Tleli
Użytkownicy-
Liczba zawartości
197 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Tleli
- Poprzednia
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- Dalej
-
Strona 7 z 8
-
Nie ma wyboru - czas na trochę koloru. W poprzednim odcinku Nałożyłem pierwszą warstwę koloru, bardziej dla wyrównania podkładu. Spód będzie już w tym samym kolorze (Humbrol 89), tylko może ciut go rozjaśnię. Górę prysnąłem "zielonym niepotrzebnym", ale to nie jest ta barwa, co trzeba. Zrobiłem już stosowane próby na boku i wiem, jak przygotować odcień końcowy. Tymczasem spróbowałem wstępnie pocieniować całość. Chyba przesadziłem - szczególnie na spodzie - ot, coś mnie podkusiło, żeby zrobić to Pactrą, z którą jakoś sobie zawsze gorzej radzę: No, zobaczymy, jak to wyjdzie pod kolorem wierzchnim. Ciężko się maluje aerografem z katarem (znaczy sie, katar mam ja, a nie aerograf, chociaż zaczyna mu coś szwankować zawór powietrza - nie domyka się czasem). Mam nadzieję, że następne malowanko wykonam w lepszej kondycji. CDN...
-
Produkcję pyłu mam już z tyłu. W poprzednim odcinku Poszedłem na całość i oprócz płatowca poprawiłem też jeszcze pływaki, a konkretnie - okucia wsporników. Wystawały zbyt wysoko ponad powierzchnię pływaków i karykaturalnie wyglądały na blachę pancerną. Zaszlifowałem do nieco rozsądniejszej grubości. Płatowiec złożyłem, zaszpachlowałem, oszlifowałem i obrzuciłem pozostałymi elementami fototrawionymi: Jedno wyważenie lotki (to białe) musiałem dorobić, bo w zestawie brakowało (albo zgubiłem). Ze zdziwieniem spostrzegłem też, że ani Revell, ani Eduard nie załączyli rur wydechowych! To już chyba będzie ostatnie dorabianko... Tymczasem płatowiec i pływaki są gotowe do malowania CDN...
-
Naszło mnie natchnienie na małe uzupełnienie. W poprzednim odcinku A gdzie tam! Od początku "obwąchiwania" modelu frapowały mnie te okrągłe elementy u góry, wewnątrz osłony silnika (reflektory???): http://www.airwar.ru/image/idop/sww2/ar196/ar196-9.jpg http://www.warbirdphotographs.com/LCBW/Ar196-7.jpg Revell proponuje w tym miejscu dwa plastikowe występy. Blaszane elementy Eduarda wydają mi się za duże i nie najlepiej osadzone (w dodatku ten duży pierścień bez sensu). Ja natomiast zrobiłem z pozostałości blaszki takie dwie tulejki (po prawej): Po sklejeniu, przyklejeniu i pomalowaniu prezentują się całkiem nieźle: Ponadto zdążyłem też skleić kadłub ze skrzydłami. Spasowanie tych elementów pozostawia sporo do życzenia. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że blaszany kokpit rozepchnął trochę kadłub i u jego dołu powstała szczelina na jakiś milimetr (już zaszpachlowana). Trzeba było zeszlifować trochę przyskrzydłowe krawędzie kadłuba. W każdym razie płatowiec ma pełno dziur, bo priorytetem było dla mnie zachowanie prawidłowej geometrii: Jeśli zdążę dziś poszpachlować, to jutrzejszy dzień chyba upłynie pod znakiem solidnego szlifowanka. CDN...
-
Miło popatrzeć! Widzę, że nawet dokonałeś waloryzacji złotówki ;) Trzymam kciuki za efekt końcowy
-
Hi hi hi Hinomaru... No, te znaki bułgarskie raczej trudno będzie pomylić z czerwonym słoneczkiem. Ale faktem jest, że Japończycy użytkowali bodaj jeden, czy dwa egzemplarze Ar 196 (nie pamiętam - musiałbym sprawdzić w papierach), zanim zbudowali własne. Hydroplany fajne są, ale chwilowo nie mam żadnego innego w planach. Może kiedyś... Aktualnie (od pru lat) mam hopla na punkcie Bałkanów i Arado wpisuje się do tej koncepcji. Będzie kolejnym składnikiem kolekcji. Taką sobie założyłem filozofię, aby wykonać modele prezentujące wszystkie warianty znaków rozpoznawczych państw bałkańskich z Drugiej Wojny, a przy tym, aby w miarę możliwości uzyskać jak największe zróżnicowanie typów samolotów, oddające tamtejszą mieszankę sprzętową. Kolejna sesja z Arado w weekend...
