Skocz do zawartości

AstarSeran

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    114
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez AstarSeran

  1. Nie, broń Boże. Ja mam aerograf, tylko chodzi o to, że obecnie korzystam z butli, a takie malowanie jest drogie i dokładanie 4 dych do każdego modelu żeby mieć butlę zwyczajnie się nie opłaca.
  2. Na razie to tylko mgliste plany, i tak przez najbliższe kilka miesięcy nie będę miał dostępu do warsztatu więc sklejanie czegokolwiek nie wchodzi w grę plus nie wiem, czy z malowaniem tak dużych modeli nie wstrzymam się do czasu kupna kompresora. W każdym razie spokojnie, na pewno wezmę Wasze sugestie pod uwagę i przemyślę jeszcze tę kwestię.
  3. To zależy co uznać za gniota, jak dla mnie jeżeli spasowanie jest ok to da się przeżyć, nie mam jakichś kosmicznych wymagań. Skąd taki wniosek? Akurat sporą część mojej kolekcji stanowią faktyczne gnioty (głównie plastyka), muszę powiedzieć, że te modele mają swój urok, tanie więc zawsze można kupić sobie jednego dla pobawienia się i próbować coś z nich wycisnąć.
  4. Na scalemates piszą, że set Italeri to re-release zestawu ESCI i że kokpit w tym modelu jest mało urozmaicony.
  5. Eduard niedostępny, Hobby Boss odpada, za drogi, zostaje Hasegawa i Italeri. Italeri z tych wszystkich jest najtańszy i ma najwięcej wariantów do wyboru (m.in. wersję bez zbiornika paliwa na grzbiecie, na czym mi zależało), pod tym względem w Hasegawie jest słabiej. W jakich aspektach poza tym te modele się generalnie różnią?
  6. W bliższej perspektywie najbardziej interesują mnie samoloty US Navy z okresu wojny wietnamskiej i skłaniam się ku A-4 albo F-4J, oba z Italeri. Miałeś może styczność z tymi modelami?
  7. Dlaczego zakładam ten temat? Zajmuję się modelarstwem z przerwami od lat około 12, i przez ten czas praktycznie ani razu nie wyściubiłem nosa poza skalę 1:72. Od jakiegoś czasu zaczynam nieśmiało myśleć o przeniesieniu się na wyższy poziom i ruszeniu 1:48, z tym, że ponieważ nigdy nie miałem styczności z tą skalą (72 zawsze uważałem za najlepszy kompromis pomiędzy rozmiarem a szczegółowością) jestem w temacie zupełnie zielony i nie bardzo wiem z czym to się je. Chciałbym kolegów spytać od czego zacząć zabawę z tą skalą, czego się spodziewać (na chwilę obecną wiem tylko tyle, że jest to zabawa zdecydowanie droższa i bardziej czasochłonna), na co zwracać uwagę i jaki model kupić na początek (tutaj mam akurat wąskie preferencje bo sklejam wyłącznie odrzuty z okresu po drugiej wojnie, nie interesują mnie messerchmitty, fokkery i inne antyczne pierdzikółka) aby jednocześnie nie powalił mnie ceną i reprezentował godny poziom jakościowy. Wszystkie porady i sugestie mile widziane. Pozdrawiam
  8. AstarSeran

    MiG-27 Academy 1:72

    Kleiłem już Crusadera z hasy z wypukłymi liniami (zdjęcia pokażę niebawem), nie było źle, ja też nie używam za bardzo washa więc nie jest to jakiś duży problem dla mnie.
  9. AstarSeran

