Jump to content

Tleli

Members
  • Content Count

    169
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tleli

  1. Tleli

    PZL.37/III, 1:72

    W międzyczasie zamknąłem kadłub. Wnętrze bez wodotrysków, chociaż wykorzystałem tablice Yahu. Osadziłem też dolną część płata z dopasowanymi komorami. Dałem też kilka zaślepek, żeby zmniejszyć przeciągi wewnątrz modelu. Dzięki dwóm warsztatom kolegi Huberta wiedziałem mniej więcej, co mnie czeka. Spasowanie jest short-runowe, czyli całkiem dobrze pomyślane, tylko trzeba uważać. Pora na dopasowanie górnych połówek skrzydeł...
  2. Tleli

    RWD 2 1/72 MK

    Gratulacje! Brawo za temat, przeróbki i wykonanie.
  3. Tleli

    PZL.37/III, 1:72

    W zestawie P.24G jest arkusz blaszek, pośród których znajdują się pręty mocujące widoczne przed silnikami. No to odrysowałem kształt tej części i na powstałym w ten sposób szablonie zrobiłem układankę z drucików. Przymiarka wygląda obiecująco, chociaż cała prawda wyjdzie dopiero po pryśnięciu kolorem.
  4. Tleli

    PZL.37/III, 1:72

    No to mam odlewy. Resztę dorobię - chwyty powietrza, te pręty widoczne przed silnikami. Muszę też zmasakrować jedno śmigło, bo silniki miały przeciwne kierunki obrotów.
  5. Dwa Łosie latały z cywilnymi rejestracjami do celów promocyjno-propagandowych. Oba pochodziły z początkowej partii zaliczanej do wersji PZL.37A bis. Mnie interesuje tutaj egzemplarz 72.13, na którym zabudowano silniki Gnome-Rhone z myślą o uzyskaniu wersji na eksport (co nie było możliwe z "normalnymi" silnikami brytyjskiej proweniencji). Stąd ten samolot oznaczono PZL.37/III jako prototyp zamierzonej wersji eksportowej Łosia C. Z rejestracją SP-BNK odbył rajd promocyjny przez Rumunię, Bułgarię i Grecję do Turcji, z załogą Bolesław Orliński i Stanisław Riess. Po zabłądzeniu Orliński lądując w terenie przygodnym złamał goleń podwozia, co zakończyło karierę tego samolotu. Było to w sierpniu 1938 roku. Istnieje bodaj tylko 6 zdjęć PZL.37/III i chyba wszystkie są w Monografii Lotniczej 100 AJ-PRESSu. Stamtąd pochodzi też poniższa plansza barwna. Oczywiście nie ma takiego zestawu do sklejania, więc czekają mnie przeróbki - poważne, ale ograniczone tylko do silników, bo reszta płatowca nie wykazuje istotnych różnic. Jako bazę wziąłem ten short run od FLY, o ten. Z dwóch powodów: w przeciwieństwie do IBG zapasowe magazynki karabinów maszynowych są osobno, dzięki czemu nie muszę ich usuwać z wnętrza, po drugie zaś niedawno w łapki wpadły mi blaszki do modelu FLY i pewnie coś z nich wykorzystam. Co do silników - 14-cylindrowych podwójnych gwiazd, to są one bardzo zbliżone do jednostek napędowych PZL P.24G - w skali 1:72 praktycznie bez różnicy. Ponieważ mam ten zestaw od IBG, to postanowiłem bezczelnie skopiować potrzebne elementy. Tak chałupniczo - odcisnąłem natłuszczone części w silikonie, powstałe w ten sposób formy po stężeniu (i natłuszczeniu) zalałem żywicą (właściwie dwuskładnikowym klejem epoksydowym) i odstawiłem na kolumnę głośnikową do stwardnienia. No i tak będę powoli "tworzyć" i od czasu do czasu zamelduję, czy coś z tego wychodzi.
  6. Tleli

    Rocznicowo

    W sumie nie. Użyłem części zestawowych, trochę doszlifowanych.
  7. Tleli

    Rocznicowo

    Dzisiaj 87 rocznica przelotu Skarżyńskiego przez Atlantyk. W czasie 20,5 h ustanowił światowy rekord odległości dla samolotów turystycznych o masie własnej do 450 kg z wynikiem 3582 km. Co też bardzo ważne - na samolocie polskiej konstrukcji RWD-5bis. Modelik popełniłem już jakiś czas temu (był nawet na dwóch wystawach), ale tu czekałem na upamiętnienie dokonania, zgodnie z nazwą wątku:
  8. Rozciągnij zdjęcia w poziomie i będzie ok.
  9. He, a już myślałem, że to to lata... Dziękuję
  10. Czy ktoś wie, co to za dziwoląg? (I nie mam na myśli tego w czerwonym, tylko tego Jumbo (?) ze zdwojonymi silnikami.)
  11. Są jakieś postępy? Mam zamiar zrobić własnego i chciałbym mieć kompletną ściągawkę 😉
  12. Gratulacje ukończenia tego modelu. Z pewnością kosztowało to również sporo wysiłku psychicznego.
  13. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    Oczywiście, że można - dla mnie to zaszczyt, dziękuję. W moim portfolio ("Rocznicowo") są jeszcze zdjęcia "Afrykanki", a tu daję zdjęcia drugiego (znaczy pierwszego, bo prototyp):
  14. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    Dziękuję Co wezmę następnego, to się zobaczy, bo wiele pomysłów czeka w kolejce (pewnie jak u niemal każdego z nas). Aktualnie jednak odkurzam tory:
  15. Tleli