-
Bóg zapłać za miłe słowa. Co do linii podziału, to zawsze mam dylemat, które żłobić na połówkach kadłuba, a które po jego sklejeniu. Wiadomo - na połówkach łatwiej, poręczniej i mniejsze ryzyko uszkodzeń, ale linie poprzeczne muszą się schodzić na spoinie, więc lepiej zrobić je raz, po sklejeniu kadłuba. Tylko, że jak się wezmę za rycie, to nie mogę przestać Okazało się właśnie, że muszę przesunąć jedną linię podziału na stateczniku pionowym, bo mi się one rozłażą na jego krawędzi natarcia. Jednak niewielki to problem. Gorzej, że nie wyszło mi drukowanie kalkomanii i zniechęciłem się do tego pomysłu. Raczej będę melować znaki rozpoznawcze. Tym bardziej, że kolory na kokardach i na pasach u szczytu statecznika nie powinny się różnić... A generalnie model zaczyna mi sie podobać Przystąpiłem do prac nad nim z rezerwą, ale coraz bardziej lubię tą konstrukcję (oryginał, znaczy).
-
Ha - tymi lufami przypomniałeś mi "Vabanque": "Wie pan, co to jest? To jest tłumik. Czy on ma do tego dokręcić pistolet..." ...żebyś dalej sklejał Halifaksia? ;)
-
No to do dzieła! Ile już zdołałeś podgonić? Pytam, bo jeśli zrobisz ten model tak, jak pokazałeś poprzednimi, że potrafisz, to będzie co oglądać. W jakim będzie malowaniu?
-
Tak sobie dlubię przy tym kadłubie. W poprzednim odcinku Tablicę pzyrządów pilota mam już prawie ukończoną: Prawie, gdyż trzeba ją jeszcze poprawić czarnym u samej góry i lekko wepchnąć głębiej - ale to już pod koniec, kiedy dojdzie celownik. Wtedy też wkleję pozostałe elementy kokpitu: na półkę (dorobioną) dojdzie radiostacja, kawałek kratownicy ze stolikiem na mapy i tablica przyrządów obserwatora (leży na wznak - drobiłem obudowy "zegarów"): Na powyższej fotce widać też imitację silnika BMW 132K. Wypucowany oryginał można zobaczyć tu: http://www.lietadla.com/lietadla/nemecke/ju-52/bmw132e-01.jpg Chyba zostawię silnik już tak, jak jest. Zdecydowałem się na ten egzemplarz (Rajlich J. i in.: "Sojusznicy Luftwaffe. Część I"): Swoją drogą, ciekwa sprawa jest ze znakami skrzydłowymi. Ogólny wygląd kokardy jest taki: http://en.wikipedia.org/wiki/Image:Bulgarian_Air_Force_roundel_1944.svg Na pokazanej sylwetce samolotu o numerze taktycznym 2 (na rysunkach i fotografiach innych Ar 196 też) zielony pas jest prostopadły do osi podłużnej płatowca. Natomist na innych samolotach bułgarskich (np. Bf 109G) jest on równoległy - jak tu: http://www.aviastar.org/air/germany/arado_ar-196.php (przy czym akurat to "zdjęcie", to jakiś pic na wodę i fotomontaż). Nie pozostaje mi jednak nic innego, jak zawierzyć rysunkowi. Zatem zamaskowałem kabinę oraz miejsca pod oznaczenia, żeby nie uszkodzić białej powłoki: Koła wyciąłem cyrklem "kroczkiem" (z dodatkowo zaostrzoną igłą, bo łatwo jest poszarpać taśmę maskującą naszej ulubionej Tamiyi). Dwójki przekalkowałem z wydruku (w odpowiedniej skali) na taśmę, najpierw odrysowująć zarys na kalce technicznej, a potem odbijając go przez kalkę biurową i wyciąłem skalpelem - udane okazały się dwie próby na osiem W tle zdjęcia widać też wytłoczki oszklenia - zamaskowane i pomalowane kolorem wnętrza, który będzie widoczny od środka (zapomniałem pokazać je poprzednim razem). Plany na najbliższą przyszłość, to złożenie płatowca w jedną całość i przystąpienie do etapu malowania. CDN...
