-
Liczba zawartości
5 668 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Mikele
-
Takie znalezisko we Wrocławiu. PFM nb 7101 eksponowany koło restauracji Orle Gniazdo niedaleko lotnista Wrocław-Strachowice.
-
Chętnie pozaglądam do Twojej relacji, podejrzewam, że dość często Co do malowania pędzlem - tu jednak będziesz miał zupełnie inna pracę do wykonania niż przy pojazdach, dużo płaskich powierzchni, jednak sugerowałbym Ci aerograf do malowania statku powietrznego w tej skali. Co do zdjęć fiedotowa - zwróć uwagę, że silnik na ekspozycji ułozony jest do góry nogami. Powodzenia
-
Dzięki za te panoramy, na pewno się nie zmarnują. Co do kolorów, co zdjęcie inaczej to wygląda, i uwierzcie mi, to co wyszło moim zdaniem wygląda właśnie na wypłowiały kokpit w używanym śmigłowcu. Klisza wklejona na sidolux, zobaczymy, czy wiązanie okaże się trwałe. Jesli nie, jutro wkleję na CA. Ciężko maluje mi się te panele, farba lubi podejść pod taśmę maskującą, ale w skali 1:1 wygląda to mniej więcej tak:
-
Kolor, który uzyskałem jest podobny do tego zdjęcia, więc w kanon się łapie, nie jest tak intensywny jak ten pokazany przez Roberta ale ja zawsze robię maszyny zmęczone życiem, więc zostawiam tak, jak jest. Poza tym, wczoraj wieczorem zacząłem malować panele na czarno, a że maskuję i maluję jeden po drugim więc szkoda mi roboty wykonanej do tej pory. W międzyczasie wykonałem celowniki do obu kabin. Wykorzystałem elementy z zestawu, dodałem tylko szyby do kolimatorów: Tutaj dodam jeszcze trochę suchego pędzla i przewody zasilające, ale to przed montarzem wewnątrz kabiny. Podziałka busoli wykonana z białej kalkomanii. W celowniku operatora usbrojenia też trzena będzie pociągnąć srebrnym suchym pęzlem tu i tam ale generalnie to już jest gotowiec.
-
Tak tak, tego poprzednio nie napisałem, na czarnych powierzchniach wygląda to świetnie, właśnie dlatego, że żebrowanie jest rozjaśnione. Na górnych powierzchniach trzeba by pomyśleć o retuszu kredą, czy białą pastelą, ale takie zabawy najpierw trzeba by było poćwiczyć osobno.
-
Z Twoim błogosławieństwem i pełną premedytacją zostawiam kolor taki, jaki jest Tym bardziej, że prace odrobinę do przodu: Makro jest złe, na żywo mi się podoba ;)
-
Robert, dla przykładu trzy zdjęcia z google'a dla hazło "Mi-24 interior": Fakt, że mam zwykły, kompaktowy aparat i używam domyślnych ustawień, niemniej jednak w tym akurat przypadku, jaki by odcień nie był - będzie dobry
-
A ja trochę pomarudzę na ten retusz na żebrowaniu. Strony modelarskiej absolutnie się nie czepiam, bo wszystko jak najbardziej ok, ale gdy płótno opina się na żebrach i podłużnicach to akurat w tych miejscach robi się jaśniejsze niż ciemniejsze. Zdjęcie An-2 daję dla przykładu, żeby było widać, o co mi chodzi. I nie czepiam się, żeby ująć cokolwiek modelowi, ten wykonany naprawdę jest świetnie, z resztą nie on pierwszy w Twoim przypadku. Ten retusz, od strony merytorycznej, po prostu rzuca się w oczy.
-
Z rozrabianiem farb samemu jest ten problem, że można przesadzić dodając za duzo farby do domieszki, a ten kolor robiłem już któryś raz z kolei. W mojej ocenie wygląda dobrze, choć może rzeczywiście nasycenie mogło by być odrobinę większe. Inna sprawa, że w zasadzie z tym kolorem w reczywistości jest ten kłopot, że co kokpit to inny odcień.
-
@dumapolski - Na makro widać miejsca, gdzie farba jest rozlana, ale bierz pod uwagę, że środkowy panel pulpitu pilota ma 15.5mm szerokości, te czarne plamy w rzeczywistości mają rozmiary rządu 0.1mm, gołym okiem trzeba się dobrze przyglądać, żeby je zobaczyć. Więcej szkód narobię drapiąc to teraz skalpelem ;) @Robert Ostrowski - na pierwszym zdjęciu widać kolor rzeczywisty. Zdjęcia z duzym przybliżeniem mają przekłamane kolory.
-
Niezły rezultat 5+7 z jednego lotu - myślałem, że takie rzeczy tylko w symulatorach ;) Gwiazdy na skrzydłach malowałeś sam? Podoba mi się efekt wypłowienia na liniach podziału blach.
-
Dzięki za porady, będę próbował. O lakierze bezbarwnym prawdę mówiąc też myslałem. Pomalowałem zegary: Na zdjęciach z makro szału nie ma, ale to mniej więcej ok 5x powiększenie w stosunku do rzeczywistości. Na 2x powiększeniu wygląda to tak: Myślę, że wstydu nie ma.
