Skocz do zawartości

Kon_Bar

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 052
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    46

Zawartość dodana przez Kon_Bar

  1. a) dziękuję b) Hobby Boss produkuje chyba jedynie UH-1B/C a ten to UH-1D (przerobiony na UH-1H) - inna długość kadłuba i drzwi. Moim zdaniem HB nie wchodzi w grę jako podstawa. Italeri (przepak ETSI) nie jest zły. Hasegawa - porażka. Tyle z moich doświadczeń
  2. Powróciłem do domu i mogę nareszcie pokazać jakieś postępy w pracach. Stan na jakieś 2 tygodnie wstecz (ale od tamtej pory postępów brak więc zdjęcia nadal aktualne ) Podmalowałem wstępnie kabinę. Podłoga - brąz, ściany w przedziale transportowym białe, w kabinie pilotów jasno szare (numerów nie podaję, bo są mniej lub bardziej przypadkowe; nie znalazłem żadnych bardziej szczegółowych danych). Oprócz wcześniej pokazywanych modyfikacji sufitu wrzuciłem kilka blaszek Part-a: boczne panele na ścianach pomiędzy stanowiskiem pilotów a przedziałem transportowym, ażurową listwę na suficie i drzwi na tylnej ścianie (akurat tego żałuję :( ). Dodatkowo dorobiłem imitacje lamp na suficie. Obecnie staram się załatać szparę pomiędzy tylną ścianą a lewą burtą a potem trzeba poszpachlować wszystkie inne szparki...
  3. Nie mogłem być na festiwalu, ale dzięki Koledze udało mi się wystawić 2 modele. Ileż musiało być wręczonych wyróżnień, że nawet mój ulepek załapał się na jedno! Choć już tylko najstarsi modelarze pamiętają o imprezie ja dopiero dziś odebrałem model oraz dyplom i musiałem się pochwalić
  4. Pięknie Ci wyszedł Gratulacje
  5. Ślicznotka. Gratulacje
  6. Dziś bez zdjęć za to z pytaniami. Nabyłem blaszki Parta (do Intecha) - miały być głównie dawcą przednich drzwi. Skoro przednie drzwi [otwarte] to i wnętrze. Skoro wnętrze to pytanie o stanowiska pilotów. Czy w "LPR-ach", ale starych, nie "plusach": - fotele były przesunięte, tzn. prawy był cofnięty względem lewego (wydaje mi się, że tak, ale widziałem jedno zdjęcie "plusa" z fotelami "na równo" i stad pytanie)? - prawy fotel był wyposażony w wolant, pedały, etc.? Po wykonaniu foteli wrzucę jakieś fotki. Obecnie próbuję zbudować blok z tablicą przyrządów. Hobby Boss - TRAGEDIA. Intech - nie wiem, mój egzemplarz miał "niedolany". Part "trochę" za duży do HB i jakieś dziwne kąty nachylenia tablicy wychodzą. Dodatkowo HB ma bardzo gruby plastik w części nosowej i chyba nie uda mi się zrobić nic, aby przednie krawędzie obudowy przesłaniały całe przednie okienka. Próbowałem wszystkiego włącznie z odciskiem wnętrza z Miliputa i rzeźby na tej podstawie. Widać porwałem się na zbyt wysokie progi :( Cały czas także biję się z myślami, czy warto inwestować kolejne pieniądze w zestaw Quickboost (ale pewnie przegram - kupiłem już tyle dodatków, że trochę głupio walczyć teraz z Partem i HB (a efekt byłby pewnie mizerny; Part jest przewymiarowany względem HB)
  7. Dziś "dziabnąłem" sufit - dzięki zdjęciom z "walkaround-u" wskazanego przez KRYSTKA zrozumiałem zdanie z internetu "Mi-2 z Hobby Boss na niewłaściwy sufit". mam nadzieję że jest trochę lepiej; pewnie robiłbym go jeszcze raz ale jak widać na zdjęciach po sklejeniu niewiele będzie widać Teraz model trafia na jakiś czas do poczekalni - czekam na materiały od kolegi Aleksandra.
