Skocz do zawartości
pilex7

[ZDOB] Focke-Wulf FW 190 D-9, Hobby Boss, 1:72

Rekomendowane odpowiedzi

Zapraszam do relacji budowy modelu FW 190D-9 w skali 1:72 firmy HobbyBoss.

Wg tekstu źródłowego samolot służył w JG26 (401392 black „5”) zanim został przejęty przez Brytyjczyków. Zostały zamalowane wtedy krzyże oraz swastyka, a na ogonie został naniesiony napis USA13. W takim stanie „popłynął” do USA, gdzie był testowany pod numerem FE-121 (Foreign Evaluation). W takim stanie latał aż do sierpnia 1946 roku. Po jakimś czasie został z powrotem przemalowany na oznakowanie hitlerowskie i przewieziony do muzeum.

 

O wynikach testu można poczytać tu:

http://www.wwiiaircraftperformance.org/fw190/wright-field-fw190d-9.pdf

 

Malowanie zamierzam wykonać wg. poniższego schematu (źródło: WINGS PALETTE)

Dół RLM 76, natomiast góra i płaty RLM 83 (Dark Green) i RLM 75. Część dolna płata będzie w kolorze „natural metal”.

FW190D-9_5_001.jpg

 

Zdjęcie egzemplarza po przejęciu przez amerykanów.

FW190D-9_5_002.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Po oglądnięciu modelu zdecydowałem się na dorobienie kokpitu we własnym zakresie. Pierwszą czynnością była „ekstrakcja” istniejących elementów.

FW190D-9_a_001.jpg

 

FW190D-9_a_002.jpg

 

Przy tej pracy niezastąpiona okazała się zwykła poszczerbiona żyletka. Żyletka „czeska” była zbyt gruba do tych czynności.

FW190D-9_a_003.jpg

 

Następnie został wykonany papierowy model, który służył mi jako wzór do zrobienia właściwych blaszek.

FW190D-9_a_004.jpg

 

Pierwsze trawienie nie było zbyt obiecujące.

FW190D-9_a_005.jpg

 

… ale po następnych siedmiu próbach …

FW190D-9_a_006.jpg

 

… wynik był obiecujący:

FW190D-9_a_008.jpg

 

Próba dopasowania do wanny zrobionej z płytki 0,25mm. Niestety ten element uległ zgnieceniu i zdecydowałem zrobienie wanny też z blachy.

FW190D-9_a_007.jpg

 

W końcu udało mi się zlepić taki kokpit, który pasował do kadłuba. Właśnie to pasowanie to najtrudniejszy element opracowywania blaszek samemu

FW190D-9_a_009.jpg

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No no zapowiada się ciekawie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O kurde, super to wygląda...

 

pzdr.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Fotelik został sklejony i pomalowany farbką RLM 66 (dalej 66), następnie zostały doklejone pasy. Siedzisko zostało zrobione z białego „flocka” przetartego czarnym pisakiem.

FW190D-9_a_010.jpg

 

Fotel został przyklejony do wcześniej pomalowanej wanny.

FW190D-9_a_011.jpg

 

Następnie zostały przyklejone pozostałe pasy, a przy pomocy wykałaczki zostały zrobione dodatkowe „ozdoby” na panelach bocznych. Jest również (słabo widoczna) przepustnica.

FW190D-9_a_012.jpg

 

Tak wygląda zdjęcie kokpitu sklejonego na razie masą blue tack.

FW190D-9_a_013.jpg

 

Pomalowane na srebrno pedały wraz ze skórzanymi paskami, których szerokość wynosi 0,3mm.

FW190D-9_a_014.jpg

 

Wszystkie elementy były trawione z blachy o grubości 0,07mm. Blaszki przed malowaniem były pokrywane Mr. Metal Primer (Gunze), ale mam wrażenie że zwykły olejny Model Master jest lepszy do ich zabezpieczania. Po stosowaniu Metal Primera blaszki bardzo łatwo się rysowały.

Maski do trawienia były drukowanej na domowej drukarce atramentowej Canon i dlatego przy zbliżeniach widać, że niektóre krawędzie (np. pasy) są lekko poszarpane. Gołym okiem tego nie widać. Dużo lepsze efekty można uzyskać dając klisze do naświetlenia, ale nie mam na razie swobodnego dostępu do foto naświetlania. Po za tym chciałem spróbować jakie efekty można uzyskać w warunkach domowych.

 

Na temat samego robienia blaszek odpowiem w następnym poście.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nooo czekałem na ten warsztat Blachy wyszły świetnie. Czekam na dalsze wieści znad stołu operacyjnego

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Główka od szpilki na przedostatnim zdjęciu jest monstrualna w stosunku do kokpitu! No i Fw-190 wreszcie w słusznych barwach ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam dwa pytania bo od jakiegoś czasu przymierzam się do trawienia ale nadal się boję:

1) Jakiej metody używasz? Spotkałem się na internecie i w prasie z co najmniej pięcioma różnymi, a każdy autor twierdzi, że jego jest najlepsza więc zgłupiałem.