-
Niestety nie mam planów w 1:48 więc ciężko mówić z całą pewnością, że zestaw jest/nie jest wymiarowy. Ja bym tutaj kierował się analogią do "mniejszego brata" czyli zestawu Italeri w 1:72. MOdele w zasadzie są bliźniaczo podobne, więc jest tez prawdopodobne, że i w 1:48 belka ogonowa jest odrobinę za krótka. Tak czy inaczej, ja nic w tym temacie robił nie będę. Tymczasem: Kolor to tradycyjnie już Humbrol 89 + ok. 10% Humbrol 80. W sumie, dopiero teraz zaczyna się zabawa, bo trzeba będzie to wszystko pomaskować i pomalować wszystkie panele Swoją drogą - żółta kropkę na paliwomierzu malowałem jakieś 8 razy \ ps. pierwszy raz korzystam z blaszek z zegarami drukowanymi na folii - czym to do siebie bezinwazyjnie przykleić? CA się boję, bo klisza zmatowieje, Sidolux może być czy będzie za słaby?
-
Jakiś czas temu, niedawno nawet, była oferta na allegro.
-
No nie mów - takie ułożenie lotek to karygodny błąd. Lotki wychylane są różnicowo, koniec, kropka ;) Do zmiany, nie ma wyjścia ;)
-
@K_Mazur - dzięki za fotografie. Zastanawia mnie jedno, na pierwszym zdjęciu, zamontowany jest celownik nowszego typu (nie pamiętam oznaczenia). Sądziłem, że w wersji D montowany jest prosty kolimator, taki jak na ostatnim zdjęciu. @robert p - tak, blaszki to zestaw Edurada, nr 48267. Dodatkowo użyję blaszek z elementami zewnętrznymi nr 48266 i masek do oszklenia, nr XF 186. Weekendy są jednak wspaniałe W dwa dni posiedziałem przy modelach więcej niż przez ostatnie pół roku ;) Polutowałem kilka kolejnych elementów. Jednak przy względnie duzych elementach lutowanie to zupełnie inny świat w porównaniu do klejenia blaszek cyjanoakrylem.
-
Pół dnia zeszło na wyrezaniu podłóg i foteli w kabinach załogi. Przy lewych butrach, w okolicach podłóg widać szczeliny, nie jest to problem, gdyż w kabinie pilota burta w ogóle bedzie wycięta przed montarzem w kadłub a teraz służyła jako ustalacz przy wklejaniu podłogi a w kabinie operatora uzbrojenia po burcie pójdzie element z blaszki więc nie było sensu dopieszczać tych akurat miejsc. Planowałem dziś pomalować kokpit kolorem bazowym, ale w złych proporcjach rozrobiłem niebieski z zielonym i z malowania nic nie wyszło
-
A nada się on do PFM? Prawdę mówiąc, nawet nie wiem, czym się (o ile w ogóle) różni jeden od drugiego
-
A co z kokpitem? Do MF z Academy jest zywiczny, to samo będzie i z PF/PFM?
-
Cześć spece. Mam pytanie, Robert wysłał mnie do tego tematu i słusznie ;) http://www.mojehobby.pl/products/MIG-21PF-Fishbed-D.html Czy wystarczy tylko dodać stały wiatrochron i odchylaną na bok owiewkę, żeby z tego zestawu zrobić PFM? W zestawie jest statecznik z zasobnikiem spadochronu w nastadzie, więc myślę, że się nada. swoją drogą, powyższy post em bardzo ładnie robi za wstępniak do pytania ;) ps. to i od razu zapytam - robi ktoś belki Monsun w 1:48?
-
Widownia coraz liczniejsza, nie żebym był pod presją, czy coś Przez noc wyschła farba na kliszy na zegarach. Metoda z kliszą chyba starsza ode mnie, a genialna w swojej prostocie. Popróbowałem też dwie metody retuszowania zegarów na blaszce. Najpierw klasycznie, pędzelek i malowanie od czoła, ale że farba lubi popłynąć wpadłem na pomysł, żeby uzyć markera do pisania po płytach CD. Wystarczyło na kawałku białego brystolu lekko obrysować od wewnątrz otwór pod zegar i farba cienką warstwą osiadała na rancie. Gołym okiem widać, gdzie jaka metoda została użyta Oczywiście, całość jest jeszcze przed malowaniem ;)
-
Na bank z 49PŚB, i na bank łaciaty, najprawdopodobniej nb 461, ale jako że kalki będę musiał drukować to wszystko wyjasni się w trakcie budowy. Widzę, że kupiłem Waszą ciekawość, i dobrze i nie dobrze A co do dokumentacji - wrzucajcie wszystko, co macie, kwitów nigdy za wiele.
-
Cześć, Zaczynam pierwszą moją relację z modelem w skali 1:48. Model dość stary, ale jako że to moja ulubiona konstrukcja nie będę działał po łebkach. Najwiecej roboty przewiduję z trasowaniem linni i nitowaniem, poza tym powinno pójść dośc gładko ;) Na początek polutowane fotele z blaszek Eduarda. Malowanie rzecz jasna polskie ;)
-
Jakie "tylko"? Chyba pierwsze zdjęcia naszych szesnastych z uzbrojeniem p-z.
-
Dziwnie to malowanie prezentuje się na zdjęciach - jakbyś goły plastik pokrył brokatem. Nie bardzo widzę też sens w nanoszeniu cleanlux'a miedzy warstwy metalizera. Połóż jeszcze przynajmniej jedną warstwę metalizera, na razie na zdjęciach nie wygląda to najlepiej.
