-
Liczba zawartości
2 178 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
28
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Kamil K.
-
Pisałem o tym parę razy. W starym poradniku jest o tym w sumie najobszerniej - zwłaszcza w rozdziale o T-55. Generalnie zasada malowania i robienia gum się u mnie nie zmieniła. https://www.buymeacoffee.com/afvsinminiature/modelling-tutorial-vehicles-war-bosnia Dzięki!
-
Prawda, choć widziałem też jakieś płyty, na których ich nie ma/nie jest to tak bardzo widoczne. W każdym razie głównie chodzi o to, że model zasłoni jakieś 90% tych płyt, więc brak wnęk na zaczepy nie będzie kłuł w oczy. Tymczasem... GT-MU się wybrudził. Pozostało trochę jeszcze popracować tu i tam, dodać siatkę maskującą, flagę ukraińską i będzie tego. Pozdrowienia!
-
Nie wiem czy zrozumiałem pytanie, ale Lipstein udzielił prawidłowej odpowiedzi, jeśli o materiał Ci chodziło.
-
Coś tam z podstawką też się dzieje. Pozdrowienia!
-
Na tym modelu nie używałem. Jeszcze - może coś tam z ich pomocą zrobię.
-
Lakier matowy, nieco więcej rdzy na stalowej osłonie i przetarte sreberkiem spawy - jeszcze je stonuję. Wizualnie na razie wiele się nie zmienia, ale też nie ma czasu, żeby więcej podziałać Pozdrowienia!
-
Nie Ty jeden, to często zgłaszana reklamacja. Niemniej założyłem sobie 2021, że robię model w wersji tuż po przejęciu w ręce ukraińskie i tego się trzymam... poza tym, szkoda mi boku modelu na nazwisko tego bądź, co bądź uja... Nawet jakby sie miało to pojawić w takim niepochlebnym kontekście.
-
Parę odprysków, ciutka rdzy i takie tam podmalówki - więcej białego na przedzie, z tych charakterystycznych rozbryzgów/zacieków, oraz podmalowana delikatnie pędzelkiem zdarta ruska flaga z prawej burty. Pozdrowienia!
-
Najwyraźniej. Umalowałem sobie szopkę. 90% powiedzmy - jakieś tam pierdoły domaluję i popoprawiam jak już będzie na podstawce. Ogólnie to masa błędów i pokaz niekompetencji, przede wszystkim na etapie budowania, ale co się człowiek nauczył, to jego. Malowaniem może trochę odwróciłem uwagę od tych niedociągnięć. W każdym razie - kolejny będzie lepszy. Pozdrowienia!
-
To oddej Pan jakiś wolny wieczór, bo z czasem kruchutko. Liczę, że w tym tygodniu trochę pocisnę, bo męczy mnie ten mój nawis warsztatowy z 2021 roku...
-
Cześć, Zmordowałem gada olejami. Bardzo intensywnie. Najpierw była biedronka, głównie z jasnych kolorów. Potem wash punktowy i wreszcie dodatkowe cienie z pomocą kolorku Sepia od Abteilung. Na koniec powyciągałem niektóre obszary/części modelu z pomocą zielonych i niebieskich odcieni i dodałem więcej zróżnicowań z pomocą "pstrykania" rozcieńczoną olejną - bodajże białą/jasnozieloną - po całym modelu. Układ jezdny złożony, ale na słowo honoru i jeszcze niedokończony - o ile do malowania gąsienice i koła jakoś się trzymały, o tyle po malowaniu mają tendencję do losowego rozpadania się, dlatego ew. nierówności i babole poprawię dopiero jak malowanie będzie skończone i będę mógł już naprawdę tego nie dotykać i skleić wszystko na amen. Pozdrowienia!
-
Nic jakoś wielce poważnego, natomiast 3d prezentowały się znacznie lepiej, można sobie porównać: https://www.kfs-miniatures.com/1-35-tracks-for-m-18-hellcat-quicktracks/
-
Podobnież ta guma zwykle była wyciągana z taśmociągów, a to oznacza, że była gruba, zbrojona drutem i czasem miała kilka warstw + jeśli nawet coś jest głupie, ale daje żołnierzowi spokój duszy i choćby iluzoryczne poczucie bezpieczeństwa, to nie jest wcale głupie. W tekście z budowy jest trochę więcej o samym M18 .
