jachud3 Napisano 31 Sierpnia 2010 Napisano 31 Sierpnia 2010 A po co dwa razy malować jak można za jednym zamachem? To jest sprawa każdego modelarza z osobna jak mu wygodnie, ja tylko podaję w moim odczuciu najszybszy sposób. pzdr. Cytuj
tofik Napisano 31 Sierpnia 2010 Napisano 31 Sierpnia 2010 jachud3 skończyłeś już tą swoja p11 ? Cytuj
skwercio Napisano 31 Sierpnia 2010 Autor Napisano 31 Sierpnia 2010 To jest sprawa każdego modelarza z osobna jak mu wygodnie Mi wygodniej osobno Cytuj
black616 Napisano 31 Sierpnia 2010 Napisano 31 Sierpnia 2010 A jednak w tym zakresie (malowanie osłony zewnętrznej silnika) to się zgadzam z Jachudem to zostawić do malowania całości . Cytuj
jachud3 Napisano 1 Września 2010 Napisano 1 Września 2010 tofik - nie, nie skończyłem, utknąłem na montażu blaszanego kokpitu ze względu na brak czasu. viewtopic.php?t=17532&postdays=0&postorder=asc&start=0 pzdr. Cytuj
tofik Napisano 1 Września 2010 Napisano 1 Września 2010 Myślałem ze skończyłeś i mówisz o kolejności malowania na podstawie własnych doświadczeń. Więc zadam jeszcze dwa pytanka. Jak zamierzasz pomalować kadłub za silnikiem (pionowa ścianka łączenia silnika z kadłubem) gdy najpierw przykleisz silnik ? i jak zamierzasz pomalować to oprofilowanie przed silnikiem ( to co od przodu częściowo wchodzi miedzy cylindry) gdy będzie zamontowane na silniku? Gdy robiłem Karasia , A6m czy P-61 to pomalowany silniki( całość ze śmigłem i okaptowaniem ) był jednym z ostatnich elementów montowanym do pomalowanego kadłuba. Dzięki takiej kolejności jest mniej maskowania i według mnie budowa modelu przebiega sprawniej. No ale jak ci wygodnie inaczej to też dobrze Cytuj
jachud3 Napisano 1 Września 2010 Napisano 1 Września 2010 Jak zamierzasz pomalować kadłub za silnikiem (pionowa ścianka łączenia silnika z kadłubem) Załatwię to w bardzo prosty sposób - nie będę tego malował. Powody? Pierwszy: nie widać, drugi: i tak jest to powierzchnia klejona więc nie ma najmniejszego sensu jej malować. i jak zamierzasz pomalować to oprofilowanie przed silnikiem ( to co od przodu częściowo wchodzi miedzy cylindry) gdy będzie zamontowane na silniku? Patrz: punkt pierwszy na górze zresztą aerkiem zawsze się tam mogę dostać gdyby potrzebne były podmalunki. Poza tym nie powiedziałem, że lepiej pomalować silnik i od razu go przyklejać tylko w czasie jednej sesji malarskiej pomaluję co trzeba i potem wkleję pzdr. Cytuj
Piter Napisano 1 Września 2010 Napisano 1 Września 2010 Panowie przepraszam, że wtrącam się w rozmowę ale mam kilka uwag. Nikt jak na razie nie poruszył faktu, że przy modelarstwie trzeba myśleć i niema tutaj reguły czy najpierw kleić, a potem malować czy też odwrotnie. Przyznam się, że nie znam tego modelu więc gotowej recepty nie podam. Z własnego doświadczenia wiem, że (przynajmniej mi) łatwiej jest malować komponenty osobno a dopiero potem składać wszystko do kupy. Oczywiście powstają problemy kiedy np. silnika nie można włożyć w gondolę i trzeba to "jakoś" poskładać przed sklejeniem. Lepiej wtedy po prostu przemalować całą komorę na odpowiedni kolor, wkleić silnik i dokleić to co będzie go zasłaniać. W P-11 raczej mowa tylko o cylindrach i okapotowaniu więc to dosyć prosta sprawa. Kolega maluje pędzlem więc nawet obejdzie się bez maskowania. Nie widzę o co tyle