thor_
Użytkownicy-
Liczba zawartości
343 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez thor_
-
Śliczniutki Ale faktycznie stoi jakby mu ktoś nogi w gips na baczność wsadził ? tylna dolna krawędź osłon powinna być równoległa do gruntu i będzie OK ?
-
Hejka. Gdyby ktoś potrzebował w 1:48 wspomnianych w temacie "podów" to mam dwa do oddania po F-15C od Tamiyi. Jako, że jestem na etapie składania montowania wszelkich drobiazgów do "Orełka" to dopiero teraz zauważyłem te wynalazki ? Nie wiem kto wpadł na pomysł, żeby coś takiego dodawać do modelu tego samolotu ? Żeby montować jakieś badziewne ECMy do samolotu który cały jest jednym wielkim ECM ? W każdym razie sztuki dwie są do oddania ?
-
A co do "fire and forget" to jest to złożony proces - 1) opcja z normalnie pracującym radarem (nie stealth): radar wykrywa cel przechodzi w tryb śledzenia i od tego momentu idzie strumień informacji do głowic pocisków. Cel zostaje oznaczony/"zablokowany" i od tego momentu głowica rakiety też zaczyna go śledzić na podstawie informacji z radaru - komputera samolotu plus swojej głowicy. po wystrzeleniu albo śledzi go do końca sama albo jest wspierana przez informacje z samolotu. 2) opcja "stealth": komputer pokładowy ładuje informacje do rakiety na podstawie zebranych informacji z zewnątrz. Programuje nie jako lot rakiety do celu określając "prawdopodobne" miejsce spotkania z celem i rakieta po odpaleniu tam właśnie leci. Po osiągnięciu określonej odległości od miejsca "spotkania" (w zależności od odległości, czasu pracy silnika itp) uruchamia swoją głowicę i prowadzi się sama. W większości samolotów "fire and forget" polega na ciągłym przekazywaniu informacji do rakiety z samolotu nosiciela. Warunek konieczny - cel musi być w polu widzenia radaru samolotu. Jeżeli przeciwnik zmusi nasz samolot do zmiany kierunku o zakres który pozwoli zgubić radarowi cel, rakieta przez jakiś czas kieruje się na ostatnie podane dane a potem albo opiera się na własnym radarze albo leci "w kosmos".
-
System RWR zbiera informacje "autonomicznie" ze swoich anten o wszelkich sygnałach w przestrzeni wokół samolotu, poza tym jest "wspierany" przez radar pokładowy. Analizując sygnały weryfikuje ich siłę, powtarzalność, sposób "generowania" sygnałów itp i na podstawie tej analizy segreguje "źródła" jako nieszkodliwe, niebezpieczne i zagrażające bezpośrednio "sobie". Odpowiednio je oznacza. W przypadku rakiety pomijając sygnały samolotu nosiciela który użył radaru do wykrycia, identyfikacji, weryfikacji, śledzenia i w końcu oznaczenia celu - o czym RWR informuje, dostaje też informacje z radaru pokładowego jeżeli rakieta jest w jego "stożku" działania. Jeżeli RWR dostanie informacje o celu który zasuwa w jego kierunku z prędkością 3000-4000 km/h to natychmiast oznacza go jako priorytetowe zagrożenie - rakietę. Poza symbolem na wyświetlaczu RWR wysyła odpowiedni symbol na HUD i ekran radaru. powyższa sytuacja na przykładzie działania awioniki F-15 i przypadku kiedy samolot strzelający używa swojego radaru. Jeżeli rakieta została odpalona w trybie PASYWNYM to RWR dostanie informacje z radaru o pojawiającym się obiekcie który zasuwa 3-4 tysie na godzinę w jego kierunku a w chwili uaktywnienia się głowicy radaru rakiety dojdą funkcje z samego RWR. Tak to wygląda. Dziś nie da się "ukryć" rakiety jak 50 lat temu. Chyba, że zostanie wystrzelona w martwej strefie RWR ale to jest w zasadzie fizycznie nie wykonalne w czasie normalnego latania i walki. Poza tym RWR ma coś takiego jak tryb autonomicznej obrony samolotu - w skrócie sam decyduje kiedy wywalić flary i dipole.
