Skocz do zawartości
Thor

Debiut - PzKpfw IV Ausf.D - Tamiya 1:35

Rekomendowane odpowiedzi

Po poprawkach wreszcie kolejny - podkład. Model dostał szarym podkładem do zderzaków DupliColor w sprayu. Powierzchnia wydaje się być bardzo gładka (niczym oryginalny plastik), detale nie są pozalewane. Poszły 3 warstwy - pierwsza była chyba nieco za gruba (moje pierwsze malowanie), ale przy kolejnych dwóch już wyczułem odległość i szybkość machania łapą. Są drobne niedomalunki, ale przy takiej dyszy ciężko poprawić tak małe miejsca. Stwierdziłem, że baza malowana z pędzla (wiem.. ;/) powinna to przykryć. Oceńcie sami:

 

2lb1f0n.jpg

 

2ekkfpf.jpg

 

2iu5lqq.jpg

 

Teraz na tydzień odstawka - wyjeżdżam w delegację za granicę, a model zostaje w domu. Pewnie mógłbym wziąć ze sobą i coś pobazgrać, ale na bank w hotelu nie będzie dobrego światła. Z resztą - jakbym na lotnisku powiedział, że mam czołg w walizce, to mogłoby być ciekawie Nie mam ochoty na 'osobistą' :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nawiercić lufę km w kadłubie. Wieżowego nie widać ale zdaje się że też trzeba by go rozwiercić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ciężko mi będzie takie wiertełka skołować - strasznie małe Coś pokombinuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Ciężko mi będzie takie wiertełka skołować - strasznie małe Coś pokombinuję.

 

Polecam ten komplecik wierteł

http://www.mojehobby.pl/products/Fine-Drill-Set-0-3-0-8mm.html

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Polecam wybrać się na zakupy do sklepu z zaopatrzeniem dla jubilerów i dentystów i kupić parę wierteł i frezów - zdecydowanie najlepsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zawsze można w aptece kupić igłę i nią rozwiercić. Aczkolwiek komplet wierteł to inwestycja na przyszłość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czasu minął niezły szmat, ale temat wciąż żywy! :) Okazuje się, że na modelarstwo mam czas tylko w zimowe wieczory - niech i tak będzie. Samo podejście to zdecydowanie relaks, niż spinanie się o każdy najmniejszy detal czy zgodność historyczną. Czas (a w szczególności praca zawodowa/rodzina) wszystko zweryfikował.

Obecny stan (postaram się uzupełnić zdjęcia), jest taki, że model ma na sobie:
- podkład, na to baza (która została znacznie poprawiona w stosunku do poprzednich zdjęć)
- dodałem cieniowanie, które jest dość delikatne (nie jestem zwolennikiem mocnego CM, które jest w mojej ocenie mało naturalne)
- pomalowane dodatki, bandaże na kołach
- sidolux, na który poszły kalki

Następne planowane etapy (bardzo proszę o pomoc w ocenie kolejności😞
0. Czy dawać na kalki kolejną warstwę sidoluxu? Czy też jechać z washem, a dopiero później dać już na kalki + wash jakiś półmat (TS-79)?
1. Wash olejny na bazie white spirit (bardziej punktowo, niż cały model) - z racji tego, że na wierzchu mam teraz sidolux, dobrze byłoby zacząć od tego
2. Lakier półmat/satyna - posiadam Tamiya TS-79 w sprayu - czy nie pogryzie mi bazy z Pactry, Sidoluxu, kalek oraz Washa olejnego?
3. Filtr niebieski do Panzergrau z AK (AK-071)

Późniejsze, planowane etapy:
4. Obicia.
5. Biedronka.
6. Rdza i zacieki.
7. Pigmenty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dorzucam dwa zdjęcia w skrócie - postęp jakiś jest, co mnie cieszy. Model po Sido, kalkach i pin washu. Następny przystanek to filtr niebiesko/szary do Panzergrau z AK, potem może lekka korekta washa i zabezpieczenie wszystkiego lakierem. Następnie, tak jak napisałem wyżej, obicia, zacieki, rdza i trochę pigmentów (głównie kurz). Biedronkę chyba odpuszczę - jeżeli filtr da mi względnie fajny efekt, to na tym się zatrzymam.


Wygląda to chyba nawet w miarę realistycznie, a tego bałem się najbardziej - efektu plastikowej zabawki na koniec.

