eLCe
Użytkownicy-
Liczba zawartości
342 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez eLCe
-
Witam wszystkich. Jaki, że MiG-21 jest na ukończeniu i poza kilkoma poprawkami nie zostało nic przy nim do roboty, postanowiłem rozpocząć budowę nowego modelu. Długo zastanawiałem się co wybrac i padło na ten model. Jako, że to profipack to w środku mamy dodatkowo maski oraz drobny arkusz PE. Dorzuciłem jeszcze pitot. Reszta będzie raczej z pudła. Model wybrałem nie bez przypadku. Nie jest szaleńczo drogi a wybrane przeze mnie malowanie pozwoli mi podszkolić się w stosowaniu metalizerów (jeszcze raz dzięki @Solo) za polecenie Xtreme Metal) W związku z tym, że mam kilka różnych odcieni samego aluminium to będę chciał ożywić model i za pomocą masek (tak jak w przypadku zasobnika na MiGu-21) zróżnicować trochę kolory na poszyciu. Zanim zacznę pracę nad modelem, zamierzam przegrzebać trochę dokumentacji fotograficznej bo nie chciałbym znowu popełniać merytorycznych baboli Mam nadzieję, że to nie będzie droga przez mękę i sekcja dziobowa odlana razem z resztą kadłuba nie sprawi mi kłopotów (o których parę osób meldowało).
-
To zaczynam grzebanie po wypraskach
-
Skrzydełka z pitota usuwam. Osłony faktycznie nie dodałem ale właśnie się robi. W kwestii tych dodatkowych małych stabilizatorów/osłon... Czy aby na pewno w każdym modelu eR ich nie było? Bo pomijając fakt, że podążałem za instrukcją (gdzie tylko dla radzieckiego malowania te stabilizatory mają być) to na niektórych zdjęciach eRek (mogą to nie być faktycznie eRki) te wspomniane przez Ciebie osłony były. W kwestii awaryjnego pitota... Nie bardzo go widzę w zestawie... Może po prostu skrócę ten wklejony? Następny model (a pewnie padnie finalnie na Mirage III poprę mocną weryfikacją zestawu względem oryginału coby takich baboli uniknąć).
-
Trochę się pozmieniało w kwestii budowy modelu. Po chwilowym zniechęceniu (nie wszystko wychodzi tak jakbym sobie tego życzył) postanowiłem pchnąć pracę do przodu i powoli kończyć projekt. Najpierw w ruch poszedł wash... I od razu dało się we znaki malowanie na grubo bo sporo linii podziału było zalane a niektóre zatarte podczas szlifowania (liczyłem, że nie tak bardzo). Wash położył się nierównomiernie w liniach podziału. Myślałem, że tak ten samolot zostawię i zacznę coś nowego ale po dniu przerwy przyszedł czas na zmianę koncepcji Zrobiłem chipping:) Jako, że wyglądał ordynarnie to położyłem satynę i zacząłem bawić się olejami i płynami od Ammo plus suchym pigmentem (dym) Samolot dostał też metalowego pitota. Położyłem ostatnią warstwę satyny i zdjąłem maski z owiewki. Zostało do zrobienia trochę drobnych elementów PE (anteny) i w zasadzie będzie koniec pierwszego modelu po latach i pierwszej przygody z aerografem i weatheringiem. Uwagi mile widziane.
-
Mam ten model w 1:48. Chętnie popatrzę na relację z budowy. Z ciekawości zapytam jakie malowanie wybrałeś?
