Jump to content

N9Y Nakajima "Kikka" - 1:48


Recommended Posts

Kikka_Orange_Blossom_Kikka-10.jpg

 

Z poczekalni wydobyłem model dla mnie osobliwy. Samolot - 1:48 -to będzie mój pierwszy. Jest to owoc przebudzenia uśpionej fascynacji lotnictwem japońskim. „Chorowałem” kiedyś na „Kikkę” w 1:72. Było to czas, kiedy o pięciu wariacjach na temat, ze stajni AZ-model’u (http://www.azmodel.cz/advanced_search_result.php?search_in_description=1&keywords=kikka&osCsid=2vr2c0v7ov3i1kc46mhbuol072&x=0&y=0) - dziś łatwych do odstania, nikt jeszcze nie słyszał. Swoją drogą sporo jak na samolot, który raptem raz się wzniósł w powietrze. W owym czasie i to już w drugim niejako obiegu był, a raczej bywał MPM – 72074 (up-grade 72139) - shortrun, ale niezły nawet. Chwilę zanim udało mi się go zdobyć 72 zachłysnąłem się tą właśnie 48, a potem letarg. Wreszcie przyszedł na niego czas. Na warsztacie Fine Molds FB-10!

 

BOX-%2520shisei%2520kikka.jpg

 

Zawartość pudełka to żaden szał. Zestaw ładny z delikatnymi liniami podziału blach, po prostu „fine”.

 

IMG_1600.JPG

 

IMG_1601.JPG

 

IMG_1602.JPG

 

IMG_1605.JPG

 

IMG_1608.JPG

 

IMG_1610.JPG

 

IMG_1598.JPG

 

Niestety mój zestaw nie zawiera repliki silnika Ne-20,

 

kikkasilnik-%2520malutki.jpg

 

oferowanego w zestawie FNM FB-20, który (silnik) chętnie kupię / zamienię (np.: za JUMO do Me-262 nr QB48289 dedykowany do Tamiya),

 

IMG_1612.JPG

 

może komuś zbywa, np. ma, a nie zamierza wykorzystać…to jestem głęboko zainteresowany. Na początku myślałem, że go przerobię ale to zupełnie nie trafiony pomysł.

Literatura jaką udało mi się zdobyć to Monogram Close-Up No.19,

 

close-up%2520kikka%2520malutka.jpg

 

typowe wydawnictwo końca lat 70-tych, co przy mizerii rodzimych monografii owego czasu i trak wydaje się świetne.

 

Nazwę „Kikka” tłumaczy się jako „kwiat pomarańczy”. Ponadto samolot ten w różnych publikacjach oznaczano także symbolami: J9Y1, J8N1i MXN1. Dość powiedzieć, że do dziś przetrwał jeden tylko jego egzemplarz i można go zobaczyć (nie takie to znowu proste...) w National Air and Space Musem w Silver Hill w Stanach Zjednoczonych. http://airandspace.si.edu/collections/artifact.cfm?id=A19610121000

 

kikka-%2520orgina%25C5%25821.jpg

 

Budując swój model chciałbym się zbliżyć do mojego ideału – modelu jaki wykonał Francisco Carlos Soldán Alfaro,

 

kikka%2520fs_2.jpg

 

(http://hsfeatures.com/kikkafs_1.htm ) i opisał w FineScale Modeler 09/2005.

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...
  • 3 weeks later...

Tak, 橘花 (Kikka) to tylko jedna, na dodatek mniejsza, z mutacji Me-262.

Na obrazku porównanie wielkości - cień to 262, szkic to Kikka.

 

8d91af18972bd4071464df787b899e510db309cc.jpg

 

 

Przy okazji składane skrzydła wskazują na Marynarkę Wojenną jako głównego odbiorcę, ale o tym jeszcze będzie.

Druga bardziej przypominająca niemiecki oryginał Ki-201 Karyu (Ognisty panie-ten-tego Smok) Z założenia miał być stworzony na potrzeby dla armii lądowej - skończyło się na samych założeniach. Wizerunek jednak jest znany

 

Nakajima_Ki-201_Karyu%2520malutki.jpg

 

I nawet model bracia Czesi wystrugali (RS-Model nr kat. 72081). Nic w tym nadzwyczajnego w końcu niemieckich fantastycznych konstrukcji w dowolnych skalach i dużych na nakładach co nie miara.

