Skocz do zawartości

perdidos

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    144
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez perdidos

  1. perdidos

    Zatopiony okręt

    Pomysł fajny, ale wątpię aby twe rybki to przetrzymały;) Zatrują się one od całej tej chemii zawartej w modelu. No chyba, że masz same Głupiki- te dranie wszystko przetrzymią Tutaj jest pewna bardzo swobodna interpretacja tematu... viewtopic.php?p=116926&highlight=#116926
  2. perdidos

    "Hitlerowskie" wynalazki

    Szalenie ciekawa i bardzo obszerna strona na temat wspomnianych niemieckich dziwactw. Czyli rozważania w stylu ''Co by było gdyby...?'' http://strangevehicles.greyfalcon.us/PANZERKAMPFWAGEN%20VIII%20MAUS.htm
  3. A ja powiem tak. Nabrzeże rzeczywiście jest w remoncie, panuje tam piekielny bałagan- ale co najważniejsze- widać postępy:) W tym roku z uwagi na powyższy remont, Błyskotka została przedwcześnie sprzątnięta z widoku ciekawskich turystów. Na jesieni cumowała w porcie na Oksywiu (Basen IX) W tej chwili jest już pewne powoli przygotowywana do następnego sezonu. Myślę, że otrzyma nową szatę graficzną- bo ta z lat 1941-1942, była już chyba drugi lub trzeci rok z rzędu. Turystyczne fotki Błyskawicy- Tutaj: viewtopic.php?t=6950&highlight=b%B3yskawica
  4. perdidos

    smutny widok

    Migi te (stały) W Zgorzelcu, dosłownie obok Polsko-Niemieckiej granicy. Stały, bo z tego co wynikało z opowieści tego brodatego Pana- samoloty, te miały z tamtąt z czasem zniknąć. Tyle tylko, że nie potrafił On sprecyzować co dokładnie się z nim stanie. Ja zawszę wracałem do domu, samolotem Sevilla-Drezno, lub Sevilla-Berlin przejeżdżałem obok tego lotniska kilka razy, i rzeczywiście samoloty z czasem ''znikały'' Na zrobienie fotografii zatrzymałem się raz. Udało mi się rodziców namówić aby na chwilkę zjechali z drogi. Miałem mało czasu, i skupiłem się na Migach 21, które były mi sentymentalnie najbliższe. Ale kilka zdjęć 23-ki też mam: Mam jakąś taką dziwną mentalność, że zamiast robić szerokie ogólne ujęcia, zająłem się cykanie zdjęć szczegółom. Nawet do wlotów powietrza aparat wtykałem
  5. perdidos

    smutny widok

    Przede wszystkim to dziękuję za objaśnienie tematu ;) Dorzucę jeszcze fotkę, bo było tego więcej. Pan który siedział w przyczepie kempingowej, i pilnował aby złomiarze tego nie pokradli- pozwolił mi wszystko obfotografować mam chyba ze 30 zdjęć. Były tam 3, lub 4 Mig-i 21, jeden Mig 23, jedna Iskra, i Mig 15... oraz jakieś drobiazgi, w stylu zbiorników paliwa. Co ciekawe, to łaził tam też jakiś Niemiec, którego żonka pilnowała dzielnie auta, a ona właził pod skrzydła i też cykał zdjęcia:D
  6. perdidos

    smutny widok

    A na tym Mig-u 21 stojącym na lotnisku jakiegoś aeroklubu pod Zgorzelcem, zostały wydrapane polskie znaki rozpoznawcze.. Zupełnie tak jakby taka kupa złomu, nie była godna by je nosić na sobie... :( Zdjęcie zrobione dawno, więc pewnie dziś już ktoś się nimi goli... (a z czego właściwie były zrobione te samoloty?) bo jeżeli z duralu, to pewnie przerabiają je jednak na puszki od piwa, aby byłe bliższe ludziom...
  7. Mi osobiście bardzo podoba sie niska sylwetka tego czołgu. Jest bardzo nietypowa, i niespotykana, a ja lubię wszystko co niepopularne Brawa za niszowość tematu! Opis konstrukcji na wesoło, do przeczytania tutaj: http://www.mt.com.pl/archiwum/03-2004_hansen_czolg.pdf
  8. perdidos