-
Aaaa a przez 60 kilometrów rakieta nie dostaje żadnych informacji?? Aaa dostaje z AWACSa albo innego samolotu... Tylko się zastanawiam jak je dostaje... Pewnie gołębiem pocztowym, żeby uniknąć emisji radiowych... Tak się składa, że systemy RWR te dzisiejsze wyłapują wszystko co się w "okolicy" dzieje w zakresie emisji radiowych. Na wszelkich częstotliwościach i długościach własnie po to, żeby wychwycić KAŻDE MOŻLIWE zagrożenie. F-15C/D i pewnie każda inna obecnie używana wersja jak i F-22 są jedną wielką anteną ECM/RWR i potrafią wychwytywać transmisje kodowane służące od naprowadzania pocisków rakietowych. Jedyne czego nie potrafią to wykrywać wiązek laserowych służących do przekazywania informacji pociskom. Ale to akurat do niczego im nie jest potrzebne. Dodam, że radar pokładowy dzisiejszych samolotów myśliwskich - zwłaszcza tych "przewagi powietrznej" jest w stanie wykryć taki obiekt jak rakieta wielkości Sidewindera. Dlatego radar w trybie TWS bodaj nie dość, że śledzi cele i naprowadza na nie własne uzbrojenie to dodatkowo podaje "płaską/poziomą pozycje rakiety względem samolotu i kierunek w jakim się porusza. Tak więc wystrzelenie rakiety przez samoloty stealth z automatu jest traktowane jako zdradzenie swojej pozycji. Dla dzisiejszych systemów elektronicznych współczesnych samolotów informacja o miejscu wystrzelenia pocisku, następnie informacje pozwalające śledzić ten pocisk to informacje które pozwalają na przechwycenie bądź przynajmniej próbę przechwycenia tego typu samolotu. Tym bardziej, że Samoloty takie jak F-35, F-22 i wszystkie inne dziś projektowane w chwili wykonywania jakichkolwiek manewrów w powietrzu stają się tak samo widoczne jak "zwykłe" samoloty. F-22/F-35 są faktycznie "niewidzialne" dla systemów radarowych tylko w płaszczyźnie zbliżonej do poziomej i przede wszystkim najskuteczniej "chowają " się od "czoła" każdy zwrot, wznoszenie, opadanie itp zapala na radarach żarówę. Aaa i nie zapominajmy o radarach pracujących na "niewidzialnych" samolotach... one nie są niewidzialne. Tyle w temacie dzisiejszych samolotów Stealth - i tym samym dokładnie to obrazuje dlaczego F-117 jest w tej kwestii od nich znacznie lepszy. A na koniec (a może jeszcze nie koniec ? ) pamiętajmy o skuteczności dzisiejszych rakiet... szacuje się ją (rakiety średniego zasięgu) w realnej walce na jakieś 50-70%. A biorąc pod uwagę konkretne przypadki ich użycia bywa że miewały skuteczność na poziomie 30% i to użyte w warunkach bezwzględnej przewagi w powietrzu.
-
[G] F-117A Nighthawk - Trumpeter 1:32
thor_ odpowiedział Przemek Przybulewski → na temat → [L]Galerie
Ja bym jeszcze tylko na podstawce dodał info o jednostce taktycznej z której pochodzi ten egzemplarz ? -
Aaa i jeszcze mi się przypomniało - A owszem jakoś korpus sobie radzi z 12-13 dywizjonami F/A-18 i nie ma problemu ze startem z "desantowców"... AV-8 w sumie w 5 dywizjonach już od wielu lat są "na granicy" ich rozwiązania i zastąpienia śmigłowcami. No ale teraz promuje sie super samolot więc pewnie je zostawia na wszelki wypadek, gdyby trzeba było robić robotę za F-35 które utkną w serwisie ?
-
Grim Reapers stacjonują w Lakenheath, F-15C dostali jako jednostka w 1993 czy 94 roku. Pokaż gdzie napisałem, że GrimReapers osłaniali F-117? Napisałem że rozmawiałem z pilotami Grim Reapers którzy w 1994 byli w Polsce i którzy w 1991 latali nad Irakiem w F-15C. Po wymianie sprzętu i reorganizacji dywizjonów wchodzących w skład "skrzydła" Grim Reapers część pilotów odeszła- została przeniesiona choćby w ramach tego samego skrzydła ale do dywizjonów takich jak latających na F-15E którym było bliżej do latania "bombowego-wielozadaniowego. Część pilotów choćby z 4 skrzydła myśliwskiego trafiło wtedy właśnie do 48 skrzydła - Grim Reapers. I właśnie z tymi pilotami miałem okazję pogadać - to byli już wtedy piloci Grim Reapers - 492 lub 493 sq. Więc co Ci nie pasuje? Jak działa AKTYWNA głowica radiolokacyjna wg Ciebie? Bo RWR ma problem i owszem ale z rakietami typu Sidewinder - naprowadzanymi na podczerwień z PASYWNYMI głowicami. Aktywna głowica jak sama nazwa wskazuje wysyła sygnały - RWR je odbiera... Chyba że ja nie wiem co to głowica aktywna/pasywna...
