Jump to content

WujekAlice

Members
  • Content Count

    470
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by WujekAlice

  1. I ostatni - tak na raty, bo mi się na tym kompie zdjęcia nie chcą edytować.
  2. Co prawda urobek z ostatnich kilku miesięcy, ale co mam być gorszy.
  3. I 16 to był przepak Revella - zrobiłem go w 1995 roku - pamiętam dokładnie. U teściów mieszkałem, bo moja ówczesna narzeczona akurat tyle co ze szpitala wyszła. Kiepski model - dziury, wyrwy, mało szczegółowy. A Matchboxy dają radę, do teraz, bo są dobrze spasowane, fajnie się kleją. Poza tym wiele modeli robili tylko oni.
  4. Część tych modeli (Matchbox) to też początek mojego "dorosłego" klejenia z początku lat 90-tych
  5. Mam to. Kiedyś sprzedawali w kiosku Ruchu pod szpitalem, w którym pracowałem, tylko jeszcze jako Matchbox.
  6. Jak 42 złote kosztował ok. 1980 roku, a wtedy średnia pensja była ok. 10 razy mniejsza, w międzyczasie inflacja odpaliła wrotki że aż dymiło.
  7. nici chirurgiczne. Duży wybór grubości i wytrzymałe.
  8. Nić chirurgiczna - jak się ma dojscie do starych, przeterminowanych to fajnie - maja różne grubości, nie kurczą się, są bardzo wytrzymałe.
  9. może kogoś interesuje Academowska forteca za 52 zyle (na razie - licytacja)? Tyle, ze bez kalek i instrukcji.
  10. Bardzo ładna, aż się oczki od oglądania cieszą.
  11. Pancerz nitowany... no nie jest to ostatni krzyk mody.
  12. Do tego wielopaka tez się przymierzam.
  13. My to sobie takie heheszki, a oddać cesarzowi co cesarskie - bardzo efektowne malowanie, ściorany też prawidłowo, bo to przedwiośnie i pewnie operował głównie z lotnisk polowych a nie dużych baz - coraz bardziej mi się podoba.
  14. Ale w którą trafić? to lepiej wypić jeszcze więcej i będzie się widzieć trzy - to wtedy ta środkowa.
  15. to jeszcze gorzej - będzie widział 2 spiralki.
  16. Fajna robota, tylko, ze ci łapka drżała przy malowaniu spiralki. Na Twoim miejscu poszukalbym jakiejś kalki, bo zrobienie od ręki takiej spiralki jak praktycznie niemozliwe.
  17. Jeszcze Bloch 152, jeszcze P36 Hawk też były marnawe, ale większość raczej była porządna.
  18. Solidność to było drugie imię Hellera. Do tej pory sporo ich modeli jest po prostu niezastapionych
  19. Pierwsze Revelle z jakim się spotkałem były beznadziejne, do Matchboxów i Hellerów to było im bardzo daleko. nie twierdzę, że im się nie trafiły dobre modele, ale nie bylo to zasadą. Na pewno bardzo udany był/jest Arado 196 - byłem bardzo zaskoczony jak sobie te wypraski poogladałem. I zaraz kupiłem
  20. W ogóle Revell to była straszna tandeta, dopiero gdzieś w połowie lat 90-tych się opamiętali i naprawdę ruszyli - pierwszy to był chyba Arado 240 - bardzo porzadny model, kupiłem sobie go na Gwiazdkę 1995
  21. Dużo z tych modeli do tej pory prezentuje przyzwoity poziom, a niektóre są jedyne takie na rynku. A do niedawna frogowski Swordfish był najlepszy na rynku w 1/72
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.