    Galeria moich figurek

    A teraz ja... teraz ja... Przespałem nieco, ale już nadrabiam;) Faktem jest, że lustrzanki dzięki małej głębi ostrości nadają sie lepiej do zdjec portretowych... Ale my tutaj rozważamy jedynie modelarskie zastosowania. Co natomiast tyczy sie owego porównania wyników. To ja nigdy nie przeprowadzałem takich testów, bo nawet nie mam już kompakta. To są słowa i osobiste doświadczenia Pana Bryana Patersona. A skoro on tak napisał to ja mu wierze;) ... iso było stale... Podsumowując, jeżeli nie posiadamy ambicji twórczych, i skupiamy sie tylko i wyłącznie na fotografowaniu modeli- to kupno lustrzanki jest chybionym pomysłem. Pozdrawiam;)
  9. A mi sie podoba pokój jako całość... też mam manie wieszania obrazków. A ten plakat z messerschmittami to z kat wyrwałeś oby tak dalej
  10. perdidos

    U-boot typu XXIII

    To ja może sprecyzuje, o co chodzi z tą rdzą... Zacieki są fajne ale owa wspomniana ´´niekontrastowość´´ wzięła sie z tego, ze zacieki są w tylko dwóch kolorach, jasno ceglastym i jasno zgniło-zielono-oliwkowym. Wygląda to nieco jak pole szachownicy, tyle tylko, że malowane na chybił trafiał. Ale ja i tak nie zrobił bym tego lepiej. I nie każdemu może sie to rzucać w oczy. ... Tyle o rdzy. Mam jeszcze tylko jedno pytanie. Podstawka jest firmowa, czy wykonana z drewna samodzielnie? Naprawdę fajny konspekt, bardzo elegancko to wygląda- w sam raz na Admiralskie biurko
  11. -Na pewno wybiorę sie na ta wystawę, dla takich właśnie ´´atrakcji´´ wracam do kraju, tym razem już na stałe... Adios companieros, i witaj Trójmiasto Co do tych nitek pończochy to jest to zajefajny materiał, z początku miałem problemy z uzyskaniem jednakowej grubości linek, z tego powodu, że każda nic wyciągnięta z z pończochy da sie podzielić na kilka cieńszych (i nieładnie sie przy tym strzępi)... a te z kolei na kilka jeszcze cieńszych, i jeszcze cieńszych... aż zostaje pojedyncze włókno, które już tylko pod światło można zobaczyć, i dlatego trzeba to malować, po dwa trzy razy, bo w tym konkretnym przypadku grubość warstwy farby ma znaczenie Co do usztywnienia to nigdy tego nie probowałem... należy przeprowadzić szereg testów, z zastosowaniem wszelkiej płynnej, zwykło i termoutwardzalnej chemii, dostępnej dla przeciętnego śmiertelnika Mozna pod pierniczyć kochanej żonce akrylowy lakier do paznokci... jeżeli nie zeżrę nylonu, to kto wie co z tego wyjdzie. Szukamy tu kompromisu pomiędzy czymś co będzie na tyle rzadkie, by zbyt nie pogrubiać, nici... i na tyle geste by istotnie ja wzmocnić... Taa, zaczynamy burze mózgów
  12. perdidos