    PL-01 Concept

    Iryda trafiła w bardzo niekorzystny moment transformacji politycznej, zmian w zarządzaniu państwowymi przedsiębiorstwami, narastających problemów w mieleckich zakładach, ciągłych roszad na stołkach i stąd wynikała większość jej problemów. Kupa ludzi uwielbia w tym wszystkim od razu doszukiwać się teorii spiskowych, wszyscy chcieli dobrze tylko zły zachód nam na złość zrobił. To samo z PL-01, wociarze już najlepiej wiedzą, że produkcja nie doszła do skutku bo źli Amerykanie zabronili nam tego pojazdu wyprodukować. No błagam... Niestety koledzy, za doprowadzenie przemysłu zbrojeniowego, a zwłaszcza lotniczego do stanu w jakim jest teraz odpowiadamy przede wszystkim my sami. Face it. Żadna z tych konstrukcji nie jest od początku do końca "rodzimą myślą", taką był uwalony przez Krystowskiego "Anders" (i tu akurat zachodni lobbing rzeczywiście wchodził w grę), taką ma szansę być, jeżeli powstanie, BWP Borsuk oraz wóz rozpoznawczy Żuk, nie wiadomo na razie co z tego wyjdzie. Prawda jest taka, że przy tak śmiesznych nakładach jakie są przeznaczane przez MON na badania i rozwój ciężko jest prowadzić jednocześnie kilka dużych projektów i każdy z nich doprowadzić do końca bez niedoróbek (z tego właśnie powodu można na razie zapomnieć o 100% polskim superczołgu).
  10. AstarSeran

    MiG-27 Academy 1:72

    Mi to nie przeszkadza
  11. AstarSeran

    MiG-27 Academy 1:72

    Ze Zwiezdy zasadzam się na MiGa-23MLD, MiG-27 nigdy mnie jakoś bardzo nie interesował, wziąłem go bardziej z przypadku bo akurat lokalny sklep, w którym się zaopatruję nie miał na stanie żadnego modelu MiGa-23.
  12. AstarSeran