-
I tym optymistycznym akcentem zakończmy...
-
Dokładnie tak. Jedyny sposób "samoobrony" to właśnie niewidzialność - ok miały "termonamiernik" połączony z możliwością użycia Sidewinderów... Ale raczej miała to być psychologiczna "podpora"
-
Czyli pisząc o aktywnych głowicach nadal nie kumasz jak działa RWR... Cóż... Aaaa czyli "zbliżenie" rakiety lecącej z prędkością około 3000-3500 km/h do celu lecącego z prędkością 600-800 km/h na kursie "kolizyjnym", w nocy, na odległość zadziałania zapalnika rakiety - 40 metrów - jest dla ciebie na odległości 10-13 kilometrów spoko zadaniem dla optycznego systemu kierowania - kolejny raz gratuluję... Poczytaj może o Newie i wtedy wróćmy do dyskusji... Zwróć uwagę jakie obiekty jest w stanie wykryć - o jakim "SPO". Znów odeślę do materiałów o bateriach przeciwlotniczych klasy Newy... Ten typ broni przeciwlotniczej jest DEDYKOWANY do wykrywania, namierzania i niszczenia celów MANEWRUJĄCYCH na odległościach DO ~20 km... więc ten przypadek zestrzelenia F-117 to dokładnie parametry, zasięg, sposób działania tego typu baterii rakietowych. Nie wydarzyło się tam nic "nadzwyczajnego" - to było rutynowe działanie łącznie z faktem przesunięcia kilku baterii na trasę przelotów amerykańskich samolotów. Ja wiem, ze normalni ludzie jak wiedza gdzie przeciwnik lata to zabierają stamtąd całą OPL żeby przeciwnikowi ułatwić zadanie... Akurat tu zachowano się na przekór i zestawy rakiet o KRÓTKIM zasięgu przesunięto na trasę prawdopodobnych przelotów wrogich samolotów... Całkowicie irracjonalne zachowanie... Dziwnym zbiegiem okoliczności wszystko to kraje które najpierw kupiły F-35 a potem zabrały się za swoje "stealth fightery" - ciekawe czy też będą im się przegrzewały anteny przy lotach naddźwiękowych... I dodam, że z krajów które podałeś na dziś w zasadzie żaden z nich jeszcze nic nie projektuje tylko od 2-3 lat się do tego przymierza. Najdalej chyba jest Turcja która zbudowała z dykty "makietę/model" czegoś co by chcieli zrobić. Poczytaj, poszukaj i zweryfikuj - ja nie będę Ci podkładał "gotowców" bo jestem starej daty i uważam że jak sam coś znajdziesz to na dłużej Ci w głowie zostanie. F-117 do dziś jest/był samolotem o najniższej "wyprodukowanej wykrywalności" w świecie lotnictwa. Ani F-22, Ani F-35 w tej dziedzinie nie dorastają mu do pięt. B-2 gdyby był wielkości F-117 też nie byłby w takim stopniu jak on niewykrywalny. Dlaczego? Żaden ze wspomnianych samolotów nie był projektowany jako samolot NIEWIDZIALNY a jedynie jako samoloty "utrudnionego wykrycia". Stąd we wszystkich innych przypadkach poza F-117 podstawą była koncepcja aerodynamiczna pozwalająca w przypadku myśliwców F-22/F-35 na NORMALNE manewrowanie typowe dla samolotów własnie myśliwskich, a w przypadku B-2 umożliwiająca długotrwałe bezpieczne loty. F-117 jest kanciasty jak cegła bo nie musiał ani latać z prędkościami grubo powyżej Mach 1 jak i nie był projektowany do prowadzenia walki manewrowej. W skrócie aerodynamika w tym przypadku była problemem drugo, trzecio, a może nawet dziesięciorzędnym. Jeżeli tego nie rozumiesz cóż... F-117 miał być niewidzialny - miał przylecieć, zrzucić ładunek i odlecieć bez szansy na wykrycie jego obecności - takie były założenia. Co do eskorty F-15 nad Irakiem dla tych maszyn to też sobie poszukaj. Tu będzie trochę trudniej ale się da. Ja swoją wiedzę w tym zakresie w większości opieram na "przekazach, legendach i podaniach ustnych pilotów którzy tam latali. Tak się składa, że miałem okazję z kilkoma z nich pogadać na "gorąco" A że miałem/mam fioła na punkcie F-15C to akurat relacje tych pilotów były dla mnie istotne. Jedna z takich okazji była nawet w Polsce - 1994 rok lotnisko 28 PLM w Rędzikowie piloci Grim Reapers stacjonującego do dziś w Lakenheath. którzy m.in. osłaniali loty F-117 nad Irakiem w 1991 roku . W drugiej wojnie w zatoce F-117 już (oficjalnie) nie brały udziału. Aaa i to nie były "mieszane formacje" bo nie miały by sensu nie uważasz? F-15C leciały po równoległej trasie w odległościach równych maksymalnemu zasięgowi Sidewinderów od F-117 utrzymując z nim łączność. Leciały dużo wyżej - bo tak latają i miały eliminować każde potencjalne zagrożenie na trasie przelotu F-117 które pojawiło by się w powietrzu. To tak w skrócie.
