Skocz do zawartości

Krzysztof Salwiczek

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    328
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Krzysztof Salwiczek

  1. Śliczny! To jedyne co mi przychodzi do głowy Gratuluję pracy.
  2. "Było nas pięciu. Naszym przewodnikiem była młoda dziewczyna, 18-19 lat, ubrana w niemiecką bluzę koloru ochronnego, tzw. "panterkę", która sięgała jej prawie do kolan. Na nogach miała gumowe buty, na głowie brudny beret. (...) Właz do kanału był otwarty i powstaniec na posterunku patrzył na nas obojętnie, jak schodziliśmy jeden po drugim po żelaznych szczeblach małej drabiny, prowadzącej do podziemia Warszawy. Znaleźliśmy się w kazamacie wysłanej lepką mazią, jakby błotem. Nad nami zatrzasnęła się klapa włazu. Było kompletnie ciemno w przerażającej ciszy. Wydawało się, jakbyśmy zostali odseparowani od świata- i życia. Smród był przygniatający. Nasza przewodniczka zaświeciła latarkę i świecąc na każdego, policzyła nas. Później skierowała promień światła na otwór w betonie- czarną, tajemniczą dziurę. To było wejście do właściwego kanału. (...) "Będziemy przechodzić pod stanowiskami niemieckimi, wtedy ani pary z ust, bo śmierć" - kontynuowała przewodniczka. Wspomnienia Andrzeja Borowca, ps. "Zych" opublikowane na stronie "Stowarzyszenia Pamięci Powstania Warszawskiego 1944" Nie jestem w stanie pracować tylko nad jednym tematem równocześnie. Lubię mieć rozkręcony drugi temat by w razie zastoju w jednej pracy móc sobie dłubać kiedy czas pozwala. Tak więc otwieram swój pierwszy w życiu wątek dioramowy Założenie jest takie, że diorama będzie dwupoziomowa, z dwoma pojazdami, ruinami miasta, figurantami w ilości około 6-10 ludków oraz przekrojem kanału ściekowego. Jakiś tam szkic i ogląd całości w głowie mam, no może poziom miasta jest jeszcze nie rozplanowany, pojazdy też jeszcze nie dobrane. Wiem tylko, że będą niemieckie i w niemieckich rękach. Zaczynam od prac nad skrzynką z balsy. Figuranci póki co w bardzo skromnej ilości. istotnym bohaterem dioramki będzie też specyfik Vallejo. Całość prac cały czas inspirowana literaturą. Literatury jest oczywiście więcej, także internetowej, ale te dwie pozycje cały czas będą pod ręką. Postaram się często aktualizować wątek i podpytywać Was o pomoc ;)
  3. Oj, robi wrażenie. Chciałoby się w 1/35 osiągać takie efekty
  4. Krzysztof Salwiczek