  8. Dziękuję za zainteresowanie Aleksander z Zalasu - poszło PW Dzięki - widziałem, ale nie wiem na ile wnętrze zmieniło się po modernizacji (fotele na pewno ) czymś musiałem podeprzeć
  9. Prace nad "Wilma Sikorski" idą powoli więc postanowiłem rozgrzebać jakiś drugi model. Ponieważ ostatnio wszystkie modele śmiglaków były kanadyjskie i żółte postanowiłem skleić coś z naszego podwórka i w innym niż żółte malowaniu. Niejako z automatu wpada do głowy maszyna do niedawna obecna na naszym niebie - Mi-2 Postanowiłem skleić model bazujący na zestawie Hobby Boss-a uzupełniony o kalki Techmod-u (maszyna SP-ZXY) oraz części z modelu MisterCraft-a (Intech). Docelowo chciałbym, aby wyszło coś podobnego do tego: Ponieważ nie jestem ekspertem od Mi-2 (ani żadnej innej maszyny) staram się przerabiać jedynie to, co rzuca się w oczy. Z dokumentacją "biało-niebieskich" maszyn LPR w sieci krucho więc znalazłem tylko cztery fotki SP-ZXY w starym malowaniu (a i to z 3 różnych epok: jak powyższe, z napisami HEMS i z napisami HEMS i LPR). Na razie planuję wykonać maszynę z zewnętrznymi zbiornikami paliwa, ale zobaczymy czy dotrwam z tym postanowieniem do końca Na razie posiedziałem chwilkę nad wnętrzem. Modyfikacje: wycięcie mocowań karabinów, załatanie dziur w podsufitce, przedłużenie zbiornika paliwa, przesunięcie tylnej ściany ku przodowi. Sufitu w tylnej części postanowiłem nie modyfikować - ponieważ nie mam dobrych zdjęć wnętrza starych LPR-ów całość będzie troszeczkę S-F Dorobiłem też prowadnicę do noszy. Obecnie myślę nad kolorystyką wnętrza - gdyby ktoś miał jakieś informacje o kolorach LPR-ów zachęcam do podzielenia się Na razie planuję: kabina pilotów - szary, przedział osobowy: ścian i podsufitka - biały, podłogi + pas do wysokości górnej powierzchni zbiornika paliwa - czarny. Fotele w przedziale białe a prowadnica noszy niebieska (to chyba kolor z żółtych LPR-ów, ale lepszej koncepcji brak) Zachęcam do komentowania i dzielenia się pomysłami na poprawki
  10. Pięknie wyszło
  11. Czas na inwentaryzację prac - przyznam, że kadłuba nie chciałbym malować jeszcze raz (malowałem go chyba z 6 razy; farby Vallejo nie chciały trzymać się plastiku Revell'a; żaden podkład nie pomagał; pomógł... papier ścierny) Na kadłubie dodałem drzwi do ewakuacji osób z poziomu wody a na rufie otwory techniczne. Teraz mam zgryz - otwory na / poniżej linii wodnej. Poprzedni "wybraniec" miał je poniżej linii, "Wilma" na linii. Raczej do poprawki Na pokładzie głównym wyzwaniem było wykonanie uskoków pomiędzy śródokręciem a dziobem. Z dorobionych "uszek: na listwie naokoło pokładu pasują wszystkie - niestety kluza z dziobu jest do usunięcia - "Wilma" jej nie miała Wykonanie uskoków pozwoliło na modyfikację ścian bocznych nadbudówki tak, aby pasowały do pokładu. "Efektem ubocznym" jest miejsce na dwa okienka (naprawdę nie wiem, co przez nie można było oglądać... chyba nadburcie ) Półka na bosak (?) - do usunięcia. Na "Wilmie" jej nie było. Dach przedniej części nadbudówki wymaga przesunięcia świetlika. Świetlik będzie także podniesiony względem dachu. Dach sterówki nosi dopiero początki ingerencji. "Verena" - łódź-córka miała inaczej rozwiązane składanie masztu niż wszystkie inne łodzie z tej serii. Na "Wilmie" maszt jest bardziej z przodu a w miejscu masztu jest świetlik. Mocowanie reflektora ruchowego - do wyrzucenia (ponownie - poprzednik musiał mieć, "Wilma" nie miała) Na koniec jeszcze rzut oka na tylną ścianę sterówki. Tu też będzie kilka prac do wykonania - opiszę je jednak już we właściwej relacji Mam nadzieję, że nie zanudziłem szanownego Koleżeństwa
