Aerodynamicznie leje wszystko zachodnie na łeb. Nadmiarem ciągu również (posiada obecny rekord pionowego wznoszenie 385 m/s), znaczy osiągami będzie dzielić i rządzić. Manewruje podobnie jak Su-35 i inne pochodne 27 z "trójpłatem tandem" i wektorowaniem ciągu. Radar ze skanowaniem fazowym ma z rozłożeniem dipoli na całym płatowcu więc ostrzeliwać się też będzie, tym bardziej, że ma przenosić nie tylko R-77 ale i rakiety dużego zasięgu porównywalne z R-33. Niewiadomą jest tylko SPO, a tym się raczej rosjanie nie pochwalą, silniki docelowe mają być zamontowane na prototypie w tym roku więc straszonko Al-41 można pominąc, od początku wiadome było, że one są po to, żeby móc latać wcześniej o kilka lat. Jeśli za Bugiem opanowali technologię stealth to będzie się czego bać. Bo jeżeli na dalekich i średnich dystansach T-50 będzie porównywalny z F-22 to na krótkim dystansie spuści mu koncertowe bęcki. Drugie tradycyjne pytanie w przypadku konstrukcji rosyjskich to zużycie paliwa (energii w ogóle), czyli zasięg, promień działania, długotrwałości lotu...