Jump to content

Yamato 1/700, co wybrać?


Recommended Posts

Witam, ja z pytaniem jak w temacie 😊 Po Hyudze następny w kolejności jest Nagato (kupuję Fujimi), a potem właśnie Yamato. Na rynku są chyba tylko modele z Fujimi i Tamiyi, Aoshima to przepak Tamki. Pytanie, który z nich jest lepszy?Tamka ma już swoje lata, ostatni New Tool pochodzi z bodajże 1998 roku, Fujimi jest 6 lat młodszy. 

Ewentualnie, są może jeszcze modele jakichś innych producentów, o których nie wiem? W grę wchodzi tylko plastik 😉

Link to post
Share on other sites

Link sprawdzałem, ale ciężko znaleźć jakieś konkretne recenzje tych zestawów, a zależy mi na czymś, co nie będzie odbiegało poziomem od nowego Fujimi... 

EDIT PIAFkruca, wystarczyło usiąść przy normalnym kompie, i od razu wyskoczyła mi recenzja wraz z porównaniem, której tel nie mógł znaleźć 😂😉

Edited by Forest
Link to post
Share on other sites

Chydyhunter, ale to wciąż stara tamka z wypukłym deskowaniem 😑 Czesiek, i tutaj się mylisz 😁 Sporo internetowych krzaków musiałem przegrzebać, ale dwa takie cudeńka znalazłem 😍 Wizualnie chyba bardziej do mnie przemawia Fujimi, ale Aoshima (model sprzed roku, żaden przepak :kopara: ) też daje radę :D  Muszę jeszcze jakiś zbliżeń poszukać, póki co Fujimi wygrywa detalami na burtach :super:

https://hlj.com/1-700-scale-warship-next-ijn-yamato-fuj46000

https://hlj.com/1-700-scale-ijn-battleship-yamato-aos05263

Edited by Forest
Link to post
Share on other sites

Faktycznie zacny :) Ale spokojnie, model nie dla mnie, tylko dla Ojca, z waloryzacji tylko lufy :piwo:

 

Link to post
Share on other sites

Chudy, fajne to mało powiedziane. Z resztą... Twoj zestawik do Warspite podobnie wymiata. 

Te dodatki Flyhawka to są niesamowicie bogate zestawy w bardzo przyzwoitej cenie. 

Inna sprawa, że skilla i cierpliwość to już trzeba mieć do nich. No i peNdzlem już tego nie wymalujesz..

s-l1600.jpg

 

 

Edited by Super_Hans
Link to post
Share on other sites

Racja Hansiu, racja. Jak za taką cenę, to naprawdę zarabista sprawa. Z resztą zobaczę co i jak, jak zacznę robić Warspita, ale roboty będzie dużo. 

Sam ostatnio myślałem o Yamato w 700 z tym zestawem i do tego czarnym pokładem :D No ale na myśleniu się na razie skończy, bo nie wiem kiedy zrobię to co mam już ruszone 

Link to post
Share on other sites

Super_Hans, z jednym się nie zgodzę. Nie wszystko da się pomalować aerkiem, ale NIE MA części modelu, której nie da się pomalować pędzlem 😁 Kwestia wprawy, pędzel to podstawowe narzędzie modelarskie, aerograf to tylko ułatwienie :piwo:

 

Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, czesiek napisał:

Forest, piszesz tak :"  😑 Czesiek, i tutaj się mylisz "....No cóż , może czegoś tu nie rozumiem, ale podałeś taki link

W sklepie "modelo do" jest wyraźna uwaga, że " brak tego modelu, spytaj o możliwość zamówienia". Skoro w sklepie brak, to stąd moja uwaga. Zresztą bez znaczenia

To że tutaj nie ma to wiem. Wrzuciłem ten link tylko jako opcję, ale jest cała masa innych sklepów, gdzie można go kupić

Link to post
Share on other sites

Forest, piszesz, że nie wszystkie elementy da się pokryć aero.. Jakieś przykłady? Bez złośliwości pytam. W japonce pędzla używam tylko do weatheringu. Najdrobniesze blaszki i zakamarki są pryskane. Większość osobno lub po maskowaniu.  

