Skocz do zawartości

Kamil K.

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 178
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    28

Zawartość dodana przez Kamil K.

  1. Cześć, Na model poszedł wash, a teraz trwają zabawy z olejami - zdecydowanie ulubiony ostatnio etap maziania. Pozdrowienia!
  2. Bardzo dobry zakup, będziesz Pan zadowolony
  3. Cześć, Model żyje i się powoli maluje. Miałem wielkie nadzieje związane z rozpoczęciem weatheringu - w sensie, że ta pstrokacizna zacznie jakoś wyglądać - i chyba jest światełko w tunelu. Tylko jeszcze nie wiem, czy to nie nadjeżdżający pociąg. Model jest po lakierze półmatowym, odpryskach jasnych/ciemnych, delikatnych filtrach - Flat Earth i Yellow Green - oraz podmalówkach brudków i syfków z Flat Eartch i czerni. Czyli w sumie model się pobrudził, choć jeszcze nie ma tu ani jednego olejnego/akrylowego specyfiku do weatheringu. Efekt jest mocno kontrastowy, ale spokojnie -z kolejnymi warstwami się wyrówna. A tymczasem - czas na wash. Pozdrowienia!
  4. Moim zdaniem - to dobrze, że jest jasno. zrobisz chyba jakiś wash, etc. Więc kolor Ci sciemnieje, a przez włazy i kiepski dostęp światła to nie będzie biło po oczach, że jest za jasno - raczej wprost przeciwnie. Więc ja bym nie przemalowywał. Jest dobrze Tylko zastanawiam się czy takie BRDM-y, TAB-71 itp. były przemalowywane też w środku - na Twoim zdjęciu wewnętrzny kolor włazu jest taki mocno ciemno-zielony, ale to może być po prostu cień. Ciężki temat, a nie kojarzę żadnych zdjęć, które by go rozjaśniały.
  5. O, fajny temat. Ja jestem kolejnym, który poległ na kalkach Star Decals. Research mają super, tematy jeszcze lepsze, ale jakościowo to jest jakaś kpina. Jedyne, co mogę polecić to wyciąć ile tylko się da "przezroczystego" (bo on taki przezroczysty, to wcale nie jest...) filmu i modlić się, żeby reszta jakoś siadła.... Ew. można próbować się ratować delikatnym szlifem, a potem kilkoma warstwami lakierów - są szanse, że ewentualny schodek się wyrówna. A BRDM-2 chodzi mi po głowie, ale nie mam jeszcze żadnego konkretnego upatrzonego. Może się czymś zainspiruję tutaj.
  6. No nie, bo tu akurat bazą jest Pale Green AK RC, więc (prawie)zupełnie inny kolor. Kolor Tamiya stanowił dla mnie ostatni raz bazę jakieś trzy modele temu. Do odcienia też się proszę tak znowu nie przywiązywać - po filtrach i brudzeniu zmieni się jeszcze bardziej. Jak mi będzie pasował bardziej żółty, to takie filtry dostanie i się nasyci No i jeszcze raz powtarzam - moje modele nic nie mają do ruskiej zieleni, chyba, że akurat wychodzi ona jako kolor bazowy, pod nowym kolorem SMB - nic nie poradzę, że był jasny, płowy i płowiał z każdym rokiem na słońcu. Jak trafi mi się oryginał w ciemniejszym jego odcieniu to obiecuję to zaakcentować. No i ostatnia rzecz - mam wszystkie te modele cały czas na swojej półce i postawione koło siebie naprawdę nie są aż tak monotonne i jednokolorowe. Znaki będą i na podstawce pod tego T-34 i pod Unimoga 404 - a propos, Unimog będzie bardzo ciemno zielony. Cena... i tak i nie. Sam bym pewnie nie kupił tego zestawu bez wyraźnej potrzeby (np. muszę mieć znaki, bo tak mam na zdjęciu oryginału), z drugiej strony, jak już się kupi, to nie wiem ile modeli trzeba zrobić, żeby zużyć cały zestaw. Więc to inwestycja na lata. Pozdrawiam!
  7. Też zbierałem kwity na Marinę, mam coraz więcej zdjęć chorwackich wozów, ale też nie mogę się jakoś przemóc... Nie przemyślałem, że tu będzie podobny problem. Ale mimo to zainwestowałem ostatnio w literaturę przedmiotu, może się czymś zainspiruję. :Piwo:
  8. Warto pamiętać, że tak samo jak 4BO, SMB też niejedno ma imię, więc różnice w kolorystyce i odcieniach są nieodzowne
  9. Nie. Nie wiem, czy był jakikolwiek T-34-85 nieprzemalowany przez JNA na swój kolor. Trafiają się jaśniejsze i ciemniejsze, niemniej ogólna zasada jest taka, że im starsza farba SMB tym jaśniejsza i bledsza. Inna sprawa to jakość przemalunków, przez co po 30 latach użytkowania wiele z tych czołgów wyglądało tak:
  10. A powinien przypominać?
  11. To nie ja, to oni!
  12. Powoli malujemy... Cóż... muszę przyznać, że nieźle wkopałem się z tym modelem... Odtworzenie kamuflażu, który choć kolorowy i ciekawy to - obiektywnie mówiąc - w rzeczywistości był brzydki jak noc i namalowany byle jak praktycznie mnie przerosło... Przemalowywałem ten kamuflaż 2-3 razy, kombinując z aerografem, pędzlem, lakierem do włosów... ostatecznie jest to połączenie lakieru do włosów, aerografu i poprawek pędzlem. Jestem niesamowicie ciekawy (i przerażony jednocześnie...), co z tego wyjdzie po weatheringu. Na razie - jest źle. Ale w sumie tak powinno być - taki paradoks. Pozdrowienia!
  13. Niezmiennie podziwiam, jak zawsze. Podziwiam tym bardziej, że - pomijając to, że nawet bym tak nie umiał - to zwyczajnie mi się nie chce aż grzebać przy modelach ostatnimi czasy - ale na inne tak zdetalowane z przyjemnością patrzę i się inspiruję.
  14. Można poczytać. https://www.kfs-miniatures.com/1-35-t-34-85-yugoslav-wars-budowa-cz-1/
  15. Drugi teciak gotowy do maziania. Nic już więcej nie wymyślę - no, może poza podmianą kijowego lejka i za małej trójkątnej bańki. Niedługo, mam nadzieję, tekst z budowy będzie na KFS-miniatures. Do zdjęć połapałem wszystko na blu-tack. Nawet z grubsza przypomina oryginał.
  16. Znając specyfikę rejonu, to raczej za te czołgi to bym dostał po głowie w Chorwacji i połowie BiH. Ale spokojnie, będzie kiedyś w końcu coś też i z drugiej strony... Serce bije po polskiej stronie. Im więcej wiem o rozpadzie Jugosławii, tym mniej utożsamiam się z którąkolwiek ze stron. W sumie to nigdy się nie utożsamiałem. Dotychczasowe wybory modelarskie były podyktowane wyłącznie tym, jaki pojazd mi się kolorystycznie podobał. Jak uznawałem, że może być z tego fajny model, to brałem się do roboty. A że nie przemawia do mnie 90% pojazdów wysprejowanych w jakieś dziwne kolory, to i wybór mi się zawęził... Ale jak już się rzekło - będzie niedługo i coś z HV i z ArBiH. Mam nadzieję.
  17. Takie tam moje próby z poprawieniem faktury odlewu. Zaczyna to nawet jakoś wyglądać - jak czołg chyba. Najgorsza robota, czyli przygotowanie gumowych osłon trwa... Pozdrowienia!
  18. Cześć i czołem, Czasu pieruńsko mało, ale jakoś dowlokłem się do - prawie - końca bojów z kadłubem. Bojów, bo ten Miniart to taki... no niby ładny, ale im dłużej go kleję, tym bardziej uważam, że to nie jest model do sklejania na lajcie. Ciągle coś trzeba mierzyć, poprawiać, czasem coś nie do końca pasuje, czasem, jest totalnie bez sensu rozdrobnione. Specyficzny kawał plastiku. Poskładany na sucho do zdjęć.
  19. Szczerze? Ja też czekam. dzięki!
  20. W sumie to poklejony. Gąsienice niby są "workable", ale były tak delikatne, że skleiłem je na amen na kołach - które zamierzam zdjąć razem z nimi przed malowaniem. Fajny modelik. Gdyby nie drobne przeróbki, to byłby do zrobienia w max dwa wieczory. Pozdrowienia!
  21. No więc czas na kolejny update. Model poskładany - poza gąsienicami, które zostawiłem sobie na deser. Zrobiłem sobie jakieś przymiarki z bambetlami. Nie wiem co ostatecznie zostanie na modelu i gdzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.