-
To co mnie aktualnie najbardziej boli to to, że za grubo położyłem farbę:( efekt jest taki, że miejscami bardzo to widać i dziś mocno chodziło mi po głowie, żeby użyć plastikowego pojemnika i kilku butelek wamodu... O ile spód samolotu jest ok to góra strasznie mnie irytuje. Pewnie model skończę ale postawię go na półce z podpisem "ku przestrodze" Znajac życie to laikowi się i tak spodoba ale tutaj na forum w galerii pojedziecie po mnie po całości:)
-
Kolejny mały update. Zrobiłem ostatnie elementy kamuflażu (łaty pod nr) Standardowo użyłem patafixa i taśmy maskującej. Tym razem zrobiłem pięć bardzo mocno delikatnych warstw mocno rozcieńczoną farbą w odstępach kilku minut i wyszło idealnie ( szkoda, że całego modelu tak nie malowałem:( ) Maskowanie zdjąłem po kilku minutach i nie było żadnych śladów (farba ma z dwa tygodnie albo i lepiej więc jest sucha) także mam kolejną naukę na przyszłość. Góra samolotu po dwóch delikatnych warstwach błyszczącego lakieru Jak dobrze wyschnie to biorę się za dół a pojutrze pójdą kalki (duuużo kalek) Generalnie zastanawiam się co jeszcze zrobię nie tak w tym modelu i sam jestem mocno ciekaw efektu końcowego bo niektóre błędy aż kują po oczach i żałuję, że nie wziąłem się za ten model dopiero teraz P.S. mam cichą nadzieję, że niektóre z tych baboli uda się ukryć washami, olejami i jakimś lekkim weatheringiem
-
@Solo dziś wreszcie przyszły do mnie i miałem okazję wypróbować Xtreme Metal od AK. Farby są super. Gladziutkie i w porównaniu z Tamiya to inna liga. Plus ten zapach... Zawsze rozpuszczalnik nitro kojarzył mi się z zapachem cukierków Ice:) Sam Xtreme thinner wyjada i zmywa wszelki brud z aero... jeszcze raz wielkie dzięki za radę
-
O ile ktoś mi wprost nie powie, żebym sobie stąd poszedł (lub da to do zrozumienia w mniej lub bardziej wybredny sposób) to nigdzie się nie wynoszę Pomijając fakt, że fajnie jest sobie udokumentować to i owo to gdyby nie Wy to na samym początku popełniłbym i utrwalił dosyć duże merytoryczne babole. Naprawdę nie odstrasza mnie konstruktywna krytyka i uważam, że dzięki temu forum jest opcja na każdym etapie budowy zareagować i coś zmienić w swoim projekcie.
-
Flat Aluminium od Tamki ma wielgachne ziarna i nie będziesz w stanie uzyskać takiego efektu jak prezentowany w galerii. Niestety przekonałem się o tym dość dobitnie klejąc swojego MiGa-21. Albo Alcard albo Xtreme Metal od AK tak jak mi poradził @Solo
-
Akurat Jak 40 bardzo ładnie i starannie Ci wychodzi, także traktuję to jako zapowiedź porządnie wykonanego MiGa-21.
-
Chyba mnie źle zrozumiałeś. Trzymam kciuki i kibicuję bo jeśli model w 1:72 jest tak samo super spasowany jak w 1:48 to będzie Ci się tego MiGa bardzo przyjemnie sklejało.
-
A potem wstawisz w galerię zdjęcia z dyplomem z wystawy w tle
-
Przyszedł czas na kolejną małą aktualizację. Jako, że prawie skończyłem pracę nad "drobnicą", zabrałem się za kilka poprawek w samym płatowcu. Ktoś wcześniej napisał, żeby za bardzo nie poprawiać po sobie i kleić dalej nie popełniając błędów już podczas prac nad następnym modelem ale szczerze... nie dawało mi spokoju kilka rzeczy. Całkowicie na nowo pomalowałem końcówkę kadłuba przy silniku(dysza to nie jest, więc nazwę to osłoną dyszy) plus machnąłem metalikiem kilka elementów, które tego wymagały. Tak wiem... wali po oczach ale spokojnie... w następnym kroku będę ten kolor wygaszał najpierw "filtrem" a później i tak samolot przejdzie kurację farbami olejnymi więc kolor mocno stonuje. Zbiorniki też świeciły a teraz, jeszcze po kuracji satyną są bardzo stonowane. Zrobiłem też drobne podmalówki kamuflażu w miejscach w których coś było mocno nie tak. Jutro czeka mnie dalsza walka z osłoną dyszy silnika ponieważ w połowie jej