saj4
Użytkownicy-
Liczba zawartości
111 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez saj4
-
Co do hamulca aero i jego otwarcia na ziemi to jest to mało możliwe, no chyba że stracił samolot ciśnienie w hydraulice. Co do samego modelu to jest okropeczny do sklejania Walczę z nim i nie mogę skończyć ;)
-
A jak Ci wyszło łączenie części z kabiną do centropłata ? No i gondoli silnika do do dolnej części kadłuba... Jak dla mnie ACADEMY w tym miejscu masakrę urządziło modelarzom ;) Jest jeszcze ta nieszczęsna część z wylotem działka co trzeba przykleić od dołu, jednym słowem rzeźnia I duuuuuużo szpachli ;) Pozdrawiam ! P.S. Ja też w takim tempie robię :P
-
Łukaszu Chodzi o to, że samolot nawet nie zatankowany stoi krzywo, znaczy wygląda tak jak by był przysiadł sobie na ogon A to dlatego że tylne golenie po wysunięciu nie są pionowo, tylko są pochylone (kołami) w stronę przodu samolotu, co widzę jest u Ciebie wykonane. Druga sprawa, samolot może być niezatankowany, ale w momencie kiedy są umieszczone oba silniki to i tak siada, było nie było trochę ważą, a są z tyłu. Ale mnie to nie przeszkadza, samolot prima sort !
-
A ten samolocik skończył w Malborku, ze zgiętym statecznikiem pionowym :( Stał rozbebeszony aż do momentu kiedy pod koniec wiosny zostały wszystkie MiGi 21 wywiezione...
-
- juz od bardzo dluuuugiego czasu moze Pozdr. Pawel Oki dzięki za wyjaśnienie A wszystko przez to że samoloty Amerykańskie nie są moją silną stroną Ja żyję ciągle w świecie "Gniotsa nie łamiotsa" ;) Pozdrawiam
-
A mnie zastanawia jedna rzecz, czy aby na pewno F-16 może przenosić Amraam`a na belce umieszczonej na końcówce skrzydła, czy przypadkiem może tam tylko przenosić Sidewinder`a.
-
Michale, a czy ostatnio też był taki tłok w okolicy płotu lotniska ?? Co do numerów, to kolega Piotrek.S. ma rację, samoloty otrzymane od Niemców miały drobne różnice w wyposażeniu elektronicznym, które musiały zostać poprawione. System miar faktycznie anglosaski. Ponad to poniemieckie migi miały, mają zastosowany nowy schemat oznaczeń, czyli nr eskadry + nr samolotu. Co do logiki, to moim zdaniem pozostawienie starego nr samolotu przysparza mniej kłopotu, tak z inżynierskiego punktu widzenia, po co zmieniać coś co funkcjonuje bardzo dobrze. Nie wprowadza to zamieszania w papierach itd, sztuka jest sztuka Pozdrawiam !
-
Ewrybady say MIGUUUUUNIAAAAA !!! Nareszcie !
-
babcia131 ja Cię muszę dorwać tu u nas w Malborku Bo widzę że ciekawych rzeczy można się dowiedzieć na temat ołówków od Ciebie Pozdrawiam malborczyka Drugi malborczyk
-
Zapraszam kiedy do Elbląga ;) Tam jest kilka maszyn latających ;) Skoki spadochronowe wykonują z nich
-
To zależy jeszcze z czego te rury Jak ze zwykłej stali, to pewnie spaw, jeżeli natomiast kolektor był odlewany, to to ślad po łączeniu połówek form Wszystko cacy, tylko u LUKASA troszkę zbyt wyraźne te ślady ;)
-
A ja pokusiłbym się o dodanie skośnych skrzydeł. Bo to co dałeś to troszkę się kłóci. Potężny silnik i długie proste skrzydła. Rozumiem że ma to być samolot myśliwski, więc dając takie skrzydła wyprodukowałeś samolot do lotów na dużych wysokościach, który miałby problemy z prędkością manewrowania. Dodając skos, taki choćby jak w SABRE`ach dodałbyś mu drapieżności i z pewnością prędkości lotu ;) Bodaj niemiaszki próbowali coś takiego zmontować (długie proste skrzydło), chodzi mi o TA-152, wyszło raczej przeciętnie ;) Ale nie krytykuję, tylko radzę poziom wykonania cud miód i orzeszki. Aby tak dalej.
