adek26
Użytkownicy-
Liczba zawartości
75 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez adek26
-
To nie są wyścigi kto pierwszy ten lepszy tylko wzajemne nakręcanie się, by każda kolejna popełniona łódka była lepsza od poprzedniej. Jak dla mnie nie ma znaczenia ze kadłubek Hooda częściowo zrobiony, bo roboty z pewnością Ci nie braknie. Witamy serdecznie kolegę w naszym gronie
-
Fajnie ze się zdecydowales
-
Dasz radę - nawet się nie zastanawiaj...
-
M.A.V. muszę przyznać, że jesteś skarbnicą wiedzy. Wielkie dzięki W stoczni prace idą powoli do przodu. Przygotowałem działa artylerii pomocniczej z zaaplikowanymi metalowymi lufkami Jeżeli ktoś zastanawiał się kiedyś, czy zastąpić plastikowe lufki metalowymi, to nie powinien mieć jakichkolwiek wątpliwości Dodatkowo zacząłem grzebać przy łódkach No i na koniec pytanie zasadnicze do znawców tematu: czy na bateriach głównych robić fartuchy czy też zostawić to tak jak jest Szczerze powiem, przeglądnąłem trochę zdjęć, ale jakoś tych fartuchów na krążowniku nie zauważyłem Gdyby ktoś coś znalazł w tym temacie, proszę, dajcie znać.
-
Wszystko fajnie, ale jakoś kłują mnie po oczach te fartuchy na działach. Fajnie Ci to idzie, jednak fartuszki mogłyby być ciut kształtniejsze. Ale to tylko takie moje odczucie...
-
Blachy w skali 1/700... ja z 1/350 i się męczę jak nie powiem co... No ale walcz dalej, trzymam kciuki
-
IJN Akagi 1/700 Fujimi + drewniany pokład + dodatki FlyHawk, Lion Roar
adek26 odpowiedział lkemot → na temat → [O]Warsztat
Osobiście podziwiam 700-kowców, że umieją ogarnąć tę skalę Chętnie będę śledził poczynania Powodzenia ! -
Czyli dobrze podejrzewałem, że źle to interpretuję. Dzięki za naprowadzenie. Nie mam tych dedykowanych relingów akurat pod Hippera, ale mam relingi z Abera (określili je jako "uniwersalne do okrętów 1/350") i takowe zamocuję. A tak na marginesie jest mi ktoś w stanie powiedzieć, co to właściwie jest to "coś" z Eduarda ? Jaką to rolę pełniło na Admirale ? Nauczę się przynajmniej czegoś i będę przynajmniej wiedział, co montuję...
-
Witam ponownie, Prace w stoczni trwają Połączyłem dwie połówki pokładu, przy czym zeszlifowałem papierem ściernym imitację łańcuchów kotwicznych. Pomimo bardzo drobnej imitacji desek na pokładzie, miejscami przetarłem go papierem ściernym; przyjdzie na niego pokład samoprzylepny. Dokleiłem także wały napędowe - jeszcze czekają na przetarcie papierkiem, albowiem musiałem miejscami położyć troszkę masy szpachlowej. Otworki pod obudowy wałów ładnie pasowały, ale po przyklejeniu ich pozostawały drobne szparki pomiędzy obudową a kadłubem. Po przeszlifowaniu wezmę się za pryśnięcie podkładem pod farbkę (Surface Primer). Po otwarciu paczuszki z blaszkami mam małą zagwozdkę: relingi. Spójrzcie na poniższe zdjęcia: Eduard wskazuje tylko częściowe relingi (nie na całej długości) Z kolei na zdjęciu Hipperka można zobaczyć relingi na całej długości: Skąd takie różnice ? A może ja źle interpretuję instrukcję ? Chyba, że te Edkowe to nie są relingi tylko coś innego Może któryś z kolegów przyjdzie z pomocą ?
-
Jak dla mnie bombowo Co do samego modelu może olinowanie ciut za grube, a może tylko mi się zdaje... Woda superancko zrobiona . Nie myślałeś jednak, aby gablotkę zrobić ze szkła a nie z plexi ? Co szkło to szkło... Ale ogólnie zacnie Ci to wyszło. I dzięki za szczegółowy warsztat. Bravo !