-
To co napisali na Wiki to mniej więcej fakty z tego "zestrzelenia". Od znajomego który całe lata siedział na naszych Newach wiem o wykorzystaniu w tym konkretnym przypadku radaru na długich falach. Długie fale - jak to ujął - lepiej reagują na "rozproszenie" przez co są w stanie "pokazać" tego typu kształty w ruchu. niestety na względnie małych odległościach. W b. Jugosławii to było kilkanaście kilometrów. Kumpel twierdził, że przy dobrej jakości sprzęcie podpartym odpowiednim oprogramowaniem spokojnie zasięg można by wydłużyć do około 50 km. I jeszcze do Helvisa - jeżeli uważasz, ze detonacja rakiety OPL klasy S-125 za pomocą czujnika zbliżeniowego nie wymaga naprowadzenia rakiety to fajnie ? Zapytam jak wg Ciebie działają rakiety powietrze - powietrze typu np AMRAAM?? Pewnie trafiają w samolot?
-
Bzdura jakiej jeszcze nie czytałem... wystrzelili milion rakiet do dwóch milionów samolotów i któreś na siebie wpadły Gratuluję wiedzy...
-
Helvis już z kimś kiedyś dyskutowałem o tym zestrzeleniu... Tak jak Ty uważał, że kamieniami rzucili i trafili... Podpowiem Ci - radar pracował na DŁUGICH FALACH - w zasadzie dziś już nie używanych przez systemy obrony opl... I tak "cała bateria" jakieś dokładnie 3 rakiety zostały wystrzelone - jak masz możliwość pogadaj z naszymi operatorami takich systemów jak np Newa ile rakiet się strzela do celu który może zagrozić wyrzutni... Tak latały jedną trasą kilkanaście dni... co nie zmienia faktu, ze potrzebny był system który wykrył, namierzył, i poprowadził rakietę do celu. A celem był super duper Stealth fighter - Bardziej Stealth niż wszystkie F-35 razem wzięte. Dlaczego F-117 nad Irak latały w obstawie F-15C? przecież nic im nie groziło... Przecież były niewidzialne... Tak wszyscy konstruują samoloty Stealth... USA, i hmm USA... i może jeszcze USA... A no tak Rosja coś tam kombinuje i Chiny... I co na tej podstawie masz 100% pewności, że samolot Stealth jest nie do wykrycia przez inne samoloty? Gratuluję wiedzy. Ja nie miałem okazji jeszcze tego sprawdzić jak pewnie spora większość pilotów na świecie... Co do jak widzę demonicznej "pół-strefy" nie masz pojęcia jak działają systemy RWR? Podpowiem maja dwie strefy "ślepe" ale gdzie się one znajdują sam sobie dojdź - na pewno nie jest to "tylna pół-strefa". I tak system RWR WYKRYWA sam z siebie rakiety naprowadzane radarem i moment ich wystrzelenia. A jak myślisz po co np MiG-29 ma sensory podczerwieni wspomagające radar? Masz doświadczenie żeby stwierdzić, że tego typu system nie wykryje różnicy temperatur gazów na tle lodowatego "nieba" na wysokości 15-20 tysięcy metrów? Ile już razy próbowałeś MiGiem-29 czy S-27/35 namierzyć F-35? Wszystko co emituje jakiekolwiek sygnały radiowe, radarowe, cieplne itp jest do wykrycia. Pytanie czy potencjalni przeciwnicy dysponują odpowiednim sprzętem. Ja nie latałem jeszcze ani MiGiem-29 ani rodziną Su-27 więc jestem w stanie sobie wyobrazić, ze nie wiem co na ich pokładzie obecnie się montuje. A może wystarczy radar z MiGa-31 żeby widzieć F-35 i naprowadzić na niego pociski albo inne samoloty? Po to powstał - żeby przechwytywać takie wynalazki jak np SR-71... Tez wiesz na jakim jest dziś etapie jego awionika? Przypomnę F-35 - 800 usterek istotnych dla działania samolotu... może jedną z nich jest szajs technologia Stealth właśnie? Może wcale nie jest Stealth?? Też to już wiesz?