48058962_2327359897291891_6663673538207023104_n.jpg

48270648_2327359740625240_2776544375151263744_n.jpg

Edytowane przez Thor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pierwszej fotce masz słabo wytarty wash na włazach inspekcyjnych przekładni, narożniku błotnika. Ale widać na kolejnej że ten problem dotyczy całego modelu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie tak - po zdjęciach potem weryfikowałem i docierałem to, czego gołe oko nie było w stanie dostrzec o 22 wieczorem :) Ogólnie miałem problem z sensowym położeniem tego washa (AK, z butli) - dosyć mało się rozpływał, być może zbyt cienka warstwa Sidoluxu. Bardziej nim malowałem, niż zapuszczałem.

Mam nadzieję, że udało mi się wyłapać wszystkie takie miejsca - jak nie, to będę musiał improwizować i zmalować w tych miejscach jakieś zacieki.

Edytowane przez Thor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ile dałeś warstw sido? Ja daję dwie, a i to czasami jest trochę za mało. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jedną pędzlem. Mamy więc chyba przyczynę :)

Ogólnie powierzchnia po Sido nie była idealnie gładka - myślę, że mogłem popełnić kilka błędów przy jej kładzeniu, na modelu zrobiły się lekkie zacieki, które potem musiałem lekko zmatowić papierem wodnym.

Edytowane przez Thor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak nie masz gładkiej powierzchni to oleje działają jak filtr, wnikają w farbę. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Położyłem większym, płaskim pędzlem (mag-pol, rozmiar 4 lub 5) filtr niebiesko szary od AK (dedykowany do Panzergrau) i szczerze mówiąc kompletnie mi coś nie "pykło" - wyszły straszne mazy na powierzchni. Do tego stopnia, że starłem z 90% tego filtra chusteczkami maczanymi w whitespirit. W ogóle przy malowaniu przylepiały się takie jakby kłaczki (trochę wyglądało jak kurz, ale na modelu go przecież nie było - trzymam w pudle). Katastrofa, czy coś mogło być nie tak z samym filtrem? Czy bardziej problem z powierzchnią (jedna warstwa sidoluxu + wash AK enamel - ten filtr też AK enamel)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Filtr się nakłada przed lakierem, prosto na bazę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pewnie tak byłoby dobrze, ale z drugiej strony czym różni się lakier matowy od farby matowej pod kątem powierzchni? Przecież w przypadku akryli to praktycznie to samo, tylko lakier nie ma pigmentu... nawet nie nazywa się to "lakier", tylko "clear", czyli farba bez pigmentu. Moim zdaniem nie powinno być żadnej różnicy.

Poza tym jakbym nie położył na lakier tylko na bazę, to pewnie zepsułbym właśnie malowanie, bo ciężej byłoby zmyć ten filtr z bazy - a tak się jakoś udało zetrzeć white spiritem.

No nic, ogólnie średnio mi się podoba ten płyn od AK - wydaje się, że dużo lepszą opcją jest zrobienie tego filtra samemu, z olejnych artystycznych. Mam wrażenie że na benzynie lakowej dużo lepiej się rozprowadza i zachowuje, niż ten gotowiec z AK (który swoją drogą wygląda jakby był jakiś stary... a dopiero co zamawiałem go ze sklepu mojehobby).

Edytowane przez Thor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeglądam Twój temat bo również zmagam się od jakiegoś czasu z tym samym modelem. Zanim zacząłem jeszcze z nim zabawę testowałem sobie produkty AK na starych modelach na których nie było mi szkoda eksperymentować. Między innymi dlatego ,że Panzer Grey z puszki od Tamiya którym malowałem, wyszedł mi bardzo jasny położony na ich szary podkład zdecydowałem się też na filtr właśnie z AK. Niestety tak jak fajnie szło mi z wash'em czy zaciekami z filtrem już przedobrzyłem i nie doczytałem jak odpowiednio go kłaść. W związku z tym pojawiły mi się te same problemy które opisałeś powyżej. U mnie wynikało to chyba z faktu, że przedobrzyłem z ilością nakładania i nie odczekałem odpowiednio z wyschnięciem. Z tego co później poczytałem o tym filtrze powinno go się nakładać bardzo cienkimi warstwami a czas schnięcia warstwy wynosi nawet do 24 godzin. Dlatego nie wiem czy zdecyduje się go użyć na obecnie sklejany model. Na pewno znów pierw będę ćwiczył na starych modelach zanim użyje. Nie wiem czy u Ciebie było to spowodowane tym samym co u mnie ale wydaje mi się ,że zbyt duże nałożenie filtra na raz powoduje powstawanie tych kłaczków. To oczywiście tylko moje spostrzeżenia jako początkującego modelarza i sam chętnie poznał bym opinię osoby która stosowała już te filtry od AK i radzi sobie z nimi bez problemu :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Te filtry od ak się szybko rozdzielają w butelce więc trzeba bardzo dobrze wymerdać a druga sprawa to nakładać bardzo małe ilości na raz ,lepiej 3 razy bardzo cienko niż zalać model i wtedy są problemy jak wyżej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki. Kładłem tylko jedną, bardzo cienką warstwę (odsączałem pędzel na ręczniku). Nie dałem mu nawet wyschnąć, bo po 20 minutach dziada zmyłem - nie podobały mi się te mazy. A te kłaczki na pewno by nie zniknęły same.

