Banny
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 064 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Banny
-
Supermarine Spitfre MK VIII, CMR Models (żywica), 1/72
Banny odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Galerie
OK, jeśli sam autor modelu twierdzi, że szwy na wydechach czy szczelinę na natarciu zostawił w pełni świadomie, z przyczyn merytorycznych, to nie zgłaszam więcej zastrzeżeń w tym zakresie! -
Forum służy do swobodnej dyskusji i wyrażania poglądów, często kontrowersyjnych i sprzecznych. To naturalne i jeśli kogoś to "mierzi", nie rozumie tej idei, to chyba powinien sobie darować odwiedzanie miejsc tego typu, Kolego wuwumaster. Wszystkie modele w galerii oglądam z ciekawością. Nie odzywam się we wszystkich wątkach, mimo że jestem dość aktywny na forum, nie mam takich możliwości czasowych, ani takiej wiedzy. Np Albatros mi sie podoba, ale nie potrafię ocenić jakości jego wykonania, merytoryki itp. To nie moja działka tematyczna. PS Tematu "blokowości" (lub nie, jak kto woli) nie mam sensu kontynuować, bo w zasadzie jak zrozumiałem mówimy tu o gotowym produkcie , a nie o wykonaniu przez modelarza. Szkoda, że nie zostało to wyraźnie zaznaczone na początku, uniknęlibyśmy nieporozumień. Jak się okazuje, nawet z metalu można odlać bryłę modelu, która potrafi zachwycić!
-
Supermarine Spitfre MK VIII, CMR Models (żywica), 1/72
Banny odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Galerie
Generalnie każdy błąd wykonawczy można spróbować jakoś wytłumaczyć (sam tak nieraz robię), ale dzięki uwagom, szczególnie tym krytycznym, można poprawić wykonanie modeli i o to w tym chodzi. Szew łączenia blachy na natarciu skrzydła w Mk VIII wygląda tak i chyba różni się od tego co widać na modelu? Przy okazji świetnie widać "ordynarnie" spawane wydechy! -
Podoba się, szczególnie przebarwienia i postarzenie powierzchni płatowca. Trochę kontrastują z tym szachownice i numery jak spod igły, ale może takie było właśnie założenie. Widać sporą pracę i mnóstwo uzupełnień. Brakuje mi jakiegolwiek zaciemnienia/odznaczenia powierzchni sterowych, co psuje nieco ogólny odbiór modelu.
-
Trochę na temat modeli 1/72 FW-189 znajdziesz w mojej galerii: http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=30279. Generalnie ciężka sprawa. Oprócz bardzo starego Airfixa, wszystkie pozostałe na rynku zestawy zawierają te same wypraski przypominające short-runa. W in-boxie wyglądają ładnie, ale złożenie modelu jest po prostu wymagające. Najlepiej z nich się prezentuje produkt MPM. Kosztuje podobnie jak Revell, ale ma extra jakąś drobną blaszkę i żywicę. Condor i Italeri można nabyć w granicach połowy tej ceny, ale bez dodatków. Najgorzej wypada Revell, który za ten półprodukt modelarski żąda ceny podobnej np do pudełkowanego He-111 Hasegawy albo nowo opracowanego Ju-88.
-
Nie mam jakichś dalekosięznych planów... Trzymając się tematyki II-o wojennej może przełamę wstręt do sowieckich konstrukcji i zrobię coś z gwiazdą? Mam spory zapas modeli i raczej nowych niewiele będę dokupował, także na pewno pojawią się inne wersje, inne malowania popularnych maszyn. Ostatnia produkcja, pierwsza w 2013: 47) Focke Wulf FW-190 D-9 W. Hohenberg 1/72 Academy : http://modelwork.pl/viewtopic.php?f=64&t=36232
-
Ja bym sugerował, żebyś zrobił po prostu "pamiątkę" z dywizjonu 307 nie wdając się w okres służby. Do tego celu świetnie nadawać się będzie Tamiya Mosquito XIII, naprawdę świetny zestaw który można nabyć w przyzwoitej kwocie. Zrobiony z pudła będzie się efektownie prezentował, wystarczy dokupić polskie kalki. Plusem będzie też łatwiejsze do wykończenia malowanie szaro-zielone, bo czerń na modelach wygląda zazwyczaj... przeciętnie i nudno, nawet w najlepszym wykonaniu.