-
Do ilu doszło w Syrii walk między Amerykanami a Rosjanami? I nie pytam o walki w powietrzu ale na lądzie? Tu masz odpowiedź na fakt "prawie nie latania" Rosjan w sytuacji w której nie prowadzili otwartej wojny z siłami USA. A niestety w powietrzu nie da się w takiej sytuacji jaka była w Syrii latać i tylko się mijać. Nikt bez deklaracji politycznego i międzynarodowego samobójstwa nie wydał by rozkazu do takich lotów. Przypomnę o "tarciach" w powietrzu między Rosjanami a Turcją w tamtym okresie i o tym jak zachowała się ostatecznie Rosja. Solo porównaj zainteresowanie F-35 z zainteresowaniem F-22... Znacznie więcej państw było swego czasu "potencjalnie" zainteresowanych kupnem F-22 i co? I z jakiegoś powodu nie został do dziś żaden sprzedany. Mało tego zaczynają się przebijać głosy o wznowieniu produkcji jakiejś nie dookreślonej serii tych samolotów. Nawet Izrael nie dostał zielonego światła na zakup F-22 a bardzo im na tym zależało. Pomijam fakt istnienia raportu kongresu który wytyka około 800 problemów w konstrukcji tej maszyny, które z jednej strony mogą zagrażać bezpieczeństwu pilotów i maszyn, a z drugiej mogą uniemożliwić wykonanie powierzonych tym maszynom zadań... I tu nasuwają się dwa pytania: 1 - czy "inne" kraje kupują felerne samoloty świadomie i liczą na ich "poprawki", 2 - czy (z czego chyba władza w USA powinna zdawać sobie sprawę) kupują te samoloty bo to idealna możliwość transferu technologii systemów i samolotu 5 generacji bez potężnych kosztów programów badawczych. Dziwnym zbiegiem okoliczności kilka z państw kupujących F-35 ogłosiła w ostatnim czasie swoje programy budowy własnych maszyn 5/6 generacji... Jeżeli opcja -2 to Trump i rząd USA jest totalnie zidiociały, albo ma świadomość, że ten samolot to niewypał technologiczny i planują w jego miejsce we względnie krótkim czasie coś co faktycznie zapewni im przewagę w powietrzu na następne - nie wiem - dwie dekady? Może więcej... Jest jeszcze jedna kwestia - ostatnio w mediach przenikają informację o pracach nad następcą F-22... Może jednak chodzi o następcę F-35 tylko do czasu zrealizowania kontraktów dla państw "trzecich" nie wypada o tym wspominać?
-
Mało tego F-35 nie może latać dłużej z prędkościami ponaddźwiękowymi - czyli nawet gdyby jego pilot zaryzykował podejście "skryte" bliżej samolotów przeciwnika i wystrzelił rakiety powiedzmy z 20-30 km to przeciwnik po otrzymaniu informacji o rakietach - kierunek z którego lecą może po udanym ich wymanewrowaniu spróbować znaleźć atakującego. Zapodaje dopalacze i zasuwa w kierunku z którego przyleciały rakiety. Na wysokościach 15-20 tysięcy metrów smugi kondensacyjne można zobaczyć z odległości kilkunastu kilometrów... pilot F-35 mając za sobą kilka Su lecących z prędkością grubo powyżej 2000 km/h sam lecąc około 1000 musiałby się spocić ?
-
Problem w tym, że na dziś nikt nie wie jak tak na prawdę samoloty typu F-22/F-35 są "widziane" przez np najnowsze radary Su-35 i podobne. Przypomnę, że na dziś najbardziej "niewidzialny" samolot - F-117 został wykryty, namierzony i zestrzelony za pomocą "zwykłej" rakiety ziemia-powietrze która naprowadził względnie przestarzały system radarowy ? A sam sposób prowadzeni awalki nie ma po co się zmieniać, bo nawet pilot F-22 nie będzie ryzykował, ze jednak z mniejszej odległości ktoś go wykryje i namierzy.. Dlatego tak długo jak masz przewagę w zasięgu radaru, rakiet będziesz ją wykorzystywał w taki a nie inny sposób. Tym bardziej, ze F-22 czy F-35 po wystrzeleniu rakiety typu np AMRAAM momentalnie zdradza swoją pozycję. Czy uda się ją namierzyć i wykorzystać to pytanie pozostanie pytaniem do pierwszych walk z względnie równorzędnym przeciwnikiem. Zdradza pozycję - na monitorach RWR pojawia się rakieta.