12 godzin temu, Forest napisał:

Kwestia wprawy, pędzel to podstawowe narzędzie modelarskie, aerograf to tylko ułatwienie

Wiadomo, tak jak zwykły skalpel i nożyczki to nadal podstawowe narzędzia w chirurgii... Inne elektryczne zabawki to tylko "ułatwienie" w osiągnięciu dobrego wyniku. Da się nożyczkami wszystko przeciąć i założyć pierdyliard podwiązek - kwestia wprawy. Tylko po co?  Długo, niebezpiecznie, a efekt delikatnie mówiąc taki sobie będzie.

Rozumiem, że malowanie pędzlem przedstawiasz jako rodzaj artystycznej dogmy modelarskiej. Ale o ile w szeroko pojętej sztuce wizualnej rezygnacja z "ułatwień" w postaci np. sztucznego oświetlenia w filmie może mięć sens to modelarstwie takiej analogii nie widzę. Efekt końcowy jest mniej subiektywnie odbierany. Albo coś jest technicznie dobrze pomalowane albo nie - analogia z chirurgią wydaje mi się bardziej odpowiednia.

Tyle z moich mUndrości w robocie :mrgreen:   

P.s. dawaj galerię legendarnej KIRI lepiej!

Pozdro :piwo:

 

Link to post
Share on other sites
W dniu 10.04.2019 o 12:50, Super_Hans napisał:

Rozumiem, że malowanie pędzlem przedstawiasz jako rodzaj artystycznej dogmy modelarskiej.

Hans, popatrz na modele Jima Baumana, Ana Chu czy naszych G. Terpińskiego i A. Brożyny... :woot:

Link to post
Share on other sites

Mamy juz XXI wiek, wymienineni prez Ciebie panowie ( wszyscy z niewatpliwymi osiagnieciami ) sa przedstawicielami modelarstwa XX wiecznego. Czas I technika nie staja w miejscu, czego wielu nie jest w stanie zrozumieć ani zaakceptować.....

Link to post
Share on other sites
53 minuty temu, Szydercza Gała napisał:

Mamy juz XXI wiek, wymienineni prez Ciebie panowie ( wszyscy z niewatpliwymi osiagnieciami ) sa przedstawicielami modelarstwa XX wiecznego. Czas I technika nie staja w miejscu, czego wielu nie jest w stanie zrozumieć ani zaakceptować.....

Im nie przeszkadza ani czas, ani ich technika i nie przejmują się tym czy ktoś to rozumie i akceptuje,

tylko dalej robią modele po swojemu i bardzo dobrze im to wychodzi...

Link to post
Share on other sites

Zanim padną kolejne personalne wycieczki czesiek...

Zaslaniacie się koledzy mistrzami.. 

Zobacz Hans, pędzlem wymalowany model. Dobrze wygląda. Mistrz robił. Wniosek - powłoka po pedzlu jest tak samo dobra, mało tego jest lepsza niż po aero. Tak??

Haha.. No zelazna logika panowie. Leżę na lopatkach.

Na szczęście mam oczy i widzę. Modele tych panów znam. Tak samo innych jak Marjin van Gills. Widzę tez, co wychodzi spod aero i pędzla u mnie i innych na tym forum, także w pozostalych działach. 

Sokrates mówił "kwestionuj autorytety". To tez podstawowa zasada akademicka w krajach anglosaskich. Piszecie mi.. Mistrz zrobił tak i ma taki efekt. Więc patrzę, uczę się, odnoszę to do własnych i innych doświadczeń. Studiuje ta powłokę niemalże. Myślę, a jak to robią np. modelarze od aut jak chcą miec idealne lustro bez smug.. I Nigdy się nie zamykam w mniemaniu że się nie umywam do dokonań INNYCH, i nie mam tendencji do bycia "fanatykiem" kogokolwiek. Tak mam. Na końcu wyrabiam sobie własne zdanie.

