Jump to content
HKK

Iwata i Procon Boy (HP-CH vs PS-289)

Recommended Posts

Pamiętam, jak w okolicach 2004 r. pan Gabbert sprzedawał na targach modelarskich w Lipsku swoje aerografy Triplex luzem z kartonu za 60 euro. W tym czasie jego aerografy oferowała Sata (pod nazwą Satagraph 2) jako super "profi" sprzęt po kilkaset euro za sztukę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
23 minuty temu, HKK napisał:

W zasadzie nie, ale po różnych forach pokutują przeróżne teorie. Ta wygląda na najlepiej udokumentowaną.

Tak nawiasem mówiąc, H&S też nie produkuje swoich aerografów. Na ich własnej stronie przyznawali się, że w firmie pracuje nieco ponad dwadzieścia osób, w tym kilkanaście w biurze i kilka "na produkcji". Zapewne przy pakowaniu kartonów.

Akurat HS to manufaktura, tak jak Badger. Kilka ludzi ogarnie. 

Jak teraz będzie po przejęciu przez Iwatę nie wiadomo. Na razie Iwata inwestuje w ich sprzęt. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)
16 godzin temu, mbrnnr napisał:

Akurat HS to manufaktura, tak jak Badger. Kilka ludzi ogarnie. 

Jak teraz będzie po przejęciu przez Iwatę nie wiadomo. Na razie Iwata inwestuje w ich sprzęt. 

Coś wiesz na tan temat? Ciekawi mnie jak inwestuje. Iwata do duża firma, ale finansowo aerografy to dla nich niewiele znaczący margines. Teoretycznie mogą zasilić H&S gotówką żeby tamci ulepszyli swoją technologię czy projekty. Bo sami raczej niewiele pomogą. Jedyny oddział Iwaty który zajmuje się aerografami jest w USA. Stawiam tezę, że na temat samych aerografów większa wiedza jest (albo była) w H&S niż w Iwacie.

Wydaje mi się, że Iwata kupiła H&S wyłącznie żeby przejąć ich rynek. W ten sposób mogą nadal zarabiać na rynku markowego sprzętu mimo konkurencji z Chin. Będą dalej tłukli te które najlepiej się sprzedają i tyle. To tylko domysł oczywiście.

Edited by HKK

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Iwata kupiła Sparmax, teraz kupili HS. 

Mają w ten sposób pokryty każdy segment rynku - od budżetowego po pro. Iwata jest bardzo popularna w USA, HS zaś w UE. 

Co do sprzętu HS - tak, mieli kupić nową maszynę CNC. Pojawiły się dla tego nowe iglice, które mają być z twardszego materiału. 

Edited by mbrnnr

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 minut temu, mbrnnr napisał:

Pojawiły się dla tego nowe iglice, które mają być z twardszego materiału. 

Będą lepiej rozpychać dysze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Stawiam na szerszą paletę kolorów, więcej złota i kryształy Swarovskiego w wersji Prestige Infinity.
 

  • Haha 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
8 godzin temu, HKK napisał:

Będą lepiej rozpychać dysze?

Ja nie wiem co ludzie mają z tymi niby rozpychanymi dyszami w H&S - to trzeba być naprawę zdolnym człowiekiem żeby te dysze rozepchnąć tak żeby to wpływało na komfort pracy. W H&S to już prędzej problemem są iglice, których czubek potrafi się wygiąć od samego patrzenia (co tez w sumie niezbyt przeszkadza w pracy), ale to mityczne rozpychanie dyszy nie jest w przypadku tej marki jakimś znaczącym problemem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dlatego miałeś, o ile dobrze pamiętam, po trzy-cztery sztuki dysz na rozmiar... 🤔

Dysze i iglice H&S są słabe i tyle. Czy nowe iglice są faktycznie lepsze się dopiero okaże. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

To że dysze są w H&S problemem to fakt, ale nie dlatego że się rozpychają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jakie ma znaczenie, czy się rozpychają/zmieniają kaliber czy też/lub pękają? Są do bani i tyle. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Ani się nie rozpychają, ani nie zmieniają kalibru (a przynajmniej nie na tyle żeby to miało zauważalny wpływ na pracę), ani nie pękają, no chyba że ktoś bardzo się stara. Uszkodzić mechanicznie można łatwo każdą dysze, Iwatę także.
Powtarzasz bzdurne mity.

Edited by Solo

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jako były właściciel H&S Infinity, w której zostały w ciągu roku wymienione dwie dysze, które pękły, możemy o mitach porozmawiać. Dziwne, że w innych aerografach mi się nie zdarzyło. Nawet w chinolach nie.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No to ja jako były i obecny właściciel dwóch Infinity i jednej Ultry mam inne doświadczenia.
Jak ktoś się bardzo stara to widać da radę. Ja widocznie nie dałem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Darek, ale ty ich nieużywasz. 😀 I do tego masz szufladę pełną zepsutych. Więc kogo próbujesz przekonać o czym? 😀 

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Używam i przede wszystkim kiedyś intensywnie używałem, przez kilka lat. Nie wiem co Ci się wydaje że o mnie wiesz, ale zapewniam że tylko się wydaje.
No i niczego zepsutego nie mam, a już na pewno żadnego aerografu czy części do niego. Nie wypowiadaj się proszę w temacie o którym nie masz pojęcia.