-
Dzięki! Na razie dość Hellcatów... ... ale nigdy nie mów nigdy. Poza nazwą i pojazdem, który odtwarza to nie ma zupełnie nic wspólnego. Co więcej, postawiony obok modelu AFV Club wyraźnie różni się wymiarami. Dzięki!
-
Cześć, Takiego Hellcata wymodziłem ostatnio. Nowy model Tamiya z lufą DEF, gąsienicami QuickTrack, blachami Edka i odrobinką własnych doróbek. Pełna relacja z malowania na KFS-miniatures, tam też jakiś czas temu była relacja z budowy. Jak to u mnie, wóz z Bośni, ale bez większej historii - nieco luźniejsze podejście do tematu. Pozdrowienia!
-
Cześć, Żeby nie było, że nic nie robię, bo robię, ale się ten model prześlimaczył nieco. GT-MU dostał bazowe kolorki. Najpierw czarny jak sumienie faszysty surfacer 1500: Potem mieszanka na bazie AK RC All Protective Green i rozjaśnień: A potem model się wziął i zdistresował. Tak mi jakoś pasowało wrócić do tej techniki, więc poszedł lakier do włosów i: Buff na podwozie oraz dolne obszary kadłuba i przeróżne mieszanki zieleni powyżej. A potem ścieranko + ruskie flagi, z których jedną z nieukrywaną przyjemnością zdrapałem jak prawdziwi zdobywcy tego wozu. Dodatkowa osłona pancerna to Hull Red mieszany z żółtym i na to szary, na lakier do włosów. W ten sposób mam z grubsza bazę pod wszystkie efekty, które bym chciał wymalować na tym małym modeliku. Pozdrowienia!
-
To styrodur z Castoramy, bo tylko do takiego miałem dostęp. Podobno szary lepszy, gęstszy i fajniej się rzeźbi. Nie wiem, nie miałem w rękach, ale nawet z tym poszło mi jako żółtodziobowi dość przyjemnie i prosto. Cegły mają rozmiar przeskalowany z tego co znalazłem w necie, już dokładnie nie pamiętam - chyba 2,5mm x 7,5mm. Te połówki zostawione jako rezerwa na poszerzanie przerw pomiędzy nimi, tak jak wujek NajtSzift radził w filmiku - nic nie wymyśliłem tu swojego.
-
Podkład pod panele, ale pod spodem jest styropian. Używam go od 6 lat, problemów nie stwierdzono, także luz.
-
Cześć, Z doskoku udało się przygotować bazę pod grunt i zweryfikować założenia czego, gdzie i ile. Pozdrowienia!
-
Cześć, Czy komuś z Was nie zalegają może nieużyte gumiaki z T-55 Tamiya? Chętnie przygarnę za niewielką opłatą i/lub zwrot kosztów przesyłki. Pozdrowienia!
-
Łabędzi śpiew Acht-komma-Acht, czyli Flak 37 z Knina, 1995. Dragon 1/35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Człowiek uczy się całe życie. Sądziłem, że problem wywołała odrobina wilgoci, która dostała się do pudełka + może jakieś okruchy, czy Bóg wie co - prawdopodobnie model nie był w 100% suchy po myciu. Jeśli faktycznie te wypełniacze do paczek są teraz "eko" i "biodegradowalne", to w połączeniu z paroma kroplami wody wszystko się w 100% wyjaśniło. Chyba W każdym razie -to historyjka z grudnia tamtego roku, więc już nie mam tego jak sprawdzić. Model jakoś odratowałem. Ale jest nauczka na przyszłość. Dzięki. -
Łabędzi śpiew Acht-komma-Acht, czyli Flak 37 z Knina, 1995. Dragon 1/35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Na pewno nie były kukurydziane. -
Łabędzi śpiew Acht-komma-Acht, czyli Flak 37 z Knina, 1995. Dragon 1/35
Kamil K. odpowiedział Kamil K. → na temat → [M]Warsztat