A brzmi ono : aerografem DA SIĘ lepiej. 

Nikogo nie namawiam. Na szczęście to nie wspomniana przeze mnie chirurgia. Tam nie ma zdan. Tam są wytyczne co do środków i techniki oparte na faktach. Nie ma znaczenia, że mistrz 20 lat temu osiągnął ten sam wynik inna techniką.

 

 

Link to post
Share on other sites

Dobra, a więc jeszcze.. 

13 minut temu, czesiek napisał:

może i się da, ale nie wszyscy to potrafią. Tak więc nieco samokrytyki, Hans

Tu mnie rozwaliles.  Muszę to zapamiętać.. Czyli na przyszłość, jak mi ktoś powie np w pracy, że coś słabo wyszło, że nie potrafię, i że coś można zrobić lepiej, bo jest odpowiedni sprzęt, to mu powiem "trochę samokrytyki" facet. Dyskredytuje pan moje poglądy! :mrgreen: 

Piszesz, że odbiegam od meritum.. Forest mi napisał, że pędzel to podstawa, kwestia wprawy. Ja się z tym nie zgadzam i pisze dlaczego.  Odbieglem od meritum? Nie zgadzasz się z moją argumentacją, trudno. 

P. S. "Stare dobre czasy wrocily" w poście Foresta traktujesz jako personalna wycieczkę czesiek? Jezu, mea culpa. :benc:W takim razie biorę na klate bycie "fanatykiem"  i piewcą "wątpliwych peanow na cześć osóbki" Michała. Chlop wypunktowal mi podstawowe błędy przy malowaniu fukawką. Nie obrazilem się. Teraz robię lepiej niż rok temu. Trochę samokrytyki Hansiu jednak miał. :wojo:

 

Link to post
Share on other sites
1 godzinę temu, czesiek napisał:

może nawet zrozumiesz co się pisze.

Hehe.. Widzę, że protekcjonalny ton i formułowanie tego typu docinek oraz nazywanie mnie owieczką Gały przychodzi Ci bardzo łatwo przy jednoczesnej wzruszającej wrażliwości na krytykę własnej osoby.

Wydaje mi się, że rozumiem co "się pisze". Ale nie zawsze. Oto przykład: 

Forest pyta o jakieś modele Yamato. Chudy daje linka. Patrze, widze - no jest JAjec, wersja z dodatkami.. Ba! Forest widzi i znajduje sklep z tym modelem w Azji.. Potem jest rozmowa o blachach.. Ja daje zdjęcia.. Wszystko jest cacy do tego momentu, czytam i rozumiem, łeb nie tęgi ale daje radę. 

Nagle rach ciach i pojawia się post.. że nie da się, że brak, link bez sensu, że sklep na zapyziu tak, na marszałkowskiej nie..    Chudy zaczyna się tłumaczyć..

I wtedy przestaję rozumieć. :hmmm:Także masz rację. 

 

Edited by Super_Hans
Link to post
Share on other sites

Przepraszam że się wtrącę, ale wydaje mi się i chyba tylko wydaje na to wychodzi, że jesteśmy inteligentnymi ludźmi. Skoro wrzuciłem link modelu, który w danym sklepie jest niedostępny, to wystarczy poświęcić chwilę, by znaleźć dostępny. Jeśli pytając stwierdziłby, że go ten konkretny egzemplarz interesuje, to by zaczął szukać. Nie jest to jakaś filozofia. Sam często znajduje jakiś konkretny model, którego nigdzie nie ma, ale potrafię poświęcić czasem kilka miesięcy i go znaleźć, a następnie kupić. Jeśli się komuś chce i na czymś zależy, to nie ma problemu, więc komentarz typu że "ch**owy link" jest komentarzem z dupy. 

O reszcie nie chce mi się gadać po jest piątek i mam wszystko w dupie :piwo:

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.