pilex7
Użytkownicy-
Liczba zawartości
797 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez pilex7
-
Nie radzę ich używać do zalewania szczelin ponieważ podczas schnięcia bardzo tracą na objętości i znowu mamy dziurę. A czym radzisz, żeby zalewać takie szczeliny?
-
Można rozrzedzić rocieńczalnikiem Gunze farbek serii C lub Tamiya Lacquer Thinner albo nitro lub acetonem. Płynna szpachlówka to Mr.Dissolved Putty produkowana przez Gunze.
-
- Czyli talent, jednak
-
Tak - maluje się tym bardzo podobnie do Surfacera 1200. Rozcieńczenie od 1:1 do 1:4 + dodatek zmywacza Wamodu. Raczej od razu należy przemywać aerograf po użyciu bo jak zaschnie to nie jest łatwo. Słabo trzyma się części metalowych.
-
Zobacz tu: viewtopic.php?t=16360
-
Rozumiem, i tu masz rację, nawet w sklepach internetowych nie ma czasami wszystkiego. Natomiast jeżeli chodzi o narzędzia i pędzle to warto odwiedzić sklepy wędkarskie, zaopatrzenia medycznego, elektroniczne i budowanle i pewnie jeszcze inne.
-
Tak to ten klej i nim własnie jest klejony ten model: viewtopic.php?t=16534&start=15 Podobny jest polski Lemon Wamodu chociaż on i inne 'lemonki' w porównaniu do zielonej Tamiyi są nieco mniej agresywne i trochę dłużej schną - natomiast spoiny nimi robione są nie do rozerwania. Pierwszy raz używałem tych klejów to myślałem, że się do niczego nie nadają trzeba trochę wprawy. O jakich narzędziach mówisz, że nie ich w Polsce? Moim zdaniem u nas można wszystko kupić lub zrobić to co jest potrzebne modelarzowi.
-
Piękny model i żadne drzewko czy podstawka tego nie zmieni Zafascynowany jestem drewienkiem - wyszło extra - i niestety obawiam się że to raczej Twój talent, a w mniejszym stopniu technika. Gbybyś jednak ją trochę przybliżył bylibyśmy wdzięczni:)
-
Ja bardzo często kleję pomalowane części. Moim zdaniem jeżeli kleju używa się w małych ilościach to można tak kleić bez pozostawiania śladów. Najlepiej takie właśnie elementy klei się Tamiya Thin Cement, który rozpuszcza wszystko łącznie z farbą, a po nabyciu pewnej wprawy klei się rzeczywście tylko to co chcemy. Dobre są też lemonki czyli Wamod Lemon, Gunze Limone czy Microscale Weld. Do klejenia części fototrawionych to CA albo CA gel a bardzo drobne można kleić lakierami bezbarwymi. Mnie natomiast fascynuje jak on to maluje tak, że maluje tylko to co chce. Mnie się zawsze udaje malować to co mam pomalować wraz z szeroką okolicą
-
Do dużej chłodnicy po wstawieniu stelażu została doklejona pokrywa, najpierw część przednia, a po wyschnięciu kleju były doklejane pozostałe części. Do wszystkich chłodnic zostały również wstawione kratki zrobione z folii. W tylnej części chłodnicy przy pomocy płytek 0,25 zostały wyrównane powierzchnie wewnętrzne .. .. a po zaszpachlowaniu i szlifowaniu zostały doklejone linie podziału. Sposób dorabiania zeszlifowanych linii podziału jest pokazany na następnych dwóch zdjęciach. W tym celu została użyta wyciągnięta ramka do linki o grubości włosa. Po przyłożeniu linki do kadłuba została ona przyklejona mikroskopijną ilością kleju Tamiya Thin Cement. Sklejony i zaszpachlowany kadłub z dorobionymi liniami został przedstawiony poniżej, tak jak i sklejone skrzydło. Złożony na ‘sucho’ model pokazuje dość dobre pasowanie kadłuba i centropłata. Model zamierzam malować MM olejnymi: 2060 RAF Dark Green 2057 RAF Ocean Gray 2058 RAF Medium Sea Gray
-
Hmm. Jak się popatrzy na to zdjęcie, to może się okazać że Revell ma rację: Southwest Airlines - Boeing 737-7H4 (N495WN) -- Main Landing Gear Bay Very new and very clean main landing gear bay of Southwest's newest (at the time) Boeing 737-700 aircraft. (Nowe i bardzo czyste podwozie Boeinga 737-700) Natomiast jaki kolor powinień być dominujący w skali 1:144 to nie wiem
-
1/18 scale Lockheed Martin F-16CJ Fighting Falcon Blk 52 HAF
pilex7 odpowiedział Nick_Karatzides → na temat → [L]Warsztat
Hi Nick, I need to say that I am very impressed with your marvelous job and I would like to say thank you very much for sharing with us your experience. Strong attention to details and very precise work makes this project very interesting as well as great step by step description of the building progress. But personally for me the most valuable part of your adventure is showing us that using raw, freely available components on the market for good modeler is pretty enough to create a great model comparing to dedicated modeler-hobby shops offer with double or triple prices. I also think that talented person like you with some additional technical background is able to create beautiful miniature with perfect shape almost from nothing. I am only curious if you are making shots of your work by yourself or you have someone for help? Wish you good luck. -
Wielkie dzięki Białe paski już są zamalowywane, bo wolałbym wykorzystać te kalkomanie, które mam.