    Rocznicowo

    10 dni temu minęła 88 rocznica ukończenia rajdu afrykańskiego przez Stanisława Skarżyńskiego i Andrzeja Markiewicza. Waga tego dokonania jest tym większa, że był to pierwszy rekordowy przelot na samolocie polskiej konstrukcji - lekko zmodyfikowanym PZL Ł.2:
  16. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    No i tak to wyszło. Niedoróbek jest sporo - ot, zrobiłem, jak umiałem i może kogoś zainspiruję do lepszego wykonania. Na konkursy te modele jeździć nie będą, a bardzo chciałem je zrobić - jako uzupełnienie kolekcji tematycznej o Orlińskim i może zaczątek kolekcyjki o Skarżyńskim (dobra, przyznam się, że w pudełkach już czekają RWD-5bis i Wellington). Dziękuję wszystkim za otuchę i dobre rady.
  17. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    Robota troszkę podgoniona. Maskowanie zdjęte - nawet nic się urwało przy tej okazji. Trzeba jeszcze dorobić wiatrochrony i cięgna sterów. Wtedy będzie można składać wszystko do całości.
  18. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    Jeśli wydruk na atramentówce, to z pewnością tak. Ja drukowałem na laserowej i po wydruku na próbę trochę pocierałem paluchem - nic złego się nie działo, więc darowałem sobie lakierowanie i nie było z tego powodu kłopotów. Natomiast inni w większości przypadków radzą lakierować.
  19. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    Kalkomanie kładły się dobrze. Na zdjęciu stan przed lakierowaniem, w trakcie zapuszczania linii. No cóż, na tyle starcza moich umiejętności.
  20. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    No dobra - powiedzmy, że literki pomalowane. Teraz etap, którego się najbardziej obawiam, czyli kalkomanie wyrobu własnego. Porwałem się na nie, gdyż w grę wchodzi tylko czarny kolor. Znalazłem logo PZL, a nawet anglojęzyczną nazwę wytwórni z literami o odpowiednim kroju, który widać na zdjęciu oryginału pod kabiną. Wydrukowałem na zwykłej laserówce, na arkuszu czystej kalkomanii i spróbuję to położyć na modelu...
  21. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    Przygotowania do rejestracji malowania...
  22. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    Fakt, że moje szwy okazały się ślepą uliczką. Ale zostaną na jednym kadłubie jako memento... Tymczasem wstępnie pocieniowałem ugięcia płótna i trysnąłem jedną warstwę tamiyowego sreberka. Po naniesieniu drugiej warstwy powinno to już jakoś wyglądać.
  23. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    A ze skrzydłami było trochę roboty z uwagi na szerokie rowy przed lotkami i klapami. Na zdjęciu widać też, że stateczniki pionowe były zwichrowane (na sztorc w klamerce). Naniosłem już warstwę podkładową i myślę, że skrzydła trochę zyskały na moich wysiłkach. Stateczniki dało się wyprostować w ciepłej wodzie. Widać też efekt szwów - czy lepszy od fototrawionek, nie wiem, ale przynajmniej przekrój mają okrągły. Uwidoczniło się jeszcze trochę małych skaz powierzchni i teraz je wyrównam przed dalszymi operacjami malarskimi.
  24. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    Może i racja - zmniejszę. Mam niezłą zagadkę z malowaniem prototypu. Na tej stronie napisali, że "Był kremowy z czerwonymi akcentami". Czy przez "akcenty" rozumieją cały przód? Z kolei tutaj dali barwę niebieską. Potwierdza to p. Glass (3 minuta), ale podaje, ze reszta była srebrna! Chociaż na tej fotce kolor sprawia wrażenia bardzo jasnego w porównaniu z nakładkami śmigła, więc czy rzeczywiście srebrny? Czarno-białe zdjęcia bywają zwodnicze i co innego farba, a co innego goły metal - więc nie wiem... Kolejna kwestia, to barwa rejestracji. Niby wydaje się, że czarna, jak na rysunku sylwetki, ale to zdjęcie sugeruje jaśniejszy odcień (niebieski?). Umiecie coś poradzić? I na deser dwie ciekawostki, które trudno traktować jako źródło: czekolada i zapałki
  25. Tleli

    PZL Ł-2, 1:72

    Zobaczyłem, że nowy Modelwork w końcu pozwolił mi na logowanie, więc wracam do tematu. Dorobiłem "Afrykance" pierścień Townenda i metalowe śmigło. Oba modele przygotowane do malowania - wyraźniejsze zdjęcia dam, gdy położę pierwszą warstwę i będzie wyraźniej widać niedoróbki.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.