krzyku skoro wystarczy tylko odrobina precyzji przy malowaniu kadłuba. Tutaj ma racje tofik - jeśli nie można się dostać do jakiegoś miejsca to chyba lepiej to malować osobno. Takie moje zdanie ale to tylko moje zdanie, a modelarstwo nie posiada reguł. Pozdrawiam Piotrek Edit: Kolega mnie uprzedził więc coś jeszcze dopisze - To w takim razie skoro nie widać albo tylko połowicznie dlaczego tylu modelarzy tworzy wnętrza samolotów od podstaw w chwili kiedy skala 1:72 posiada grube i ledwo przezroczyste owiewki. Dokładność to podstawa nawe jeśli będzie widać tylko pół milimetra elementu. Cytuj
jachud3 Napisano 1 Września 2010 Napisano 1 Września 2010 Edit: Kolega mnie uprzedził więc coś jeszcze dopisze - To w takim razie skoro nie widać albo tylko połowicznie dlaczego tylu modelarzy tworzy wnętrza samolotów od podstaw w chwili kiedy skala 1:72 posiada grube i ledwo przezroczyste owiewki. Dokładność to podstawa nawe jeśli będzie widać tylko pół milimetra elementu. Nie wiem, czy pisałeś tego posta z zamiarem lekko kąśliwego wydźwięku, w każdym razie powiem tak: tworzenie kokpitu, nawet jeśli go nie widać - to niesie satysfakcję. Natomiast nie widzę sensu męczenia się z dokładnością malowania prostej plastikowej części jeśli będzie ona klejona na całej swej powierzchni Mam nadzieję, że się tym razem w pełni zrozumieliśmy Nie widzę o co tyle krzyku Nie ma krzyku, jest tylko wymiana zdań. I tak przecież każdy robi tak jak mu wygodnie pzdr. Cytuj
Halsey Napisano 1 Września 2010 Napisano 1 Września 2010 Zatem pora chyba zacząć już ten warsztat pierwszymi zdjęciami z prac... Cytuj
tofik Napisano 1 Września 2010 Napisano 1 Września 2010 jachud3 ale ta ukośna część tuż za silnikiem będzie widoczna, jak przykleisz silnik to trzeba maskować a jak nie daj borze przykleisz silnik z osłona to aerografem tam nie domalujesz a od przodu przez cylindry będzie widać. Patrz: punkt pierwszy na górze zresztą aerkiem zawsze się tam mogę dostać gdyby potrzebne były podmalunki. Chodzi mi o element nr3 jak go najpierw zamontujesz to musisz maskować cylindry, wiec prościej pomalować przed złożeniem. Cytuj
jachud3 Napisano 1 Września 2010 Napisano 1 Września 2010 nie daj borze Brawo, zrobiłeś dwa błędy w jednym słowie A co do montowania i malowania - już mówiłem, jak komu wygodnie... Halsey ma rację - niech no się autor pochwali jakimiś postępami. pzdr. Cytuj
skwercio Napisano 1 Września 2010 Autor Napisano 1 Września 2010 Kolega maluje pędzlem więc nawet obejdzie się bez maskowania Maluję aerkiem Zatem pora chyba zacząć już ten warsztat pierwszymi zdjęciami z prac... Niestety, na razie nie mogłem pójść do modelarskiego, i nie mam czym malować Postępy pokażę jutro wieczorem Cytuj
Piter Napisano 1 Września 2010 Napisano 1 Września 2010 Maluję aerkiem uuu moja gafa jakoś tak mi się skojarzyło . jachud3 - ja w necie nie uznaje uszczypliwych komentarzy więc spokojna głowa . Myślę, że rozumujesz bardzo podobnie jak ja. Mi chodziło o to, że brak w tym wszystkim reguł i trzeba ruszyć szarymi komórkami by dojść do tego jaki sposób montażu będzie najlepszy. Jeśli chodzi o kolejność to nawet najlepsze instrukcje posiadają błędy w postaci niedopasowania czynności składania do malowania. Mowa tutaj raczej o prostym acz zacnym modelu więc myślę, że jeśli kolega po prostu zacznie (bądź też już zaczął) spokojnie pomożemy . Zresztą Panowie ja tego modelu nie znam więc też nie będę się wymądrzał . Pozdrawiam dla wszystkich Piotrek Cytuj