-
Witam szanownych kolegów. W oczekiwaniu na listopadowy projekt Royal Navy postanowiłem pogrzebać troszkę przy niemieckim ciężkim krążowniku Admiral Hipper. Gołe pudełko jako prezent otrzymałem w tamtym roku na urodziny Okrętu raczej nikomu przedstawiać nie trzeba. Postanowiłem go lekko zwaloryzować... Udało mi się zdobyć metalowe lufki: Znalazł się także samoprzylepny pokład Okręcik ma dwie wersje: do linii wodnej i z całym kadłubem. Ja osobiście jestem zwolennikiem drugiego rozwiązania Połączyłem obie połówki: ze względu na dość spory "schodek" musiałem pewne miejsca potraktować szpachlą. Po wyschnięciu zostaną zeszlifowane papierem ściernym. Bulaje zostały potraktowane przelotowo wiertełkiem. Od środka przykleiłem z obu stron taśmę, żeby otwory nie prześwitywały na wylot Pomimo, że taśma nie jest czarna myślę, że w odpowiednim stopniu załatwi ona sprawę.
-
Witam wszystkich ponownie, Na początek jeszcze raz wielkie podziękowania dla kolegi M.A.V. -a - dzięki niemu otrzymałem dostęp do bardzo ciekawych materiałów Co tu dużo mówić... po prostu rarytas. Dodatkowo dotarły do mnie metalowe lufki - naprawdę zacnie wyglądają Początek projektu zbliża się dużymi krokami, niemniej jednak myślałem, że będzie większe zainteresowanie tym tematem. W końcu spektrum okrętów Royal Navy ze 102-kami na pokładach jest ogromne, o czym mówiono tu już wcześniej. Może ktoś jeszcze się skusi i dołączy do naszych poczynań w tym zakresie...
-
Może i krwi Ci napsuł, ale chciałem pogratulować bo naprawdę fajnie CI wyszedł Za co teraz będziesz się łapał ?
-
Witam, Natknąłem się na coś takiego: https://www.youtube.com/watch?v=oRgH3rHDF3Y&ab_channel=Ebroin'sMiniatures Można czasem coś podpatrzeć
-
Witam serdecznie kolegów Macie tam jeszcze miejsce w stoczni ? Chętnie przyłączę się do projektu. Noszę się z zamiarem popełnienia czegoś takiego: Uzbrojenie: 2 główne działa 381 mm oraz 16 x 40 (plot) mm i 20 armatek 20 mm (plot). A dodatkowo... 8 x 102 mm (plot) Pływadło oddane do służby w 1943 roku, więc na II wojnę się jeszcze załapało - nawet monitor podczas lądowania na Sycylii podobno się pojawił. Wojnę przetrwał i został zezłomowany po wycofaniu ze służby 24 grudnia 1954 roku
-
I to wlasnie lubię na tym forum: potrzebujesz pomocy i zaraz ją otrzymujesz. Także mialem na mysli Wood Huntera. Wielkie dzięki M.A.V
-
Jedno szybkie pytanko do Ciebie i do innych znawców tematu: czy mając na oryginalnym plastikowym pokładzie drobną imitację desek należy je zeszlifować do zera czy też drewniany pokład mozna kleić bezpośrednio ?? Jakie macie doświadczenie w tym temacie ?
-
Zgadzam się z M.A.V. -em. Szkoda, że wieże nie są obrotowe. A czy ta przednia wieża nie ma za nisko opuszczonych dział ?
