Czas kończyć bo już trochę przydługo siedzę przy tym Tygrysie, a miał być gotowy na konkurs zimowy
W końcu udało mi się pomalować koła przy pomocy masek Montex.
Kilka słów o samych maskach i procesie maskowania.
Jak pewnie większość z Was wie, maski wykonane są z folii samoprzylepnej,
którą w przypadku kół Tygrysa oklejamy bandaże. Najpierw jednak koła musimy pomalować na czarno. Na zdjęciu koła pomalowane i oklejone maskami:
Dzięki maską chciałem sobie ułatwić malowanie bandaży w 48 kołach, ale szczerze "powiem", że chyba tradycyjne malowanie pędzelkiem było by mniej żmudne. Trzeba było nakleić 96 foliowych okręgów i to bardzo precyzyjnie i niestety przy takiej ilości nie udało mi się to w 100%.
Kilkanaście kół wymagało poprawek, niestety przez to, że maski są przeźroczyste trudno było zauważyć czy są idealnie położone.
Podsumowując, jeżeli ktoś z Was ma zbędne 40 zł i lubi się męczyć i koniecznie chce malować wszystko aero to polecam wyrób Montex-u.
Ja na bank przy następnym Tygrysie będę malował tradycyjnie pędzelkiem.
Aha, w zestawie masek oprócz folii do malowania kół, mamy jeszcze jeden arkusz z oznaczeniami do kilkunastu wczesnych Tygrysów, bardzo się z tego ucieszyłem, bo znalazłem oznaczenia do Tygrysa, który wkrótce trafi na warsztat.
Na koniec gotowe gąsienice:
Pzdr