Po miesiącu potu, krwi i łez, udało mi się polakierować i wypolerować te owiewki. Lakier to Duxon jedna mokra warstwa, potem micromesh 6000,8000 i 12000, następnie pasta polerska Tamiya Finish nakładana mechanicznie i na koniec wosk Hesegawa. Dziękuję za nieocenioną pomoc caymanowi, z którym byłem w ciągłym kontakcie telefonicznym A teraz zgodnie z wcześniejszą zapowiedzią, że jak uda mi się to zrobić, to owiewki jak i cały model lądują w piecu
P.S Mój kłopot z położeniem Duxona polegał na tym, że robiły się pawie oczka. A robiły się one z tego względu, że mieszałem go w strzykawce z gumowym tłoczkiem KTÓRY BYŁ POKRYTY JAKIMŚ SILIKONEM, który wchodził w reakcję z lakierem i stąd te pawie oczka. To info dla przyszłych użytkowników Duxona.