Jump to content

Tleli

Members
  • Content Count

    184
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tleli

  1. W 1989 wymieniłem w Norwegii dwa Łosie na dwa żaglowce Airfixowskie Miałem szczęście znaleźć tam kogoś obeznanego w temacie.
  2. Dzięki Samozaparcie jest, a co do efektów, to zobaczymy - model robię z doskoku, co skutkuje nie tylko powolnymi postępami, ale również mniejszą koncentracją na temacie niż bym chciał. Ale dość biadolenia, Łosiek dostał biały podkład, czarne cieniowanie i kolorki kamuflażowe. Niedługo pójdzie błysk, kalkomanie, zapuszczenie linii podziału i ostatnia warstwa bezbarwnego. No i taki drobiazg, jak złożenie wszystkiego do kupy...
  3. A ja stosuję taki sposób na unieruchomienie modeli w pudełku transportowym Wada oczywiście jest taka, że mam na stałe przypisane modele do danego miejsca. Przy kolekcjach tematycznych to nie przeszkadza. Jeździłem już kilka razy na wystawy (samochód, pociąg) i jak dotąd obeszło się bez strat.
  4. Dzięki za doping. No to podciągnąłem robotę do fazy grubszych prac malarskich. Na zdjęciu jest kilka ostatnio wykonanych rzeczy. Z odpadowej blaszki z puszki* zrobiłem wloty powietrza pod gondolami silników oraz klapkę nad sterami wysokości. Doszedłem też do wniosku, że skoro mam zamiar posadzić go na podstawce, to może otworzę mu kabinę - stąd wytłoczone elementy przezroczyste, których grubość będzie widać (wiatrochron i osłony leżące na skrzydle). Teraz czas na maskowanie... *Nie mogę zdradzić, co było w puszcze, ale powiem tylko, że Mariola ma oczy żywe. (Stary dowcip Wojciec
  5. "I zamiast "być może" śpiewamy "z pewnością". I od razu od Gis" Przyjemnej i owocnej budowy życzę.
  6. Ostatnio zająłem się śmigłem - tym, które ma przeciwny kierunek obrotów w stosunku do zestawowych. Przeróbka jednego śmigła z zestawu nie wchodziła w grę - nie wystarczy tylko przestawić mu łopaty, gdyż mają one swój wyraźny profil, który trzeba "wywinąć na lewą stronę". Wygrzebałem więc z prywatnego złomowiska jakieś w miarę podobne śmigło o szerszych łopatach, odrysowałem kształt łopaty śmigła zestawowego na papierze, wyciąłem i nakleiłem na docelowym elemencie Dalej już tylko pieszczoty z pilnikiem i papierem ściernym, do uzyskania w miarę podobnego profilu i kąta zaklinowania ło
  7. Czasu ostatnio mało, ale powolutku mam już zasadniczą bryłę, choć jeszcze bez oszklenia. Poprawiłem kilka błędów producenta (dodając pewnie parę własnych 😉 ). Zestaw świetny - większość części wymaga korekty. Absolutnie nie polecam tym, którym zależy na tzw. "składalności". Im dłużej patrzę na ten spód, tym bardziej dojrzewam do posadowienia modelu na podstawce...
  8. Tleli

    Rocznicowo

    I jeszcze raz o Skarżyńskim - tym razem na smutno. 78 lat temu zginął w wodach Morza Północnego, gdy jego Wellington z 305 Dywizjonu Bombowego przymusowo wodował powracając z nalotu na Bremę. Reszta załogi się uratowała. Wellington Mk. II - SM.R (Z8528). Nie znalazłem zdjęć oryginału, toteż wygląd jest domniemany i odtworzony na miarę moich umiejętności:
  9. Podoba się. W każdym razie ładniejszy niż mój
  10. Wiele jest określeń "łatwych" a nieadekwatnych, które się przemycają w potocznej mowie (na szybko dorzucę przykłady "klimatyzatora", "Nędzników", "Niewiernego Tomasza",.. żeby nie wspominać nazw partii politycznych 😉 ).O ile trudno chyba walczyć z wiatrakami wszędzie dookoła, to znawcom danej dziedziny powinna zapalać się w głowie ostrzegawcza lampka. A żeby jednocześnie utrzymać się w temacie przewodnim, to z ciekawości zajrzałem do wydawnictwa, które pewno posiada wielu z nas. Ilustrowany Leksykon Lotniczy. Technika lotnicza z 1988 roku mówi o "kopułce" jako odpowiedniku "przestarzałej"
  11. Tu akurat nie są blaszki, tylko takie sobie elementy z papieru i plastikowych pręcików - jeszcze dalsze pójście w stronę scratcha 😉
  12. Tleli

