Skocz do zawartości

Halsey

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    627
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Halsey

  1. Model skończony całkiem niedawno, wypada zrobić jakąś galerię tego nietypowego projektu
  2. Halsey

    F6F-3 Hellcat - 1:48

    Niby tak, ale np. w "Hot Shots!" jest scena, jak facet z dmuchawą sprząta z pokładu suche liście... ;-) To prawie jak scena z Ak-47 w czterech pancernych, jak Grigorij, gdy płyną na barce strzela z niego serią... no zdarzyć się może
  3. Halsey

    F6F-3 Hellcat - 1:48

    No bo właśnie na pokładach lotniskowców błota trudno było uświadczyć, dlatego trochę mnie zdziwił ten kolor, czy to ziemi, piasku czy podłoża z gliny. Chodzi o to też, że nie zauważyłem na stojących na pokładach samolotach takich śladów eksploatacji. Bardziej może starta lekko farba by tu pasowała (do podkładowej, lub aż do samej blachy)?
  4. Halsey

    F6F-3 Hellcat - 1:48

    Jesteś uprzedzony po prostu do Eduarda ;) mówię Ci ;) No dobra a tak poważniej - czyli to ślady od butów i błota tam na skrzydle?
  5. Halsey

    F6F-3 Hellcat - 1:48

    Na razie jeszcze oglądam i analizuję sobie model. Fakt faktem pierwszym spostrzeżeniem są mocno zaakcentowane plamy oleju na osłonie silnika, jakby oberwał w instalację oleju... która tam się nie znajdowała, a te silniki aż tak nie pluły smarem. Moje pytanie jest jednak o te czerwonawe plamy na skrzydłach przy deptaku obok kabiny, dlaczego takie? Jak po walce z Eduardem oceniasz teraz sklejalność i ogólnie model?
  6. Halsey

    F6F-3 Hellcat - 1:48

    Owa linia łączenia blach poszycia pod spodem kadłuba zaczynała się od tej pokrywy i szła do pokrywy koła ogonowego (zaznaczyłem na czerwono). Szef jest dlatego tam, bo łączy się tam poszycie okalające kadłub, w innych miejscach, blachy już docierają do innych elementów i tylko tu jest to miejsce gdzie ta linia winna zostać: Co do merytoryki, to taka Hasegawa nie lepiej wypada, a nawet gorzej, bo ma zły kształt osłony silnika, niby niuans, ale dla mnie ważny. O lufach tylko wspomniałem, nie są takie złe, ale ja po prostu spasowałem sobie igły i porobiłem sporo takich zestawów półcalowych kaemów do Hellcatów i P-47. I nie umniejszaj się w kwestii eksperta od P-47 Podoba mi się, że nie zrobiłeś dodatkowego nitowania blach, jak niektórzy to robią i to jeszcze z dużą przesadą, jakby był przestrzelony z kaemów równiutko po liniach ;)
  7. Halsey

    F6F-3 Hellcat - 1:48

    Ale musisz przyznać, że spasowanie części i merytorycznie samolot jest bardzo poprawnie zrobiony a to bardzo ważne. Będę obserwował, bo sam skończyłem już jeden Eduarda (galerię dam niebawem), drugi w toku, a trzeci w kolejce. Widzisz Timi, ty jesteś specjalistą od P-47, ja przepadam za tym monstrum Malowanie widzę z Princetona? Nie wiem czy dobrze widzę, ale zaszpachlowałeś spodnie całe łączenie połówek kadłuba? Kaemy w tym modelu polecam zrobić z igieł od strzykawek (jedna wsadzona w drugą) - fajny efekt. I bardzo jestem ciekaw Twojej metody na zrobienie charakterystycznych okopceń.
  8. Halsey

    F6F-3 Hellcat - 1:48

    A dlaczego mówisz, że stawianie go na równi z Tamiya jest nie na miejscu? Moim zdaniem ten Hellcat w tej skali to najpoprawniej wykonany model Hellcata, ale też przyjemnie się go skleja.
  9. Ogólnie fotografie modelu robią wrażenie, efektownie to zakomponowane. Nie bardzo rozumiem stwierdzenie: "I zbyt krótkie cienie jak na zimowa porę" - a jak to zostało stwierdzone i na czym polegała ekspertyza, zapewne forma "na oko"... Nie znamy kąta ustawienia podłoża, ani innych parametrów... Ja też bym poprosił o kilka zdjęć zbliżeń, szczególnie kabiny, owiewki, podwozia i dysz.
  10. 1. Kuzniecow i tak pewnie nic lepszego i większego od Su-33/35 nie weźmie na pokład, bo to są gabarytowo już spore samoloty, a w najbliższej przyszłości wątpię by coś nowego powstało, raczej prędzej odstawią okręt do rezerwy. 2. Aż jeden, w dobie ich deficytu finansowego raczej skierują się w utrzymaniu tych okrętów co mają. Dopiero wprowadzili nowiutki okręt podwodny
  11. Halsey