-
Już raz w historii USA był pomysł jednego samolotu dla wszystkich rodzajów sił. Jak się skończyło wiadomo. Aktualnie Stawiam na to, że NAVY wymiksuje się z zakupu i przezbrajania się na F-35 w najbliższych miesiącach. Kupią F/A-18 E/F block III - dlaczego? Bo to dla nich tańsze, logistycznie sensowniejsze i do tego sprawdzone i bez problemów lata ponad 1300 km/h - a to znaczy że Corpus Marines zrobi dokładnie to samo. USAF nie kupi planowanej liczby F-35 bo już zaczynają stukać do nich F-15EX który jako myśliwiec i samolot "uderzeniowy" zjada już teraz w wersji Strike Eagle F-35 pod względem uniwersalności i możliwości atakowania celów naziemnych. Mao tego F-16 block 70 też wygląda na to, że po zapowiadanych zmianach awioniki w zasadzie dorówna F-35 jeżeli chodzi o system wymiany i zbierania informacji bojowej. F-35 skończy wg mnie na liczbie może 500 sztuk w siłach zbrojnych USA Może w sumie do 1000-1500 dobije liczba wszystkich które się rozejdą po świecie. A co do Japonii aktualnie próbują sami opracować swój myśliwiec 5/6 generacji i starają się o zgodę kongresu USA o możliwośc współpracy Northropa w ramach ich programu chodzi dokładnie o wykorzystanie programu YF-23 - swoja drogą uważam że ot USA powinny do niego wrócić.
-
A co do walki manewrowej MiG-29 vs F-35 to hmm jakby nie patrzeć generacja MiG-29/Su-27 to najlepiej przygotowane aerodynamicznie samoloty własnie do walki manewrowej. Tyle, że w "swoich czasach". Nadal są świetne aerodynamicznie - niestety takie klocki jak F-22/F-35 nadrabiają rozwiązaniami technicznymi odpowiadającymi za sterowanie wektorem ciągu jak i elektroniką sterującą całością płatowca... Tak więc ciężko to widzę...
-
Jest dokładnie tak jak piszesz. procedury walki pilotów USAF (a przypuszczam że i NAVY jak i większości innych formacji na świecie) są tak własnie przygotowane - klucz odpala pierwsze rakiety dalekiego zasięgu, po jednej na samolot w kierunku celu/celów z maksymalnego zasięgu jakim dysponują rakiety przeciwnika. (o ile przeciwnik jest zidentyfikowany) - z reguły czeka się na sygnał o rozpoczęciu namierzania przez system naprowadzania przeciwnika - warunek, że samemu ma się już cel śledzony i zablokowany dla swoich rakiet. Taka "salwa" ma własnie wymusić na przeciwniku odejście pod kątem prostym od osi ataku - to jedyny pewny sposób na pozbycie się rakiety dalekiego-średniego zasięgu naprowadzanej radarem. To daje czas na zbliżenie się na odległość z której strzał ma zagwarantować: A - jak najdłuższą prace silnika rakiety na drodze do celu, B - tym samym obcięcie czasu na odejście z osi ataku przeciwnikowi i wreszcie C - (w zasadzie to powinno być A) uniemożliwia/opóźnia oddanie pierwszego strzału przeciwnikowi. Średnio przyjmuje się, ze samolot myśliwski, który ma na pokładzie 4 rakiety średniego zasięgu jest w stanie zestrzelić skutecznie 2 cele - zakładając, że celami są samoloty myśliwskie na podobnym rozwoju technicznym. Wszystko powyżej to wielkie szczęście. Rakiet krótkiego zasięgu to już trochę inna bajka.
-
Aaa i podaj mi przykład wcześniejszych "realniejszych" symulatorów samolotów bojowych skoro uważasz, że w porównaniu do nich DCS jest grą? Zapewniam Cię że od czasów FighterPilota z ZX Spectrum nie było wierniejszego symulatora jeżeli chodzi o mechanikę lotu, działanie awioniki i uzbrojenia. Dlaczego? Bo 80% mocy procesorów wcześniej zjadała grafika i nie miało co robić za cała resztę.
