Skocz do zawartości

WujekAlice

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 348
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez WujekAlice

  1. "Bydlę" uroku ma tyle co Tomasz Oświęcimski, zresztą na vizus też podobni. Ale i model i wykonanie bardzo fajne. I się pochwalę, że udało mi się trafić ostatnio Bydlaka z Academy w 1/72 sporo poniżej setki!
  2. Ta salonka jest czaderska, może jakieś nasze magiki coś by na ten temat pokombinowały. Myślę, że na przykład Mikołaj zrobiłby z tego prawdziwe dzieło sztuki...
  3. Czyli spokojna rozczochrana - żaden diabeł niw wyjdzie co to takiego, bo widziałem w sieci chyba z 5 wzorników.
  4. No właśnie, ja też? Metallic blue green?
  5. Zdaje się, że mam Caudrona w takim pudełku. Tylko, ze to już jest reedycja z lat 2000
  6. ... oraz wybieranie się na nie.
  7. Taki brzydki, że aż ładny
  8. Hurricane Lotni, miałem taki, ale tylko dlatego, że w moim firmowym IIc z Maczboksa nie było owiewki. Owiewkę wkleiłem, reszta poooszla w kosz. A C714 to była NIEUDANA kopia Hellera, bo robiłem.
  9. Stawiałbym na Spitfire'a z Mikro
  10. No tak - wtedy kilkanaście, góra dwadzieścia kilka
  11. Ale to 1/33 z Małego Modelarza .
  12. WujekAlice

    Bristol Bulldog 1:48 Pyro

    nosz właśnie
  13. Też powiem, że ładne cacko, sam zestaw też, nie wiem, czy to standard w Lukgraphie, czy im tak wyjatkowo wyszło - malowanie trochę kolorystycznie jarmarczne, ale chyba tak miało być. Co nie zmienia faktu, ze to jedna z największych porażek naszego przemysłu lotniczego.
  14. W tamtych czasach wszystko było nieosiągalne dla dzieciaka, bo jakiekolwiek dobro ze zgniłego zachodu kosztowało 10-15 % pensji rodziciela. Nie mówiąc o takich luksusach jak oryginalna płyta - to już był hard-core. Za "Hounds of Love" Kate Bush w 1986 zapłaciłem 5200 i to tylko dlatego, że dostałem troch ę kasy na imieniny. A na ko0ncertowy UK zaskórniaki ponad kwartał gromadziłem.
  15. WujekAlice

    Bristol Bulldog 1:48 Pyro

    Ładny, dwupłaty zawsze są ładne i fajne. Tylko linki mógłbyś pociągnąć jakimś ciemniejszym kolorem, bo białe na zdjęciach wychodzą jak cumy od transatlantyka
  16. Niestety czasem trzeba, bo kuźwa w tym cyrku zapadają decyzje, które niestety nas bardzo dotyczą... ale to tak na marginesie.
  17. Ale zdaje się, że sejm wprowadził ustawę o odwołaniu imprez masowych powyżej 1000 osób... Trzeba obserwować, bo może się to zmienić z dnia na dzień.
  18. Teraz też pytanie podstawowe czy będzie - ze względu na koronawirusa. Esportowa impreza w Spodku była bez udziału publiczności. Festiwal modelarski bez udziału publiczności - no to taki średni pomysł.
  19. To były piękne czasy Best times of Our Lives! A mój powrót do modelarstwa, już takiego dorosłego to było kilkanaście m-cy później.
  20. Eee, przełom lat 80-90 to już był lajcik. Poza tym pędzelki - z farbami mogło być gorzej.
  21. Novoskiego Wellingtona Mark I to nawet mam - niesklejonego. co ciekawe kupiłem go w 1995 roku. Tylko ma szkło pęknięte w jedynm miejscu.
  22. Nie okej. Wiatraki się nie liczą. A rury są już takie... już takie "nieludzkie". brakuje im tej nuty romantyzmu wcześniejszych konstrukcji tłokowych. Poza tym nie piję z nikim z jednego kubka, bo mozna złapać jakąś zarazę, a tym bardziej kawy Inki, bo nie lubię. A co do szachownic - czy ominęła mnie jakaś konkretna pyskówka? A tak w ogóle na marginesie - to zamówiłem Skynighta ze Sworda... Tylko ciiiii
  23. Nawet ładne, tylko szkoda, że kolega swój potencjał na rury marnuje. Coś prawdziwego by zlepił jakiego ze śmigłem, np ... no nie wiem, coś fajnego np. Cams 37A
  24. Większość mam/miałem/robiłem. A kilku jeszcze tu brakuje. Nie ma D520, SB2, DH Hornet, Vultee Vengence, P70, Baltimore'a - na przykład. Kilka z tych modeli było strasznie słabych - np. Gannet, Sea Hawk. Ale sporo calkiem całkiem - Vengence do tej pory spokojnie wartuje żeby za niego dać 2 nawet 3 dychy, Maryland mi się prawie sam sklejał, jeszcze do niedawna nie było lepszego Swordfisha niż ten z Novo, calkiem porządny jest Bleheim Mark I, Shark jest dobry, Whitley daje radę - jak się nad nim popracuje to na półce wygląda nader efektownie, Beaufighter Mark VI też jest zupełnie niezły - ma potencjał rozwojowy. W Firefly'u wypada dorobić wnęki podwozie bo niebo widać, ale jak juz to też jest fajnie. A moja Barracuda miała żółte oszklenie.
  25. Kosztował, jak dobrze pamiętam ok. 300 tys. starych złotych - 319 tysięcy? Coś chyba tak pamiętam. mniej więcej w tym czasie pierwszej pensji dostałem 3 mln 250 tysięcy - czyli było to 10% mojej pensji - zdecydowanie poza moim zasięgiem. 140 tysięcy kosztował nowy (wtedy) Junkers 88 Italeri. I też pamiętam, jak przez kilka miesięcy ściboliłem grosz do grosza, z różnych zaskórniaków, żeby kupić sobie Venturę z Academy, która kosztowała 135 tysięcy. Zresztą ten model to od razu zonk - wersja A nie latała z wieżyczką strzelca - zaraz po przybyciu do jednostek były one usuwane.Dopiero B miała funkcjonujące wieżyczki, które zresztą potem ustawiano na stałe do przodu i Wdowy latały bez strzelca. A co do Golden Wing Series to nieco wcześniej wyszedł Heinkel Uhu, za równie toksyczną cenę.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.