    PL-01 Concept

    Temat wart poruszenia. Zacznę może od tego skąd w ogóle wziął się pomysł na taki pojazd. Generalnie już od końca lat 80 w Polsce przewijał się temat budowy nowego czołgu podstawowego mającego zastąpić starzejące się T-72M1, jakoś w latach 90 rozpoczęto w związku z tym program o wdzięcznej nazwie "Goryl", w ramach którego miano zaprojektować właśnie nowy czołg podstawowy. Ścieżka tego programu była dość wyboista, dosyć szybko zmieniono jego nazwę na "Anders" a jakiś czas potem całkowicie przedefiniowano jego założenia. "Anders" w nowej odsłonie, opracowywany przez OBRUM w Gliwicach miał być już nie czołgiem podstawowym, a wozem wsparcia bezpośredniego. WWB to pojazd dysponujący w porównaniu do czołgu porównywalną siłą ognia przy znacznie mniejszej masie (około 30 t w porównaniu do ważących ponad 50 t czołgów), większej prędkości, niższych kosztach projektowania, zakupu i eksploatacji, odbywa się to rzecz jasna kosztem opancerzenia. W skrócie jest to coś w rodzaju mocniej uzbrojonego BWP, nadal może przewozić żołnierzy w swojej tylnej części. Pojazd taki miał się znaleźć na wyposażeniu brygad zmechanizowanych (w strukturze 2 x batalion zmechanizowany na BWP, 1 x batalion pancerny na WWB w miejsce obecnych T-72M1 i PT-91). Anders powstawał na fali ogólnoświatowego trendu odchodzenia od klasycznych czołgów podstawowych, między innymi ze względu na nacisk kładziony wtedy na misje ekspedycyjne. Projekt ten był o tyle ambitny, że obejmował stworzenie poza WWB także innych pojazdów, między innymi bojowego wozu piechoty opartego na tym samym podwoziu. Powstał w pełni funkcjonalny, działający demonstrator technologii, który był testowany na poligonie i publicznie pokazany na targach MSPO 2010. Był to już niestety okres kiedy ówczesny Bumar powoli zdychał, skutecznie dobijany przez szefującego nim wtedy niejakiego pana Krzysztofa Krystowskiego. Człowiek ten z uporem maniaka starał się ten program storpedować, tnąc wydatki i tłumacząc to rzekomym "postradzieckim" designem nowego pojazdu. Anders padł niestety ofiarą problemów Bumaru, stracił zainteresowanie wojska i dlatego krótko po prezentacji demonstratora program umarł. No i tutaj dochodzimy do PL-01. W 2013 roku prowadzone były przymiarki do nowego programu mającego na celu opracowanie WWB, o nazwie "Gepard", PL-01 był opracowany przez OBRUM, ten sam, który stał za Andersem i w przeciwieństwie do poprzednika nie był prototypem ani demonstratorem, a jedynie makietą, powstałą w taki sposób, że na podwoziu wozu CV-90 zabudowano zrobiony z tworzywa czy tam sklejki futurystyczny pancerz, coby maszyna mogła jeździć. Projekt ten generalnie nigdy nie wejdzie ani nigdy nawet nie miał wejść w fazę jakiegokolwiek głębszego projektowania ani tym bardziej produkcji gdyż był jedynie ciekawostką, reklamą mającą przyciągnąć inwestorów i pokazać co ewentualnie możnaby zbudować, Polska nie miała nawet licencji na elementy wymieniane w ewentualnej specyfikacji tego wozu, w tym jego podwozie. Stąd można stwierdzić, że opakowanie tego modelu z miejsca wprowadza kupującego w błąd sugerując, że ten pojazd był prototypem. Jeśli ktoś spyta jak wyglądają obecne prace nad WWB - w 2013 podpisano z OBRUM umowę na zaprojektowanie Geparda, prace ciągnęły się przez 3 lata, prezentacja prototypu miała mieć miejsce w 2016 roku, nie doszło jednak do niej. Po rozpoczęciu wojny na Ukrainie nastąpiła kolejna zmiana założeń dot. tego pojazdu (obecnie można zauważyć odwrócenie trendu sprzed 10 lat i powrót do koncepcji użycia czołgów podstawowych) i w związku z tym program Gepard został w 2016 roku zawieszony. Obecnie ciężko mi stwierdzić, jaką MON podejmie w tej sprawie decyzję, z jednej strony mówi się o budowie całkowicie polskiego MBT (na chwilę obecną - nierealne), kolejnym restarcie Geparda i rozpoczęciu programu od nowa i innych możliwościach, decydenci jak na razie miotają się na lewo i prawo w deklaracjach, decyzja o modyfikacji T-72 może jednocześnie sugerować, że ewentualny rozwój Geparda zostanie przesunięty o kolejne kilka lat i program nadal będzie leżał w przysłowiowym zamrażalniku. Jeśli chodzi o wypuszczanie tego typu modeli to mam problem z tym, jak są one opisywane, gdyż w ten sposób budowana jest nieprawdziwa narracja o polskim superczołgu, najpierw bzdur na ten temat nawygadywali w internecie gracze WoTa, Armored Warfare i tym podobnych gier dla gimnazjalistów po tym jak wprowadzono do AW grywalny PL-01, nie chciałbym, żeby po zapoznaniu się z nierzetelnymi opisami tej konstrukcji to samo zaczęli robić modelarze. Rozwój Irydy blokowało dziecinne zarządzanie z początków polskiego kapitalizmu, przeciąganie prac projektowych do absurdalnej długości, ciągłe zmiany założeń projektu (z samolotu szkolnego na szturmowy, potem znowu z powrotem, potem może jednak weźmiemy Alpha Jeta i tak dalej) i na koniec pogrzebała go zupełnie katastrofa z 1996 roku.
  13. AstarSeran

    MiG-27 Academy 1:72

    Tak, dokładnie. Też jak przeglądałem modele z Hasy to zwróciłem uwagę, że to praktycznie ta sama wypraska, tylko kalkomanie trochę lepsze i bardziej szczegółowe.
  14. AstarSeran