    Pokład lotniskowca

    Piter piszesz o lotniskowcach eskortowych? Te budowane metodą potokową na bazie statków typu Liberty? Dzidasowi chodziło pewnie o opancerzone lotniskowce floty takie jak HMS Illustrious czy HMS Indomitable, które okazały się bardzo odpornymi nosidłami samolotów w czasie ataków kamikaze pod koniec wojny.
  12. Su-33 na windzie Kuzniecowa mieści się na styk, dobrze ilustruje to ten film: Koła Su dotykają krawędzi windy, cała sekcja samolotu z tyłu za podwoziem wisi już nad wodą. Na zdjęciach Twoich od góry: na pierwszym samolot jest wysunięty do krawędzi kołami, przez co osłona radaru jest już za linią hangaru i nie zahaczy o pokład - zdjęcie z ukosa, więc może się wydawać, że tak nie jest, na drugim samolot jest nie do końca wyprowadzony z hangaru. Okręt miał mieć brata Varyag, został jednak sprzedany, częściowo jest to tu opisane: http://www.fas.org/man/dod-101/sys/ship/row/rus/1143_5.htm W latach osiemdziesiątych zaczął być budowany kolejny lotniskowiec projektu 1143.7, w 1991 roku po rozpadzie Związku Radzieckiego budowę anulowano. Wcześniej pływały jeszcze takie namiastki lotniskowców projektu 1143 powszechnie zwane klasą Kiev, nośniki pionowzlotów Jak-38 i Jak-144
  13. Zagłosowałem, chociaż do ankiety dokopałem się chyba wczoraj i głos oddałem nim doszedł mail z informacją. No ciekaw jestem, czy dobrze trafiłem z wyborem.
  14. Oyashio nie jest też wdzięcznym modelem HobbyBossa, ponieważ na łączeniu obu połówek kadłuba jest jakaś forma powłoki anechoicznej, poza tym obie połówki w odróżnieniu do całej serii HobbyBossa w tej skali, to jest najgorzej spasowany orkęt, reszta jest wręcz wzorowo (a mam wszystkie jakie wyprodukował, nawet sklejone). Łatwym z tej serii, a też posiadającym obłożenie kostkami wyciszającymi jest Typhoon, na łączeniu kadłuba z części nie pozostaje po lekkim szlifie nawet gram śladu.
  15. Mają dobrą i solidną sprzątaczkę
  16. Gustowny róż? Haha, o tak! Niemniej pomysł z modelami przedni, doceniam inwencję twórczą Roberta
  17. No takiej wariacji nie widziałem a sam skleiłem te maleństwa Tylko mi trochę brak odwagi pokazywać moje pierdółki. Tak, krowie Kilo rządzi swoją drogą, to bardzo dobry kamuflaż wód arktycznych lub w czasie ostrej zimy. Mamy wzór na polskie kamo do Orła - bo w sumie to najważniejszy okręt wojenny w naszej marynarce i to kamo leży gustownie Pozostałe zebrze i tygrysie również gustowne. Ciekaw jestem jakie byś dał na amerykański załóżmy klasy Los Angeles lub Sea Wolf.
  18. Można je zdjąć (RBFy), a gdzie blaszki kolegi Wojtka, aaa?
  19. Jezu... To ja połowę tego rozpocząłem (ilość), ale skończyć nie mogę (no z bilansem jednak 2-4 modeli w tym roku wyjdę - skończonych), a ty 41? Bardzo fajny model, co śmieszniejsze dziś przy pomocy przyjaciela nabyłem właśnie dodatek do gry Battlefield o Wietnamie - a co, stary wyga też może pograć sobie...no Jak to czasem potrafią się różne rzeczy zbiec Fajny model.
  20. Pytam, bo ostatni raz widziałem te części u mnie w jakimś pudle koło 1988 roku, a to już trochę czasu. Wiem tylko, że jeden z modeli miał białe części... chociaż powinienem je mieć jeszcze w pudle z jakimś śmigłowcem Mi... będąc na święta u rodziców poszukam "skarbów"...
  21. A wracając jeszcze do Czapli... wypraski nie były czasem z białego tworzywa?
  22. Zazwyczaj malujesz ją od lewej strony na biało i wklejasz pod blaszkę. Pokazane jest to na zdjęciu instrukcji mniej więcej.
  23. Michale Czyżbyś wolał kolejnego Messera czy też foke. Jak dla mnie to dobrze, niech pokazuje się jak najwięcej w naszych barwach. Zapomniałeś o Hurrym w 1/24 ') Nie nie, akurat za krzyżakami nie przepadam, więc spokojnie wolę 15 hurricanów w jednym polskim malowaniu, niż dwa FW-190 w niemieckim... Tak, właśnie chodziło mi o Twojego w 1:24, a nie jak błędnie napisałem 1:32, bo ta skala 1:24 jeszcze nie wtarła mi się do świadomości na tyle, by kojarzyć ją z samolotami, a nie samochodami cywilnymi. Tym bardziej to dziwne, że nie pamiętam, bo akurat Twojej maszynie robiliśmy z Wojtkiem sesję fotograficzną.
  24. A to trochę nietypowe podejście... rzekłbym... nietypowe bym rzekł. Poza tym całkiem ok, tylko... przejadło mi się już to samo malowanie, to n-ty model z rzędu z adolfkami, ale mamy porównanie skal - od 1:32 przez 1:48 do 1:72 i kto jak wystylizował je, można zobaczyć różnice podejścia do tego typu zabiegów na bazie tej samej maszyny. Znając Airfix'a, to pewnie model za bogatej kabiny nie miał co?
  25. Halsey

    Mi-17 103 PL NJW

    Bo i zaczyna, rzecz sam sobie przestudiowałem w teorii, że po co czasami kichać się za przeproszeniem nad ultraprecyzyjnym kolorem, bo drobnych różnic i tak nie odróżnimy - a to oglądając model w różnym świetle, a to różnie zrobione zdjęcie. Teoretyzując: zastosujesz dany kolor/farbkę, napiszesz że użyłeś MM a faktycznie pokryłeś model Humbrolem o ciut innym odcieniu... czy ktoś to zauważy? W życiu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.