Edited by Solo

Share this post


Link to post
Share on other sites

No fakt, zużyłeś trzy aerografy na dziesięć modeli i do tego po dwie dysze każdy. Chyba, że to inaczej było, to przepraszam. 😀

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 minuty temu, Solo napisał:

Nie wypowiadaj się proszę w temacie o którym nie masz pojęcia.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 minut temu, Solo napisał:

Ani się nie rozpychają, ani nie zmieniają kalibru (a przynajmniej nie na tyle żeby to miało zauważalny wpływ na pracę), ani nie pękają, no chyba że ktoś bardzo się stara. Uszkodzić mechanicznie można łatwo każdą dysze, Iwatę także.
Powtarzasz bzdurne mity.

To dlaczego ludzie narzekają na trwałość dysz w H&S? I to nie tylko na polskich forach? Dlaczego Paul Flory (Florymodel na YT) któy używał H&S przez kilkanaście lat i zawsze wychwalał je pod niebiosa ostatnio przesiadł się na Iwatę? Dlaczego Ty kupiłeś 2 Iwaty, chociaż miałeś 2 Infinity?

Share this post


Link to post
Share on other sites
3 minuty temu, HKK napisał:

Dlaczego Ty kupiłeś 2 Iwaty, chociaż miałeś 2 Infinity?

Iwat to ja kupiłem nawet więcej, ale nie ma to nic wspólnego z tym że miałem ileś tam infinity.

Natomiast nie wiem dlaczego ktoś tam się przesiadł i zrezygnował.
Ja osobiście zrobiłem to dlatego, że nasłuchałem się, że mój problem z H&S, czyli nagminne przepychanie się dyszy (co skutkowało problemami z malowaniem cienkich kresek) nie będzie miało miejsca w Iwatach. Nie jest to naturalnie prawdą, bo i z Iwatami mam takie same problemy, choć naturalnie dostrzegam znaczący wzrost komfortu pracy.
Nigdy natomiast nie uważałem że dysze H&S zrobione z miękkiego metalu (mosiądz?) to jakiś zauważalny problem z aerografach tej marki. Zapychanie się, to znacznie większy problem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
55 minut temu, Solo napisał:

Zapychanie się, to znacznie większy problem.

A mógłbyś zdradzić, w jaki sposób "zapychały" Ci się dysze? Bo po mojemu, mogą to sprawić jedynie zanieczyszczenia w farbie albo sama, źle rozcieńczona/nędzna farba. Ale w jaki sposób miałoby to zależeć od typu aero? Jeśli coś przytka dyszę 0.2 to przytka każdą o tej średnicy, niezależnie od geometrii. Ja nie miałem nigdy problemów z zatkaną dyszą, za wyjątkiem nagromadzenia się w niej drobinek kurzu sklejonych pigmentem.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Posted (edited)

Mój problem polegał (i w sumie nadal polega na tym), że mimo dokładnego czyszczenia dyszy i iglicy, pojawiały się problemy  malowaniem cienkich kresek.
Konkretnie to aerograf malował cienką kreskę, która po kilku, kilkunastu sekundach stawała się coraz cieńsza aż w końcu w ogóle jej nie było. Puszczenie spustu i wciśnięcie go ponownie powodowało że kreska znowu się pojawiała i znowu zaczynała zanikać. Ile to ja się nakombinowałem z ciśnieniem, mieszankami farb czy wysunięciem iglicy - zawsze kończyło się tak samo.
Nie powiem, w Iwatach ten problem jest mniej dolegliwy niż w aerografach H&S, ale dalej jest. I dalej nie mam pojęcia co go powoduje, choć naturalnie domyślam się że zasychająca farba na czubku iglicy, ale czemu tak się dzieje, tego nie wiem.

Dodam jeszcze że słyszałem, aczkolwiek nie potrafię tego zweryfikować, że z Iwatą jest o tyle lepiej, że inny profil dyszy sprawia że mieszanka jest lepiej atomizowana a do tego ponoć drobinki farby łatwiej odrywają się od powierzchni dyszy właśnie ze względu na jej budowę. No ale ile w tym prawdy to nie wiem.

Edited by Solo

Share this post


Link to post
Share on other sites
11 godzin temu, Solo napisał:

Nie powiem, w Iwatach ten problem jest mniej dolegliwy niż w aerografach H&S, ale dalej jest. I dalej nie mam pojęcia co go powoduje, choć naturalnie domyślam się że zasychająca farba na czubku iglicy, ale czemu tak się dzieje, tego nie wiem.

I w Custom Micron masz tak samo?

Zarastanie iglicy w przypadku farb rozpuszczalnikowych w zasadzie nie powinno mieć miejsca. Na pewno nie po kilku, kilkunastu sekundach. Zdarzył mi się raz efekt dokładnie taki jak opisałeś i dotyczył Procon-a 289. Wyczyszczenie dyszy pomogło, więc nie wnikałem w temat. Z całą pewnością natomiast, problem z zapychaniem dyszy może być wywołany przez kurz dostający się do zbiornika. Albo włókna z uchogrzebów, Wydłubywałem już drobne kłaczki z dyszy w kilku różnych aerografach.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Gdyby to była zatkana dysza to aerograf po prostu przestałby malować albo potrzebne byłoby większe ciśnienie. A tutaj po puszczeniu spustu i wciśnięciu go ponownie sytuacja się powtarza.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.