2) Czy, jeżeli się nie zdecyduję, masz zamiar w przyszłości trawić blaszki na zamówienie? Znalazłem firmę gdzieś w Austrii, ale ceny takie, że klękajcie narody. W razie czego będziesz miał we mnie stałego klienta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem pełen uznania dla Takiej Roboty i samozaparcia jakim się wykazałeś, robiąc tyle prób. Trening czyni mistrza, ktoś kiedyś słusznie zauważył.

Nie mogę złapać początku trawienia, czy robisz projekt w Corelu, drukujesz i dopasowujesz do np. cockpitu, skąd wiesz jakie wymiary, jaki ewentualnie promień wpisać?

Pytania laika w dziedzinie trawienia, czy projektowania, jak byś mógł w sposób przystępny, nie mylić z instrukcją krok po kroku, opisać jak, skąd i dlaczego, byłbym wdzięczny.

 

Pozdrawiam Jarek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Skrótowo metoda robienia blaszek jest następująca:

1) Wyczyszczenie blaszki (papier ścierny wodny 1500 - 2000)

2) Obustronne nałożenie emulsji POSITIV 20 i wysuszenie

3) Naświetlanie lampą UV najpierw jedną potem drugą stronę (lampa do paznokci)

4) Wywołanie w 7% NaOH (kret)

5) Trawienie w (Na2S2O8) (Nadsiarczan sodu)

 

Blaszka jest naświetlana i trawiona z dwóch stron.

 

Nie wydaje mi się, żeby można było robić blaszki do naszych celów innymi domowymi metodami takimi jak termo-transfer, wyklejanki, itp. Tu jest potrzebna bardzo wysoka precyzja.

Najtrudniejszym elementem tego procesu (poza projektem) jest równomierne obustronne nałożenie emulsji POSITIV 20. Trawienie następuje z obu stron i konieczne jest złożenie dolnej i górnej maski z ogromną precyzją. Grubość niektórych linii na tych blaszkach wynosi 0,05mm i jeżeli górna i dolna maska będą przesunięte to w trakcie trawienie elementy się nie zejdą.

 

Projekt był robiony w Corelu (miałem tylko 30 dni), a samych metod rysowania nauczył mnie Halsey. Co do samych wymiarów to akurat w tym modelu było dość prosto bo kadłub nie składa się z połówek, lecz z góry i dołu, a ja wziąłem wymiary z dolnej części. Reszta to metoda kolejnych przybliżeń z modelem papierowym. Po którymś razie się zeszło Kształt fotela był wzorowany na Małym Modelarzu, a tablice z materiałów w internecie. Ktoś kto złożył chociaż jeden model kartonowy będzie miał łatwiej, bo przy blaszkach równiej obowiązuje zasada zakrzywienia płaszczyzny tylko w jednym kierunku.

Jak już wspomniałem wcześniej jest to dość trudny moment bo musimy się z jednej strony dopasować do wymiarów modelu, a z drugiej strony próbować trzymać się kształtów i wymiarów oryginału.

 

Metodę opisałem bardzo skrótowo, i jeżeli pojawią się jakieś wątpliwości to chętnie je rozwieję.

 

Co do trawienia na zamówienie, to ciekawa propozycja, ale w tej chwili nie mogę złożyć takiej deklaracji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za wyjaśnienia, właśnie o taki szpadelkowy opis jak, dlaczego i po co mi chodziło.

Pozdro Jarek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oryginalna osłona tablic przyrządów nie spodobała mi się za bardzo …

FW190D-9_a_020.jpg

 

 

… i ten element również został zastąpiony blaszką.

FW190D-9_a_021.jpg

 

 

Wykonałem również podstawę celownika …

FW190D-9_a_022.jpg

 

 

… do której został potem lakierem doklejony kawałki przeźroczystej folii.

FW190D-9_a_023.jpg

 

Drążek sterowy został wykonany z kawałka plastiku i wyciągniętej ramki.

FW190D-9_a_024.jpg

 

 

Gotowy kokpit. Jak widać drążek sterowy wyszedł bardzo solidny i lotnik będzie go musiał trzymać w czasie lotu obiema rękami

FW190D-9_a_025.jpg

 

 

Całość została już na stałe wklejona klejem CA, a drobne prześwity pomalowane pędzelkiem.

FW190D-9_a_026.jpg

 

 

Na koniec został przyklejony wiatrochron pomalowany już wcześniej kolorem RLM 66.

FW190D-9_a_027.jpg

 

Najtrudniejszą czynnością było przyklejenie osłony przyrządów do korpusu. Sama osłona jest dość wiotka bo wykonana z cienkiej blaszki, a przyklejenie tych elementów odbywało się praktycznie w powietrzu.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moses - Dobry komentaż

Faktycznie szok, podstawę celownika to mógłbyś zdjąć z tej deski i zrobić zbliżenie

Może nie jest za późno na zmianę orczyka, ten przy blaszkach duuuży.

Może mój sposób, który opiszę, będziesz chciał wykorzystać.