  12. Powrót do modelarstwa zaowocował 3-ma "latadłami", ale nie samym powietrzem człowiek żyje Postanowiłem zrobić mały odpoczynek od projektu "helikoptery SAR RCAF" i zajrzeć w czeluście szafy za czymś "wodnym". Na półce "leżakował" rozgrzebany pewnie z 5 lat temu model "Vereny". Co tu dużo pisać: bardzo zubożona wersja Hermana Marwede W sumie z oryginalnego pakietu usunięto Hermana i zostawiono tylko jego "łódź / córkę" Jakiś czas temu zacząłem przerabiać Verenę na... w sumie to już nie pamiętam na co a po dwu czy trzykrotnej zmianie komputera i materiałów znaleźć nie mogę. Zacząłem więc poszukiwania na nowo i znalazłem trochę fotek SRB "Wilma Sikorski". Ponieważ fotki prezentowały stan na rok 2006 (a taki mi pasował, bo w tych okolicach czasowych umiejscowiony był poprzednik "Wilmy" i część przeróbek jest charakterystyczna dla tego okresu) postanowiłem zmierzyć się z "klątwą DGzRS". Tu słowo wyjaśnienia skąd klątwa - z tego co widziałem, to niewiele relacji na tym forum prezentujących modele DGzRS zostało ukończonych Podsumowując "rys historyczny" - postaram się zamienić to: w model podobny do:
  13. Mam taki podstępny plan, aby zrobić "stadko" SAR RCAF - 2 już są HO4S-3 jest dyskusyjny (brak napisu "RESCUE", ale życie pokaże)Teraz w grę chodzi coś z zakresu CH-125 : CH-127 (srebrne i czerwono-niebieskie )
  14. Dziękuję i widzę, że mam "kolegę po fachu" - Ty też preferujesz wersje ratownicze
  15. 1. CH-138 Twin Otter (DHC-6 Twin Otter) skala: 1/72 baza: Revell 04901 2. CH-113 Labrador (Boeing CH-46 Sea Knight) skala: 1/72 baza: Hobbycraft HC2301 3. CH-118 Iroquois (UH-1H Huey) skala: 1/72 baza: Italeri 1247 4. Mil Mi-2 skala: 1/72 baza: Hobby Boss 87243 5. Agusta A109 K2 skala: 1/72 baza: Revell 04941 6. Mitsubishi MU-2S skala: 1/72 baza: Hasegawa B16 7. Grumman TBM-3 skala 1/72 baza: Hobby 2000 #72010 (TBM-1C)
  16. Model został ukończony Dziękuję wszystkim, którzy znaleźli czas i ochotę aby skomentować jego budowę. Galeria jest dostępna TUTAJ Aby wpis miał jakąś warsztatową wartość fotka części dodanych od siebie poniżej
  17. Rzutem na taśmę dziś w nocy udało mi się skończyć model przez wystawą w Mińsku, na którą mam nadzieję dotrę. Warsztat był prowadzony TUTAJ Dzięki koledze vark udało się wyjaśnić temat płyty sterowania okresowego - tu Italeri "dało ciała" jak rzadko ale udało się to jako tako poprawić Jak na trzeci model po latach przerwy nieskromnie powiem, że jestem zadowolony (są widoczne braki warsztatowe, ale w porównaniu do CH-113 i CC-138 jest jakiś postęp ) Mam nadzieję, że zanim skończę swój projekt 8-miu helikopterów SAR RCAF poziom prac będzie satysfakcjonujący Zachęcam Koleżanki i Kolegów do konstruktywnej krytyki / podpowiadania co i jak lepiej wykonać w przyszłości (mile widziany link do opisu techniki).
