Wspaniały klasyk, o którym nie wiem wiele, a niechciałbym dać całkiem ciała, stąd ta zajawka.
Ten oto model
blaszki od Edka
te maski Montexu
W drodze szybka od Rob Taurusa - popatrzymy, zważymy.
Teraz do rzeczy. Klasyczny warsztat to taki, w którym popełnia się błędy, za które zbiera się potem zasłużone joby, a często są to błędy trudne do poprawienia. Chcąc tego uniknąć, a przynajmniej zminimalizować, proszę uniżenie o wskazówki. Co warto do tego modelu dokupić, jakich trzeba będzie dokonać zmian, co poprawić, na co zwrócić uwagę.
Wytłumaczę się. Pierwotnie miał to być, po Mitchellu, model odpoczynkowy. Poskładany z tymi dodatkami, wykończony, postawiony i cieszący oko. I nadal się tego trzymam, jednak chciałbym odrobinę, żeby to było choć trochę z sensem jakimś. Będę go składał na podstawie posiadanej wiedzy, a jeśli będzie ona znikoma, to wyjdzie, jak wyjdzie. Ale może chociaż będzie ładny
Malowanie prawdopodobnie któreś z pudełkowego, ale decyzji ostatecznej jeszcze brak.