-
Hmmm, wg mnie te ślady to ślady błota, a między pilotami, to chyba obijające się od lakieru słońce. W każdym razie tak zdaje się minie Jak by jeszcze ktoś mógł się wypowiedzieć na ten temat to byłoby GIT. Aha i twój model to wczcesny LA-5, tył kadłuba identyczny jak w LaGG-3 Później te samolociki miały inne owiewki
-
Tu się zgodzę, ale tylko częściowo, najpierw kolega musiałby powiedzieć który to model LA-5. Już mówię dlaczego. Ponieważ wersja LA-5 owszem była konstrukcją drewnianą niemal w 100%, ponieważ pan Ławoczkin postanowił przerobić istniejące samoloty LaGG-3 montując duży silnik gwiazdowy ASh-82, taki sam jak używały samoloty SU-2. Następne wersje LA-5FN otrzymały elementy metalowe w swojej konstrukcji, oraz nowe Ka-emy. Efektem finalnym rozwoju LA-5 był LA-7, który był już konstrukcją całkowicie metalową. I tutaj ciekawostka samoloty LA-7 budowane pod Moskwą posiadały 3 K-emy 20 mm Berezin B-20. Pozdrawiam !
-
A propos obić czy jak kto woli odłażącej farby, to owszem im dalej tym bardziej poodłażona. Przyczyna, im dalej od środka obrotu, tym większa prędkość kątowa (fizyka). Proponuje kiedyś obejrzeć łopatki zużytego silnika odrzutowego :P Końcówki wyglądają tak jak by silnik pracował w piasku (takie są wytarte i poodłupywane) A model BARDZO OK, zawsze mi sie podobał ten samolot Na półce leży dokładnie taki sam i czeka na swoją kolej. Pozdrawiam !
-
A ja mam pytanie z jakiego zestawu ten MI-24 i Jaka skala !?
-
Black Shark Najfajniejszy wiatrak na świecie "Cziornaja Akuła (Чёрная акула)"
-
Pięknie powiedziane Oby więcej takich ludzi !!
-
Łukasz, a gdzie rolka papieru ?? Pikny kokpit
-
W Niemczech tak, w Polce nie przenoszą bo już nie mogą. Podczas remontów w WZL "usunięto" tę cechę z exniemieckich fulcrumów Sorry za OT Tutaj się mylisz ponieważ tylko niektóre samoloty "ex-niemieckie" mogły przenosić zbiorniki podskrzydłowe, a mianowicie te, które brały udział w ćwiczeniach w USA w 1999, 2002 i 2003 roku (musiały jakoś dolecieć do US i A). W 2003 maszyn było dokładnie 7, co do 1999 i 2002 nie mam pewności więc nie będę pisał ile poleciało. Na pewno w USA był samolot: 29+10 2960525124 4119 - który teraz pozostaje w Dęblinie 29+19 2960526314 4109 - poszedł na części zapasowe 29+02 2960525108 4117 - poszedł na części zapasowe 29+11 2960525128 4102 - poszedł na części zapasowe 29+15 2906526300 4108 - poszedł na części zapasowe 29+08 2960525118 4112 - który teraz pozostaje w Dęblinie I więcej nie pamiętam, jak dokopię się do materiałów to uzupełnię
-
To chyba nie widziałeś MiG-a 29 ACADEMY w 1:48 ;) Tam to dopiero wiele elementów pozostawia do życzenia Robię go to troszkę już dał mi popalić ;) Ale czemu ja Cię jeszcze pod płotem malborskiego lotniska nie widziałem
-
Jak się namieszało to trzeba przeprosić. Taka kolej rzeczy. Najechałem na Okonka czego robić nie powinienem. Ale już koniec, niech Patyk kontynuuje pracę nad modelem
-
Ehhh, no i powstał ciąg nieporozumień... Nie o taki wydźwięk mi chodziło... Więc przepraszam całą załogę forum i każdego kogo mogłem urazić, bądź uraziłem... Nikt nie jest idealny, a mnie to już do tego ideału brak naprawdę duuuużo... Grzegorz, Okonek PRZEPRASZAM, zachowałem się jak gówniarz i to się więcej nie powtórzy...