-
Supermarine Spitfre MK VIII, CMR Models (żywica), 1/72
Banny odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Galerie
Jeśli są zawerniksowane, to nic się juz nie da zrobić z tą sprawą... Raczej chodziło mi o szpary widoczne na krawędzi skrzydeł... Co prawda to nie Spitfire, ale wyloty działek w podobnej odległości od krawędzi natarcia. Mamy tu aż 4 przykłady i na żadnym osad jakoś nie "omija" skrzydeł! Tym bardziej Twoje wykonanie wydaje się być dalekie od doskonałości. -
Supermarine Spitfre MK VIII, CMR Models (żywica), 1/72
Banny odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Galerie
Zakładam, że skoro prezentuje modele na forum, to zależy mu na opinii? -
Modelcentrum ponoć od dawna jest martwe, odradzam zamawianie tam (o ile w ogóle uda się nawiązać kontakt)... A na allegro bywa fakt, schodzi w cenach 150-200 pln i z takim wydatkiem trzeba sie liczyć.
-
Beufighter Hasegawy to bez wątpienia najlepsza opcja, ale model bardzo trudno dostępny i drogi. Kiedyś przerabiłem Beufightera FROG/Novo na Mk VINF i da się to zrobić. Dawno to było, ale z tego co pamiętam trzeba było odpowiednio opiłować nos, nieco skorygować wygląd silników/wydechów i dorobić antenki. Z Matchboxem/Revellem będzie więcej pracy, bo trzeba będzie jeszcze amputować płetwę ogonową. Airfixa nie znam.
-
Supermarine Spitfre MK VIII, CMR Models (żywica), 1/72
Banny odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Galerie
Zanim pojawiły się shorty, to od wielu lat była dostępna Hasegawa, z której po paru drobnych poprawkach (jak pamiętam głównie śmigło + garb nad silnikiem) można zbudować znakomitą 8ke... Nawet obecnie chyba bym wybrał Hasę do budowy wersji 8/9 ze względu na składalność. -
Polskie? Może, może... Problem w tym że mało się pojawia nowych zestawów w 1/72 (wtryskowych) w temacie. W zasadzie to kojarzę tylko niedawne czeskie wydanie P-24, resztę pamiętam z lat 80-ych i większość już sklejałem (czaplę też!). Ale nie wykluczam, że w biezącym roku pojawi się P-11a, jako konwersja vacu JMK i wtryskowego PZW, plus blaszka Parta. Jak na mnie będzie to nietypowe wykonanie, bo od pewnego czasu trzaskam tylko "wprost z pudła"...
-
Supermarine Spitfre MK VIII, CMR Models (żywica), 1/72
Banny odpowiedział Wojciech Butrycz → na temat → [L]Galerie
Na plus ciekawe i rzadko spotykane oznakowanie, ale wykończenie trochę nonszalanckie... Sztucznie wyglądające przetarcia spodu nie są w stanie zastąpić washa. Kalkomanie błyszczą. Kółka podpiłowane, ale już nie zamalowane od spodu. Kółko ogonowe nieprawidłowo wklejone. A zbliżenie przodu bezlitośnie odsłania fakt pozostawienia szwów na wydechach, nieobrobioną skleinę na natarciu skrzydła i niezbyt równe maskowanie przejścia barw spodu i kamo w okolicy silnika. No i to kolejny model Spitfire na forum, który ma osmalenia tylko od km-ów na skrzydłach, jakby z działek w ogóle nie strzelał! Jakaś epidemia? PS Ale podziwiam, że autorowi chciało się brać za żywice, kiedy bez problemów mozna znaleźć całkiem niezłe modele wtryskowe tej wersji! -
Fiedotów, tylko jak oddzielasz lotki, to pomaluj je oddzielnie i wklej dopiero do pomalowanej już bryły! W "relaksacyjnym spicie" przykleiłeś lotki przed malowaniem, dzięki czemu na gotowym modelu wyglądały jak przyspawane bo farba zalała szczelinę... Dotyczy to także sterów.
-
Hehe, chyba w końcu machnę Miga-29. Kokpitu tak nie zdetaluje (nawet nie wiem, czy dałbym radę, po prostu mi się nie chce), ale myślę że bryłę bez problemu dam radę zrobić "efektowniej"!