    MiG-27 Academy 1:72

    Ta rzeczywiście mogłaby się zgadzać.
  15. Malowany farbami olejnymi revella (ciemna zieleń, numeru zapomniałem oraz metalizer 99) oraz akrylowymi humbrola (brąz 29, czerń 33 oraz błękit 157), pierwszy model w którym zdecydowałem się na eksperyment z preshadingiem ołówkowym. Model sklejony po prawdzie już w listopadzie, ale niedawno poddałem go kilku poprawkom mającym trochę poprawić jego wygląd, zatem to dobry moment, aby pokazać końcowy efekt. Sam model generalnie dość rozczarowujący. Największy mój zarzut to łączenie przedniej i głównej części kadłuba, na linii styku wlotów powietrza do silników i centropłata, górne powierzchnie wlotów były płaskie, nie przylegały w żaden sposób do drugiego elementu przez co tworzył się wyraźnie widoczny "schodek", w zestawie nie było żadnej części mogącej ten efekt zniwelować więc ładnie wyprofilowane powierzchnie wlotów musiałem sobie wyrzeźbić sam ze szpachli. Miejsce montażu tablicy przyrządów osadzone jest tak głęboko, a sama tablica tak mała, że po sklejeniu całości jest praktycznie niewidoczna, montaż zbiorników paliwa na ruchomych częściach skrzydeł również pozostawia wiele do życzenia, bo podwieszenia nawet po całkowitym rozłożeniu skrzydeł nie są równoległe do osi podłużnej modelu i zwrócone są skośnie. To niestety widać. Poniżej galeria. Spód, dobrze widoczne rakiety powietrze-powietrze (prawdopodobnie R-73, podobieństwo niestety bardzo luźne) oraz działko GSz-6-30 Zbliżenie na kokpit, jakość kalkomanii również nie powala, mimo potraktowania zmiękczaczem nadal się błyszczą, być może konieczne będzie pokrycie tego lakierem, ponadto w modelu nie ma odwzorowanego opancerzenia kabiny, która w MiGu-27 była osłonięta z obu stron dodatkowymi płytami pancernymi
  16. Słyszałem o tej metodzie ale nie posiadam niestety samochodu ?
  17. Czerwona hataka w to wejdzie? Aero mocno się zatyka w takim układzie? Jak wygląda kwestia czyszczenia tego przez przepłukiwanie zmywaczem? Generalnie zdaję sobie sprawę że to nie jest najlepsze rozwiązanie ale chwilowo mam pilniejsze wydatki i nie planuję kupować pełnowymiarowego kompresora, z kolei koszta użytkowania butli już po dwóch malowaniach dały mi się odczuć, stąd potrzeba znalezienia jakiegoś relatywnie taniego rozwiązania zastępczego.
  18. Czy ktoś z was próbował kiedyś zasilać aerograf przy pomocy inhalatora?
  19. AstarSeran

    F-35 dla polskiego lotnictwa

    IBCS dotyczy przede wszystkim integracji środków rozpoznania i rażenia obrony przeciwlotniczej różnych warstw oraz kierowania nią na wszystkich szczeblach (trochę jak dzisiejszy SAMOC tylko że on działa na szczeblu brygady rakietowej), u nas póki co będzie dotyczył tylko Patriota, integrację wszystkich elementów systemu dowodzenia OP i Sił Powietrznych zapewniają "systemy systemów" które je wszystkie łączą w jedną funkcjonalną całość, na przykład nasz Dunaj czy właśnie NATOwski ACCS, który w jedną sieć łączy systemy z różnych państw. IBCS jest tylko jednym z elementów tego systemu, a nie jego zamiennikiem, podobnie jak u Amerykanów IBCS będzie częścią składową IAMD. O to mi chodzi.
  20. AstarSeran