-
Solo no więc podać Ci "moc/przerób obliczeniowy" głupiej karty grafiki która dziś robi 80-90% obliczeń przy takich np symulatorach? Fakt, że komputer pokładowy ma mniej do obliczenia to oczywistość. Tyle, że Komputer pokładowy w zestawieniu z PCtem to kalkulator. I uwierz mi, że cały DCS i jego wszelkie możliwe parametry "zachowań" w powietrzu symulowanych obiektów to jakieś 15% tego co obciąża go pod względem GRAFIKI I tu na pomoc idą układy graficzne które mają kilku/klikunasto - a nawet kilkudziesięciokrotnie większą moc od procesora. Do tego ilość pamięci i jej czasy dostępów są w PC-cie X razy większe (ilość) i X razy krótsze (dostęp) od tego co montuje się w dzisiejszych samolotach. Tak może trudno w to uwierzyć, ale odtworzenie dziś zachowania systemów samolotu i jego uzbrojenia to TYLKO i WYŁĄCZNIE kwestia dotarcia do wiarygodnych danych. Komputery poradzą sobie z tym BEZ ŻADNEGO PROBLEMU. Najprościej zestaw to z serią Flight Simulator Microsoftu. Tu nie ma tajemnicy wojskowej - 90% oryginalnie zaimplementowanych samolotów to maszyny cywilne. Żaden komputer od 10 lat nie ma problemu z "uciągnięciem" części odpowiadającej za model lotu, warunki atmosferyczne itp. Jedyne co zabija wydajność to GRAFIKA. Model lotu w najnowszej odsłonie na którą wszyscy wariaci dziś czekają jest w zasadzie bez zmian w stosunku do poprzednich dwóch odsłon tego symulatora - w przypadku porównywania takich samych modeli samolotów. Jedyne co tak na prawdę się zmieniło to jakość i szczegółowość otoczenia plus ilość terenu która jest niewyobrażalna z punktu widzenia takich produkcji. Ale nadal modele lotu, warunki na nie wpływające to jakieś 10-20% obciążenia kompa. Solo co chcesz magicznego generować dla wystrzelonej rakiety ?? Symulatory samochodów, motocykli musza milion razy więcej rzeczy symulować i liczyć niż symulator "obsługujący" lot rakiety... Co takiego wg Ciebie ma wpływ na ten lot? Temperatura powietrza?? Sorry ale nie ma go prawie wcale, prędkość wiatru?? Tak samo zerowy wpływ w granicy tzw/ skutecznego zasięgu rakiety. Wilgotność powietrza? Rakiety poruszają się z prędkościami z przedziału 2-5 tysięcy kilometrów na godzinę. jaki wiatr Wg Ciebie może im zaszkodzić na trasie? Sprawdź jaki współczynnik oporu aerodynamicznego ma taki AMRAAM czy Sidewinder... Jedynym problemem w otoczeniu jaki jest brany pod uwagę w tej kwestii to taki który ma wpływ na prace radaru. A to nie jest żaden problem do "policzenia". Solo grałeś w DCSa i unikałeś rakiet? A-10C? To może zagraj jeszcze raz ale z ludźmi a nie komputerem.. zobaczymy ile rakiet unikniesz. AI w tego typu grach jest zrobione tak, żebyś miał frajdę z grania. W DCSie symulacja zaczyna się jak latasz z żywymi ludźmi jako przeciwnikami. Mogę się założyć że nie będziesz w stanie uniknąć żadnej rakiety typu "Igła" wystrzelonej do Twojego A-10C przez żywego strzelca na ziemi. Nie nauczyłeś się unikać rakiet, tylko bronić się przed debilnie wystrzelonymi rakietami. Zagraj sobie w ARMĘ 3 z ludźmi na modach podnoszących realizm do bólu. Ta gra tak samo, mimo, że jest uważana za jedną z najbardziej realnych jeżeli chodzi o "walkę na ziemi" ale to nie prawda, dopiero odpowiednie mody robią z niej coś co oddaje rzeczywistość tak w strzelaniu z broni strzeleckiej, jak i uzbrojenia pojazdów czy zachowanie wszystkiego po trafieniu. Dopiero żywi przeciwnicy daja poznać na czym polega ten "realizm". Wracając do DCSa - skoro PILOCI latający na F-18 czy F-16 podsumowują to tak, że tylko brak im odczucia przeciążeń plus jest zbyt uproszczona procedura obsługi samolotu i łączności a do samego zachowania się samolotu czy uzbrojenia nie mają zastrzeżeń to wybacz ale wierzę im w to co mówią tym bardziej, że mówią to nie w studiu producenta ale swoim znajomym u których poproszono ich o zweryfikowanie tego czym DCS jest. Wybacz ale to dla mnie jest opinia miarodajna nie to co Tobie się wydaje bo uciekłeś przed kilkoma rakietami wystrzelonymi tak, żebyś miał na to szanse. Aaa i jeszcze jedno - DCS nie jest grą jest symulatorem a to co udostępnia jako "przeciwnik AI" to jest element gry wrzucony do symulatora. Aaa i jeszcze jedno - A-10C to latająca trumna na wszystkich multiplayerowych rozgrywkach w których brałem udział... zresztą w rzeczywistości tez jest używany TYLKO w warunkach absolutnego PANOWANIA w powietrzu.