długości trzeba zrobić odcięcie inną barwą metalika. Jak dobrze pójdzie to końcem tygodnia będzie malowanie błyszczącym bezbarwnym i nakładanie kalek przez weekend. Jak coś znowu skopię to wszystko się wydłuży:) Generalnie jestem na etapie w którym nie ma dużo do roboty i przestoje wynikają z tego, że czekam aż wyschnie farba. Z innych spraw... ktoś kiedyś napisał mi w wątku "powitalnym", że mam porządek w warsztacie... niech powyższe zdjęcie będzie kontrargumentem w kwestii tych twierdzeń :] Pozdrawiam i życzę Wam spokojnego tygodnia i chociaż odrobiny czasu na modele P.S. - jutro pudło + gąbki zostaną zastąpione przez podstawkę na modele samolotów, którą zamówiłem 3 grudnia ale mikołajki spowodowały, że czekam na nią do teraz
-
Jestem ciekaw jak Ci będzie wychodził "mniejszy brat" modelu nad którym aktualnie pracuję. W kwestii blaszek... wydaje mi się, że w większej skali mogą być widoczne bardzo grube plastikowe grzebienie aerodynamiczne na skrzydłach, chociaż mogę być w błędzie. Z ciekawością będę śledził postęp Twoich prac i podpatrywał to i owo
-
Udało mi się trochę pobawić z olejami i chyba skończyłem podwieszany sprzęt. Po samym washu powierzchnia była mega nudna. Mam nadzieję że nie przesadziłem:) Jeszcze na koniec zabezpieczenie lakierem (pytanie czy satyna będzie ok?) Niestety zdjęcia przy sztucznym świetle są dużo bardziej świecące niż wygląda to na żywo. Wczoraj przyszedł do mnie nowy mosiężny pitot/maszt, także następne czym się zajmę to wywiercenie otworu w kikucie plastikowego masztu i sklejenie nowego.
-
W tak zwanym międzyczasie... Zasobnik po washu Od razu pytanie czy coś można było zrobić lepiej/inaczej?
-
Kolejna rzecz dopisana do listy zakupów:) Wiedziałem, że to drogie hobby ale nie sądziłem, że w miesiąc wydam 150% minimalnej pensji w Polsce :] Dobrze, że moja luba nie widziała rachunków bo pewnie byłaby mowa o naszej awanturze w teleekspresie ?
-
Trzymam kciuki za udany powrót. Będę obserwował Twoje zmagania z modelem, który bardzo mocno kojarzy z latami '90 i moją podstawówką, kiedy to na każdą możliwą okazję typu mikołaj/ urodziny/ gwiazdka dostawałem modele z Plastyka. Bardzo dobrze pamiętam model właśnie RWD-8. Wyszedł oczywiście koszmarnie i w "niewidzialnym" malowaniu ale cóż... czasy były inne a ja dopiero zaczynałem Kibicuję Ci, tym bardziej, że sam zaliczyłem ostatnio powrót po nastoletniej przerwie od plastiku i miło jest widzieć, że nie jestem jedyny
-
Jeszcze tylko pytanie... Czym te XMy rozcieńczać? MLT jak wszystko inne?
-
Zamówione. Dziękuję za pomoc... Szkoda, że nie wiedziałem wcześniej bo bym poczekał z tymi kalkami a teraz dupa zbita...nic nie przemaluję?
-
O tym mowa? https://www.mojehobby.pl/catalog/Xtreme-Metal.html
-
Tamiya akrylowa rozcieńczana leveling thinnerem. Bardzo mi się ten efekt nie podoba aczkolwiek zastanawiałem się czy są inne/lepsze metalizery nie rujnujące budżetu.
-
Kolejna porcja dziennego raportu z prac. Mam nadzieję, że ktoś to ogląda i że nie przesadzam z częstotliwością Udalo się nałożyć kalki i pociągnąć zasobnik błyszczącym lakierem przygotowując go do terapii washem i później odrobiną olejów (poćwiczę modulację kolorów a jak nie wyjdzie to zmyję) S-24 również dostały finalną warstwę. Tutaj pytanie... Eduard daje trzy opcje malowania - khaki, szary i metaliczny... Czy waszym zdaniem ten szary może zostać (jak wyschnie to dojdzie lakier i kalki plus washe) czy powinien być jaśniejszy? Na koniec mały bonus... Mikołaj przyszedł do mnie w tym roku wcześniej także pochwalę się czym będę Was męczył zapewne od stycznia przyszłego roku:) Pozdrawiam
-
Pytanie do autora... Robiłeś jakiś preshading/marmurkową warstwę czy te wszystkie przebarwienia są efektem pracy z farbami olejnymi?