    F-35 dla polskiego lotnictwa

    Jeszcze niedawno mówiłeś co innego, ale już mniejsza z tym.
  21. AstarSeran

    F-35 dla polskiego lotnictwa

    Integracja systemów dowodzenia, komunikacji i rozpoznania w ramach obrony powietrznej in general to nie jest IBCS tylko ACCS, a w to bawimy się już od jakiegoś czasu. W ramach ACCS powstać miały na bazie istniejących ODN dwa ośrodki kontroli i dowodzenia w standardzie ARS (Air Command Center, Recognized Air Picture Production Center, Sensor Fusion Post, generalnie chodzi o taki hub zajmujący się integracją wszystkich sensorów, tworzeniem kompletnego obrazu sytuacji powietrznej oraz dowodzeniem jednocześnie), ostatecznie z pewnym opóźnieniem powstał tylko jeden w krakowskim RODNie. Natomiast co do samej Wisły to dokładnie takie były założenia tego zakupu - nasz IBCS docelowo miał być realizowany w oparciu o węzły łączności cyfrowej RWŁC-10, ale to również było zakładane dopiero w drugiej fazie - stąd ten brak integracji o którym mówisz. Prototyp Horneta brał udział w programie LWF (Light Weight Fighter) i przegrał go z YF-16, siły powietrzne nie uległy wtedy powszechnej modzie na samoloty dwusilnikowe, bo z wyliczeń wyszło im, że zysk jest niewielki, awaria jednego silnika i tak eliminuje samolot z walki więc nie ma co, zainteresowała się nim natomiast marynarka i wybrała go w swoim programie VFAX na następcę Phantoma, z czasem okazał się konstrukcją na tyle udaną, że stał się podstawowym samolotem US Navy stosowanym do szerokiego spektrum zadań.
  22. AstarSeran

    F-35 dla polskiego lotnictwa

    Zgadza się, to się zresztą tyczy większości samolotów bojowych, gdzie nie lata się non stop z włączonym radarem żeby nie świecić niepotrzebnie na wszystkich możliwych sensorach ELINT. W tym zakresie możemy zaproponować niewiele - w zasadzie tylko współpracę z sojuszniczym Sentry bo sami nie posiadamy samolotów AEW&C (F-35 zapewnia to w pewnym ograniczonym zakresie), pewien potencjał mogłaby tu stanowić Narew i Wisła, z tym że z Narwią nie zanosi się na jakiekolwiek decyzje w najbliższym czasie, a radary AN/MPQ-65, które kupiliśmy w pierwszej fazie Wisły mają być tylko rozwiązaniem pomostowym, docelowy radar obserwacji dookólnej miał być kupiony w drugiej fazie, ale ta stanęła pod znakiem zapytania (zdecydowaliśmy zresztą, że wybierzemy taki radar jak Amerykanie w swoim przetargu, a ten jeszcze się nie rozstrzygnął).
  23. AstarSeran

    F-35 dla polskiego lotnictwa

    To działa bardziej w drugą stronę - F-35 z racji swoich walorów stealth ma spory potencjał w roli "wysuniętego sensora", który mógłby rozpoznawać i wskazywać cele chociażby dla artylerii dalekiego zasięgu. Ten argument jest ostatnio często podnoszony przez dziennikarzy i polityków, którzy wprost piszą, że "F-35 może współpracować z HIMARSem i dlatego to świetny zakup". Myślę, że wypadałoby wyjaśnić tutaj to zagadnienie zanim ktoś w te bzdury uwierzy. Na jakiej zasadzie to działa? NATO do transmisji danych w czasie rzeczywistym wykorzystuje system JTIDS (Joint Tactical Information Distribution System) szerzej znany pod nazwą Link-16. Jest to system umożliwiający cyfrową wymianę informacji w oparciu o łącze danych. Informacje o rozpoznanym celu byłyby zatem przesłane właśnie za pomocą tego łącza. Problem w tym, że w tej łączności samolot-artyleria jest jedna bariera. Tą barierą jest stosowany w HIMARS system kierowania ogniem AFATDS, którego wady opisywałem już kilka tygodni temu. Oprócz tych wad, które wtedy wymieniłem posiada on jeszcze jedną, kluczową w tym wypadku - nie obsługuje on Link-16 i dlatego nie może odebrać informacji przesyłanej przez samolot przy pomocy tego systemu. Politycy i dziennikarze, którzy o tym mówią jako dowód na swoje rewelacje przytaczają przeprowadzone jakieś 2 lata temu w US Marines ćwiczenie, w ramach którego F-35 wskazał cel dla HIMARSa, sęk w tym, że nie zweryfikowali dokładnie, w jaki sposób to wskazanie celu się odbyło. Tak się akurat składa, że odbyło się ono w sposób zgoła inny - pilot Lightninga połączył się przez radiostację pokładową z DASC (Direct Air Support Center), odpowiedzialnym za koordynację działań lotnictwa w operacjach lądowych i przekazał pozycję celu, stamtąd informacja przesłana została na stanowisko dowodzenia baterii HIMARS (FDC - Fire Distribution Center) i dopiero potem nastąpiło odpalenie rakiety. W skrócie - pilot po prostu przedyktował przez radio współrzędne celu (chyba nie muszę tłumaczyć ile czasu zajęła cała ta procedura), a masa ludzi wzięła to ćwiczenie, które w gruncie rzeczy miało głównie zobrazować ograniczenia AFATDSa, za dowód na to, że F-35 i HIMARS są już zintegrowane i mogą działać wspólnie, co niestety nie jest prawdą.
  24. AstarSeran