  18. Gratulacje z powodu ukończenia. Ja obejrzałem swój egzemplarz i... wrzuciłem do szafy
  19. Fantastyczny temat Brawo
  20. vark - NOKAUT! "Lepsza siła argumentu niż argument siły" cytując klasyka Przyznaję, że profesjonalnie zaprezentowałeś problem. Sklejając te elementy nieźle się głowiłem dlaczego nic nie pasuje - teraz wszystko jasne Stwierdzając, że noc już i tak zarwana (zobaczyłem Twój post po 4-tej) usiadłem i poprawiłem co mogłem. Straty są (pół słoika Extra Thin Cement - po "ludzku" rozlałem ), ale chyba było warto. Mam nadzieję, że ocena pracy wzrosła z niedostatecznej na co najmniej dopuszczającą (to jest chyba odpowiednik szkolnej "dwójki") P.S. Można Twoje zdjęcie "puścić" dalej po innych forach (z © oczywiście)? Myślę, że warto
  21. Brudzenie i brudzenie (niby tylko wash, ale tak wychodzi...). Jest lepiej niż przy poprzednich modelach (co cieszy, ale do wymarzonych efektów jeszcze daleko ). Zmieniłem chemię na Tamiyę i trochę łatwiej mi coś zrobić (choć paleta kolorów jest powiedzmy... skromna ) Technika suchego pędzla jest dla mnie nadal wielką tajemnicą (zepsułem np. nasady łopat; zdjęcia to ukrywają; poprawa wymaga chyba przemalowania całości ) Na koniec wyszedł chyba tradycyjny "kfiatek" z pękaniem kadłuba (wcześniej pisałem o problemach z Extra Thin Cement). Próbowałem przesłonić sadzą z wydechu (nie jest takie wydumane - widziałem podobne brudaski na zdjęciach) . W przyszłych modelach zastosuję albo Revell Contacta albo sztuczkę z Extra Thin Cement i na to jakiś cyjanoakryl (podobno działa). Teraz muszę zabezpieczyć washe lakierem (stąd już widoczny na niektórych oknach maskol) - chyba spróbuje satyną (bo pełen połysk jest to trochę nie na miejscu). Oby model przeżył, bo mat na czarnym dziobie nieco mi się "wybielił". Dziób pójdzie pewnie pod kolejną warstwę czarnego matowego. Gdzieś tam w międzyczasie dłubnąłem podstawkę - inna niż w założeniach, ale taka "czystotrawiasta" jakoś do mnie nie trafiła. Podstawka wyraźnie większa, niż potrzeba, ale myślałem o gablocie na modele RCAF i przyjąłem, że jeden wymiar wszystkich podstawek to będzie 30 cm. Do zrobienia lewe drzwi (wymagają remontu :( ), antena na dachu, coś z wirnikiem głównym i chyba będzie koniec.
  22. To proponuję jeszcze podmianę kartonu z jajami na właściwy ;)
  23. Mogę przyznać, że część jest toporna, ale wklejona odwrotnie? Raczej nie ;) Inna sprawa, że w UH-1N Italeri ta część wygląda już o nieeebo lepiej (a w tym modelu ani Italeri ani ja nie popisaliśmy się co do ilości detali; pomyślę, czy jakoś tego nie zmienić, choć nie obiecuję)
  24. Ostatni tydzień niszczyłem model (dosłownie). Najpierw stwierdziłem, że wystający na spodzie prostokąt jest bez sensu. Nie ma lepszego momentu na wycinanie i szpachlowanie fragmentu modelu jak po położeniu koloru bazowego (no, może lepszy jest po kalkach ). Udało się i to był początek problemów. Wymaskowałem i wymalowałem czerwony pas na kadłubie a ośmielony poprzednimi działaniami pomyślałem, że uda mi się wymalować cienkie czarne paski na jego krawędziach... Skończyło się podciekami czarnego na czerwonym i na żółtym Po kilku próbach podmalowania (spróbujcie zamalować czarne żółtym lub czerwonym...) skończyło się położeniem podkładu i malowaniem czerwonego pasa od nowa. W kolejnym podejściu wygrzebałem gdzieś odrzucone z innego modelu kalki, na których były czarne linie - użyłem ich do wyklejenia krawędzi czerwonego pasa i jakoś to wygląda Na model trafiły kalki - większość to elementy zestawu Belcher Bits, ale jest też trochę moich samoróbek (łatwo poznać - to te za grube ; wycinam skalpelem ) Obecnie walczę z Panel Line Accent Tamki - co położę to ścierając nadmiar (po wyschnięciu oczywiście) to przetrę jakąś linię i zaczynam od nowa Klej - Mr.Cement Deluxe (akurat ten miałem). Aby uniknąć zabrudzenia szyb okleiłem je z obu stron taśmą maskującą a klejem smarowałem tylko płat HIPS. Inne szybki pasowały (może nie idealnie, ale dały się wkleić)
  25. Będę starał się pamiętać o tej właśnie kolejności w przyszłości HIPS to forma polistyrenu. Łatwy do kupienia choćby przez Alledrogo w płytach np. A4. Warto mieć kawałki o różnych grubościach (0.25, 0.5, 0.75, 1 czy 1.5 mm) do dorabiania różnych rzeczy. "Pas HIPS" to po prostu pasek tworzywa HIPS przyklejony od spodu szyby.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.