jachud3 Napisano 1 Września 2010 Napisano 1 Września 2010 Mi chodziło o to, że brak w tym wszystkim reguł i trzeba ruszyć szarymi komórkami by dojść do tego jaki sposób montażu będzie najlepszy O właśnie pzdr. Cytuj
marcinfire Napisano 3 Września 2010 Napisano 3 Września 2010 ... ja może z innej beczki... a jakieś zdjęcia obecnego, kolejnego projektu nam możesz pokazać?? bo szczerze mówiąc, albo jestem ograniczony, albo po prostu ciężko mi dyskutować na temat danego przedmiotu, kompletnie go nie widząc i nie znając; Sam Skwercio widzisz, że sporo ludzi się trafia, którzy usilnie z uporem maniaka próbują Ci jakoś pomóc, początki są czasami trudniejsze niż zwykle, ale teraz Ty pomóż nam... wstaw jakieś fotki. No i pamiętaj, saletra+cukier to ostateczność, a jak byś każdy zaczęty projekt doprowadzał do końca, zyskał byś znacznie więcej doświadczenia, brnąc przez kolejne schody czy jak wolisz pod górę... a tak... owiewka w messerku nie podpasiła, full komentarzy, pomocnych postów co zrobić... a Ty odstawiasz model "na bok" bo się nie da, problem z malowaniem Mustanga... cisza w temacie, teraz chwytasz się za jak dla mnie flagowy i bardzo wyjątkowy model samolotu PZL P-11 i odnoszę wrażenie, że źle skończysz, koledzy Ci tłumaczą co i jak dosłownie po kolei, ale rezultatów nie widać, wstaw zdjęcia. Jeśli zaś twierdzisz, że się nie da, bo się nie da, albo... nie robię bo nie widać... wszystko się da i wszystko widać! Miałem wstawić tu zdjęcie sklejonego przez mojego nieco ponad czteroletniego synka model czołgu T-34/85 ze Zvezdy. Sklejał przy mojej pomocy, ale ileż w nim było zapału, nie poszedł spać póki nie ukończył modelu z całą pewnością model nie jest wysokich lotów, ale kleił go czterolatek. Sam widzisz, chcieć to móc! Więcej optymizmu i słuchaj praktycznych rad doświadczonych kolegów, a zobaczysz efekty już niebawem, bo rozumiem wstawiasz kolejne tematy kolejnych warsztatów po to, aby czerpać z cennych porad, a nie po to aby zaistnieć i wstawić cokolwiek...??? Cytuj
black616 Napisano 3 Września 2010 Napisano 3 Września 2010 Kołpak ma być srebrny? Nie ma być takie jak reszta powierzchni górnych czyli RLM 70. Cytuj
skwercio Napisano 3 Września 2010 Autor Napisano 3 Września 2010 Ale tu dla odmiany praca idzie POOWOOLI... jeszcze nawet silnika nie skończyłem malować... Cytuj
Halsey Napisano 3 Września 2010 Napisano 3 Września 2010 Ale tu dla odmiany praca idzie POOWOOLI... jeszcze nawet silnika nie skończyłem malować... Nie mówiąc o tym, że nic jeszcze nie pokazałeś, a to główna część warsztatów. Cytuj
Sławko Napisano 3 Września 2010 Napisano 3 Września 2010 Ale tu dla odmiany praca idzie POOWOOLI... jeszcze nawet silnika nie skończyłem malować... Zatem liczę, że tym razem przyłożysz się do pracy solidniej niż przy poprzednich modelach Nie spiesz się, rób powoli a dokładnie Cytuj
gulus Napisano 3 Września 2010 Napisano 3 Września 2010 Skwierciu, jeżeli tak będzie dalej, czyli zero fotografii, to zamknę temat i poczekam, aż pokażesz jakieś fotki (po wcześniejszym skontaktowaniem się ze mną albo z moderatorami). Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.