-
Nie miałem zamiaru nikogo urazić... Czyżby kolejny pacjent, który zachorował na "nie zadzieraj z adminem" ?? Przecież ja tam użyłem "EMOTKI" ":P" w połączeniu z ";)" Wszak nie chcę wszczynać buntów, wojen, kłótni itp... Czasem trzeba wziąć głębszy oddech i podejść bardziej na luzie !! I nie powiedziałem że samolot był malowany cały w Słupsku, tylko że w słupsku namalowano szare znaki... (Czytamy ze zrozumieniem) Kolega IMT wyjaśnił wszystko. Ale jak już pisałem wcześniej PEACE !!!! Bo to forum nie jest od tego a żeby jeden rzucał się do gardła drugiemu. Nawet jeżeli któraś ze stron się pomyliła, to fajno by było powiedzieć, zwrócić uwagę, a nie od razu udowadniać swoją wyższość...
-
LA-5FN Miały już metalowe elementy (konstrukcja mieszana), natomiast LA-5 były drewniane W marcu 1943 r. rozpoczęto produkcję wariantu Ła-5FN, wyposażonego w silnik gwiazdowy ASz-82FN o mocy 1362 kW {1850 KM) z dodatkowym wtryskiem paliwa, co na wysokości 5000 m pozwalało osiągać prędkość maksymalną 647 km/h. Samolot był uzbrojony w dwa umieszczone w przedniej części kadłuba działka kal. 20 nim i mógł zabierać bomby przeciwpancerne PTAB, dwie bomby po 150 kg albo cztery umieszczone pod skrzydłami rakiety niekierowane kal. 82 mm. W 1943 r. Ła-5 coraz częściej używano do atakowania celów naziemnych, powierzając mu także rolę myśliwca, ponieważ w walce z niemieckimi myśliwcami Focke-Wulf FW 190 i Messerschmitt Bf 109 miał przewagę zarówno na niskich, jak i na średnich wysokościach. Rolę myśliwca i samolotu szturmowego odgrywał w bitwie pod Kurskiem, gdzie niszczył niemieckie czołgi pociskami rakietowymi i bombami, a potem wspinał się wyżej i osłaniał samoloty szturmowe Ił-2, którym zwykle towarzyszył. Zgodnie z radziecką praktyką, niedługo po wprowadzeniu do służby jednomiejscowego myśliwca zaczęto produkować dwumiejscowy samolot szkolno-treningowy Ła-5UTI. Później w Ła-5 działka kal. 20 rnm zastąpiono działkami kal. 23 mm, ale wiosną 1944 r. pojawiła się na froncie wschodnim nowa wersja: Ła-7. Jej uzbrojenie stanowiły trzy działka kal. 20 mm (samoloty budowane w Moskwie miały tylko dwa). Samolot Ła-7 miał szereg usprawnień, takich jak skrzydła o nowej konstrukcji, nowa kabina oraz ruchome wloty powietrza do chłodnicy oleju. Poprawiona aerodynamika i jakość wykonania pozwalała mu osiągać prędkość 680 km/h. Produkcja Ła-5FN była kontynuowana i obydwa typy walczyły obok siebie. Ła-5 był podstawowym sprzętem myśliwskim jednostek czechosłowackich walczących na froncie wschodnim. Konstrukcja: mieszana (podłużnice metalowe, pokrycie drewniane), jednomiejscowy, jednosilnikowy dolnopłat wolnonośny. Podwozie chowane w locie. Napęd stanowił silnik gwiazdowy M-82 o mocy 1194 kW (1600 KM) w pierwszej wersji seryjnej, w wersji Ła-5FN został on zamieniony na silnik gwiazdowy ASz-82FN o mocy 1362 kW {1850 KM).
