zegeye Posted August 31, 2019 Share Posted August 31, 2019 Mustang Revella w skali 1/72. W środku dałem jakieś stare blaszki Edka. Bombki i bazooki są z Tamiyi. Uchwyty do bazook zrobine od podstaw. Model przedstawia Mustanga z 23 Fighter Group stacjonującego w Liuchow w Chinach w 1944 roku. 3 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
abtb Posted September 1, 2019 Share Posted September 1, 2019 Tak jakoś zlepił się ładnie i czysto. Tu bez zarzutu (co prawda na OSK by zaraz powiedzieli że lewa goleń trochę "leci" ) Malarsko całkiem, całkiem. Trochę gorzej z łoszem. Jakiś delikatny bardzo albo nie wszędzie się utrzymał. Trochę brak konsekwencji w "obiciach" i otarciach Ale jak na debiut na forum to jest ok . Następny będzie lepszy. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Xmen Posted September 1, 2019 Share Posted September 1, 2019 Właśnie że jest bardzo fajnie.Bez udziwnień i "tony " chemii.Delikatne ślady eksploatacji widać i jest ok.Jestem na tak. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zegeye Posted September 1, 2019 Author Share Posted September 1, 2019 (edited) Trochę mam za silną lampę albo nie potrafię tego ustawić.... ale w realu model jest o wiele bardziej plastyczny. Co do łosza.... celowo nie daję czarnego ostrego bo poprostu nie lubię... poza tym na Pacyfiku ziemia była albo czerwonawa.... albo piasek koralowy.... więc łosz siłą rzeczy musi być jaśniejszy... Co do regularności tego ... to mam swoje zdanie... Natomiast nie rozumiem co miałeś na myśli pisząc o konsekwencji w obiciach? Czy samoloty są /były w naturze konsekwentnie obijane przez kogoś? W tej dziedzinie nie lubię konsekwencji i regularności... 8-) Edited September 1, 2019 by zegeye 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
greatgonzo Posted September 1, 2019 Share Posted September 1, 2019 Ależ Zbyszku, oczywiście, że samoloty były konsekwentnie i regularnie obijane/wycierane przez obsługę i pilotów. To chyba oczywiste. Ale też uważam, że komentarze o niekonsekwencji, czy intensywności śladów eksploatacji bez dodania wyjaśnienia są nie fair. Po odjęciu nawet najlepszej formy wypowiedzi pozostaje po prostu stwierdzenie: 'źle!", bez wzięcia na siebie żadnej odpowiedzialności, która pojawia się gdy trzeba wspomnieć jak powinno być dobrze. Nie piszę o złej woli, to pewnie brak świadomości, albo niedbalstwo, które może przydarzyć się każdemu. Ale i tak nieco przykre. Jeżeli wash ma na celu podkreślić linie podziałowe w sensie imitacji występujących w nich zabrudzeń, to kolor podłoża nie ma większego znaczenia. Brud ma kolor 'brudny' i gama jest bardzo wąska. Ale w liniach (poza miejscami narażonymi na szczególne i charakterystyczne zabrudzenia, jak np. olej + brud) i tak decydującą robotę robi cień. W modelu, na koniec, decydująca będzie ogólna prezentacja miniatury z uwzględnieniem kolorystyki i całości śladów eksploatacji. Zgranie tego zapewni wzrost realizmu wyglądu. Trzymanie się kolorystyki podłoża może tu okazać się wręcz szkodliwe. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
abtb Posted September 1, 2019 Share Posted September 1, 2019 Chyba zostałem wywołany do tablicy 2 godziny temu, greatgonzo napisał: Ale też uważam, że komentarze o niekonsekwencji, czy intensywności śladów eksploatacji bez dodania wyjaśnienia są nie fair. Przyniosłem wiadro popiołu i posypałem głowę. Obiecuję poprawę i składam samokrytykę 3 godziny temu, zegeye napisał: Natomiast nie rozumiem co miałeś na myśli pisząc o konsekwencji w obiciach? Pisząc o niekonsekwencji obijania/ łuszczenia się farby zwróciłem uwagę na to że krawędzie natarcia są "przytarte" a łopaty wyglądają przy tym jakby je przed chwilą założono prosto z pudła. Otarcia na płacie na linii wchodzenia ok, ale czemu kadłub jest przetarty przed kabiną a nie pod, w miejscu które pilot "szlifuje" buciorami. 3 godziny temu, zegeye napisał: W tej dziedzinie nie lubię konsekwencji i regularności... Regularności w tym może i niema ale jakiś schemat chyba jest - "dróżki" po których chodzi pilot i obsługa, luki inspekcyjne, luki amunicyjne, osłona silnika. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zegeye Posted September 1, 2019 Author Share Posted September 1, 2019 2 godziny temu, abtb napisał: Pisząc o niekonsekwencji obijania/ łuszczenia się farby zwróciłem uwagę na to że krawędzie natarcia są "przytarte" a łopaty wyglądają przy tym jakby je przed chwilą założono prosto z pudła. Otarcia na płacie na linii wchodzenia ok, ale czemu kadłub jest przetarty przed kabiną a nie pod, w miejscu które pilot "szlifuje" buciorami. Oj chyba nie widziałeś tego zdjęcia.... 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
tlb Posted September 1, 2019 Share Posted September 1, 2019 Mnie się podoba. Fajnie wygląda taki czysty, ale jednak przybrudzony. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
abtb Posted September 2, 2019 Share Posted September 2, 2019 10 godzin temu, zegeye napisał: Oj chyba nie widziałeś tego zdjęcia.... A no nie widziałem Widzisz Zbychu, jak chcesz to możesz. Trzeba było dać tą fotkę na początku galerii jako tzw. "fotkę referencyjną" i git. Wszystko widać jak na dłoni. Teraz śmiało mogę napisać że miód-malina. Brawo Ty Mam nadzieję że będę mógł go obejrzeć w Łasku na żywo. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.