-
RAV - Jeżeli kaczor na kalkomanii jest do BM144, to chciałbym właśnie ten model zrobić. Książki jeszcze nie mam, więc na razie zgaduję. Co jest niewłaściwego w łopatach, kształt czy biały pasek?
-
Krótki raport z postępu prac. Wnęki podwozia zostały wykonane ze zwiniętych pasków polistyrenu o grubości 0,25mm, a reszta z płytek o grubości 0,75mm. Najbardziej pracochłonne okazało się samo przymierzanie i pasowanie poszczególnych części. Nity robione igłą wyszły nieco topornie. Głębokość luk podwozia została tak dobrana, żeby kółka się chowały. Tu jest pokazana jak to wygląda z drugiej strony. Części plastikowe na wszelki wypadek zostały wzmocnione chusteczką posmarowaną klejem cyjanoakrylowym. Połówki kadłuba zostały zaszpachlowane o oszlifowane. Kolektory zostały pomalowane MM 1424 (Burnt Iron) i będą jeszcze cieniowane, a łopaty śmigła są już gotowe do montażu. Dostałem potwierdzenie, że Donaldy zamówione w Jadarze wyszły, teraz wszystko w rękach poczty.
-
Piter, masz rację te ‘bezpieczne’ zakrętki mogą człowieka do szewskiej pasji doprowadzić, i to również dotyczy małych rozcieńczalników Revella, większych rozcieńczalników Model Mastera oraz metalizerów Vallejoi pewnie jeszcze innych. Szczególnie jest to irytujące jak mając w ręce model w zębach pędzel i próbujesz drugą ręką taki słowik odkręcić. Próbowałem te nakrętki sklejać CA albo wikolem, ale słabo to działa. Ciekawe kiedy wymyślą nakrętki, które w ogóle się odkręcają – bo przecież to środku to niebezpieczne jest
-
W ‘poradniku’ napisaliśmy, że producent zaleca od 1:1 do 1:2, a zalecenia MW to od 1:1 do 1:4. Roztwór surfacera nie powinien być jak mleko 2% ale nawet jak 0,5% Dużo też zależy od tego jak jest gęsty, a z czasem potrafi nawet bardzo zgęstnieć. Spróbuj dodać około 10% zmywacza Wamodu – działa on jak opóźniacz. Osobiście surfacerem 1200 stosując go jako podkład maluję dosłownie ‘mgiełką’ – tyle wystarczy, żeby farbka się trzymała. Pobaw się też różnymi ustawieniami ciśnienia w aerografie. Na pocieszenie dodam, że mi też parę razy udało się wyprodukować „tarkę” przy pomocy tego specyfiku.
-
I to dotyczy większości kolorów, może za wyjątkiem białego i czarnego
-
Wydaje się, że gdyby chcieć być dokładnym to należałoby pomalować silnik: dekiel – Aluminium (czasami to jest nawet Polished Aluminium) pomiędzy deklem a wirnikiem – Magnesium wirnik – Gunmetal lub Exhaust tylna cześć silnika – Exhaust (ew. Titanium) cieniowany Burnt Metal albo na odwrót, tj. Burnt Metal i na to Exhaust Nazwy wzięte z metalizarów Model Master, a poniżej zdjęcia pierwsze pod światło a drugie ze światłem, żeby pokazać różnice w odcieniach. Osobiście, jednak do takich małych powierzchni użyłbym jedynie kolorów Silver i Steel np. Revella i dodając odrobinę czarnej lub brązowej uzyskując odpowiednie kolory, tym bardziej, że wszystkie te powierzchnie są mocno matowe. Przy okazji jeszcze jedna uwaga, farbki o tych samych nazwach ale różnych producentów, często nie mają nic wspólnego ze sobą, o ile aluminium i silver są do siebie podobne tak jak steele, to już gun metal, rust, burnt iron są czasami bardzo, bardzo różne od siebie.