    Galeria moich figurek

    Jak? Prosta odpowiedz, fotografie zostały wykonane aparatem kompaktowym. Nie wielu ludzi zdaje sobie sprawę z tego, że te pogardzane (tanie) kompakty biją na głowę absolutnie wszystkie lustrzanki. Z powodu swej konstrukcji, aparaciki takie posiadają zdolność dawania dużej głębi ostrości.... Przykład? Przesłonie f/2.8- w lustrzance, odpowiada f/11 w- kompakcie. Analogicznie f/5.6 odpowiada f/22!!! Niektóre kompakty posiadają przesłonę f/11... co odpowiada f/64 w lustrzance! (a takiej tam nie ma wcale :P) No dobra, ale jak to wygląda w praktyce? Mając do dyspozycji odpowiednik f/64 możemy robić zdjęcie modelu... a na fotografii, totalnie wszystko wyjdzie ostro i w pełni szczegółów, od czubka lufy, po rury wydechowe, nawet z minimalnej odległości. Co jeszcze ciekawe, pozwala nam to również wykonywać zdjęcia ´´z ręki´´ w trudnych warunkach oświetleniowych. Przykład? Czas ekspozycji przy zastanym świetle, dla lustrzanki wynosi 1/15s przy f/11. Jest on na tyle długi, że niezbędny staje sie statyw. Kompakt natomiast zapewnia nam 4-krotnie krótszy czas naświetlania, przy takiej samej głębi ostrości. Czyli wykonujemy te same zdjęcie i w tych samych warunkach przy czasie 1/250s... ________________________ Podsumowując: Fotografia makro jest jedną z tych nielicznych dziedzin fotografii, w której zakup lustrzanki jest nie wskazany. I poza lepszą jakością samego pliku- nie daje nam lepszych rezultatów. (no chyba ze kogoś stać wywalić drugie tyle na osprzęt, obiektyw i miech )
  13. Modelik POZAKLASOWY... porostu Te figurki na pomoście bojowym, dodają smaczku dla całości. Ciekawe tylko która konkretnie z nich to Kapitan Romanowski???
  14. Ech... pamietam... kiedys przydarzylo mi sie wykonc ten sam zestaw... Nie wiem dlaczego, lecz sylwetka Wichra i Burzy, bardzo mi sie podoba, i to pomimo swej archaicznosci. Zobaczymy jak będzie wyglądała twa interpretacja tego zestawu. Jest w nim wiele do ulepszenia, i każdy robi to według indywidualnego gustu.
  15. Brawo... No to mamy nominacje na ´´Galerie Tygodnia´´ Jak najbardziej zasłużenie zresztą
  16. perdidos

    Teciak. i nic więcej

    Bardzo fajny... Widzisz, jesteśmy wszyscy przykładem na to, że okres gimnazjalny sprzyja NIE TYLKO rozwojowi upodobania do picia piwa Istotnie... 1/72
  17. Istotnie, trzeba przyznać racje. Hiszpanie, są bardzo ´´tolerancyjni´´, jeżeli chodzi o prasę. W artykule wyraźnie była mowa o Merkavie, zdjęcie natomiast dali zupełnie czego innego. Ach ta hiszpańska ucieszna nie konsekwentność... ´´Nie ważne czy na zdjęciu jest to samo co w tekście... ważne by fajnie wyglądało´´
  18. Buszując nieco po hiszpańskich stronkach... znalazłem takie coś. To może być jakaś wczesna wersja Mk I... a może prototyp? A i jeszcze takie cuś... Nie mam pojęcia jaka to wersja. (orginalny podpis do fotografii: El carro de combate israelí Merkava,fue considerado por Tel Aviv como el "mejor tanque del mundo”,debido a su blindaje especial) Ciekawa perspektywa.
  19. Przeczytałem uważnie cały artykuł... Przeglądnąłem wszystkie fotografie... I obejrzałem wszystkie filmy. I powiem teraz co następuje... Może i Merkava nie jest najlepszym czołgiem na świecie (choć zasadniczo takim właśnie jest), lecz na pewno jest to najpiękniejszy czołg, jaki kiedykolwiek powstał. Pisze to jako esteta, i jako niedoszły student ASP Żadna inna konstrukcja, zarówno współczesna, jaki i dawniejsza, nie może sie z nią równać. Gdzieś na tym forum, przeczytałem takie słowa ´´Piękno na polu walki´´ Jest to jak najbardziej trafna opinia. _____________________ Z tego wszystkiego narodziła sie idea, aby jeżeli kiedyś wrócę do modelarstwa (a pewnie kiedyś wrócę..) to zacznę właśnie od modelu Merkavy... najlepiej Mk. 3D, lub Mk. 4 Chyba już zacznę poszukiwania odpowiedniego zestawu
  20. perdidos