-
Dzięki za odzew! Cieszę się, że nie jesteście jeszcze moimi modelami znudzeni i chce się Wam komentować... Dostało mi się pochwał za tę Fokę, miło mi, ale są przesadzone. Zdaję sobie sprawę z uchybień jakie zostawiłem, zarówno ze strony Academy jak i moich własnych. Muszę przyznać że nie poświęciłem temu modelowi zbytniej uwagi, zaangażowanie pracochłonności było znacznie mniejsze niż np przy ostatnio pokazanym He-219. Może to także dlatego, że Dora "machnęła" mi się bez oporów, czyli lekko, łatwo i przyjemnie. W toku całej budowy jak pamiętam jedyny problem jaki wystąpił, to ze dwa lub trzy razy musiałem doklejać antenowy wypustek na stateczniku... Generalnie to tylko potwierdza moją teorię, że najefektowniej potrafią wychodzić modele robione "od niechcenia", na luzie! Co do tematyki, to z sukcesem stosuje "płodozmian", dzięki czemu nie czuje się znużony czy znudzony. Osoby, które śledzą moje produkcje na pewno zauważają okresowe zmiany zainteresowań heh. Do Luftwaffe na pewno wrócę za jakiś czas. "Chodzi" za mną He-111 Hasegawy/Revella. Ale to dość skomplikowany zestaw, ze sporą ilością części, także muszę poczekać na wenę twórczą, aby go zacząć i skończyć w rozsądnym czasie.
-
Aha, to taki prima aprilis. Zresztą nie podał zestawu, także całkiem możliwe. W sumie szkoda. Italerka to całkiem prosty zestaw, szybko go można złożyć, a efekt końcowy byłby na pewno lepszy!
-
Bardzo nierówny model. Rejon kabiny, osłona itp są przedetalowane, ale bryła która bardziej wpada w oko wygląda blokowo, co zresztą podniósł Robert. Zresztą sam model z jednej strony "odbajerzony" (wychylone stery, otwarte hamulce) a z drugiej dość niechlujnie złożony (widać nieposzpachlowane szpary przy połączeniu stateczniki-kadłub). Trudno więcej się wypowiedzieć, bo zdjęć mało, są przeciętnej jakości, do tego z fleszem, a spodu w ogóle nie widać! Ja mam mieszane uczucia. PS Nie jestem specem od Miga-29, ale co to za okrągłe plamki na górnej powierzchni skrzydeł, przy końcówkach? I czy godło kościuszkowskie w rejonie kabiny nie jest zbyt wielkie?
-
Jeszcze dwa ujęcia tego egzemplarza. Na polu zaraz po zestrzeleniu (ja tu śladu żółtego nie widzę!): I rozbabrany przez wywiad techniczny RAF: Fotki są z asisbiz: http://www.asisbiz.com/il2/Fw-190D/Fw-190D-JG54.10-Black-12-Nibel.html Oczywiście teksturki na samolot są z takim samym błędem jak model zbiega! Mity mają to do siebie, że się długo utrzymują, nawet wbrew ewidentnym dowodom. Nie ma zdjęć tej maszyny przed operacją Bodenplatte. Zresztą Dory dopiero trafiały na wyposażenie w tym czasie... Za to jest dużo zdjęć brytyjskich. Przeglądając różne monografie Dory jak robiłem Hohenberga trafiłem przynajmniej na kilka innych ujęć "12"ki. Swoją drogą ciekawe jakie materiały miał na myśli autor modelu pisząc: ?
-
Dzięki za ciepłe słowo Panowie! Wstrzeliłem się nawet dokładnie, ale nie miałem jak zrobić zdjęć bo pogoda smętna i mało światła. Dziś wychyliło sie słoneczko na chwilę, to od razu wykorzystałem sytuację! No, ale z Niemcami na razie skończyłem! Zaczynam dla odmiany amerykański duecik: P-39 i P-40!
-
Na zdjęciu zrobionym w miejscu rozbicia widać po prostu refleks światła na sterze kierunku. Na bardzo starych profilach barwnych zinterpretowano to jako żółty statecznik, co okazało się błędne. Niestety takie pomyłki pokutują latami i można je znaleźć w wielu miejscach, bo niejako same się napędzają... Ten egzemplarz dokładnie badali brytyjczycy (była to pierwsza Dora zdobyta w dobrym stanie), stąd zdjęć jest znacznie więcej i wiadomo, że ster kierunku nie wyróżniał się od całości kamo (co zresztą widać bezdyskusyjnie na zdjęciu przywołanym przeze mnie). Zresztą żółty spód nosa też jest moim zdaniem błędną interpretacją.
-
No to uścislijmy. Wg Ciebie kto i kiedy pomalował ster kierunku na żółto?
-
No OK, ale jak interesuje Cie jakis temat to masz jakiś problem np z otwarciem nowego wątku zamiast wracać do spraw dawno wygasłych i nieaktualnych? Wprowadza to zamieszanie. Trochę tak jak u Bareji: bo co by było jakby każdy nowy forumowicz odświeżał wątki sprzed wielu lat???
-
Nihil novi. "Peggy" z LS/Arii z roku 1966 miała nie tylko ładne wgłębne linie, ale także wgłębne odwzorowanie nitów!