-
No, proszę - samolocik obrasta w piórka. Te ubytki farby wyglądają (przynajmniej na tych fotkach), jak obtłuczenia, podczas gdy przynajmniej na płatach przy kadłubie można by było zrobić raczej obtarcia. Nawet jeśli Tajowie mieli podobnej jakości farby, co Japończycy (odchodzące płatami), to może warto jeszcze posrebrzyć trochę "suchym pędzlem"? Fotek autentycznych śladów eksploatacji pewno nie ma za wiele? Trzymam kciuki za końcówkę - szczególnie za porządne wykonanie owiewki, bo ładnie zwieńczy ten model.
-
Dzięki za doping. A czy będzie piękny, to się okaże Pokaż, samolotku, co będziesz mieć w środku. W poprzednim odcinku Mam oto za sobą malowanie wnętrza, łącznie z naniesieniem śladów eksploatacji (pozostają do wykonania drobne korekty): Tablice przyrządów jeszcze nie są skończone - pozostaje podlepić imitację zegarów oraz dołożyć gałki (schną tam na plastelinie). Zastanawiam się też, czy siedzisko obserwatora wklecić od razu, czy dopiero po sklejeniu kadłuba, gdyż próby złożenia na sucho wykazały, że po tej operacji ścianki wanny chyba nieco się zsuną (albo rozsuną ) u góry. Stolik na mapy i górną półkę z radiostacją wkleję pod koniec całej pracy z modelem. CDN...
-
Aby poczynić następny krok wielki, pora zacząć wstawiać mebelki. W poprzednim odcinku Założony plan realizuję Położyłem drugą warstwę białego na korygowane miejsca oraz tam, gdzie będą oznaczenia - mają białe tło, a kalkomanii takiej nie posiadam. Przy okazji pociągnąłem też pływaki - w celach kontrolnych: No i czas najwyższy na "meblowanie" kokpitu. Na powyższym zdjęciu widać, że wyciąłem z wnętrza kadłuba wszelkie elementy pozycjonujące. Wziąłem się za blaszki - jest już częściowo wypełniona "wanna" kokpitu i trochę podzespołów, które należy pomalować osobno: Plany na najbliższą przyszłość, to przygotowanie wszystkich części, które trzeba pomalować kolorem wnętrza, no i pomalowanie ich. CDN...
-
Dzięki Nie wiem, czy musiałem, ale napakowałem. Nie mam pojęcia, jak model by się zachował bez obciążenia, więc w noski pływaków nakładłem trochę ciężkiego metalu i plasteliny. Ciąg dalszy już chyba po weekendzie sie pojawi.
-
Zdopingował mnie Marudek, więc pokażę parę łódek. W poprzednim odcinku Marudku, za wiele nie zrobiłem. Wygospodarowałem trochę czasu w weekend i "obiłem" pływaki blaszkami oraz złożyłem podwozie w całość. Było trochę zabawy, ale całość pasuje do skrzydła dobrze. Jestem na etapie zalewania cyjanoakrylem szpar między okuciami wsporników (dlatego takie to to upaćkane). widać też ślady ingerencji papieru ściernego na nierówności, które wychwyciłem dopiero po natryśnięciu podkładu: Nawet podobają mi się te blaszane stery (tu w pozycji uniesionej - im dłużej dłubię przy modelu, tym bardziej podziwiam oryginał). W aktualnym stanie wygląda to nieciekawie, ale podczas najbliższej sesji wyrównam i prysnę farbką. Wtedy pokażę ładniejsze ujęcia ;) Zabiorę się też za kokpit. CDN...
-
Trzymam kciuki Na stronce (adres w podpisie) w dziale Pacyfiku dodałem zdjęcia tego rozrusznika na Toyocie.
-
Dziś bez etapu dalszego, ale zaraz wytłumaczę, dlaczego. W poprzednim odcinku Części mi jeszcze przybyło, a było to tak. Od dłuższego czasu poszukiwałem dokumentacji wnętrza samolotu, ale okazało się, że dostępne informacje są nader skąpe. Najwięcej dało się zobaczyć na zdjęciach z budowy modelu Arado w 1:48, jakie znalazłem w Internecie Zatem troszkę się poddałem i zakupiłem blaszki fototrawione Eduarda: Pomyślałem sobie (jak się okazało - słusznie), że zestaw zawiera części nie tylko do wnętrza, więc zawiesiłem prace nad modelem, nie wiedząc, co robić, a czego nie. Dziś odebrałem blaszki i powracam do tematu pod tytułem Ar 196 A3. CDN...