Drut miedziany np. z przewodu telefonicznego, rozgrzać mini palnikiem, jego koniec stopi się w formę kulki(można opiłować na podłużny uchwyt),

odciąć i pomalować i gotowy orczyk do wklejenia.

Jak się przyda, to ok!- proszę.

Pozdrawiam Jarek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak myślałem, że ten drążek sterowy (przedtem orczyk) "nie przejdzie"

Dziękuję za rady. Pomysł z drucikiem bardzo dobry. Ale, ponieważ nie mam palnika, spróbuję taki już odpowiednio wygięty kawałek drucika parę razy wsadzić do jakiegoś kleju i poczekać aż wyschnie. Myślę, że po takim zabiegu również zrobi się taka obła kuleczka na końcu.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nooo szacun, efekt powala

jedna rzecz - panowie, czy tu nie zaszła pomyłka w nazewnictwie między DRĄŻKIEM STEROWYM a ORCZYKIEM? (orczyk wszak to ta część którą się steruje nogami)

świetnie to wszystko opisałeś ale ja mam jedno pytanie jak można chodzi mi o sposób nakładania emulsji POSITIV na blaszkę (gdzie ją wogóle można dostać?), tn jaka jest droga pomiędzy rysunkiem w Corelu a wzorem z emulsji na blaszce?

 

pozdrawiam!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
nooo szacun, efekt powala

jedna rzecz - panowie, czy tu nie zaszła pomyłka w nazewnictwie między DRĄŻKIEM STEROWYM a ORCZYKIEM? (orczyk wszak to ta część którą się steruje nogami)

świetnie to wszystko opisałeś ale ja mam jedno pytanie jak można chodzi mi o sposób nakładania emulsji POSITIV na blaszkę (gdzie ją wogóle można dostać?), tn jaka jest droga pomiędzy rysunkiem w Corelu a wzorem z emulsji na blaszce?

pozdrawiam!

 

Masz 100% racji, moja pomyłka, mowa jest o drążku sterowym. Tam gdzie można zostanie to poprawione. Już poprawiłem

 

Pilex7 - przeprasza za pomylenie orczyka z drążkiem sterowym

 

Wszystkie elementy do blaszek kupowałem w sklepie elektronicznym w Krakowie http://www.cyfronika.com.pl/t/index.php

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Co to znaczy siła sugestii, orczyk, to nie drążek, też tego nie wychwyciłem.

Z drucikiem i klejem, czy też klejem do oszklenia, to może być świetny pomysł na np; celownik optyczny w ramce, czy może owiewkę kabiny ramową w dwupłatach. Zastosowań pewnie znajdzie się więcej, ale to już będzie zależeć od inwencji modelarza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zgodnie z sugestiami, nowy drążek sterowy został wykonany z kawałka wyciągniętej ramki, a jeden koniec został nadtopiony. Zgrubienie w częsci środkowej to kawałek bardzo cienkiej taśmy klejącej.

 

FW190D-9_a_028.jpg

 

 

Na stałe już zamontowany w kokpicie. Zdecydowanie można go teraz obsługiwać jedną ręką

 

FW190D-9_a_029.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Model został pokryty farbką podkładową i białą farbą w tylnej części ogona.

FW190D-9_a_030.jpg

 

Po domalowaniu czarnego pasa, skrzydła i kadłub zostały pomalowane kolorem RLM76

FW190D-9_a_031.jpg

 

Następny etap to maskowanie przed malowaniem górnej części kadłuba.

FW190D-9_a_032.jpg

 

Efekt malowania górnej części RLM81, RLM82 i RLM83…

FW190D-9_a_033.jpg

 

… oraz górnej części płata kolorem RLM81.

FW190D-9_a_034.jpg

 

Dolna część płata została oklejona folia i pomalowana też RLM81

FW190D-9_a_035.jpg

 

Tu widać wszystkie elementy gotowe do składania.

FW190D-9_a_036.jpg

 

Dolna cześć płata zrobiona z folii nie spodobała mi się za bardzo …

FW190D-9_a_037.jpg

 

FW190D-9_a_038.jpg

 

… dlatego też została zerwana

FW190D-9_a_041.jpg

 

Następnie pomalowana Alcladem Dark Aluminium

FW190D-9_a_042.jpg

 

Jeszcze raz maskowanie przed malowaniem RLM81

FW190D-9_a_043.jpg

 

A tu efekt końcowy wraz z pocieniowanymi panelami

FW190D-9_a_044.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

no nieźle Ci to wygląda dajesz dajesz ,szkoda,że to nie z cyrku Gallanda (mam sentyment do pasiaków):szczerbol:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo zgrabnie Ci to idzie, widać, ja bym to nazwał "Lekkość warsztatu".

Przyznam, że przynajmniej na fotkach, dół z folią jakoś mi podobał się bardziej, ale nic to, czekam na cdFW-ulfowych zmagań.

Pozdro Jarek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Główny problem z folią był taki że 'za chiny' nie dałoby się potem zrobić żadnego washa, bo ten model ma bardzo delikatne linie podziału. I to był główny powód, że zdecydowałem się na drapanie folii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.