Jaskółka po japońsku to jedno. Jest jeszcze Jaskółka po rusku. Tu zwyczajowo nikt nikogo o zdanie nie pytał. Suchoj rozebrał Schwalble na kawałki i zrobił własnego Frankensteina. Su-9. W 1:72 jest i to (Prop&Jet nr kat.7208) – nie wiem co jest w środku i chyba wiedzieć nie chcę.

 

Su-9%2520malutki.jpg

 

Su-9.1%2520malutki.jpg

 

A potem Su-11

 

Su-11%2520malutki.jpg

 

( …a potem zupełnie inne samoloty oznaczył takimi samymi nazwami).

Z jednej strony trudno się dziwić. Po co wymyślać coś co już jest wymyślone, zwłaszcza, że konstrukcja dolnopłata z silnikami na skrzydłach sprzyjała testom różnych jednostek napędowych bez ingerencji w konstrukcję. Pamiętając, iż silniki odrzutowe w owym czasie były… niedoskonałe.

Tą samą drogą – mowa wyłącznie o układzie konstrukcji! - poszli Brytyjczycy, przy czym Gloster Meteor miał najwięcej szczęścia.

 

gloster%2520meteor.jpg

 

Oczywiście nie twierdzę że G-M F.1 mimo, że rówieśnik to mutacja 262.

No tak ale zrobiło się mocno nie na temat a to warsztat w końcu:

 

IMG_1607.JPG

 

IMG_1616.JPG

 

I kolejny krok:

 

B-1%2520kikka.jpg

 

B-2%2520kikka.jpg

 

B-3%2520kikka.jpg

 

Śrubkę zadał producent.

 

B-4%2520kikka.jpg

 

Właśnie padł mi aparat…no nic, jutro pójdę kupić nowy.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...

Kontynuując wątek historyczno warsztatowy kolejna szczypta informacji. W fazie prób okazało się, że „ochy i achy” jakie przesyłał do Tokyo japoński attaché wojskowy w Berlinie opisując osiągi Me-262 nie mają przełożenia na Kikkę. Osiągi odrzutowca tworzonego w zrujnowanym kraju przez inżynierów bez doświadczenia w tej materii i bez pomocy ze strony sojusznika będącego w owym czasie już w nielichych opałach były mizerne. Stawiały go w jednym rzędzie z samolotami napędzanymi silnikami tłokowymi. Dodatkowo proptotyp generował niezliczone usterki. Można nawet film-ik o nim obejrzeć (ostrzegam tylko obejrzeć):

 

https://www.youtube.com/watch?v=w_yPbV0GFoU

 

Ponieważ mój zestaw nie posiada żadnych waloryzacji, a oszukiwanej repliki silnika nie udało mi się pozyskać stanąłem na rozdrożu. PZPR (prostu z pudła robiony) lub ZTS Plastik (zrób to sam). Mimo, że jest o mój pierwszy samolot 1:48, a może właśnie dlatego, z pierwszej opcji zrezygnowałem. Skala jest na taka, że powalczyć - jest gdzie.

 

B-IMG_0030.jpg

 

Konstrukcyjnie samolot miał składane skrzydła, żal nie wykorzystać tego faktu. Stąd odcięta lewa cześć płata. Złożone będzie tylko jedno. Od strony lewej silnik będzie w pełnej obudowie. Od strony ze skrzydłem rozłożonym otworzy się obudowę i wystruga coś na kształt Ne-20 ze…szmelcu.

 

B-IMG_0045.jpg

 

Tu już kadłub połączony z płatem i widać cześć mechanizmu składania. Na kabinę położyłem (załączone w pudełku) maski Eduarda. Dobrze, że są. Oszczędza to dłubaniny z maskowaniem. Szkoda tylko, że takie sztywne.

 

B-IMG_0041.jpg

 

W tym jednym miejscu co chwilę odstają. Potrzebna będzie dodatkowa uwaga przy malowaniu pierwsza warstwą – podstawowym kolor wnętrza kokpitu. Potem może zacznie jakoś trzymać i dalej będzie łatwiej. A na razie biorę się za dłubanie silnika.