    SPIDERMAN 1/4

    Hasz-tag: noś maskę 😉 Podoba mi się spojrzenie.
  13. No, Breguet to coś pośredniego między short-runem i scratchem 😉
  14. Ale numer... Oglądam sobie pozostałe części i co widzę? Pomylone strony lewego steru kierunku! Rysunek linii podziału na stronie wewnętrznej powinien być na zewnątrz i vice versa. Prawy ster jest w porządku i gdyby nie klapka wyważająca na nim, można by powiedzieć, że FLY dał dwa prawe stery Korekty wymagają też dolne powierzchnie statecznika poziomego (i sterów), które mają powtórzony rysunek z powierzchni górnych.
  15. Skleiłem skrzydła, co wymagało nieco gimnastyki. Jako bazę pasowania przyjąłem krawędź natarcia i końcówkę płata. Trzeba było trochę podpiłować przód górnych połówek skrzydeł przy kadłubie. Z tyłu zostały +/- milimetrowe szpary, ale da się je sensownie wypełnić. Przed sklejeniem skrzydeł umieściłem w nich golenie podwozia. Nie spodobał mi się pomysł sposobu ich zamocowania w modelu - dwie niewielkie spoiny pracujące na rozciąganie/rozrywanie. Póki więc miałem dostęp, wzmocniłem ich mocowanie w dolnej połówce płata, żeby bez obaw wytrzymały ciężar modelu. Pozostaje mi mieć nadzieję, że ich
  16. W międzyczasie zamknąłem kadłub. Wnętrze bez wodotrysków, chociaż wykorzystałem tablice Yahu. Osadziłem też dolną część płata z dopasowanymi komorami. Dałem też kilka zaślepek, żeby zmniejszyć przeciągi wewnątrz modelu. Dzięki dwóm warsztatom kolegi Huberta wiedziałem mniej więcej, co mnie czeka. Spasowanie jest short-runowe, czyli całkiem dobrze pomyślane, tylko trzeba uważać. Pora na dopasowanie górnych połówek skrzydeł...
  17. Tleli

    RWD 2 1/72 MK

    Gratulacje! Brawo za temat, przeróbki i wykonanie.
  18. W zestawie P.24G jest arkusz blaszek, pośród których znajdują się pręty mocujące widoczne przed silnikami. No to odrysowałem kształt tej części i na powstałym w ten sposób szablonie zrobiłem układankę z drucików. Przymiarka wygląda obiecująco, chociaż cała prawda wyjdzie dopiero po pryśnięciu kolorem.
  19. No to mam odlewy. Resztę dorobię - chwyty powietrza, te pręty widoczne przed silnikami. Muszę też zmasakrować jedno śmigło, bo silniki miały przeciwne kierunki obrotów.
  20. Dwa Łosie latały z cywilnymi rejestracjami do celów promocyjno-propagandowych. Oba pochodziły z początkowej partii zaliczanej do wersji PZL.37A bis. Mnie interesuje tutaj egzemplarz 72.13, na którym zabudowano silniki Gnome-Rhone z myślą o uzyskaniu wersji na eksport (co nie było możliwe z "normalnymi" silnikami brytyjskiej proweniencji). Stąd ten samolot oznaczono PZL.37/III jako prototyp zamierzonej wersji eksportowej Łosia C. Z rejestracją SP-BNK odbył rajd promocyjny przez Rumunię, Bułgarię i Grecję do Turcji, z załogą Bolesław Orliński i Stanisław Riess. Po zabłądzeniu Orliński lądując w
  21. Tleli

    Rocznicowo

    W sumie nie. Użyłem części zestawowych, trochę doszlifowanych.
  22. Tleli

    Rocznicowo

    Dzisiaj 87 rocznica przelotu Skarżyńskiego przez Atlantyk. W czasie 20,5 h ustanowił światowy rekord odległości dla samolotów turystycznych o masie własnej do 450 kg z wynikiem 3582 km. Co też bardzo ważne - na samolocie polskiej konstrukcji RWD-5bis. Modelik popełniłem już jakiś czas temu (był nawet na dwóch wystawach), ale tu czekałem na upamiętnienie dokonania, zgodnie z nazwą wątku:
  23. Rozciągnij zdjęcia w poziomie i będzie ok.
  24. Czy ktoś wie, co to za dziwoląg? (I nie mam na myśli tego w czerwonym, tylko tego Jumbo (?) ze zdwojonymi silnikami.)
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.