Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

18 września, 2013 rok

godzina 22.38,Środkowy Afganistan

 

 

Oficer Armii Wyzwolenia Afganistanu Muad Ibn Mahummad oglądał krajobraz przez noktowizor. Nowoczesne urządzenie z opcją zbliżenia, robienia zdjęć i nagrywania filmów otrzymał 3 godziny temu w dostawie prosto od wodza (oby żył wiecznie). Widział teren bardzo wyraźnie. Skupił swoją uwagę na raźno poruszającym się konwoju ciężarówek amerykańskich. Były chronione przez trzy Hummery z minigunami, ale bez osłony śmigłowców. Muad miał do dyspozycji 3 porosyjskie Mi-24 oraz kilka wozów BRDM-2, więc był w stanie rozbić konwój bez problemu. Jak na razie były daleko, więc nie musiał ruszać się z wygodnego punktu obserwacyjnego, chociaż kilka granatów niemiłosiernie wbijało mu się w biodro...Poprawił AK-47 na ramieniu i zapatrzył się w mrok gdzie czasem mignęło światło reflektorów konwoju. Mimo że tak jak reszta swojego oddziału posiadał nowoczesny karabin Steyr AUG nadal nosił Kałasznikowa, którego dostał od ojca. Wierzył, że przynosi mu szczęście oraz może uratować mu życie.

Miał 40 lat, z czego 20 przesłużył pod wodzą Bin Ladena. Dobrze mu się wiodło. Miał żonę, 3 dzieci i ani jednej zawalonej misji. Wszystkie pułapki (takie jak obecna) w tej wojnie były udane. Zabił kilkudziesięciu imperialistycznych kapitalistów, co zjednało mu podziw wśród podwładnych i zwierzchników i strach wśród niewiernych...Miał nadzieję, że ta wojna doprowadzi go na szczyt kariery w wojsku i że dotrwa jej końca bez ani jednej odniesionej rany. Zaczynała się ostatnia godzina jego warty...Za jakieś 40 minut miał przybyć zastępca by zmienić go na stanowisku.

W pewnym momencie dwie rzeczy stały się jednocześnie...Owionął go suchy żar (panowała temperatura 30 C) i usłyszał cichy gwizd...Wiatr zrywał się czasem bez ostrzeżenia, ale ten wiatr pojawił się od góry... Gwizd Muad zidentyfikował jako śpiew piasku (zjawisko częste na pustyniach, częściowo wyjaśnione TU) a wiatr jako zawirowanie powietrza wśród skał. Uśmiechnął się przypominając sobie stary film z zachodu, w którym pewny stary człowiek udawał, jak to zostało określone „głos smoka Krayt”. Uspokojony zaczął ponownie lustrować przez noktowizor zbliżający się zygzakami konwój notując w pamięci osobistego palmtopa,że najdalej za 2 godziny trzeba będzie rozpocząć przygotowania do ataku. W pewnym momencie coś przysłoniło mu pole widzenia. W wizjerze zobaczył uśmiechniętą czyjąś twarz w hełmie lotniczym równocześnie czując ten sam suchy żar i nieco głośniejszy gwizd...Powoli sięgnął po AK-47 równocześnie przygotowując się do uniku i puszczenia noktowizora. Niestety uniku nie zdążył zrobić. Gdy puścił noktowizor i wyciągnął przez siebie broń zobaczył wiszący przed nim czarny kształt bardzo przypominający Mi-24...Jednak nie pasowało mu kilka rzeczy po pierwsze: nie wzywał swoich śmigłowców, po drugie: za długie skrzydła jak na Mi-24 a po trzecie praktyczny brak jakiegokolwiek dźwięku...Strzelić już nie zdążył...20 Pocisków kal. 20 mm praktycznie przecięło go na pół. Umierając na skale słyszał wrzaski własnych ludzi oraz strzały i zwielokrotniony gwizd wrogich maszyn. Zdążył pomyśleć: "To pustynia...pustynia ożyła i nas zabrała". Kilka dni później w gazetach ukazała się wiadomość, że konwój zaopatrzeniowy dojechał bezpiecznie a wśród wzgórz przy trasie konwoju znaleziono zmasakrowane ciała ponad 70 mudżahedinów... Afgańczycy oskarżyli USA a prawda była taka, że Stany Zjednoczone nie miały z tym nic wspólnego... Kolejnymi naocznymi świadkami, którzy mogą coś powiedzieć o akcji tajemniczych maszyn są żołnierze z jednostki amerykańskiej, która została zaatakowana na terenie Afganistanu tydzień wcześniej oraz jeden z mudżahedinów, który przeżył atak niezidentyfikowanych śmigłowców chowając się pod amerykańską ciężarówką. Amerykański oficer (nazwisko utajnione) opisał to tak:

„Nie wiedzieliśmy, co się dzieje…ten gwizd i cichy szum śmigieł. Na 99% były to śmigłowce, tak bardzo podobne do Mi-24, ale sporo cichsze. Przemykały jakieś 14 stóp nad ziemią zabijając arabów jednego po drugim. Było ich ponad 30 ale w akcji wzięło udział chyba ze 4-5 tych piekielnych maszyn. Reszta trzymała się w pewnym oddaleniu pilnując by żaden z arabów się nie wyrwał. To było jak jakiś sen, jak ninja, bezszelestni zabójcy. Żaden z moich ludzi nie został ranny. To trwało góra 3 minuty. Praktycznie słychać było tylko brzęczące odgłosy minigunów. Żaden arab nie zdołał wystrzelić. Słyszeliśmy tylko ich wrzaski: Bismillah, Allach itp. Gdy masakra zakończyła się, wszystkie niezidentyfikowane maszyny ustawiły się w dwuszeregu i ukłoniły się nam. To było niesamowite!!! Jak na jakichś pokazach! Po tym wykonały „w tył zwrot” i z niesamowitą prędkością zniknęły za horyzontem. Chciałbym wiedzieć, co to za upiory i kto nimi lata”. Ocalały arab nie był w stanie opowiedzieć o zdarzeniu. Jedyne, co wciąż mówi to: „Pojawili się! Jak duchy! Gonią mnie! Widzę ich, dorwą mnie! SĄ BLISKO!!!”. Człowiek ten jest obecnie leczony z ciężkiego szoku. Dowodem na to, co przeżyli wspomniani ludzie jest ostatni zarejestrowany obraz z noktowizora Muada Ibn Muhhamada:

finiszn-1.jpg

 

Tak wyglądała pierwsze misje bojowe "Upiorów nocy", tajnej polskiej jednostki wyposażonej w najnowocześniejsze śmigłowce PZL W-66 Wilkołak. Śmigłowców wyprodukowano 36 sztuk, a mimo polskiej nazwy były to japońskie maszyny typu AH Hellhound zmodyfikowane przez polskich specjalistów. W Polsce otrzymały nowoczesną awionikę i ulepszone opancerzenie. Zmieniono je do tego stopnia, że praktycznie powstał nowy śmigłowiec. Dysponował on dużą siła ognia (4-ro lufowe działko kal. 20mm, pociski TOW II oraz rakiety niekierowane XM-310 kal.30 mm) oraz był cichy...Początkowo chciano go nazwać GWIŻDZĄCA ŚMIERĆ, ale to byłby plagiat względem F-4U Corsaira, więc z racji jego wyglądu nadano mu nazwę WILKOŁAK. Oznaczenie fabryczne brzmi PZL W-66. Fabryczni miłośnicy ciężkiej muzyki chcieli numeru 666 ale zarząd nie zezwolił. Wszystkie 36 WILKOŁAKÓW przydzielono jako śmigłowce pokładowe na jeszcze nie zbudowanym pancerniku ORP „Gromowładny” również znanym jako „Dzień Sądu” (modyfikacja wydobytego i unowocześnionego japońskiego YAMATO). Był tak wielki, że mógł je bezproblemowo pomieścić. Póki co, operowały z tajnej podziemnej bazy na obszarze Afganistanu. Nieznane są żadne nazwiska latających na nich żołnierzy. Przypuszcza się, że latają na nich najlepsi piloci z Mi-24, ale nie jest to potwierdzona informacja. MON zaprzecza o istnieniu tej jednostki. Jednak nie da się ukryć, że zniknęli czołowi piloci z 56 PŚB z Inowrocławia oraz z Oleśnicy. Ich rodziny odmawiają komentarza na ten temat.

