Tła polipropylenowe czy winylowe są do bani. I to nie tylko dla modelarzy, ale ogólnie, kiedy potrzeba robić zdjęcia na jednolitym tle.
Ja używam teł Savage od lat, mam też Fripersy, miałem FreePower. FreePower to cienki szit, Fripersy są spoko, ale nadal cieńsze od Savage. Czerń ma lepszą Savage. Reszta jest w zasadzie bez znaczenia, różnią się tylko odcienie. Dla modelarzy Fripers wystarczy. Zamawiać coś większego niż 1,35m sensu nie ma. Fripersy są ciut droższe niż Savage, ale kupuje się więcej materiału. Czy warto dopłacać za coś, czego się nie zużyje przez 30 lat w fotografii modelarskiej pozostawiam do rozważenia przez każdego towarzysza.
I oczywiście nie mówimy o tysiącach złotych, tylko o ~70-80zł. Jeśli taka inwestycja do fotografii na lata boli, to polecam inne hobby. Szydełkowanie wydaje się być fajną opcją.