    barykada

    Jest zdecydowanie lepiej. Czy ta barykada nie jest trochę za równa i uporządkowana? Na barykadę zazwyczaj rzuca się wszystko co jest pod ręką? Pomyśl o tym, scenka nabrała by więcej realizmu. Kibicuję
  5. O, dzięki Adam za odgrzanie tematu bo przegapiłem... Całkiem sympatycznie to wygląda, być może się skuszę...
  6. Trochę bardziej przyłożyłeś się do zdjęć i model od raz lepiej się prezentuje. Źle nie jest, robić swoje a każdy następny ma szanse być lepszy A chamstwem nie warto się przejmować. Było, jest i niestety będzie obecne w naszym życiu.
  7. Też jestem za tym, żeby projekt żył.
  8. Dziękuję Zdzisławie za pomoc, czyli tak jak się spodziewałem. No cóż, trzeba będzie być uważnym Zresztą jak tylko zacznę to założę warsztat i będę już wtedy w nim podpytywał co i jak w razie wątpliwości.
  9. Panowie, pytanie... Czym najlepiej skleić skrzynkę winietki z balsy tak, żeby później przy malowaniu nie było problemów? Tzn. żeby spoina wchłaniała bejcę i nie odróżniała się po pomalowaniu od balsy?
  10. A możesz napisać parę słów jak w praktyce sprawuje się regulacja ciśnienia? Bo rozważam zakup...
  11. I bardzo dobra decyzja, i brawa dla tego Pana Dopinguję
  12. Ale fajnie zdetalowałeś wieżę, zapowiada się dobry model. Faktura odlewu moim zdaniem też ok. Pokibicuję
  13. Barthass, dzięki serdeczne, czułem intuicyjnie (fakt, że naprowadzony opcją w instrukcji), że tak jest bo inaczej to półcalówka miała by też szynę prowadzącą ją wokół osi włazu. Podbudowany nowo zdobytą wiedzą odcinam nosek ustalający i w ten sposób model dostaje kolejny ruchomy element. Fajnie!
  14. Marcin, chętnie pooglądam też. Podrzuć link to pooglądamy razem A za życzenia powodzenia dziękuję Połówki kadłuba już sklejone, operacja zakończona sukcesem bez najmniejszych problemów. A naprawdę bałem się, że może mi to zepsuć całą radość z tego modelu. Jutro zdjęcia wrzucę.
  15. Grzegorz, jeszcze możesz być pierwszy bo ja to często długie postoje w budowie zaliczam. Choć mam nadzieję, że tym razem nie Panowie, szybkie pytanie. Czy właz dowódcy 9to ten największy, z prawej strony) jest obrotowy? Instrukcja pokazuje opcjonalne odcięcie noska ustalającego położenie włazu. Czy jest to w jakiś sposób uzależnione od wersji? Karabin przy włazie ładowniczego (z lewej) jest prowadzony wokół włazu na specjalnej szynie i tutaj sprawa wydaje sie jasna, ale z włazem dowódcy mam zagwozdkę.
  16. Witam Romanie, Wykonujesz i prezentujesz swoje prace na jakimś całkowicie niedostępnym dla przeciętnego zjadacza chleba poziomie. Ogląda się to z niekłamana przyjemnością i do takiej galerii jak ta można wracać kilkukrotnie za każdym razem wychwytując jakieś smaczki. Bardzo odpowiada mi Twój styl malowania figurek, klasa. Obyś jak najczęściej pokazywał nam nowe prace
  17. Witam, Całość robi bardzo dobre wrażenie. takie właśnie proste, nieprzedobrzone i nieprzeładowane winietki lubię najbardziej. No i Twoja podstawka przypomniała mi i zainspirowała do wykonania swojej, pod Stuarta "Honey" w 1:35. kradnę pomysł na kompozycję z tym takim delikatnym wąwozem pomiędzy kamieniami, fajne
  18. Cześć Michał, fajnie Ci to idzie. Dawno Cię na forach nie widziałem ale to też przez to, ze ja miałem od modelarstwa odpoczynek. Trzymam kciuki za efekt końcowy
  19. Rządzisz! Siadam i podziwiam Aha... i podoba mi się pomysł na jeden wątek warsztatowy dla serii produkcyjnej. Łatwiej będzie porównywać poszczególne egzemplarze.