-
Witam wszystkich ponownie, jeszcze sporo roboty przede mną. Stan pancernika na chwilę obecną prezentuje się jak na poniższych zdjęciach: 1. Przepraszam wszystkich za tło zdjęć, mam nadzieję, że mi to wybaczycie. 2. Na pewno jest tam masa uchybień, które widać na zdjęciach, ale to nie aparat jest winny, tylko mój brak umiejętności. Staram się jak mogę, nie zawsze jednak wychodzi, jak się chce...? 3. Chciałem jeszcze raz podziękować Super_Hansowi za jego cierpliwość, i że oświecił mnie co do washy i filtrów. Na modelu może tego nie widać, ale nauczyłem się bardzo dużo, czyniąc dziesiątki prób i idąc za jego radami. Myślę, że na następnym okręcie będę dużo lepiej. 4. Może to być dla kogoś pomocne, a może nie, ale napiszę. Chodzi o drewnianą imitację pokładu, która jest naklejana. Jak dla mnie prezentowała się ona bardzo sztucznie (jednolita kolorystycznie), więc postanowiłem ją troszkę ściemnić w niektórych miejscach. Rozcieńczyłem farbkę do washa akrylowego (rdzawy kolor), która mi została z rozcieńczalnikiem do farb akrylowych w stosunku 1 farbka : 10 rozcieńczalnik i delikatnie pędzelkiem przetarłem niektóre miejsca na pokładzie. Jednak najpierw pędzelek trzeba odsączyć, aby zbytnio nie zmoczyć pokładu, albowiem ma on tendencję do lekkiego marszczenia się pod wpływem wody. Nie wiem czy to powszechne zjawisko czy tylko występujące u mnie - tak samo nie wiem, czy taką technikę się stosuje czy też nie ? Może tego zdjęcia nie oddają, ale dla mnie efekt jest bardzo fajny w realu - pokład jest przynajmniej trochę stonowany. 5. Rdza nie wyszła jak powinna i jest jej pewnie za dużo, ale nie będę już jej ruszał . Wykonywałem ją farbkami olejnymi, po pokryciu wcześniej okrętu akrylowym lakierem satynowym, a następnie ścierałem patyczkiem do uszu. Z kolei część denną ścieniowałem farbką akrylową za pomocą aerografu i mnie się podoba. ? 6. Uwaga do wszystkich początkujących, takich jak ja: nie zrażajcie się niepowodzeniami ? i walczcie dalej. Z czasem to na pewno przyniesie zamierzone efekty.
-
Wojtku, jeżeli jest taka możliwość, strzel kilka fotek z przebiegu procesu kamieniowania i glonowania okrętu. A tak poza tym, super Ci to wychodzi.
-
Dzieki Ci bardzo. Wyjasniles mi wszystko szybko, jasno i przejrzyscie. Biore sie za to jutro i teraz mam przynajmniej podstawy zeby tego nie zrąbać. Jeszcze raz dzięki.
-
Dzieki chłopaki za motywację - nie mam zresztą nic do stracenia.? Po obejrzeniu kilku filmow na sieci sprobowalem uzyc farbki: I tu moje pytanie: farbę potrafię zmyć wodą przez pierwszą minutę, później jak zaschnie to schodzi tylko rozcieńczalnikiem. A wyczytałem, że czas schnięcia to ok. 20 min. Jako rozcieńczalnika używam X-20A Thinner z Tamki. Tylko, że schodzi razem z farbą podkładową. Moje pytanie do expertów: powinienem użyć innej cieczy do usunięcia tej farby, czy też powinienem najpierw na wieże położyć lakier bezbarwny a potem robić wash ? Dodam tylko, że okręt maluję farbami akrylowymi z Tamki. Temat pewnie wałkowany milion razy, ale gdyby ktoś rzucił tu jakąś podpowiedź, będę zobowiązany. Na marginesie odpowiadając na Twoje pytanie: maszt główny to połączenie plastiku z pudła i elementów fototrawionych. Co do flagsztoku, może mi się urodzi coś w międzyczasie.
-
Przyznam szczerze, ze nigdy tego nie robilem, ale nosze sie z takim zamiarem przy kolejnej łódce. Nie chciałbym od razu spaprać tak dużego i skomplikowanego jak dla mnie okrętu. Do końca dużo już nie zostało, a kolejnym będzie znacznie mniejszy monitor i to właśnie na nim chciałbym spróbować swoich sił w washu. Ale dziękuję koledze za uwagę.
-
Tak na marginesie, gdyby ktoś chciał zdjątka okrętów w wysokiej rozdzielczości to polecam: https://wall.alphacoders.com/search.php?search=warship Naprawdę ciekawe łajby można odnaleźć.
-
Witam po krótkiej przerwie.... Model stał jakiś czas ale ostatnio znowu troszkę przy nim pogrzebałem. Szału nie ma, ale dla mnie w ostatnim czasie to naprawdę duża odskocznia, więc traktuję to jako odstresowywacz - no może nie licząc czasami drobnicy fototrawionej, bo to raczej przynosi efekt odwrotny. ? Ale muszę powiedzieć, że tak czy owak, codziennie śledzę poczynania kolegów na warsztatach okrętowych. Jeszcze dużo pracy, ale myślę, że teraz pójdzie z górki.