Link to post
Share on other sites

Podobieństwo z oryginałem polega głównie na tym, że tak samo jak pierwowzór robiony był z byle czego.

 

Cm-image0029.jpg

 

Skoro nie udało się pozyskać firmowego Ne-20 - silnik jak się rzekło:

 

Cm-IMG_0094.jpg

 

Cm-IMG_0099.jpg

 

po Sufracer'ze

 

Cm-IMG_0105.jpg

 

po kolorze podstawowym Tamiya XF-16

 

Cm-IMG_0116.jpg

 

Cm-IMG_0117.jpg

 

Szału nie ma ale i tragedii też nie.

Link to post
Share on other sites

Kolor bazowy powierzchni dolnych jasnoszary (hai-iro/kai-shoku) Tamiya XF-12, cieniowanie głownie artystyczna olejna Brąz VanDyke trochę Buff'u.

 

Dm-IMG_0125.jpg

 

Dm-IMG_0126.jpg

 

Dm-IMG_0127.jpg

 

(składane skrzydełko trzyma się, póki co, na BluTack'u)

 

Po prawdzie spór serca z rozumem o odcienie farb jest czysto akademicki, jedyny ocalały egzemplarz wygląda jak wygląda:

 

Dm-8kikka-4%2520%25281%2529.jpg

 

Swoją drogą "jasnoszary" z fabryki Nakajima idzie chyba lekko w zieleń - ale nie aż tak....

Link to post
Share on other sites
  • 2 weeks later...

Kontynuując monolog, model doczekał się wstępnego cieniowania i koloru podstawowego. Obie farby to Humbrol (ze starych zapasów) H149 i H80. Na razie wygląda trochę dziwnie. Ale to minie. W rzeczywistości nie jest taki "żółty" - po prostu aparat wymaga kalibracji balansu bieli w sztucznym świetle.

 

E-IMG_0165.jpg

 

E-IMG_0168.jpg

 

E-IMG_0169.jpg

 

Po za tym chcę unikną czegoś takiego.

 

http://warmuseums.net/MidlandAirMuseumCoventry/nakajimaj8n1kikkajetfighter.html

 

Teraz jeszcze słowo o oryginale. Początkowo samolot miał spełniać rolę pokładowego i znaleźć zastosowanie na lotniskowcach nawodnych i podwodnych (I-400?) oraz dać się schować w schronohangarach kopanych w górach. Planowano z resztą kilka wersji… Jednak przeciągające się prace konstrukcyjne spowodowały zmianę jego przeznaczania na Specjalny Samolot Uderzeniowy Marynarki czyli służący do ataków samobójczych. Nie dziwą kłopoty jakie napotkali konstruktorzy przy permanentnym braku wszystkiego. Dziwi natomiast zmiana przeznaczenia na samolot jednorazowego użytku. Po co prowadzić kosztowne badania i próby nad czymś co i tak będzie z założenia rozbite? Zwłaszcza, że osiągi stawiały Kikkę w jednym rzędzie z osiągami co szybszych samolotów z napędem śmigłowym. Odpowiedzią jest chyba sytuacji Japonii w owym czasie - rozpaczliwe próby ratowania Imperium. Tak sobie „głośno” myślę.

Link to post
Share on other sites

F-IMG_0175.jpg

 

Kalki nałożone. Kłopotów z nimi prawie nie było. Hinomaru siadły bardzo ładnie. Trzeba pamiętać, że proponowane przez FineMolds składają się z dwóch elementów. Koła większego białego i mniejszego czerwonego nakładanych osobno. Oznacza to grubszą warstwę trudniejszą do ułożenia.

 

F-IMG_0178.jpg

 

Niestety numer taktyczny i napisy eksploatacyjne nie okazały się już tak skore do współpracy. Mimo zastosowania wszelkich środków „przed i po” błyszczą się jak… chcą. Nie ma co zawalać na producenta. Moja głupota też ma przejściowych kłopotach swój udział. Zamiast pociąć dużą bez sensu układaną kalkomanie na pasy i wyrzucić środek położyłem wielki kawał foli na skrzydło i jest kiszka.

 

F-IMG_0180.jpg

 

Jak wyschnie się coś zaradzi.

Link to post
Share on other sites
  • 3 weeks later...
  • 2 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.