 

Model przedstawia 36 egzemplarz PZL W-66 „Wilkołaka” należący do dowódcy „Upiorów Nocy”. Oryginalnego AH Hellhound wyprodukowała japońska firma Kotobukyia. Przeróbka na najnowszą polską myśl techniczną nie nastręczyła problemów zważywszy, że zewnętrznie „Hellhound” i „Wilkołak” różnią się w znikomym stopniu. Wszelkie szczegóły z budowy znajdują się w WARSZTACIE. Zdjęcia modelu poniżej:

 

 

finisz14.jpg

finisz15.jpg

finisz10.jpg

finisz11.jpg

finisz13.jpg

finisz16.jpg

finisz17.jpg

finisz4-1.jpg

finisz.jpg

finisz5-1.jpg

finisz6.jpg

finisz18.jpg

 

PS:

 

Powyższe story wymyśliłem w późnych godzinach nocnych. Oświadczam że nie znajdowałem się pod wpływem żadnych środków odurzających Późniejsze sensacje żołądkowe spowodował lęk o stan własnego umysłu

Edytowane przez Gość
Napisano

Ładna opowieść (trochę byków i literówek można by poprawić) i fajny model. Trochę brakuje napisów eksploatacyjnych, ale trzeba by pozbawić ich jakiś inny polski śmigłowiec (bo jak samemu zrobić, to nie mam pojęcia).

Napisano

Kolejne dziwadło na forum . A tak przy okazji napisz parę książek, dzięki temu zarobisz na kolejne dziwadła a nam przyjdzie później tylko je oglądać

 

Pozdrawiam.

Napisano

Tragedia, w 2013r. dalej latamy bez low viz'ow - wyslac klucz takich na Belweder i URM, to sie odpowiednie ustawy przepchnie i zrobi oszczednosci budzetowe we wlasciwym miejscu.

 

Pozdr.

Pawel

Napisano

Dzięki za komentarze Historię wrzuciłem do worda i poprawiłem to co udało się namierzyć. A do książek nie mam cierpliwości Raz próbowałem...

Napisano
Tragedia, w 2013r. dalej latamy bez low viz'ow

a tu się zgodzę, to pierwsze co się rzuca w oczy, lepiej by pasowały

 

a tak poza tym to super! podoba mi się

 

Jędrek

Napisano

Brawo artoor_k - świetny model i ciekawe opowiadanie. Łatwo i szybko się czyta. Choć nie jestem fanem SF (oprócz filmowych) to po Twoim wstępie aż chciało się zobaczyć tego Wilkołaka

Napisano

Takei coś jak BRDM-3 nie isnieje i w jaki sposób przeszyło go ileśtam pocisków kalibru 15 mm skoro nasz śmigłowiec ma działko 20 mm Parę byków merytorycznych razi w tekście.

Napisano

1.Nie siedzę w pancerce, nie wiedziałem

2.Mój błąd. Poprawione

Napisano
Takei coś jak BRDM-3 nie isnieje i w jaki sposób przeszyło go ileśtam pocisków kalibru 15 mm skoro nasz śmigłowiec ma działko 20 mm Parę byków merytorycznych razi w tekście.

Sprawa dyskusyjna:

http://www.military-today.com/apc/brdm3.htm

 

Artoor, Model swietny i malowanie i brudzenie. Bardzo mi sie podoba.

Pomysl z historyjka fajny, ciekawe urozmaicenie projektu. W koncu to 2013 wiec jak chcesz to mozesz dodac co ci wyobraznia przyniesie.

Napisano

Długa??? Ja tam czekam na kontynuację, bom poczuł niedosyt pewien

Gratoolacje , Artoorze

 

Dziękuję Szczerze mówiąc to zaczął mi się kołatać pomysł na jej początek i kontynuację w którąś bezsenną noc (nienawidzę upałów i gorąca) ale jakbym się wziął za dłuższe opowiadanie to czuję że nie wyrabiałbym się z niczym

  • 2 weeks later...
Napisano

Zapewne nie będzie niczym odkrywczym jak powiem, że bardzo fajny model a sama historyjka też niczego sobie

  • 4 weeks later...
Napisano

To był "szczał" własnie w sedno. Niedaleka przyszłosc; mozna dorobić fajną opowieśc do tego i to jest urokliwe.

A co do modelu to bardzo mi się podoba. Fajne brudzenie-nie za mocne malowanie w panterze pisakowej bardzo, bardzo.

Ogólnie gratulacje i więcej tego typu stworów.

  • 4 months later...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.