    Teciak. i nic więcej

    Przede wszystkim, to winnien jestem podziękować Reggy-mu, za usuniecie skutków, mej niesubordynacji Teciak, jest mym 6 modelem pancerki z kolei... Zaczynałem od Merkavy, potem były: Tygrys (wrak), T-62, Sherman, i Leopard (wrak). Technika brudzenia, pozostała niezmienna od czasów Merkavy. Używam tylko suchych pasteli, oraz ´´naturalnych´´ materiałów Takich jak... ziemia z ogródka, piasek, miał węglowy, karbid (do płyt betonowych) no i oczywiście prawdziwa rdza. Technikę wymyśliłem taką: Malujemy model, czekamy chwile aż farba podeschnie. Sypiemy wszystkie te proszki, na wilgotną jeszcze farbę... czekamy... Musimy wyczuć odpowiedni moment, gdy farba jest już sucha (nie klei sie) lecz jest jeszcze świeża i delikatna. Wtedy po prostu wycieramy paluchem, nadmiar proszku. Im mocniej pocieramy, tym więcej wykrusza sie go z farby. Po takim zabiegu powierzchnia modelu pozostaje ładnie zmatowiona. Delikatna jeszcze farba, uzyskuje ciekawą fakturę... Ja nie lubię modeli pomalowanych ´´na gładko´´.
  21. No nie... Dymi sie- bo sie pali... pali sie, bo spotkał sie z jakimś mało przyjacielskim niemiaszkiem... spotkał sie z nim... no właśnie po co?? Trzeba było siedzieć cicho na d... a nie guza szukać. Jedyna sensowna opcja, to zrobić dioramę, z uszkodzonym/zniszczonym (czyt. całkiem rozpiep....) czołgiem. I w takim wypadku, to nie dość, że nie będziesz musiał maskować braku owych kół ... ale będziesz mógł sie nawet nieco wyżyć na tym modelu. ...tylko wrak... PS: A te gąski to nie są przypadkiem ´´fabrikade para Panzer IV´´?
  22. perdidos

    Teciak. i nic więcej

    Cholera, poknociłem działy.... Czy mógłby ktoś to przenieść do Galerii... Sorki za zaniedbanie! ---------------- Zrobione! Reggy
  23. W temacie dotyczącym oliwkowego tygrysa, zaistniały glosy, ze: ´´Tygrysów i Pantherów na forum niedługo będzie więcej jak przez całą wojnę na froncie. Teciaków prawie nie ma, a jeden jest niemiecki ´´ Ja wygrzebałem gdzieś jednego Teciaka. Wersja T-34 76 zestaw Italeri. Zrobiłem go dawno temu (gdy mailem 14 lat) lecz po dziś dzień, jest to w zespól z Shermanem (sherman do zobaczenia tu: viewtopic.php?t=6674 )- mój ulubiony model pancerki. Błędy są, i ja to wiem. w zasadzie to byłem jeszcze dzieciakiem, bezkrytycznie i z uśmiechem na ustach naginałem fakty. Jak mam inaczej tłumaczyć, to że na radziecki czołg, nałożyłem kalkomanie z USS Enterprise Fajny był ten numerek ´´63´´. Fajne tez wydawało mi sie, zamatowanie obydwu typów zbiorników paliwa... mimo, że tak chyba nie robiono. Wiem, że jest sie do czego przyczepić... jarzmo armaty i sama armata, to całkowita porażka, klej imitujący klosz lampy, już dawno przestał być przezroczysty, gąski.... gąski są fatalne. No i czołgista oberwał patelnią po plecach Lecz co ciekawe... w realu to maleństwo robi duże warzenie. Z pozdrowieniami, dla tych co za niemcami nie przepadają...
  24. perdidos

    ORP Kaszub 1/400

    Wiem, że nieco przeholowałem. Poniekąd zainspirowało mnie pudelko... Pierwotnie okręt miał być nieco pordzewiały... ale jak już zacząłem malowanie, to koniec końców- przeholowałem z tą rdzą. Aż musiałem potem malować go na nowo szarym kolorem. Acha, i ciekawostka: A to jest ORP Kaszub, po eksplozji kotła .
  25. W związku z niewątpliwym wzrostem popularności na naszym forum,- ex niemieckich torpedowców... Ja również zamieszce coś w tym klimacie. Ot tak dla porównania, jak bardzo różnią sie zestawy- zwykły i wzbogacony o blaszki. Poniższy model udowadnia, że ORP Mazur, zbudowany przez Rooberta jest naprawdę kupą solidnej modelarskiej roboty. Mój Kaszub, to model wręcz byle jaki... i to jest szczera opinia. Lecz na pewno wyróżniają go ´´delikatne ślady eksploatacji´´
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.