-
A słuchaj - czy szprychy w oryginale były ułożone promieniowo, czy pod pewnym kątem, jak w rowerze. Bo jeśli miałaby być ta druga opcja, to nierówne ułożenie szprych by było nawet atutem Kiedyś też myślałem nad "jigiem" do szprych. Mój pomysł na równość był taki: Na kartonie narysować linie, z którymi miałyby się pokrywć szprychy; wyciąć środek, aby było miejsce na ułożenie koła (jak u Ciebie); uzyskany w ten sposób "pierścień" trzeba podnieść - np. można ułożyć na Twoim "jigu"; włosy/druciki przykleić np. taśmą klejącą równo z kreskami - zmiast owijać na Twoich słupkach. Może dało by się zachować równość i symetrię (?).
-
Tak jest - potrzeba matką wynalazków. Brawo za zaadaptowanie i dopracowanie technologii. Nasuwa mi się taka myśl, że najniedokładniej zrobiona jest ta złotówka ;)
-
Często zaglądam do Wings Palette: http://wp.scn.ru/en/ww15/f/2/10/0
-
Ten rozrusznik jest zabudowany na Toyocie GB. Model produkcji Hasegawy, lekki, łatwy i przyjemny. W zestawie jest jeszcze dwóch obsługantów oraz wózek do transportu bomb i ich trzy sztuki. Model skleiłem kilkanaście lat temu (podobnie jak te japońskie ptaszki). Planuję powrót do japońszczyzny, ale nieprędko (w szafie czeka już od dawna B5N2 i "zero" też trzeba nowe zrobić, bo tamto, to Matchbox...). Toyotę obfotografuję najwcześniej za kilka dni, bo została u Rodziców. Dobrze widzę, że na tym Ki-43 są wypukłe linie podziału blach? A prążki dają dobry efekt.
-
Aero-Plan 5/6 z roku 2006 podaje takie kolory Humbrola: 80% H 127 + 20% H 34 = góra i dół; 70% H 31 + 30% H 34 = plamy u góry; H 156 = osłony anten; H 33 = pas przeciwodblaskowy (czarny).
-
A ja nie Trzymam kciuki za ten ciekawy samolocik.
-
Operacja rycia linii prawie mi obrzydła, ale za to gotowe są już skrzydła. W poprzednim odcinku Intensywne oglądanie zdjęć nie rozwiało moich wątpliwości na temat rozkładu linii podziału pokrycia płatów, toteż postanowiłem zaufać posiadanej dokumentacji i wyżłobiłem linie według planów: Nie mogłem się już doczekać sprawdzenia efektów, więc psiknąłem cienką warstwę farby (biała Humbrol 34 z dodatkiem kilku kropel błyszczącej bezbarwnej 35 dla uniknięcia chropowatej faktury powłoki): W paru miejscach przydadzą się delikatne poprawki, ale ogólnie jestem zadowolony. W ten sposób otrzymuję wypraski z wgłębnymi liniami podziału i w rozsądnym kolorze, czyli docieram do etapu, od którego rozpoczyna się zazwyczaj budowę modelu po wyjęciu części z pudełka CDN...
-
Pomimo świąt, czasu nie tracę, chociaż mało widowiskowe trwają prace. W poprzednim odcinku Tak też zrobiłem, posługując się opalarką do farby w roli dmuchawy gorącego powietrza, które zmiękczyło przeźroczyste tworzywo: Następnie przygotowałem te elementy do malowania. Oryginalne części posłużyły mi jako wzorniki do sporządzenia masek z naszej ulubionej Tamiyo-taśmy: Ponadto poszpachlowałem i oszlifowałem wsporniki pływaków (a było co robić) oraz nawierciłem w nich otworki dla naciągów, które będą rozpięte między zastrzałami. Dokończyłem też rycie linii podziału na kadłubie. Niewątpliwie trzeba będzie jeszcze poprawić niektóre miejsca po sklejeniu połówek kadłuba i nałożeniu podkładu. No i do zrycia pozostają skrzydła. CDN...
-
Kompresor fabryczny (pytania i odpowiedzi...)
Tleli odpowiedział radziorek15 → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Da się, ale nie polecam. Potrzebny jest prostownik (kiedyś dawno u Ruskich kupiłem), a przede wszystkim sprężarka nie jest dostosowana do długiej pracy (bo przecież do pompowania kół służy) - szybko się grzeje. Miałem taką z teflonowym tłokiem, która sporo hałasu robiła, ale nawet długo wytrzymała (jakieś 5 modeli).
- Poprzednia
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- 8
- Dalej
-
Strona 7 z 8