-
Jak wspomniał RAV luki podwozia i chłodnica są w tym modelu niewłaściwe. Dziś w ramach radosnej destrukcji powycinałem to i owo i na razie szkrzydło wygląda gorzej niż lepiej Kółko nie wchodzi do luku (nawet na siłę), a sam luk ma wzmocnienia których nie powinno być Luki podwozia zostały odcięte skalpelem, a porównanie Spitfirea Hobby Bossa 1:72 pokazuje różnice w kształcie chłodnicy. Spód chłodnicy został odcięty, a u jej boków u podstawy wyżłobiono dość głębokie rowki. Pozwoliło to odgiąć je nieco na boki. Po paru godzinach cięcia i szlifowania kawałków plastiku o grubościach 0.25 i 0,75 udało mi się skleić i wkleić „stelaż” na którym zostaną naklejone kawałki polistyrenu o grubości 1mm. Zamierzam wkleić też kawałki folii aluminiowej która będzie symulować siatki chłodnicy. Wydaje się, że teraz chłodnica jest nieco zbyt szeroka, ale za to nie jest już trapezem. Na zdjęciach chłodnicy widziałem w środku w przedniej części dwie rury. Czy one występują w tym modelu?
-
Masz już jakiś kupiony czy dopiero się zastanawiasz co kupić?
-
Bardzo dziękuję za rady. Przeszukałem księgarnie internetowe i Donaldy są po 17zł, ale wszędzie jest "towar niedostępny". W Jadarze są po 25zł i zaraz będę zamawiał (mam nadzieję, że autor coś z tego dostanie). Okrągły regulator był tak niedolany, że wstawiłem ten nowszego typu, jak uda mi się go wyrwać to zostanie wstawiony ten stary (99%). Właśnie się zastanawiałem co by tu jeszcze sp… i pomysł z goleniami i chłodnicą (o ile z tą chłodnicą da się coś zrobić) jest świetny. Byłbym bardzo wdzięczny za jakieś, zdjęcie, rysunek tej chłodnicy.
-
Dzięki za dobre słowa Mój jedyny problem to taki, że najlepiej to mi kokpity wychodzą
-
Ten model to bardzo stary model Hasegawy (chyba 1996), jeszcze z wypukłymi liniami i z nie najlepszym pasowaniem kadłuba. Model będzie w malowaniu Jana Zumbacha, RF-D z kaczorem. Okładka i kalkomanie. Widok głównych elementów modelu, bez kokpitu. Wnętrze kokpitu zostało pomalowane A117 (Interior Green RAF), przewody malowałem pędzelkiem Hu 12 (Metallic Copper), ale zrezygnowałem z tej farbki na rzecz XF-28 (Dark Copper). Po wyschnięciu okolice przewodów zalałem washem zrobionym z paru kropel Hu 78 (Cockpit Green) i benzyny do zapalniczek. Całość następnie została pomalowana sidoluxem (do paneli), a następnie zostały pocieniowane panele farbką olejną dla artystów. Wnętrze kokpitu zostało uzupełnione o małe, wcześniej już pomalowane elementy, trochę pobrudzone a następnie pokryte MM 2016 (Lacquer Semi Gloss). Tablica przyrządów ma dość ładnie zarysowane detale dlatego próbowałem je zaakcentować przy pomocy drybrusha, niestety po kilku próbach i przewertowaniu wątków poświeconych tej technice doszedłem do wniosku, że jej jeszcze nie potrafię stosować. Dlatego została ona pomalowana A02 (Gloss White), a nastepnie na to farbką RV 07 (Black Gloss). Po wyschnięciu czarną farbę delikatnie ścierałem przy pomocy patyczka do uszu umoczonym w niewielkiej ilości benzyny do zapaliczek i tak czarna farba była usuwana a biała została nietknięta. Następnie całość pomalowałem MM 2015 (Lacquer Flat Clear), a zegary zapuściłem Vallejo Still Water – myślę jednak, że lepszy efekt byłby przy użyciu jakiegoś lakieru Gloss. Czarne oparcie zostało zrobione z tekturki i malowane parę razy czarną farbką, a uchwyt orczyka został owinięty drutem 0,1mm. Busola robiona z kawałki ramki. Pasy z folii aluminiowej nie wychodziły Wyciąłem je więc z papieru, a klamry (po paru godzinach wyginania) zostały zrobione z drutu 0,3 i 0,4mm i klejone klejem CA. Cały kokpit został złożony i umieszczony w kadłubie, który został następnie sklejony. Nie podobały mi się „dziurawe” luki podwozia, więc zacząłem je łatać kawałkami plastiku 0,25mm. Wszelkie uwagi mile widziane.
-
W sumie to zadałem pytanie mało precyzyjnie, chodziło mi czy malowałeś: - Gunze H; - Gunze C - Gunze Metalizer; - Gunze Super Metalizer? Czy możesz mi pomóc, bo nie potrafię znaleźć tej relacji? Pozdrawiam