-
I jeszcze do jednej rzeczy chciałem się odnieść. Ktoś pisał, ze w dzisiejszych symulatorach na PCty odwzorowanie zachowania rakiet, ich sposób przechwytywania, śledzenia i w końcu trajektoria ich lotu do celu jest uproszczona bo za dużo jest "zmiennych" które silnik symulatora i procesor w komputerze musiałyby "obrobić". No więc Was zaskoczę. Dzisiejsze procesory w komputerach są MILIONY razy szybsze niż te wykorzystywane choćby w F-22. Procesor CIP w F-22 ma możliwość wykonania około 700 milionów operacji na sekundę z planowaną możliwością rozbudowy do 2000 milionów operacji na sekundę. Cały zintegrowany procesor zawiaduje CAŁĄ awioniką, łącznością plus wypracowywaniem danych o sytuacji radarowej - wykrywanie, śledzenie i w końcu naprowadzanie i przygotowywanie informacji dla komputerów rakiet. Zakładam, że sama rakieta jest pod tym względem sporo skromniejsza. 700 000 000 operacji na sekundę do max 2 000 000 000 - procesor CIP w F-22 A teraz przykładowe możliwości samego czterordzeniowego procesora CPU intel i7 3,4GHz: 3 400 000 000 x 4 rdzenie = 13 600 000 000 operacji na sekundę. Nie muszę chyba dodawać, że dziś spora część "liczenia" biorą na siebie procesory graficzne - które są swoją drogą kilku/kilkunastokrotnie szybsze i wydajniejsze od podstawowych CPU... Nadal uważacie, ze dzisiejsze symulatory nie są w stanie zasymulować "działania" samolotu i rakiet? Taki DCS jest, pod względem odwzorowania modelu lotu, działania uzbrojenia w tym rakiet, uważany przez PRAWDZIWYCH PILOTÓW odpowiednich samolotów - F-14, F-16 i F-18 za "cholernie wierny" rzeczywistości. To, jak działają rakiety w dzisiejszych symulatorach - w zasadzie tylko DCS na dziś jest tytułem wartym określenia symulatora - jest ograniczone tylko ewentualnym dostępem do danych co do działania ich awioniki. Ludzie którzy starają się tworzyć maksymalnie realne warunki dla tego rodzaju symulatorów nie ograniczają się do dostępnych danych w sieci i publikacjach tradycyjnych, BARDZO CZĘSTO ROZMAWIAJĄ z pilotami maszyn których modele opracowują na potrzeby symulatora. Dlatego w przypadku opracowywania takiego DCSa autorzy są w stałym kontakcie z pilotami latającymi kiedyś i obecnie na wspomnianych samolotach, i pewnie także tymi "ze wschodu". Tak więc proponuję nie powtarzać jakichś dziwnych stereotypów na temat super ilości danych z którymi radzą sobie rakiety i współczesne samoloty a z którymi nie poradziłby sobie przeciętny PC-et. Dziś w kosmos latają sporo słabsze procesory dają radę... Hmm tu może zdarzyć się wszystko - choćby z powodu sposobu "zarządzania" ciągiem w F-35. Myślę, że F-35 ma dużo niższa graniczną prędkość przeciągnięcia niż MiG-29. Co do samego uzbrojenia i "stref" jego użycia też może być różnie. To tylko niewielka próbka czegoś co F-35 potrafi: Ale żeby nie było nie bronię tej konstrukcji bo wg mnie jest poroniona i sam fakt rozsprzedawania jej każdemu i wszędzie świadczy o jej "chwilowym" istnieniu w strukturach USAF.
-
Właśnie wyczytałem, że F-35 będzie/jest najmniej skutecznym myśliwcem w walce na średnie i dalekie dystanse ? Wady konstrukcyjne w obrębie anten i powłoki "stealth" w tylnej części płatowca uniemożliwiają mu lot z prędkością naddźwiękową przez dłuższy niż kilka minut czas. Czyli - po pierwsze zero możliwości osiągnięcia i utrzymania maksymalnej prędkości, a co za tym idzie drastyczny spadek skutecznego zasięgu rakiet. Czyli zbudowali idealny myśliwiec do walki manewrowej
-
Co do kwestii prędkości rakiet i strat ich energii... Jest coś takiego jak wyrzutnia SLAMRAAM - wyrzutnia bodaj pięcioprowadnicowa montowana na HUMVEE. AIM-120A?B mają zasięg do 75 km przy strzale z samolotu. Z SLAMRAAMa zasięg jest zredukowany o prawie 30% tylko z powodu "stacjonarności" wyrzutni.. Podstawą ucieczki przed rakietami średniego i dalekiego zasięgu jest takie manewrowanie, żeby zmusić rakietę do jak najczęstszej korekty toru lotu. W końcu zwolni tak, że nie będzie groźna - to tak w skrócie.