Cześć i czołem, Odkopuję wątek - może nie dostanę za to złotego szpadla, bo mam drobną aktualizację. Zacznijmy od tematów "merytorycznych" - bo choć ten model leżał odłogiem, to poszukiwania większej ilości kwitów na bojowe zastosowanie 88 w Bośni i Chorwacji cały czas trwały, niejako przy okazji poszerzania swojej bazy danych ze zdjęciami różnych pojazdów. Jak się okazało - Flaki 37 były bojowo wykorzystywane nieco częściej niż mogło nam się wydawać. Wśród weteranów misji SFOR znalazłem to zdjęcie: Ten Flak z pewnością nie jest tym samym, co mój, bo tego akurat sfotografowano na pozycji bojowej w centralnej Bośni, nieopodal miejscowości Zepce. To tym ciekawsze, bo wynika z tego, że prawdopodobnie Flak 88 używany był przez Boszniaków lub Chorwatów (ogólnie mówiąc, to "ich" terytoria), a po drugie działo z przeznaczeniem do baterii nadbrzeżnych znalazło się kilkaset kilometrów od linii brzegowej... Kilka miesięcy później, przeglądając chorwackie materiały natknąłem się na to zdjęcie... hola, hola, co tam stoi na drugim planie?! Nie pomnę już, gdzie zostało zrobione to zdjęcie, wiem tylko, że oryginalny podpis był błędny - osoba, z którą mam na bieżąco kontakt, a która pracowała jako tłumacz dla żołnierzy SFOR była kilka razy w tejże bazie i wg. jej słów zupełnie inaczej wygląda cała okolica niż to, co mamy na zdjęciach. Na fotce ewidentnie mamy chorwackiego żołnierza i PT-76 oznaczeniami z końcówki wojny, jednak krajobraz tak czy siak bardziej pasuje do Bośni niż Chorwacji - jest to więc, albo ten sam Flak co pod Zepce, albo trzecie już działo tego typu wykorzystywane "gdzieś". Problematyczne jest to, że nie ustaliliśmy, gdzie dokładnie cyknięto to zdjęcie. Istnieje bardzo mikre prawdopodobieństwo, że "mój" Flak spod Knina zostałby przeciągnięty do jakiejś bazy za chorwacką granicę do Bośni - bo choć chorwackie wojska przekroczyły ją i wspólnie z ArBiH wypierały Serbów z kolejnych terytoriów, to nie podejrzewam, by targały za sobą eksponat muzealny. No chyba, że jednak jest to baza w innej części Chorwacji... Tak czy siak - jak widać "osiemdziesiątki-ósemki" wcale nie były aż taką rzadkością na frontach tych dwóch wojen. Skoro mamy zdjęcia 2-3 egzemplarzy (trudno bowiem orzec, czy to nie te same armaty), a procentowo mam osobiście "udokumentowane" w najlepszym razie od 3% do 20% wozów danego typu używanych przez JNA i później w toku wojen w Bośni i częściowo Chorwacji to... jest potężny margines na pojazdy/działa, których nikt nigdy na żadnym zdjęciu nie widział, ale za to one widziały bój w latach 90-tych. Teraz o modelu - przez te parę miesięcy biedny Flak zdążył nawet zapleśnieć w pudełku ze styropianowymi chrupkami (nie pytajcie jak do tego doszło, pojęcia nie mam...), jednak w końcu doczekał się doklejenia ostatnich części. Do zdjęć złożony na sucho - ale nie mogłem się powstrzymać i jakoś polepiłem to na blutack, żeby zobaczyć, jak się prezentuje - kawał armaty, GT-MU to przy tym pchła. Tylne koła za mocno mi się skręciły, bo nie miałem pod reką fotki oryginału. Ale jak wyżej - wszystko jest na blutack. -
Model gotowy, więc zająłem się wstępnymi pracami wokół podstawki. Postanowiłem spróbować swoich sił w budynkach i tak oto powstało takie coś... [img][/img] Oryginalny GT-MU został przejęty przez Ukraińców w hucie szkła Ploretari w Lisiczańsku, więc chciałem mieć taki budyneczek a'la fabryczna przybudówka z białej (po pomalowaniu oczywiście) cegły. No i grzebiąc na Google Street View właśnie w okolicach tego zakładu znalazłem sobie taki budyneczek... no i stał się dla mnie luźną inspiracją. Oczywiście w toku skrobania cegiełek, mierzenia i planowania schrzaniłem sobie parę rzeczy, ale pierwsze koty za płoty. Sumarycznie robienie tego budyneczku sprawiło mi więcej satysfakcji niż klejenie modelu. Pozostało jeszcze wyszlifować tył, który pokryłem szpachlą do drewna. Ogólny plan na podstawkę jest taki... Ludka na razie żadnego nie ma, ale za to zgromadziłem trochę barachła, które poukładam tu i tam... Ostatecznie pewnie z części zrezygnuję, żeby nie przytłoczyć modelu. Pozdrowienia!
-
Allegro - folia magnetyczna 0.4 albo 0.5 mm, arkusze A4 bez kleju
