Jump to content
Adamo722

Curtiss P-40E Warhawk 1/48 ARII

Recommended Posts

Posted (edited)

Witam

Przedstawiam model P--40E (wg mnie powinien być P-40F) wymagający  sporo pracy i troszkę szpachli ale posiadający prawidłowy kształt kabiny za kabiną pilota. Dorobiłem wyposażenie kabiny, lufy oraz celownik. Jeśli ktoś ma ten model niech wyrzuci kalkomanie bo zestawowe nie reagują na żadne płyny, mają spore przesunięcia oraz rozpadają się na kawałki. Musiałem (widać po gwiazdach)  je indywidualnie docinać a tygrysa składać z kawałków i domalowywać. Ogólnie modelik efektownie wygląda na półce.

 

zEukkv6.jpg

eVdzHjK.jpg

m315Dg4.jpg

NX7cPqy.jpg

ch60ur3.jpg

Pba0ISo.jpg

1ABw9Sy.jpg

 

 

Edited by Adamo722

Share this post


Link to post
Share on other sites

F ma silnik Merlin, zupełnie inny temat. Fajny model. Gratki. 

Share this post


Link to post
Share on other sites
4 godziny temu, mbrnnr napisał:

F ma silnik Merlin, zupełnie inny temat. Fajny model. Gratki. 

P-40F miał silnik RR Merlin? Pierwszy raz słyszę. Ciekawa sprawa. Zawsze myślałem, że samoloty z rodziny P-40 posiadały silniki Allison takie same jak pierwsze Mustangi. No to, żeś mnie zdziwił. A co do samego modelu to jest całkiem fajny:)

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 minut temu, Staryfajter1954 napisał:

P-40F miał silnik RR Merlin? Pierwszy raz słyszę. Ciekawa sprawa. Zawsze myślałem, że samoloty z rodziny P-40 posiadały silniki Allison takie same jak pierwsze Mustangi. No to, żeś mnie zdziwił. A co do samego modelu to jest całkiem fajny:)

Merlina produkcji R-R miał tylko egz. prototypowy oznaczony XP40F (Model 87B-3) przebudowany z wersji D; pozostałe 1311 szt. zamówionych "F" miało silnik licencyjny firmy Packard - Merlin V-1650-1, silnik Allison V-1610-81otrzymała pewna liczbę P-40F, oznaczanych później jako P-40R-1 wycofanych w USA z jednostek bojowych i po zmianie silnika wykorzystanych do szkoleń pilotów.

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki za wyjaśnienie kwestii silników w P-40. Jak sprawował się pod względem osiągów P-40F z silnikiem Pacard Merlin? Osiągi były znacząco lepsze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Znacząco  podniósł się pułap. Wszystko inne w zasadzie pozostało jak było. Zasięg też się poprawił, ale nie miało to szczególnych związków z silnikiem. Ogólnie złom pozostał złomem i te Packardy to w zasadzie było pudrowanie trupa. Na szczęście nikt nie przeforsował  wsadzenia do tego padaka Merlinów z dwustopniowymi sprężarkami, zachowując je dla lepszych konstrukcji. Na szczęście, bo przy układach i braku skrupułów durnego Curtissa wcale bym się nie zdziwił, gdyby i to im się udało.

  • Like 1
  • Thanks 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kalki trochę zdradzają wiek modelu, ale poza tym elegancki :D 

Share this post


Link to post
Share on other sites
18 godzin temu, greatgonzo napisał:

Znacząco  podniósł się pułap. Wszystko inne w zasadzie pozostało jak było. Zasięg też się poprawił, ale nie miało to szczególnych związków z silnikiem. Ogólnie złom pozostał złomem i te Packardy to w zasadzie było pudrowanie trupa. Na szczęście nikt nie przeforsował  wsadzenia do tego padaka Merlinów z dwustopniowymi sprężarkami, zachowując je dla lepszych konstrukcji. Na szczęście, bo przy układach i braku skrupułów durnego Curtissa wcale bym się nie zdziwił, gdyby i to im się udało.

Dzięki za odpowiedź. Cóż P-40 to ciekawa maszyna ale jak widać coś z nią chyba od samego początku było nie halo... Szkoda bo ten samolot mi się bardzo podoba. Ma swój urok,

Share this post


Link to post
Share on other sites

Urok to raczej nie jest rzecz do dyskusji, a samolot nie jest z definicji niczemu winien. Ale działania ludzi wokół niego już nieco zalatują i rzeczywiście od samego początku. Niestety na końcu cierpieli inni ludzie. Dwie strony tego samego medalu, bo historię P-40 zapisał taką jaką zapisał - można w niej znaleźć wiele pięknych momentów.

 

  • Like 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
19 godzin temu, greatgonzo napisał:

Urok to raczej nie jest rzecz do dyskusji, a samolot nie jest z definicji niczemu winien. Ale działania ludzi wokół niego już nieco zalatują i rzeczywiście od samego początku. Niestety na końcu cierpieli inni ludzie. Dwie strony tego samego medalu, bo historię P-40 zapisał taką jaką zapisał - można w niej znaleźć wiele pięknych momentów.

 

Dobrze napisane. 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.