    F-35 dla polskiego lotnictwa

    No właśnie, artykuły należy czytać ze zrozumieniem, nie przeklejać wyjęte z kontekstu informacje. Uśmiałem się, piszesz długi na trzy linijki pełen oburzenia tekst i to mi zarzucasz "ciskanie się"? Gdyby to był pierwszy raz kiedy powołujesz się na argument o spadającej cenie to ok, ale robiłeś to wielokrotnie i już raz ci to wyjaśniałem. Ja Ci wkładam w usta słowa, których nie powiedziałeś? Mam Ci przypomnieć, kto kilka tygodni temu powtarzał ciągle, że sceptycy tego pomysłu są "zagorzałymi przeciwnikami", albo mają "żywiołowe podejście", albo kto zupełnie bez związku z tematem wciskał tu jakieś polityczne aluzje na temat "eurokołchozu" albo "waffen eu"? A jakież to "chamskie uwagi" ja pod Twoim adresem kieruję? Więcej chyba ironiczno-uszczypliwych uwag na swój temat znajdziesz na tej tylko stronie tematu, co jak widać ci nie przeszkadza. Ja odkąd udzielam się w tym temacie nie skierowałem pod Twoim adresem tylu wycieczek ad personam, ile ty użyłeś w tym jednym poście. Poczułeś się głęboko urażony bo stwierdziłem, że brakuje ci argumentów i dyskredytujesz sam siebie powołując się na mało wiarygodne i populistyczne źródła? Sorry, odnosiłem się do tego, co ty sam napisałeś, jeśli jak większość osób o skrajnych poglądach każdą próbę wytłumaczenia Ci, że nie masz racji odbierasz jako personalny atak to już nie mój problem. Także kolego Solo, przestań wszystkim wokół zarzucać "żywiołową niechęć", "ciskanie się" czy dziecinne zachowanie jeśli sam reagujesz pianą na to, że ktoś w sposób klarowny i kulturalny powiedział Ci, że nie masz racji. Post niestety zgłaszam, bo według mnie zagalopowałeś się trochę. Pozdrawiam
  25. AstarSeran

    F-35 dla polskiego lotnictwa

    Poczekają bo będą musieli, jeżeli to co Błaszczak mówił o wysłaniu niedawno zapytania ofertowego jest prawdą to na LoA będą musieli poczekać te kilka miesięcy, zanim podpisana zostanie właściwa umowa minie najprawdopodobniej jeszcze kilka kolejnych. Także jeśli to faktycznie dojdzie do skutku to zawarcia umowy i otwierania szampana w Warszawie można się spodziewać najwcześniej w październiku. Solo powiedz mi ile razy tobie można tłumaczyć, że tu jest ciągle mowa o cenie dla USAF, nie dla państw spoza programu JSF?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.