Właśnie, co do kłaczków - odnoszę wrażenie że powstawały jak rozprowadzałem położony filtr pędzlem po powierzchni modelu. Być może zareagował w jakiś sposób z washem, który nie był oddzielony żadnym lakierem. W każdym razie jak rozprowadziłem delikatnie na spodzie wanny, to wyszły tylko mazy i nie było kłaków - te wylazły tylko na wierzchniej części, gdzie był własnie m.in. wash.

Tak czy siak kończę powoli zabawę z "czwórką", a na następny model (M26A1 Pershing - HobbyBoss 82425, wkrótce założę może warsztat) raczej pójdzie biedronka, bo jeszcze nigdy nie robiłem, a podoba mi się jej efekt, szczególnie na "zielonych" pancerzach. Mam wrażenie, że przy odpowiednim malowaniu + biedronce filtr można sobie darować.

Edytowane przez Thor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, zazwyczaj biedronka zakrywa filtr ,ja tlitry bardziej używam przy modulacji żeby zmienić kolor niektórych elementów, a żeby zmienić odcień całego modelu to ostatnio używam farby z serii tamiya clear , mocno rozcieńczone z aerografu.

  • Thanks 1

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zasada jest taka. Oleje na akryl, akryl na oleje. Filtr kładzie się na matową powierzchnię, od razu na farbę ale matową, albo na lakier matowy. Wtedy on wnika w farbę. Natomiast wash na połysk, np Sido. 

Ty dałeś filtr na sido, więc olej nie miał się czego trzymać. 

Ja maluję tak (oczywiście żaden mus). Farba i rozjaśnienia, filtr, lakier połysk (sido), kalki, sido zabezpieczające kalki, obicia, wash, lakier matowy, biedronka i inne oleje, lakier matowy potem pigmenty. 

Edytowane przez bazylms
  • Like 1
  • Thanks 2

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czyli wiem co zrobiłem nie tak z filtrem :) Nie usprawiedliwiając się, to ciężko się w niczym nie pomylić przy pierwszym modelu :D Ważne żeby mi się udało wyciągnąć go i uratować.

Obicia, zacieki i rdzę planowałem robić dopiero po zabezpieczeniu kalek i washa kolejną warstwą Sidoluxu (50/50 z wodą, aby wyszedł satynowy - przynajmniej tak podpatrzyłem u Mirosława Serby na filmikach). Na koniec pigmenty.

Czy werniksujecie jakoś modele po pigmentach? Czy jest w ogóle jakiś "suchy" preparat tego typu do pociągnięcia całości po zamknięciu wszystkich prac (ale tak, żeby nie zdmuchnąć pigmentów "kurzowych", które nie były utrwalone)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę poprawiłem swój poprzedni post, pisany na trzy razy i trochę pochrzaniłem. Na pigmenty daję tylko fixer (pigment fixer). 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki, na pewno bardzo to pomoże uniknąć fakapów. Chociaż wiem, że te kolejności ludzie stosują różne - ale Twoja wygląda bardzo logicznie i sam chciałem dokładnie tak zrobić, tyle że zbyt wcześnie położyłem sidoloux i zamiast odpuścić już potem filtr (który mi przyszedł z internetów dopiero po położeniu sido), to usilnie chciałem go zastosować. 

Będę działał więc dalej :)

A jaki lakier matowy polecacie? No i pytanie czy mat czy może też być semi-gloss (pomiędzy obicia + wash i rainsy + rdza + biedronka)?

Na ten moment mam semi-gloss z Tamki TS-79 oraz Pactra clear gloss.
Coś nie przekminiłem na etapie zamówienia, że przydałby się mat... a u mnie lokalnie w Kielcach jest chyba 1 czy 2 sensowne sklepy modelarskie, ale ruchu to raczej tam dużego nie ma, więc wolałbym nie kupować starej chemii :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.