichś nieprawdopodobnych konfiguracjach modeli jest od metra. Tak jakby jedna metoda była dobra na wszystko. Akurat mazianie wszystkiego w stylu głębokich cieni i wraków nie w każdym modelu sie sprawdza aczkolwiek jest bardzo efektowne.
-
I bedzie to kosztowalo tyle co 3 modele? Wystraczy kupic za kilka dolarow kabine vacu i to zalatwia temat od reki. Przy tej wielkosci elementu to czarno widze stabilność wymiarów odlewów z żywicy i ich spasowanie z resztą modelu...