  20. Właśnie po wpisaniu zobaczyłem ile tych zestawów jest i dlatego spytałem o numer Twojego A co do oferty to myślę, że raczej skorzystam, zawsze to fajnie mieć jakieś niepudełkowe malowanie. Zmagania z materią rozpoczęte. Po tym jak Kolega Tomek Hejmo zadeklarował pomoc w sprowadzeniu gąsienic Bronco z Hobby Easy (dziękuję serdecznie) postanowiłem wykonać ruchomy układ jezdny, operacja zakończona sukcesem. Ilość elementów gąsek mnie przeraża, ale jak się powiedziało A to... Tak to wygląda: Miałeś rację, Gecon, metalowa lufka jest do kitu, postawiłem na plastykową. W weekend zabieram się za sklejenie z sobą połówek wanny. Trochę się obawiam czy przyniesie to spodziewany efekt i wanna wróci do właściwego kształtu. Pomyślę jeszcze rano o rozpórkach, zaszkodzić nie zaszkodzą a może pomogą. Po przyłożeniu na sucho wygląda to teraz mniej więcej tak: Abramsa planuję umiejscowić na winiecie o mniej więcej takich wymiarach: Długość winiety będzie raczej taka jak widać, na dalszym etapie pomyślę ewentualnie o jej zwężeniu. Muszę to sobie koncepcyjnie spróbować naszkicować. Abrams będzie pokazany w momencie rozgniatania porzuconego na drodze samochodu. Jeszcze nie postanowiłem jaki rodzaj drogi i co z dodatków chciałbym na winiecie umieścić. Weekend przed nami, mam nadzieję, że uda się trochę podgonić z robotą
  21. Wow, teraz odkryłem ten wątek, rewelacja! "Gwoździe" w podeszwach butów figurantów mnie dobiły po prostu... Sam tank też oczywiście pierwsza klasa. Czekam na kolejne odsłony i, chociaż późno, dołączam do kibiców ;)
  22. Zawsze podziwiam modelarzy robiących w 1:72, szacunek. Uroczy Shermanik
  23. O, ciekawa propozycja, spokojnie to sobie przemyślę i całkiem możliwe, że skorzystam. ale to już ewentualnie będę się odzywał na PW. A możesz mi na PW podać numer tego zestawu, żebym mógł w necie sprawdzić jakie maszyny tam jeszcze są? Albo jakieś zdjęcie barwnych sylwetek z tego zestawu? Ale to już niekoniecznie, numer zestawu powinien wystarczyć. Życzę tego serdecznie! Ja także, z różnych względów, miałem długi rozbrat z regularnym modelarstwem. Tak, ze trzymam kciuki
  24. Skoro można wyrazić swoją opinię, to zachęcam do malowania oryginalnego, historycznego. To zawsze frajda mieć świadomość, że nasz modelik to jakiś tam wizerunek czegoś co kiedyś naprawdę jeździło, walczyło. Ładnie to wygląda.
  25. Dzięki, Gekon, za tak obszerny i pomocny wpis. Właśnie przejrzałem sobie Twój wątek, będę tam jeszcze pewnie nie raz zaglądał. Jestem pod wrażeniem ruchomego zawieszenia, które tam zmajstrowałeś. Gąsienice Bronco wyglądają faktycznie bardzo ładnie, przeraża mnie jednak ilość elementów... 76 ogniw x 2 strony x 6 elementów na gąskę = 912 elementów do przygotowania i sklejenia. Boję się, że utknę z tym na amen i się zniechęcę. Z drugiej strony na mnie też wrażenie zrobiło zdjęcie Abramsa przetaczającego się po samochodzie i ruchome zawieszenie stwarza szansę na fajną winietkę... Muszę szybko podjąć decyzję bo w takim przypadku zawieszenie trzeba zmodyfikować przed montażem góry kadłuba... Zaskoczyłeś mnie trochę tym, że polecasz plastykową lufę. Ale też po prawdzie nie przyglądałem im się jeszcze. Temat oczywiście do rozważenia, upierać przy metalowej się nie będę. Nie wszystkie dodatki waloryzujące są jak widać warte uwagi. Co do mojego modelu to malowanie wybrałem sobie pustynne. Jeżeli nie znajdę jakiegoś zestawu kalek w rozsądnej cenie to będzie to zestawowa "Pięćdziesiątka Jedynka". Dokupię pewnie jakieś graty i może figuranta. Innych modyfikacji typu żywice czy blachy nie przewiduję. No i jeszcze ta wanna, trochę mnie pocieszyłeś pisząc, że wybrnąłeś z tej samej sytuacji. Odkładam to tym czasem na bok do podjęcia decyzji odnośnie zawieszenia a potem podejmę próbą wyprowadzenia tego na prostą sklejając połówki kadłuba, tak jak to tutaj opisaliśmy. Tymczasem zabieram się chyba za pracę nad wieżą i rozeznanie tematu dostępności pracujących gąsienic. Czuję, że sporo sił i cierpliwości będę potrzebował przy tym modelu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.